wtracanie sie dzieci w zycie rodzicow

15.12.10, 16:05
.... ten watek wraca u mnie jak bumerang za kazdym razem jak jest przerwa w studiowaniu i moje dzieci zjezdzaja z roznych stron, wiec niektorzy moze i slyszeli o tym temacie, sorry za zanudzanie... Dzieci dorosle sa 3, 2 aktywnie zwalczaja wszelkie moje zachowania. Chodzi im oczywiscie o to ze mamusia po rozwodzie zupdatowala sobie wnetrze i juz nie jest taka jak kiedys, jest spokojna, ma ukochanego, robi swoje rzeczy, realizuje swoje zycie ... a przeciez powinna jak kiedys miotac sie aby im bylo dobrze i jak tylko nie jest to skrupulatnie zalatwiac aby bylo:
o! nie ma pomidorkow?? juz lece!, potrzebujesz auto? wez moje, ja znajde sobie kogos do podwiezienia z pracy, sorka ze taki balagan w kuchni, juz myje naczynia, obiadek? juz robie, zaraz jak wroce z pracy co byscie mialy jak wstaniecie z lozek, a moze nakarmic wykapac i wyprowadzic wasze psy? prosze bardzo!, a moze pojdziemy na koncert swiateczny razem? ok. tylko czmu fucking tak dziwnie jedziesz, nie umiesz parkowac?, co tak wolno idziesz? ale auto kupisz?, a bilet na wakacje? itp. itd.....
Czy jedynym rozwiazaniem jest zerwanie z nimi kontaktow na kilka lat?... ja nie mam ochoty tak nieprzyjemnie zyc ...
Czy ktos chcialby sie podzielic jakimis sposobami na zdrowe relacje z doroslymi dziecmi? dzieki
    • kalllka Re: wtracanie sie dzieci w zycie rodzicow 15.12.10, 16:19
      ehh, chyba nie ma. zwlaszcza w tzw rozbitych rodzinach.
      ale mysle tez, ze najwazniejszym jest banalne- poprostu kochac. choc czasem tak jak u Ciebie- milosc" konsekwentnym" dzialaniem sie okazuje.
      serdecznie i swiatecznie.
    • iluzja3 Re: wtracanie sie dzieci w zycie rodzicow 15.12.10, 16:42
      Czy ja dobrze rozumiem ze ty sie zmienilas a dzieci nadal chca zebys im nadskakiwala? zeby bylo jak dawniej?
      I ty sie temu dziwisz ze oni tacy sa i chcesz zeby szybko tez sie zmienili? I jako alternatywe rozwazasz zerwanie z nimi kontaktow?
      Jesli tak to najwiekszy problem z ta twoja zmiana masz ty. Rob swoje, stawiaj granice, nie zgadzaj sie na wszystko jak kiedys i badz szczesliwa i spokojna. I daj dzieciom prawo do tego by zmienialy sie w swoim tempie. Moze nie beda zadowoleni ze nie dostaja tego co chca ale wtedy to bedzie juz ich problem.
      • cynta Re: wtracanie sie dzieci w zycie rodzicow 15.12.10, 16:53
        Ta zmiana to nie tylko nadskakiwanie... kiedys bylam wsciekla, poddenerwowana, nie umialam sobie dac rady w srodku mnie z zyciem w niegodziwy spsob. Teraz juz znalazlam spokoj, coraz bardziej wierze w siebie, w moje osiagniecia i moj sposob zycia..... Jedna mi nawet wyrzuciala ze juz nie jestem taka wsciekla suka jak kiedys a tamto bylo normalne, teraz nie jest.....

        Jest w tym wszystkim jeszcze jedna mala siostra ktora ma chyba troche problem jak pogodzic jej kochanie wszystkich z tym co widzi i slyszy w domu... o nia mi najbardziej chodzi, bo ja sama juz sobie daje rade....

        Dzieki
        • sabinac-0 Re: wtracanie sie dzieci w zycie rodzicow 15.12.10, 19:14
          cynta napisała:

          > Jest w tym wszystkim jeszcze jedna mala siostra ktora ma chyba troche problem j
          > ak pogodzic jej kochanie wszystkich z tym co widzi i slyszy w domu... o nia mi
          > najbardziej chodzi, bo ja sama juz sobie daje rade....
          >
          A ta mala siostra ile ma lat?
          • cynta Re: wtracanie sie dzieci w zycie rodzicow 15.12.10, 21:12
            8, nastepna siostra ma o 11 lat wiecej i w zwyz.... :)

            sabinac-0 napisała:

            > A ta mala siostra ile ma lat?
        • to.niemozliwe Re: wtracanie sie dzieci w zycie rodzicow 15.12.10, 21:06
          Co sprawilo, ze sie zmienilas? Co Ci pomoglo sie zmienic?
          • cynta Re: wtracanie sie dzieci w zycie rodzicow 15.12.10, 21:28
            1. Rozwiodlam sie, uwolniajac sie od tego co powodowalo moja mniej lub bardziej uswiadomiona frustracje i niezadowolenie z zycia
            2. popracowalam troche nad swoim fizis tak aby nabrac pewnosci ze moge jeszcze spotkac Milosc
            3. zdobylam troche wiedzy i doswiadczenia w temacie : Kogo chce, kogo potrzebuje ...
            4. Pod wplywem tlumaczen faceta ktory zobaczyl we mnie to czego ja nie widzialam, i ciagle widzi... zaczelam czytac tak aby sobie pomoc... Na poczatek Anthony De Mello ...
            5. Trzeba dojsc do wniosku ze chce sie zmienic, ze moje dotychczasowe ja nie czyni mnie szczesliwa, potem to juz poszukiwania i przemyslenia... i znajdywanie... w sobie :)

            to.niemozliwe napisał:

            > Co sprawilo, ze sie zmienilas? Co Ci pomoglo sie zmienic?
            • to.niemozliwe Re: wtracanie sie dzieci w zycie rodzicow 15.12.10, 21:58
              Czyli odczuwasz, ze wywieraja na Ciebie presje? I masz problem z odmowieniem ?
              • cynta Re: wtracanie sie dzieci w zycie rodzicow 16.12.10, 16:35
                Nie... odmawiam i im sie to bardzo nie podoba, sa niegrzeczne, nie biora udzialu w zyciu domu do ktorego zjechaly wraz z ich zwierzetami, wlasciwie nalezy unikac kazdej wymiany zdan bo konczy sie ona pyskowka i brzydkimi slowami. Wiecie jak to jest? Ja: Chcecie herbaty? a one: A co kawy nie mozna? to tylko przyklad ale w tym guscie sa wszystkie wymiany zdan...
                to.niemozliwe napisał:

                > Czyli odczuwasz, ze wywieraja na Ciebie presje? I masz problem z odmowieniem ?
    • crazy_witch Cyntia! 15.12.10, 22:17
      One sa dorosle, do diaska! Pogon i moze zrob jakas przerwe choc dluzsza. przeciez ty tez czlek a nie jaka maszyna....
      • cynta Re: Cyntia! 16.12.10, 16:37
        No wlasnie! ku takiemu rozwiazaniu sie sklaniam ale .... sa glosy zeby rozmawiac, probowac zrozumiec itp... tylko ze to juz drugie Swieta w takim wydaniu i mi sie odechciewa prob....
        • anbale Re: Cyntia! 16.12.10, 18:51
          Najwyrażniej kwestia relacji z dziećmi, to Twoj wciąz zalegający problem z przeszłości. Gdzieś tam kiedyś relacje zaburzyły się i nie potrafisz z nimi zrobić radykalnego porządku. Twoja "pięta Achillesa", słaby punkt.
          Pomyśl, jak udało Ci się uporządkować inne sprawy, jakie metody zapewniły Ci sukces i zastosuj je też w tym przypadku. Jeżeli Cię nie szanują, są zamknięte na wszelki dialog- to może po prostu powiedz, że ich towarzystwo jest dla Ciebie niekomfortowe i proponujesz zawieszenie kontaktów. To może być bolesne, ale czasem tylko takie postawienie sprawy zmusza drugą stronę do autorefleksji. Terapia szokowa.
    • kimonabike Re: wtracanie sie dzieci w zycie rodzicow 17.12.10, 10:30
      cynta napisała:

      Chodzi im oczywiscie o to ze mamusia po rozwodzie
      > zupdatowala sobie wnetrze i juz nie jest taka jak kiedys, jest spokojna, ma uko
      > chanego, robi swoje rzeczy, realizuje swoje zycie ... a przeciez powinna jak ki
      > edys miotac sie aby im bylo dobrze i jak tylko nie jest to skrupulatnie zalatwi
      > ac aby bylo:
      > o! nie ma pomidorkow?? juz lece!, potrzebujesz auto? wez moje, ja znajde sobie
      > kogos do podwiezienia z pracy, sorka ze taki balagan w kuchni, juz myje naczyni
      > a, obiadek? juz robie, zaraz jak wroce z pracy co byscie mialy jak wstaniecie z
      > lozek, a moze nakarmic wykapac i wyprowadzic wasze psy?

      Musiałaś być trudną osobą. Taka nadopiekuńczość jest bardzo szkodliwa dla dzieci. Potrafi wypaczyć osobowość.
    • clarissa3 Re: wtracanie sie dzieci w zycie rodzicow 17.12.10, 15:58
      Hmm... Takimi je zrobilas. Tak je wychowalas. To siwat krory znaja. Teraz pewnie trudno naprawic blad ale pewnie warto probowac. Potrzebujesz im wyjasnic ten nowy swiat, na czym on polega, mysle. Do glowy przychodzi mi prezentacja. Autentycznie,... Np. taki scenariusz: zapowiadasz ze swieta o tej i o tej, one wchodza ty zapraszasz by usiadly, a tam w pokoju ustawione krzesla i ekran na ktorym wyswietlisz obrazy z PowerPoint, ladnie ubrana, profesjonalnie prezentujesz: najpierw kobieta z siatami, biegajaca, nadskakujaca, wyrywajaca sobie wlosy - i wyjasniasz: taka bylam. A teraz: kobieta czytajaca, pilujaca paznokcie, chcaca spokoju, porzadku, uprzejmosci i nadskakiwania innych. Bo ma prawo! I kropka. A teraz: komu nie pasuje to wychodzi a kto 'za' moze zostac. Barszcz w kuchni. Kto przyniesie?
      Nie sadze zeby natychmiast bylo idealnie ale jako ze szokujaca probe uswiadomienia zmiany porzadku przeprowadzisz cos powinno do ich mozgow dotrzec. Pod choinke, natomiast, rozdaj jakies ksiazki o rownouprawnieniu, prawach czlowieka, feminizmie, szacunku do granic innych, itp.
      Co ty na to? ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja