Co zrobić z tą kobietą ?

27.11.10, 12:57
2 lata temu przebojem wdarła się w moje życie kobieta. Miała 20 lat, całkiem ładna i miła i widać było że jej na mnie zależy. Ja byłem akurat po dużych perturbacjach życiowych i jedyne czego chciałem w życiu to święty spokój. Nie tyle ona mnie nie interesowała co wogóle nie byłem zainteresowany zwązkiem, z kimkolwiek. Jej niestety trudno było to zrozumieć. Nie mniej jednak utrzymywaliśmy kontakt, taki po prostu zwyczajny, spotykaliśmy się co pewien czas pogadać. Ona zaczęłą się zpotykać z jakimś innym facetem i ułożyła sobie z nim życie. Ja zacząłem czuć do niej coś więcej i na jednym z naszych spotkań wyznałem jej miłość. Wtedy ona powiedziała mi że ma już kogoś i to od dawna, że są zaręczeni i zamierzają się pobrać. Nie ukrywam że poczułem pewne ukłucie, nawet dość mocne tymbardziej że nigdy nie wspominała o tym że ma kogoś. Znów na pewien czas straciłem grunt pod nogami, ale po tym wszystkim spotkałem się z nią i powiedziałem że akceptuję to i życzę jej szcześcia z nim i podziękowałem jej za ten czas naszej znajomości. Ogarnąłem się nieco i znów zacząłem żyć swoim życiem, ale ona nie daje mi spokoju. Co i rusz wysyła mi kartki na święta, życzenia urodzinowe, imieninowe, a także najróżniejsze pozdrowienia. Z racji faktu, że zmieniłem numer telefonu, a nie chciałem by ona miała mój nowy numer to napisałem jej list, w ktorym wyjaśniłem jej że ona ma swoje życia a ja swoje, że nie chcę aby mi przysyłała kartki czy życzenia i chce żeby mi dała spokój tak jak ja dałem jej. Ona niestety tego nie rozumie. Co gorsza, ja mieszkam w dość małym mieście i pomimo że staram się nie bywać tam gdzie ona bywa to czasem spotykamy się choćby po prostu na ulicy. I ona widząc mnie zawsze podlatuje, pyta co tam u mnie, jak leci itd. Nie podoba mi się to bo rozdrapuje mi zabliźnione już rany, ale ona tego nie rozumie. Nie wiem czy jest tak głupia czy wyrachowana ? Nie wiem jak do niej dotrzeć, aby mi dała spokój tymbardziej że jest już mężatką. Ja jestem dość spokojnym mężczyzną, ale gdy ją widzę na ulicy i mam świadomość jej zachowania to aż się we mnie gotuję. Ona potrafi podejść do mnie, zagadać i iść cały czas ze mną ramie w ramie i zupełnie nie reguje na to że chcę by mi dała spokój. Nie chcę aby doszło do tego że w końcu nie wytrzymam i w przypływie nerwów ją publicznie uderzę. Nie wiem co z nią zrobić i koniec końców żałują, że ona wogóle pojawiła sie w moim życiu. Tymbardziej że ja jej do niego nie prosiłem tylko sama się swego czasu chciała wprosić. Nie wiem jak postąpić bo nie chcę zrobić czegoś głupiego, a ona może do tego doprowadzić.
    • horpyna4 Re: Co zrobić z tą kobietą ? 27.11.10, 13:18
      Nic nie zrobisz. Boy pisał (i słusznie), że "w tym największy jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz".
    • clarissa3 Re: Co zrobić z tą kobietą ? 27.11.10, 13:50
      nigdy nie rozumialam dlaczego niby mam udawac na ulicy ze kogos nie znam jesli znam?

      Czy 'dzien dobry' mowi sie jedynie ludziom z ktorymi sie ma intymne plany zyciowe? Zastanow sie!

      Wysylanie kartek z zyczeniami to kulturowa sprawa - dla wielu ludzi 'tak wypada'.

      Wydaje mi sie ze ona chce ci tym wszystkim powiedziec ze pomimo ze cie odrzucila, nie widzi jako partnera ds. intymnych, to jestes wg. niej ok. Ze nie ma powodu by cie omijac. Wyluzuj, zdystansuj sie, nie odbieraj tego az tak osobiscie - ona chce sie zachowywac kulturalnie, i chwalic!
      • freemarek26 Re: Co zrobić z tą kobietą ? 27.11.10, 14:03
        A ja chcę jej powiedzieć, że to wszystko to dla mnie przeszłośc do której nie chcę wracać. Jeśli chce się zachować kulturalnie dlaczego nie rozumie jeśli kilkadziesiąt razy mówię jej że chcę by dała mi spokój. Jej zachowanie jest dla mnie toksyczne i nienormalne. Ty byś chciała żeby jakiś facet zaczepiał Cię na ulicy i chodził za Tobą, przysyłał ci kartki, listy ? Momentalnie byś pewnie wylądowała na policji z ostakrżeniem o stalking. A on przecież po prostu Cię lubi. Tak ciężko zrozumieć ?
        • kalllka Re: Co zrobić z tą kobietą ? 27.11.10, 14:41
          no to jej powiedz.
          • freemarek26 Re: Co zrobić z tą kobietą ? 27.11.10, 14:42
            Powiedziałem już kilkanaście razy.
            • kalllka Re: Co zrobić z tą kobietą ? 27.11.10, 15:28
              to po co mowisz, ze chcesz?
              • freemarek26 Re: Co zrobić z tą kobietą ? 27.11.10, 17:45
                Nie rozumiem twojej wypowiedzi. Rozwiń myśl. Jak chcę by ona się ode mnie odczepiła i już wielokrotnie jej to mówiłem.
                • kalllka Re: Co zrobić z tą kobietą ? 27.11.10, 19:59
                  prosze bardzo.
                  mysle, ze chcialbys ale ci nie wychodzi, bo wciaz jestes urazony tym, ze nie byles w jej zyciu wystarczajaco wazny i wciaz dajesz jej to do zrozumienia.
                  a ona?-mysle, ze czuje sie troche winna wiec nadrabia mina i kartkami imieninowymi.

                  ps
                  wszystko to widac w Twoich wypowiedziach bo maja charakter retoryczny i scisle prywatny.
                  nie nawiazujesz ani w ogole ani w szczegole logicznego kontaktu z odpowiedziami forumowiczow.
                  mysle wiec, ze migasz sie lub inaczej ujmujac-gladko wykpiwasz nie mieszkajac,,
                  wykpiwasz sam siebie, ze czekasz. wciaz czekasz az odezwie sie ta wlasciwa-jedyna.
                  • freemarek26 Re: Co zrobić z tą kobietą ? 27.11.10, 21:15
                    Nie chcę żeby cokolwiek nadrabiała, chcę żeby się odp....liła !!
                    • kalllka Re: Co zrobić z tą kobietą ? 28.11.10, 01:19
                      no to, w takiej sytuacji- jesli powiedziales jasno ,a ona nadal Cie neka to czas zawiadomic jej meza, policje i odpowiednie sluzby. masz przeciez kartki od niej, swiadkow spotkan ( znajomi przyjaciele ) czy tez inne dowody.
                      moze to rzeczywscie sprytny stalking. bardzo rozpowszechniony przez siec bo gleboko ukryty pod pozorami. rozpoczynajacy sie od niewinnej znajomosci- korespondencji ( tez mailowej) przez podszywanie sie pod znajome osoby ( z ksiazki adresowej) podgladanie telefonowanie z cudzych numerow( przekierowania) i na zmianie hasel dostepowych do poczty, rutera a nawet serwera- konczacy.sie.
                      fiszingowanie dzisiaj to raczej zbieranie danych i prywatnych informacji w celach -"cichego" ich wykorzystywania. zastanow wiec czy dawno poznana pani nie wie na Twoj temat wiecej niz wiedziec powinna? czy nie pelnisz jakich istotnych- waznych funkcji, badz czy posiadasz atrakcyjne kontakty? zastanow czy to tylko "dawna milosc" jest przedmiotem tylu awansow z jej strony i staran? czy moze jednak Twoja nadwrazliwosc i wyobraznia?
                      bo choc sama bylam niedawno swiadkiem proby wykrecenia, a pozniej wkrecenia goscia w wygodny dla stalkerow uklad i wiem dobrze jak taka "zapadka" dziala to i wiem tez, ze dla dwoch osob jedno, nie zawsze znaczy to samo. nie dziw sie wiec, ze probujac zracjonalizowac sytuacje, staram dopytac i ujawnic jak najwiecej szczegolow- postawic po obu stronach- nie osadzajac. w koncu to tylko otwarte forum . publiczne forum tematyczne, z ktorego korzystaja tak swiadomi pedofile, matki karmiace, profesorki, reklamiarze (przede wszystkim ) jak i nierozwazni kierowcy bombowcow.



                      • freemarek26 Re: Co zrobić z tą kobietą ? 28.11.10, 08:40
                        Słuchaj, moim zdaniem ona jest po prostu "toksycznie sympatyczna". Nie rozumie, że coś co dla niej jest czymś być może sympatycznym i miłym, dla kogoś innego takie być nie musi. I nie jest. Ona tego nie chce zrozumieć, dlatego jest to dla mnie toksyczne.
                        • to.niemozliwe Re: Co zrobić z tą kobietą ? 28.11.10, 20:09
                          Moze ma poczucie winy wobec ciebie i zaglusza je przyjmujac poze serdecznosci. A ty odgrywasz role ofiary, ale winisz za to ja. I nam sie skarzysz...
                          • robroy_2 Re: Co zrobić z tą kobietą ? 28.11.10, 20:48
                            Jak odgrywa rolę ofiary, skoro chce mieć święty spokój. Gdyby było tak jak piszesz to chyba sam dążył by do spotkań z nią i robił minę zbitego psa. Tymczasem tu jest dokładnie odwrotnie. Jakoś bardzo dopatrujecie się tu spisków.
                            • to.niemozliwe Re: Co zrobić z tą kobietą ? 28.11.10, 21:02
                              Uwazam, ze sa proste sposoby splawienia niechcianej osoby, wystarczy byc chamskim, kwestia natezenia. Dlatego pytam o uklad poczucie winy/ofiara.
                              W dodatku ta rola ofiary budzi jego agresje, bo przywoluje wyparte negatywne oceny. Skutecznym sposobem jest porozmawianie z jej mezem, choc tak naprawde autor watku nie powinien zrywac tej znajomosci, tylko zracjonalizowac i zobiektywizowac sytuacje - i wyjsc z tego wzmocniony. On nie ucieka przed niz, tylko swoja reakcja na nia, czyli...przed soba. A tego czynic nie warto.
                              • no-jak-nie Re: Co zrobić z tą kobietą ? 28.11.10, 21:21

                                > Uwazam, ze sa proste sposoby splawienia niechcianej osoby, wystarczy byc chamsk
                                > im, kwestia natezenia. Dlatego pytam o uklad poczucie winy/ofiara.

                                Masz racje. Facet po prostu jest uległy i mało konkretny.
                                Przykład, podlatuje taka i gada jak najęta "nie mam ochoty z tobą rozmawiać mogłabyś już sobie iść?"

                                Po co w ciągać osoby trzecie? Co sam biedny żuczek nie potrafi spławić? :-)
                                • elisa-betha Re: Co zrobić z tą kobietą ? 28.11.10, 21:33
                                  No widocznie nie. Piszesz tak jakbyś nie wiedziała jakie kobiety bywają nachalne. A ta to moim zaniem wyrafinowana psycholka. Może świadomie gościa prześladuje ? Może mści się za to że kiedyś nie odwzajemnił jej uczucia ?
                                  • no-jak-nie Re: Co zrobić z tą kobietą ? 28.11.10, 21:38
                                    elisa-betha napisała:

                                    > No widocznie nie. Piszesz tak jakbyś nie wiedziała jakie kobiety bywają nachaln
                                    > e. A ta to moim zaniem wyrafinowana psycholka. Może świadomie gościa prześladuj
                                    > e ? Może mści się za to że kiedyś nie odwzajemnił jej uczucia ?

                                    Psycholką można nazwać kobietę która nęka, wydzwania, narzuca się itd a tu wygląda na to że gość po prostu mało stanowczo niewiastę spławiał. Moim zdaniem. Kartka na święta i rozmowa na ulicy to nie są jakieś wymyślne metody nękania prawda? :-)
                                    Tak naprawdę nie z nią jest problem ale z autorem wątku...
                                    • elisa-betha Re: Co zrobić z tą kobietą ? 28.11.10, 22:01
                                      Moim zdaniem jednak z nią coś nie tak. Ja sobie nie wyobrażam, żeby jakiś znajomy facet powiedział mi że nie życzy sobie mojego towarzystwa i żabym dalej mu się narzucała. Jest to już wówczas złośliwość, szczególnie jeśli wiem że zależy ma tym bym właśnie tego nie robiła. Moim zdaniem kobieta mści się za zranione uczucia z przeszłości. Wie że on nie jest zachwycony jej widokiem i dlatego mu się narzuca. Wstyd mi za takie kobiety.
                                      • no-jak-nie Re: Co zrobić z tą kobietą ? 28.11.10, 22:09
                                        Może niezbyt rozgarnięta a może nie? :-)
                                        Moja mama choć (na marginesie osoba inteligentna) gdy nie odpowiem na zadane przez nią
                                        nazbyt osobiste pytanie uważa że nie dosłyszałam i ponawia pytanie :-) Tak więc widzisz nie zawsze i nie wszystko może być złośliwością.

                                        Jeśli autor wątku niezbyt stanowczo okazuje brak zainteresowania rozmową o pogodzie (a tak obstawiam) to może to być sygnał dla owej kobiety "o no to super pogadamy sobie". Może tak być?
                                • to.niemozliwe Re: Co zrobić z tą kobietą ? 28.11.10, 21:38
                                  Tak, moze tez miec silny rys uleglosci i leka sie zerwac kontakt, nawet jesli jest wykozystywany. Mozna by zapytac o to, czy ma dominujacego ojca?
                                  • no-jak-nie Re: Co zrobić z tą kobietą ? 28.11.10, 21:40
                                    > Tak, moze tez miec silny rys uleglosci i leka sie zerwac kontakt, nawet jesli j
                                    > est wykozystywany. Mozna by zapytac o to, czy ma dominujacego ojca?

                                    Niekoniecznie ojca, dominująca matka odegra podobną rolę z "ofiarą"
                                    • to.niemozliwe Re: Co zrobić z tą kobietą ? 28.11.10, 21:47
                                      Nie, to dominujacy ojciec i kompensujaca to nadopiekuncza matka ksztaltuja uleglego mezczyzne majacego trudnosc w powiedzeniu "nie" kobiecie.
                                      • no-jak-nie Re: Co zrobić z tą kobietą ? 28.11.10, 22:06
                                        > Nie, to dominujacy ojciec i kompensujaca to nadopiekuncza matka ksztaltuja uleg
                                        > lego mezczyzne majacego trudnosc w powiedzeniu "nie" kobiecie.
                                        Tak? Przecież wzorzec z takiego układu jest zupełnie inny, to facet decyduje a kobieta ulega :-)
                                        To dominująca matka może "odwalić" tę krecią robotę.
                                        Wpływy dominującej kobiety w domu rodzinnym mogą przyczynić się do uległości mężczyzny poszukującego w dorosłym życiu podobnego układu (brak asertywności etc.)
                                        Ale przecież niekoniecznie bo z pod skrzydeł "silnej" matki może wylecieć całkiem poprzeczny ptaszek stający na każdym kroku kobiecie okoniem.
                                        • to.niemozliwe Re: Co zrobić z tą kobietą ? 28.11.10, 22:19
                                          To sie zdecyduj, czy moze, czy nie, bo drugie zdanie przeczy pierwszemu.
                                        • no-jak-nie Re: Co zrobić z tą kobietą ? 29.11.10, 08:36
                                          Nic nie przeczy, po prostu nie jest powiedziane że właśnie osobnik którego wychowywała dominująca matka skazany jest na układ który widział w domu rodzinnym może się też okazać że taki ktoś (w zależności) od charakteru przeciwstawi się _temu_ i będzie zachowywał się na opak w stosunku do uległego. Pokazałam Ci tylko dwie opcje.
                                • beata-12345 Re: Co zrobić z tą kobietą ? 06.12.10, 10:54
                                  Są psycholki, które trudno spławić. Mój facet miał taką koleżankę w pracy. Nawet jasne stwierdzenie, że jest z kimś w związku i jest szczęśliwy, nie pomaga. Chociaż razem już nie pracują, ciągle zaprasza go na kawę, pisze mejle, jakieś pierdoły wypisuje, zero samokrytycyzmu
    • anbale Re: Co zrobić z tą kobietą ? 27.11.10, 13:55
      ale dlaczego właściwie tak bardzo Ci to przeszkadza?
      Przecież nie wdziera się siłą w Twoje życie, po prostu spontanicznie, jak to młoda dziewczyna, reaguje na Twoj widok. A czemu Ci przeszkadzają kartki w życzeniami imieninowymi- tego juz zupełnie nie pojmuje
      • freemarek26 Re: Co zrobić z tą kobietą ? 27.11.10, 13:59
        Po prostu mi przeszkadza. Nie chcę mieć z nią do czynienia a ona tego nie rozumie. Zakończyłem etap znajomości z nią i nie widzę siebie w jej życiu w jakiejkolwiek roli ani jej w moim. Czy muszę wyprowadzić się z miasta aby dała mi spokój ? W końcu zrobię coś czego wszyscy pożałujemy a przecież nie o to chodzi.
        • crazy_witch Re: Co zrobić z tą kobietą ? 27.11.10, 18:27
          No to zrob to na co czekasz, widac inaczej nie rozumie. Ten typ tak ma.
          • titta Re: Co zrobić z tą kobietą ? 06.12.10, 16:17
            Ten typ tak ma?
            Z opisu wyglada, ze dziewczyna po prostu chciala sie zaprzyjaznic i traktuje go jak dobrego znajomego.
            Moze po prostu zupelnie nie wiedziec, ze ten pan nie moze sie na nia patrzyc. Bo tez troche dziwnie sie zachowuje...
            • robroy_2 Re: Co zrobić z tą kobietą ? 06.12.10, 18:39
              Z tego co napisał "ten pan" wynika, że jej o tym mówił i to nie raz.
        • dzanky Re: Co zrobić z tą kobietą ? 27.11.10, 18:36
          Czy ona dalej Ci sie podoba i nie jest Ci obojetna?
          Jakie emocje wlasciwie do niej teraz czujesz?
          • freemarek26 Re: Co zrobić z tą kobietą ? 27.11.10, 18:45
            Wizualnie mi się podoba, choć nie tak bardzo jak kiedyś. Odkąd poznała swojego obecnego męża to z ładnej i wizualnie skromnej kobiety zmieniła się w tzw. "turboblondynę". A więc włosy jaskrawy blond, mocne solarium, tipsy itd. Kiedyś była mi bardzo bliska i kochałem ją. Dzisiaj jak ją widzę to resztki tej miłości mieszają mi się z pogardą i politowaniem. Nie chciałbym z nią dziś być nawet gdyby było to możliwe. Ona ma swoje życie i ja to akceptuje. Nie interesuje mnie co się w nim dzieje ani jak ona żyje. Tymczasem ona co i rusz mnie "zaczepia" co mnie po prostu męczy. Niezwykle toksyczna kobieta pod tym względem.
            • dzanky Re: Co zrobić z tą kobietą ? 27.11.10, 19:32
              wczesniej napisałes:
              Nie tyle ona mnie nie interesowała co wogóle nie byłem zainteresowany zwązkiem, z kimkolwiek. Jej niestety trudno było to zrozumieć. Nie mniej jednak utrzymywaliśmy kontakt, taki po prostu zwyczajny, spotykaliśmy się co pewien czas pogadać.

              Wczesniej tez chciales swiety spokoj i nie byles nia zainteresowany, a jednak spotykales sie czasem, zeby pogadac. Dlaczego teraz czujesz do niej litosc i pogarde, a wczesniej nie? Chyba nie z powodu zmian w wygladzie? Moze czujesz sie wciaz zraniony i upokorzony jej odrzuceniem, a jej widok przypomina Ci to rozczarowanie?
              • freemarek26 Re: Co zrobić z tą kobietą ? 27.11.10, 21:23
                Spotykaliśmy się. Ona ze mną, ja z nią. Po prostu, bez żadnych podtekstów, bynajmniej z mojej strony. Litości do niej nie czułem i nie czuję, pogardę natomiast tak i właśnie z powodu tego że się mi narzuca. Po prostu widzę ją i już wiem, że będę musiał przez to przechodzić. Jest upierdliwa jak komar na polu namiotowym.
                • crazy_witch Re: Co zrobić z tą kobietą ? 27.11.10, 21:56
                  Ja chyba znam to uczucie. Powiedz jej nastepnym razem,ze nie masz jej nic do powiedzenia.
            • seth.destructor A g... prawda 28.11.10, 12:33
              Problem to masz ty, a nie ona. Wysyłanie kartek świątecznych i rozmowa na ulicy? To cię boli? Bo co, jak ona sobie ułożyła życie to się nagle obudziłeś i zakochałeś? I teraz mścisz się na niej za swoje otępienie? Ponosisz konsekwencje swojego wyboru. Twój spokój polega na tym, że jesteś zazdrosny jak pies ogrodnika. Sam nie wziął, ale drugiemu nie da. Weź się nie zachowuj jak dzieciak. Normalnie puszczasz focha, bo dziewczyna chce traktować cię przyjaźnie. Wstyd.
              • freemarek26 Re: A g... prawda 28.11.10, 13:19
                Ale ja jej nie traktuję przyjaźnie. Czy to takie k...wa trudne do zrozumienia ? Czy muszę być jej przyjacielem bo ona tak chce ? A ja chcę mieć święty spokój i g...wno ją to obchodzi więc dlaczego mam się przejmować tym że ona potrzebuje mojej przyjaźni czy ch...j wie czego tam ? Czy wy macie obowiązek przyjaźnienia się z każdym kogo spotykacie na ulicy ? Robicie to chyba z tym z kim chcecie, a może się mylę ? Mam w d... ją i jej faceta, ale ona czegoś ode mnie chce i widzę, że bez strzału w mordę się chyba nie obejdzie !!
                • gadagad Re: A g... prawda 28.11.10, 14:29
                  Najpierw sprawdź ile cię ten "strzał" będzie kosztował. Jeżeli nie jesteś "notowany", to dostaniesz za napaść zawiasy, ale i tak wyrok komplikuje życie,bo po za tym babka sobie na twój koszt zrobi generalkę szczęki, co może kosztować nawet kilkadziesiąt tysięcy. Bo jeden implant kosztuje 2-4 tys., a może się okazać, spowodowane tobą uszkodzenie wymagają wymiany całego garnituru.
                  • freemarek26 Re: A g... prawda 28.11.10, 14:32
                    No więc cały czas czekam na rady, bo naprawdę nie mogę zaręczyć że któregoś dnia mnie szlag nie trafi. Wk....wia mnie, że musiałem trafić na taką idiotkę.
                    • gadagad Re: A g... prawda 28.11.10, 14:47
                      Zabawne, że flirtujesz w myśli z publiczną agresją fizyczną, która obróci się przeciw tobie, a bojisz się kompromitacji jej słownej, za którą nic ci nie grozi. Piszesz, że miasto małe, tak jak się do kobiety na głos rozewdrzesz,- zostaw mnie babo, nie mam kasy, nie pójdę z tobą na numerek-, to przy jej zaczepianiu ciebie, ma kobieta przechlapane. A że, ona ciebie zaczepia, jesteś czysty.
                    • to.niemozliwe Re: A g... prawda 28.11.10, 20:35
                      Daj znac jej mezowi, ze ona kreci sie za toba. ;)
                    • kahamira Re: A g... prawda 06.12.10, 12:39
                      a ja bym sobie na Twoim miejscu znalazła dziewczynę i przestała się przejmować jakimiś bylymi koleżankami, a laska widząć że masz kogoś sama też się odczepi
                    • cojakco Re: A g... prawda 06.12.10, 13:54
                      W..wia Cię, że się zakochałeś, a ona ułozyła sobie życie. To wcale nie znaczy, że jest idiotką. To znaczy, że Ty nie umiesz przełknąc porażki.
                      • robroy_2 Re: A g... prawda 06.12.10, 18:41
                        Mni to śmierdzi i to na kilometr. Babka nagle zrobiła się taka życzliwa i otwarta, a o tym że ma kogoś swego czasu jakoś nie raczyła powiedzieć. Jeśli facet spotyka się z nią, mówi że akceptuje jej wybór i życzy szczęścia, to daj Boże tylko takich facetów. Moim zdaniem pokazał klasę jak mało kto, czego niestety nie można powiedzieć o niej.
                    • looxie Re: A g... prawda 06.12.10, 14:43
                      Hahaha... a to historia!
                      Nie ulega wątpliwości, że dziewczyna Ci się naprzykrza i że powinna dać ci spokój, skoro ją o to poprosiłeś.
                      Co nie zmienia faktu, że strasznie mnie bawi Twoja historia. Interpretuję ją tak, że zadurzyła się w Tobie młodziutka i skromna dziewczyna, a Ty (Tragiczny Romantyk?) odrzuciłeś jej uczucie. Nie miałeś jednak nic przeciwko byciu adorowanym i wielbionym, wiec spotykałeś się z nią regularnie. Przywiązałeś się do niej, wyznałeś jej miłość... co jest szalenie romantyczne, ale z tego, co piszesz wnoszę, że to była miłość kawiarniano-platoniczna, trochę takie Werter z Ciebie. To nie na wyrost to wyznanie było? Dziewczyna już wtedy nic od Ciebie nie chciała, i słusznie, skoro znalazł się jakiś bardziej zdecydowany mężczyzna. Nie zostało Ci nic tylko pogardzać :) Oj, chłopie, niedaleko u Ciebie od miłości do pogardy.
                      Rozumiem, że jak była zakochana w Tobie, to wyglądała jak szara myszka. Potem poznała tego drugiego, zmieniła się fizycznie (oczywiście pogarda dla tipsów jest obowiązkowa) - czy to nie wtedy wyznałeś jej miłość? Kiedy już była z tym drugim i wygladała inaczej? No i tak się skończyło Twoje wielkie złudzenie, teraz ją chcesz bić za coś, co sam robiłeś przez wiele miesięcy - zauważ, że nie przeszkadzało Ci przyjaźnienie się po tym, jak Ty ją odrzuciłeś. Ale już jej szczęście jest Ci solą w oku. Ani Twoja przyjaźń, ani Twoja miłość nie były szczere. Ogarnij się.
                      looxie
                      • robroy_2 Re: A g... prawda 06.12.10, 21:09
                        Nie kochał jej wtedy więc co ? Miał ją na siłę "przygarnąć". Poza tym nie wiemy jak wyglądało to ich przyjaźnienie się, a jeśli klientka mając już drugiego adorowała tego to nie wystawia sobie dobrego świadectwa.
                  • gadagad Re: A g... prawda 28.11.10, 14:51
                    No, żebyś był w porządku, możesz ją uprzedzić, że jak jeszcze raz cię zaczepi, to jej momentalnie taki numer zrobisz.
                • ferro2 Re: A g... prawda 06.12.10, 14:29
                  freemarek26 napisał:

                  > Ale ja jej nie traktuję przyjaźnie. Czy to takie k...wa trudne do zrozumienia ?
                  > Czy muszę być jej przyjacielem bo ona tak chce ? A ja chcę mieć święty spokój
                  > i g...wno ją to obchodzi więc dlaczego mam się przejmować tym że ona potrzebuje
                  > mojej przyjaźni czy ch...j wie czego tam ? Czy wy macie obowiązek przyjaźnieni
                  > a się z każdym kogo spotykacie na ulicy ? Robicie to chyba z tym z kim chcecie,
                  > a może się mylę ? Mam w d... ją i jej faceta, ale ona czegoś ode mnie chce i w
                  > idzę, że bez strzału w mordę się chyba nie obejdzie !!

                  jestes dalej w niej zakochany i zly na siebie, a biedna dziewczyna dostaje po lbie za Twoja nieudolnosc, mogles ja miec ale byles w zlym stanie psychicznym, czy ona nadal winna ???
              • elisa-betha Re: A g... prawda 28.11.10, 14:30
                twoja wypowiedź jest jałowa ponieważ bez względu na jego motywacje facet ma prawo do spokoju. Zaakceptował to że ona ma swoje życie, pokazał klasę życząc jej powodzenia (gdzie tacy faceci ?!) i uszanował jej wolę. Niestety ona nie potrafi mu się odwdzięczyć tym samym i uszanować jego woli, szczególnie jeśli wielokrotnie ją o to prosił. Niestety, ale to jej a nie jego zachowanie zakrawa tutaj na "wioskę".
                • seth.destructor Re: A g... prawda 28.11.10, 15:55
                  Nieorawda. Ona nie jest natarczywa, nie nachodzi go w domu, nie histeryzuje. Po prostu zachowuje się kulturalnie.
                  Dać w mordę za wysłanie kartki świątecznej czy cześć, co słychać na ulicy? Mizantropia jak się patrzy. A potem za granicą się dziwią, czemu Polacy tacy skwaszeni chodzą.
                  • kobieta_z_polnocy Re: A g... prawda 28.11.10, 16:19
                    A moim zdaniem ona się więcej niż narzuca. Pewnie kręci ją to, że ma (byłego) adoratora w okolicy i wykorzystuje każdą okazję do tego, by sobie poprawić samopoczucie. Czy wyrachowana? Raczej głupiutka i samolubna, bym powiedziała.

                    Skoro facet wprost mówi, że nie chce z nią kontaktu, to wysyłanie kartek i nagabywanie na ulicy staje się pseudo-uprzejmością i z poprawnymi stosunkami nie ma nic wspólnego.
                    • elisa-betha Re: A g... prawda 28.11.10, 18:21
                      Dokładnie o to mi chodzi ! Nie wiem czy ona poprawia sobie samopoczucie, ale zwykła ludzka empatia powinna jej podpowiedzieć, że jeśli człowiek nie chce mieć z nią do czynienia to powinna to uszanować. Nie wiem dlaczego ten pseudopsucholog tak się przyczepił do tego "dzień dobry" na ulicy, bo przecież facet pisze że nie chodzi tu o "cześć" czy "dzień dobry", ale o to że ona potrafi "towarzyszyć" mu na ulicy przez dłuższy czas pomimo iż on tego nie chce. Wyjątkowy typ wyrafinowanej baby. Albo wyrachowanej albo głupiej.
                      • beata-12345 Namolne babsko 06.12.10, 15:56
                        Namolne babsko bez godności. Jak już wyżej wspomniałam, mam to na co dzień, bardzo podobnie zachowuje się koleżanka z BYŁEJ pracy mojego prawie męża. W ogóle jej nie zniechęca fakt, że on jest zajęty, a nawet nie pracuje z nią od kilku miesięcy.
            • cojakco Re: Co zrobić z tą kobietą ? 06.12.10, 13:51
              A to się przypadkiem nie nazywa dysonans poznawczy? Wyolbrzmianie wad czegoś czego nie możemy zdobyć? Turboblondyna? Politowanie? Człowieku masz problem ze sobą, a grożenenie, że ją uderzysz gdy przyśle Ci kartkę świąteczną czy powie "cześć" na ulicy to poważne symptomy.
    • szczurek3 Re: Co zrobić z tą kobietą ? 28.11.10, 16:29
      Jak Ci sklada zyczenia, to odpowiedz:i wzajemnie.
      Jak Cie spotka i chce rozmawiac, to powiedz, ze sie gdzies spieszysz.
      Jak Ci powie czesc to powiedz czesc.
      W takiej sytuacji nie warto byc niemilym i nie warto byc milym.
      Badz chlodno-neutralny. Nie wysilaj sie ani na przyjazn ani na agresje. Miej swoja godnosc. Zbywaj grzecznie minimalnym nakladem energii.
      • crazy_witch najlepsza metoda... 28.11.10, 18:35
        rzucic wiazanka, nic nie kosztuje....Polecam poczytac dawno tu juz nie piszacego komandosa, on mial kreatywne pomysly,,, typu:" ty krasulo, chcesz ogorem w siedzisko? Ty z podpizdziem, ty bez podpizdzia." Naprawde moze pomoc. Bardziej okrzesana metoda choc rownie skutecznie odstraszajaca, to metoda klosowski333, juz nie piszacy autor dosc poczytny na forum. Potrafi odstraszyc swoim bezbrzemiennym stylem w stylu:" Alez doprawdy jakas ty glupiutka, czyz nie zawuwazasz asymetrii na swojej galezi intelektualnej, no nie powiem ci ale wez doroga i spier..." Nic tylko poczytac tych dwoch autorow a naprawde dziewczynie szczeka opadnie nawet nie bedziesz musial raczki i buta uzywac....
    • krwa Re: Co zrobić z tą kobietą ? 06.12.10, 12:04
      Pluń jej w oko. Obrazi się i na 100% i masz spokój na 2000 lat. Nie umiesz inaczej to też zawsze jakiś sposób. BTW słabo sobie radzisz z emocjami. Olej ją. Po prostu.
      • adellante12 Histeryk.. 06.12.10, 12:55
        Dzieciaku - ogarnij sie troche. Naskarż mamusi na nią, swojej albo jej, poskarż sie jej mężowi na jej niecne zachowanie albo....
        Dorośnij i po prostu zacznij być mężczyzną, czas juz wyrosnąć z pieluchomajtek.
        • adellante12 Re: Histeryk.. znaczy sie autor wątku.. n/t 06.12.10, 12:56
        • czwarty.wymiar Twardziel! 06.12.10, 12:59
          Ła, wypowiedź prawdziwego twardziela.
          • adellante12 Re: Twardziel! 06.12.10, 16:11
            Misiu misiu misiu.... Po co kłapiesz dziobem skoro nie wiesz o czym?
            Mamusia wykastrowała bo tatus odszedł jak byłes malutki??
            Nie wiesz co to histeria i czym się objawia to po kiego sie odzywasz... Żeby jeszcze chociaz udało się nie głupio chociaz...
        • empeczy Re: Histeryk.. 06.12.10, 14:03
          to samo sobie pomyslalem. poza tym mnie sie wydaje ze autor watku tak naprawde nie zdaje sobie sprawy, ze jest wku...ony na siebie a nie na te kobiete.
    • three-gun-max Re: Co zrobić z tą kobietą ? 06.12.10, 12:46
      Skoro powiedziałeś jej, że każdy ma swoje życie itd. to teraz ona myśli, że możecie zostać przyjaciółmi. Jako przyjaciel zapewne byłeś dla niej użyteczny: naprawiłeś kompa, podwiozłeś autem, wymieniłeś gniazdko w mieszkaniu. Teraz możesz być użyteczny przy wypłakiwaniu się w ramię po kłótni z nowym chłoptasiem. Przerwij sprawę stanowczo i bez ceregieli. To tylko kobieta więc tego nie rozumie, natomiast Ty powinieneś.
    • angust Re: Co zrobić z tą kobietą ? 06.12.10, 12:51
      Twoje prosby o "spokoj" do woda na Jej mlyn
      dziewczyna poczula sie kiedys odrzucona i teraz cieszy sie na kazda okazje kiedy moze "wbic Ci szpile"
      obojetnosc wydaje sie tutaj jedynym sposobem, kiedy nie bedzie miala swiadomosci jak Ci ciezko moje z czasem da Ci spokoj, a i Ty chyba powinienes przestac patrzec "za siebie"
    • starchaser przeleć ją... 06.12.10, 12:56
      j.w.
    • akle2 Re: Co zrobić z tą kobietą ? 06.12.10, 13:11
      Miałeś, chamie, złoty róg...
      • robroy_2 Re: Co zrobić z tą kobietą ? 06.12.10, 18:44
        Nie miał. Przecież nie byli razem. A czy róg był "złoty" to już nie nam osądzać.
    • kakadu.pl Re: Co zrobić z tą kobietą ? 06.12.10, 13:24
      A może ona jest po prostu z tych uprzejmych i dobrze wychowanych. Dla niej to tylko grzeczność wysłanie kartki, a ty robisz z tego ambaras. Taką samą grzecznością jest pogadanie przez chwilę ze znajomym spotkanym na ulicy. Może jesteś dla niej po prost takim "mało ważnym kimś" z dalekiej przeszłości, a uprzejmość nie pozwala jej przejść obok ciebie na ulicy bez słowa. Jakiś dziecinny ten twój problem. Czy ona w tych kartkach i pozdrowieniach coś ci proponuje? Czy spotkana na ulicy prosi, błaga o uczucie? Czy jest to tylko grzecznościowa wymiana zdań? Myślę że nad-interpretujesz jej zachowanie i pochlebiasz sobie bez powodu.
      • czwarty.wymiar Re: Co zrobić z tą kobietą ? 06.12.10, 13:32
        Może zamiast od razu pisać, należało najpierw przeczytać wypowiedzi założyciela wątku - masz tam odpowiedź na wiele pytań, które postawiłaś.
        • kakadu.pl Re: Co zrobić z tą kobietą ? 06.12.10, 14:03
          czwarty.wymiar napisał:

          > Może zamiast od razu pisać, należało najpierw przeczytać wypowiedzi założyciela
          > wątku - masz tam odpowiedź na wiele pytań, które postawiłaś.

          Przeczytałam, nigdzie nie napisał jaki charakter mają te kartki z pozdrowieniami, i jaki jest charakter tych przypadkowych spotkań na ulicy. Nigdzie nie napisał, że ona mu coś proponuje, jakąś kontynuację związku. Od kiedy to kartki przysłane na imieniny i wymiana zdań na ulicy to jest nękanie?
          Nękanie to przyłażenie pod dom, wystawanie pod oknami, podsłuchiwanie, błaganie o uczucie, straszenie samobójstwem, sceny zazdrości na ulicy, szantaż emocjonalny, próba wpłynięcia na rodzinę i znajomych ofiary.
          W opisanej sytuacji widzę narcystycznego urażonego młodziaka, który nie odróżnia uprzejmości od nękania. Ze zgrozą napisał że ona potrafi iść z nim ramię w ramię po ulicy! No co za bezczelność z jej strony! A jaka rozwiązła! Nic tylko w mordę strzelić.
          Pomysł na danie w mordę, wybitnie źle świadczy o autorze.
          • robroy_2 Re: Co zrobić z tą kobietą ? 06.12.10, 18:47
            Jest to nękanie jeśli jedna ze stronsobie tego nie życzy. Jeśli facet jej powiedział by dała mu spokój, żeby mu nie wysyłała kartek itd. to dlaczego przykładowo ona je wysyła ? On tego nie chce i o na o tym wie, więc nie robi tego dla niego. Więc wychodzi na to że dla siebie. Moim zdaniem babka jest z lekka mściwa i chce mu pokazać co stracił. Typowo kobiece ale małe.
            • po-trafie Re: Co zrobić z tą kobietą ? 06.12.10, 20:08
              moze zachowal sie histerycznie a ona uwaza ze mu przejdzie?
              • robroy_2 Re: Co zrobić z tą kobietą ? 06.12.10, 21:12
                Może. Szczególnie jeśli "zadbała" o to by nie wiedział że ma kogoś. kobiety wszak specjalizują się z umiejętnym zarządzaniu świadomością innych. Tak czy siak nie rozumiem czemu babka nie odpuszcza.
    • ryza_malpa1 Re: Co zrobić z tą kobietą ? 06.12.10, 13:25
      Czyli przez dwa lata przyjaźniłes sie z kobietą, spotykałeś i rozmawiałeś normalnie.
      Ona nie widzi powodu, dla którego tak ma nie byc dalej.
      Sam mówiłes , że spotykałeś sie nią po przyjacielsku, bez zobowiązań więc dlaczego nagle zaczęło ci przeszkadzac , zę jest mężatką?\
      Czy to ze cię odrzuciła musi oznaczac ciężką obrazę i całkowite zakońzcenie kontkatów?
      Byc może ona cie po prostu lubi tak jak lubiła wcześniej.
      To dla niej ciąg dalszy miłej znajomości.
      • robroy_2 Re: Co zrobić z tą kobietą ? 06.12.10, 18:52
        Z tego co rozumiem to facet się w toku tej znajomości zakochał. Ale wygląda na to że to nie była jakaś "przyjacielska" znajomość, skoro ona dbała o to by o swoim facecie czy mężu ten nie wiedział. Więc ja myślę, że tam cały czas była gra, najpierw jej, potem jego. Z biegiem znajomości facet się w niej zadłużył. Piszesz tak jakby wszystkie miłości świata były tymi "od pierwszego wejrzenia". A mało to ludzi, którzy kolegują się od kołyski a miłość przychodzi w wieku dajmy na to 30 lat. Tu widocznie też przyszła z czasem. Facet nie wiedział że ona ma już gacha, poczuł pewne ukłucie bo zaczynał ją widzieć poważnie w swojej przyszłości i tyle. Czasami w życiu dzieją się rzezczy które sprawiają że nic ju ż potem nie jest takie same. Może tak jest w tym przypadku.
    • ankh_morkpork Powiedz jej, że masz inną. 06.12.10, 13:58
      Jak następnym razem zaczepi Cię na ulicy i spyta Cię co słychać, pochwal jej się swoją nową, szczęśliwą, płomienną miłością do Kobiety Twojego Życia.

      Po prostu powiedz jej, skłam jeśli trzeba, że masz kogoś. Poznałeś na delegacji / na szkoleniu / przez internet, macie zamiar się umówić na spotkanie w realu, już się nie możesz doczekać.

      Może wtedy do niej dotrze, że jest dla Ciebie zamkniętą przeszłością. I traktuj ją _obojętnie_, wyrzucaj jej pocztówki, nie odpisuj na sms-y i listy. Nie tłumacz i nie proś, żeby przestała pisać. Ignoruj.
      • ferro2 Re: Powiedz jej, że masz inną. 06.12.10, 14:07

        • theorema Re: Powiedz jej, że masz inną. 06.12.10, 14:57
          a wlasnie ze nieprawda. sama mam identyczny problem. facet za wszelka cene nie chce zrozumiec, ze skoro mnie odrzucil, to nie chce juz jego 'przyjazni", podtrzymywania kontaktu, wysylania linkow do zabawnuch filmikow, proszenia o rade, czy pomoc. niech sie dzieli swoim zyciem z ta, ktora uznal za lepsza i ciekawsza, nastoletnia gowniara. a odczepi oxe mnie, bo na mnie i tak nie robi juz wrazenia, z, ceni moje zyciowe doswiadczenie i madrosc. ja stracilam kilka miesiecy swojego zycia na niego, a on i tak wybral tamta, wrocil do bylej, choc obiektywnie ze mna mial zycie uslane rozami, a tamta mu jeszcze da popalic, bo juz dala szeroki pokaz swoich mozliwosci. I ja wiem, ze on sie boi, ze moze jednak z tamta nie wyjdzie i ze moze bedzie potzrebowal pomocy - wiec sobie mnie tak awaryjnie chce miec w pogotowiu. jest jedyna osoba, koterj wprost odmowilam wspierania, pomocy i wprost mu powiedzialam, zeby sie odczepil. nie do konca zrozumial, ale sie stara.
          wbrew pozorom wydaje mi sie, ze informacja o nowj kobiecie - niewazne czy prawdziwa - moze byc niezla. Po prostu swiadomosc, ze juz nie jestes dla niej potencjalnym pogotowiem, ze jest inna gotowa wydrapac jej oczy za zblizanie sie, powinna ostudzic jej zapaly. A listy, czy kartki zawsze mozesz odeslac do domu z dopiskiem 'nieprzeczytane'. Ewentualnie powiedz jej wprost, zeby sie nie czula winna, bo nie ma czego, to ty na poczatku jej nie chciales i nie masz do niej zalu. i niech nie stara sie zatrzec zlego wrazenia, bo ono w ogole nie istnieje. ja powiedzialam bylemu troche inaczej - ze mnie zawiodl i ze przez sam fakt zadawania sie z taka osoba jak jego byla, do ktorej wraca, wystawil sobie swiadectwo i ze ja "nie utrzymuje stosunkow dyplomatycznych" z osobami, ktore uwazaja za bratnia dusze tak niskich lotow dziewczyny. tylko, ze ja mam koknretne argumenty, zeby tak mowic o jego bylej i aktualnej, wiem, ze ta dziewczyna mu zmarnuje zycie, bo juz to robial dawniej. a ty zdaje sie nic jej mezowi zarzucic nie mozesz, a nawet cieszysz sie jej szczesciem... A w ogole pogadaj moze z jej mezem, jak nic nie da rezultatu.
    • evvik Re: Co zrobić z tą kobietą ? 06.12.10, 14:18
      Albo jesteś trolem, albo kretynem.Sam piszesz,ze przysyła kartki na święta itp, że nie chodzi za tobą specjalnie, tylko zagaduje jak spotkacie sie przypadkiem.Gdzie tu coś dziwnego?Normalni ludzie tak mają-znajomym wysyłają kartki naświęta, pozdrawiają się na ulucy.
      To ty masz kłopot ze sobą.Bo nie bardzo rozumiem-ma udawać ,że ci nie zna?Powinieneś porozmawiać z psychologiem.
      • ferro2 Re: Co zrobić z tą kobietą ? 06.12.10, 14:26

      • robroy_2 Re: Co zrobić z tą kobietą ? 06.12.10, 18:55
        Czyli facet nie ma prawa zamknąć tego rozdziału ?
    • computerro Normalna komunikatywna dziewczyna 06.12.10, 14:44
      A Ty jesteś gbur i kawał chama, jeżeli przeszkadza Ci jej kulturalne zachowanie.

      Ona nie zmieniła swojego zachowania w stosunku do Ciebie. Nie oszukiwała Cię.

      1. Przyszła do Ciebie, kiedy była samotna.
      2. Usłyszała od Ciebie że jej nie chcesz
      3. Znalazła sobie innego
      4. Uczciwie postawiła sprawę, kiedy wyznałaś jej miłość
      5. Jest uprzejma, komunikatywna, nie zrywa z Tobą kontaktu, zawsze jest gotowa do wyjaśnień

      To Ty, bucu, najpierw nie wiedziałeś czego chcesz a teraz chcesz udawać, że jej nie znasz, chcesz udawać, że jej nie było.

      Była. I była wobec Ciebie uczciwa. Nie zrobiła niczego złego, co usprawiedliwiałoby, że traktujesz ją jak powietrze. Ta dziewczyna nie jest powietrzem. I należy ją traktować z kulturą i szacunkiem
      • looxie Re: Normalna komunikatywna dziewczyna 06.12.10, 14:49
        Popieram w całej rozciągłości. Zachowanie autora wątku jest żałosne i niedojrzałe. Myślał pewnie, że dziewczyna będzie całe życie go wielbić i znosić jego humory i "cierpienia".
        Jakoś mu nie przeszkadzało "przyjaźnić się" z nią po tym, jak sam ją odrzucił. A kiedy ona sobie ułożyła życie, to nie chce jej znać i nią pogardza. ROtfl!
        • robroy_2 Re: Normalna komunikatywna dziewczyna 06.12.10, 18:59
          Skoro życzył jej szczęścia to znaczy że ją nie pogardza. Pogardę wznieciła ona swoją natarczywością. Ja na prawdę k....wa nie rozumiem co jest nie tak w tym, że człowiek A chce mieć spokój od człowieka B ?
      • robroy_2 Re: Normalna komunikatywna dziewczyna 06.12.10, 18:57
        Nie wiemy czy jest gotowa do wyjaśnień. Nie wiemy czy cokolwiek wyjaśniała. Poza tym skoro się cały czas spotykali a ona nigdy się nie zająknęła że kogoś ma, to jednak na uczciwość mi to nie wygląda. Jak dla mnie to babka ewidentnie grała do końca na dwa fronty.
    • pwrwro Ale idiota z ciebie 06.12.10, 14:45
      A co takiego zrobiła ci ta kobieta? Że podchodzi i pyta się co u ciebie? jeszcze pójdź z tym do sadu o zakaz zbliżania się. Normalna, miła dziewczyna, a ten bić ją chce:)
      Ale w sumie to śmieszny jesteś:)
    • permanentne_7_niebo Re: Co zrobić z tą kobietą ? 06.12.10, 15:05
      Ja nie rozumiem. Dałeś dziewczynie kosza, "Nie mniej jednak utrzymywaliśmy kont
      > akt, taki po prostu zwyczajny, spotykaliśmy się co pewien czas pogadać".
      Znajomość przedzierzgnęła się więc w zwykłe koleżeństwo. Następnie Ty do niej wystartowałeś, dostałeś kosza i już nie chcesz jej znać? :D Wielki foch?
      Jakbyś miał do niej dystans nie zachowywałbyś się jak dziecko.
    • brillo Re: Co zrobić z tą kobietą ? 06.12.10, 16:29
      ignorować. nic więcej zrobić nie możesz. o uderzeniu czy biciu zapomnij bo narobisz sobie kłopotów.
    • cezar85 wyślij jej linka do tego forum 06.12.10, 17:37
      not so freemarek26'u
    • villianna Re: Co zrobić z tą kobietą ? 06.12.10, 18:35
      Z tą kobietą nie ma co robić, w tobie leży problem i z tobą trzeba coś zrobić.

      Przede wszystkim na publicznym forum zapowiedziałeś, że zamierzasz pobić ex dziewczynę. Bo jest kulturalną osobą i wita się z tobą na ulicy. Na dobrą sprawę to trzeba by z tym iść na policję, żeby cię zamknęli zanim zrobisz komuś krzywdę.

      Mam nadzieję, że moderacja forum zareaguje w tej sprawie, skoro umieścili temat na stronie głównej. Tego człowieka trzeba chronić przed nim samym, w końcu napisał, że może zrobić coś głupiego.
      • robroy_2 Re: Co zrobić z tą kobietą ? 06.12.10, 19:02
        To zgłość to na policję, w czym problem ? Facet jednak nigdzie nie napisał że była to jego dziewczyna. Tak samo jak nie napisał że zamierza ją pobić. Napisał jedynie, że jeśli to się nie skończy to nie gwarantuje że pewnego dnia nie wytrzyma. Ja bym na jego dał info do jej faceta i po sprawie.
        • villianna Re: Co zrobić z tą kobietą ? 06.12.10, 19:41
          robroy_2 napisał:

          > To zgłość to na policję, w czym problem ? Facet jednak nigdzie nie napisał że b
          > yła to jego dziewczyna. Tak samo jak nie napisał że zamierza ją pobić.
          Fakt, napisał tylko, że wyznał jej miłość. Szczegół.

          Za to o pobiciu pisał i to niejednokrotnie, np.

          " W końcu zrobię coś czego wszyscy pożałujemy a przecież nie o to chodzi. "
          " widzę, że bez strzału w mordę się chyba nie obejdzie "

          • robroy_2 Re: Co zrobić z tą kobietą ? 06.12.10, 21:13
            No więc mówię. Napisał jedynie że nie gwarantuje iż pewnego dnia tego nie wytrzyma. Co to musi być za namolny babsztyl.
    • robroy_2 Re: Co zrobić z tą kobietą ? 06.12.10, 19:07
      Wyboraździe sobie sytuacje. Spotykacie swojego kolegę ze szkoły. Z dawnych lat. Facet jest zachwycony waszym spotkaniem i za każdym razem gdy Was widzi podlatuje i gada z Wami pomimo że niespecjalnie macie na to ochotę. Wypytuje o Wasze życie, interesuje się tym jak Wam idzie. Robi to non stop gdy tylko Was widzi. Jest przy tym miły i sympatyczny. Robi to wszystko z sympatii do Was. I jest to tak częste i notoryczne że zaczyna Was z lekka wk....wiać. Mówicie mu aby z lekka wyluzował, ale on Was nie rozumie. Przecież jest taki miły i sympatyczny. Z życzliwości zawsze Was zaczepia. Co robicie ? Ale tak poważnie.
      • po-trafie Re: Co zrobić z tą kobietą ? 06.12.10, 20:14
        zachowuje sie tak nieomalze kazda osoba z mojej przeszlosci.
        Jakies panny z ktorymi chodzilam do liceum rzucaja mi sie na ulicy na szyje, klikaja na facebooku, prosza o numer telefonu i chca sie spotykac (a ja nie tylko nie mam pamieci do twarzy, ale rowniez niezbyt pamietam cokolwiek z okresu liceum, i zwyczajnie nie mam pojecia kim one sa...)
        Jacys ludzie z miasta rodzinnego, z ktorymi ponac kiedys swietnie sie znalam rowniez wysylaja mi kartki na adres pod ktorym od dawna nie mieszkam, szukaja kontaktu, ciesza sie jak wsciekli gdy widza mnie na ulicy, od razu chca gdzies siadac i pic kawe, a najchetniej kontynuowac spotkanie kolejnego dnia.
        To samo z dalszym kuzynostwem, ktorych imion nie pomne i nic wspolnego miec nie zamierzam.

        na tym chyba polega spoleczenstwo, ze jesli kiedys nawiazalo sie wiez (a autor watku najwyrazniej nawiazal, sam pisze ze spotykali sie dosc dlugo, nie wazne ze bez podtekstow, relacja, znajomosc, rozmowy - istnialy), to to, ze jedna strona zaczyna miec to w dupie, nie znaczy ze wiez samoczynnie zniknie.
        Mam ludzi, o ktorych permanentnie zapomnialam i ktorzy nic dla mnie nie znacza, a ktorzy bardzo by kontaktu ze mna chcieli.
        Sa ludzie z mojej przeszlosci, ktorych bardzo lubilam, byli wazni, w jakims momencie znikneli i jakbym ich teraz spotkala na ulicy tez bym sie na szyje pewnie rzucala. I byla zachwycona. I chciala sie jeszcze spotkac.
        A oni mogliby czuc sie tym conajmniej zniesmaczeni, gdyz nie podzielaja mojego entuzjazmu.

        tak juz jest. cieszenie sie z czyjegos widoku na ulicy kiedy sie CZASEM przypadkiem spotyka, nawiazywanie konwersacji i wysylanie kartek na swieta i urodzino imieniny (czyli: 4 kartki w roku), nie jest przesladowaniem. Laska nie jest ani chora ani nienormalna. Moze pamieta autora jako rozsadnego fajnego faceta, z ktorym milo spedzalo sie czas i nie moze uwierzyc ze nagle wpadlo mu do glowy zerwanie znajomosci tak na powaznie.
        Chyba tez bym zalozyla, ze odepchniecie bylo kwestia emocji chwili, emocje przejda i bedziemy mogli kontynuowac znajomosc jak gdyby nci sie nie stalo.
        • robroy_2 Re: Co zrobić z tą kobietą ? 06.12.10, 21:16
          "Sa ludzie z mojej przeszlosci, ktorych bardzo lubilam, byli wazni, w jakims momencie znikneli i jakbym ich teraz spotkala na ulicy tez bym sie na szyje pewnie rzucala. I byla zachwycona. I chciala sie jeszcze spotkac.
          A oni mogliby czuc sie tym conajmniej zniesmaczeni, gdyz nie podzielaja mojego entuzjazmu."

          I dokładnie o to mi chodzi. Dlaczego nikt tu nie rozumie, że facet ma prawo być zniesmaczony i nie podzielać jej entuzjazmu ?
    • ruby.blue Litości... 06.12.10, 19:29
      Lol roku.. Kolo, bić kobietę chcesz bo ci pomacha na ulicy i zapyta co słychać?? Związki ludzkie to nie równanie 0/1!! Jest jeszcze kilka etapów pomiędzy 'jesteśmy razem' a 'nie znamy się'! Np jesteśmy znajomymi i kulturalnie uśmiechamy się do siebie! Dziewczyna jest zwyczajnie kulturalna, ma stabilną i klarowną sytuację życiową, czemu miałaby udawać że cię nie zna?? Masz jej dość, to ją do siebie zraź, zachowaj się jak burak (to akurat powinno ci przyjść łatwo;/), nie odpowiadaj na cześć, czy coś. I daj dziewczynie i jej mężowi spokój. Stalkerem to raczej ty mi się wydajesz w tej historii...
      • robroy_2 Re: Litości... 06.12.10, 21:18
        Przeinaczyłaś wszystko niczym Urban. Facet chce mieć święty spokój a ty go nazywasz stalkerem. No comments...
        • kakadu.pl Re: Litości... 06.12.10, 23:12
          freemarek26 i robroy_2
          to ta sama osoba.
          No to sobie pogadałeś, sam ze sobą!
          Żałosny jesteś i mało sprytny.
          Nie kapujesz, że to normalne jak ludzie na ulicy się witają i chwilę pogadają? Na tym między innymi polega społeczeństwo.
          A jak ty sobie tego nie życzysz to spadaj na biegun północny, a jak jakiś pingwin do ciebie zagada, to od razu wal w mordę.
          Małomiasteczkowy kretyn i społeczny analfabeta!
    • murec Re: Co zrobić z tą kobietą ? 06.12.10, 21:35
      przeczytałęm tylko kilka pierwszych wpisów, bo nuda.
      umów się z nią na darmowe ru...ko, potem mężowi donieś, to może jej przejdzie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja