milczenie faceta

07.12.10, 14:32
Poradźcie, dlaczego mąż nie chce ze mną rozmawiać? Dwa dni temu była taka sytuacja, że mąż próbował sprowokować zbliżenie, ja natomiast go odsunęłam, potem jak zobaczyłam jego nadąsaną minę próbowałam go udobruchać, ale on powiedział ,że nie ma już ochoty. Nie wiem może mogłam to zrobić w delikatniejszy sposób. Ale czy to jest taki powód żeby się teraz tak zachowywać? Już 3 dzień nie chce ze mną rozmawiać. Nie chcę żeby taka atmosfera panowała u nas w domu, bo coraz bardziej zakorzenia się w nim ta złość:( Na dodatek teraz nie bardzo mogę ponowić podchody do niego, bo ma lekko niedyspozycję. A może skoro nie chce ze mną gadać, to może spróbować list do niego napisać? Doradźcie proszę.
    • to.niemozliwe Re: milczenie faceta 07.12.10, 18:19
      Jaka to niedyspozycja?
    • morderator pociagnij mu z liścia 07.12.10, 18:37
      to mu napewno otrzeźwi umysł i sie rozgada, najwyżej pokłóci, wyleje co mu leży na wątrobie i bedzie po problemie
    • melania173 Re: milczenie faceta 08.12.10, 07:43
      Ta niedyspozycja to moja, a nie męża, w słowie zabrakło jednej literki i wyszła zabawna sytuacja. Ale już się na szczęście kończy. No ale co z tego jak się nie odzywał tak i się nie odzywa nadal. Wczoraj próbowałam podjąć rozmowę, ale nic nie osiągnęłam. Powiedział, że dotknęło go moje odrzucenie go i nie chce gadać. To w takim razie pozostaje mi tylko czekać aż mu minie?
    • hipnozaur co z wami? 08.12.10, 22:07
      "mąż próbował sprowokować zbliżenie"

      Sorry, ale co to wogule znaczy? Jesteście małżeństwem? Przekomarzacie się czasami, żartujecie? Flirtujecie (jeszcze), wysyłacie sobie wzajemnie (za)lotne jaskółki?

      Twój opis przypomina mi scenę z życia afrykańskiej sawanny. Lew podszedł do lwicy i chciał ją pokryć, lwica ryknęła, że nie chce, lew odszedł na bok i schował się w bushu. Coś jak u was :))))

      Na czy polegała ta niecna prowokacja?
      Dlaczego to jest u was takie zero-jedynkowe?
      Wcale mu się nie dziwię, że ma teraz brak ochoty. W końcu dałaś mu do zrozumienia, że jest głupim samcem, który myśli tylko o jednym, więc próbuje dać ci znać, że pośród tego całego seksu uważa ciebie za człowieka, a ty go chcesz w takim momencie udobruchać jakimiś babskimi stuczkami, które robią z ciebie samicę, a z seksu środek płatniczy.

      Oj nieładnie, nieładnie.

      Kłócicie się czasem?
      • hipnozaur Re: co z wami? 08.12.10, 22:08
        Język, język i komunikacja szwankuje.
    • jan_stereo Moze w Wigilie przemowi ;')) n/t 09.12.10, 00:11
      • to.niemozliwe Re: Moze w Wigilie przemowi ;')) n/t 09.12.10, 04:22
        I to pod warunkiem, ze go z oborki wpuszcza "na salony". ;)
        Mnie sie zdaje, ze jak nie skosztuje, to nie przemowi...:D
        • iluzja3 Re: Moze w Wigilie przemowi ;')) n/t 09.12.10, 07:06
          a dla mnie to ewidentnie on ma problem. jego milczenie swiadczy o tym ze jest obrazalaski i niedojrzaly i nie umie sobie poradzic ze swoimi emocjami.
          on mial prawo miec ochote na seks.
          ty mialas prawo mu odmowic.
          niech sobie teraz strzela fochy a ty nie lataj za nim. daj mu pobyc w tej samotnosci, milczeniu i obrazeniu. widocznie to jest to czego teraz potrzebuje.
    • melania173 Re: milczenie faceta 09.12.10, 08:15
      Może faktycznie potrzebuje teraz samotności i milczenia, ale to trwa już 5 dzień. Ile można? Najpierw pyta się mnie czy pomóc przy obiedzie, czy potrzebuję czegoś ze sklepu, a jak pytam czy zacznie ze mną rozmawiać to odpowiada pytaniem na pytanie. Czy ja widzę potrzebę, bo on nie. Gubię się w tym. Sytuacja w domu jest nie do zniesienia. Raz jestem na niego wściekła i nie chce mi się też do niego odzywać , a za chwilę płaczę, jestem rozżalona tą sytuacją i mam ochotę do niego się przytulic i rozmawiać.
      • to.niemozliwe Re: milczenie faceta 09.12.10, 08:38
        Dopóki oboje nie dojdziecie do wniosków, że milczenie i nie liczenie się ze wzajemnymi potrzebami i ograniczeniami prowadzi do nikąd, to może trochę potrwać :).
        • helusia007 Re: milczenie faceta 10.12.10, 08:01
          Jakis niedorobiony ten twoj facet. Obrazaja to sie dzieci w przedszkolu. Dorosli ludzie rozmawiaja ze soba. Czy ta twoja meska lelija nie ma sklonnosci do przemocy psychicznej? Facet ciebie tresuje jak malpe. Nie dalas d*py na zadanie, to za kare tydzien obrazonego milczenia. Nastepnym razem wyskoczysz z majtek w sekunde. Zastanow sie, czy pan jest naprawde taki swietny.
          • kratka.1 Re: milczenie faceta 10.12.10, 14:15
            Mnie to wygląda na szantaż emocjonalny. Twój mąż nie gra fair.
            • zielonakurtka Re: milczenie faceta 10.12.10, 14:43
              A ja myślę , że nadszarpnęłaś Jego "ego"....stąd tak się dzieje .
              Ale wiesz...oni tak mają czasem , nie biegaj , nie szalej, nie zaczepiaj...sam
              dojdzie do "formy"...przemyśli i popłynie :))
    • realista_nr1 Re: milczenie faceta 10.12.10, 14:50
      Ja bym ci radzil burka zarzucic na glowe
Inne wątki na temat:
Pełna wersja