Obudziłam się wcześniej niż zwykle...

18.12.10, 05:56
Obudziłam się o 4 rano, choć spałam krótko to dalej juz nie moglam. Ostatnio budze się i od razu myślę, z lękiem że juz zawsze będę sama. Grubo rok temu rozstałam się z facetem po kilku latach znajomosci, nie chcialam być z nikim, chciałam poczuć wolność. Przez ten czas stałam się w końcu w miarę samodzielna tylko jakoś nie mogę nikogo poznać, a teraz już bym chciała. Przez ten czas spotykałam się tylko z dwoma facetami, bardzo krótko, może z 2 mce. Obaj zrezygnowali z tej znajomości (zawiłe historie). Byłam w lekkim szoku, bo do tej pory to ja rezygnowalam z facetów. Nie wiem czy ciąży nade mną stara miłość niespełniona (to nie ten z którym byłam parę lat) przy każdym niepowodzeniu myślę o tamtym starym ukochanym w sumie kocham go dalej i marzę o nim ale już się pogodziłam z myślą, że się nigdy juz nawet nie zobaczymy. Widmo samotności coraz bardziej nade mną wisi. Nie poznaję już żadnych facetów, nie mam gdzie, wszyscy już zajęci,nikt mnie nie chce. Nie wiem czy widać już moją desperację ale raczej jestem niedostępna dla ludzi, nie wysyłam singlowskich sygnałów itp. Chyba już za późno na szukanie faceta. Nie wiem co robić: olać to szukanie, zająć się życiem i poczekać aż samo mnie coś znajdzie czy być aktywna, poznawać mnóstwo ludzi, facetów, zwiększać swoje szanse na znalezienie kogoś itp Ech nie lubię tego desperata w sobie...
    • to.niemozliwe Re: Obudziłam się wcześniej niż zwykle... 18.12.10, 06:44
      Jednak nie szukac na sile....
    • lifeisaparadox Re: Obudziłam się wcześniej niż zwykle... 18.12.10, 07:34
      Jedno co się szczególnie rzuca w oczy to że piszesz "jestem niedostępna i nie wysyłam singlowskich sygnałów", a zaraz obok że nikogo nie możesz poznać.
      Tak jakbyś uważała że bycie niedostępną i niekontaktową sprawi że faceci się będą interesować twoją osobą. To podobnie jak twierdzić że ryby nie biorą, a masz wędkę odłożoną na bok.

      Tak że ten "desperat" o którym piszesz to było by bardziej zmęczenie wynikające z frustracji takim wgapianiem się w wodę z której żadna ryba nie chce ci sama wskoczyć do koszyka.
      • zielony_sufit_pl Re: Obudziłam się wcześniej niż zwykle... 18.12.10, 09:03
        ale nie jestem w stanie sama kogos "wyrwać", uważam, że to facet powinien pierwszy wyrazić zainteresowanie tematem, podrywanie kogoś uwłaczałoby mojej godności że tak powiem.moze kiedy pogodze sie z samotnością będzie mi sie łatwiej żyło
        • dzanky Re: Obudziłam się wcześniej niż zwykle... 18.12.10, 17:09
          Moze zerejestruj sie na jakims portalu randkowym i wysylaj usmiechy do co ciekawszych facetow. Miej jednak podejscie i nastawienie, ze szukasz po prostu przyjazni i nowych ciekawych znajomosci, np o wspolnych zainteresowaniach.
          Desperackie szukanie milosci najczesciej da sie wyczuc i wszystkich odstrasza;)
    • mona.blue Re: Obudziłam się wcześniej niż zwykle... 18.12.10, 09:11
      A z tą niespełnioną miłością to już przegrana sprawa? Może warto spróbować?

      I dlaczego faceci teraz nie chcą okazywać inicjatywy, tylko czekają aż kobieta to zrobi?
      • ass-am Re: Obudziłam się wcześniej niż zwykle... 18.12.10, 10:07
        Faceci nie chca admirowac kobiet, poniewaz kobiety przejmuja meskie role i zachowania.
        Feministki wywalczyly rownouprawnienie i mamy efekt. Poco maja sie wysilac, kiedy nie musza tego robic.
        • mona.blue Re: Obudziłam się wcześniej niż zwykle... 18.12.10, 10:18
          Ale to wbrew naturze i wielowiekowej tradycji.

          To mężczyźni są bardziej odważni i skłonni podejmować ryzyko.

          To jakoś tak dziwnie :(
          • ass-am Re: Obudziłam się wcześniej niż zwykle... 18.12.10, 18:58
            Dziwnie. Tez wole zeby facet mnie zdobywal. Milo jest byc kobieta zdobywana przez mezczyzne. Wszystko jednak sie zmienia i chyba nie ma juz powrotu do tradycyjnych rol jakie natura wyznaczyla. Nie lubie tylko jednego, cmokania w reke.
            • dzanky Re: Obudziłam się wcześniej niż zwykle... 18.12.10, 20:00
              A mi sie wydaje, ze nadal w wiekszosci to mezczyzni przejmuja inicjatywe i zle widziane jest, gdy kobieta zaczepia pierwsza kogos w realu. Pewnie jest tylko zaleznosc taka, ze mniej atrakcyjne kobiety i starsze wiekiem sa rzadziej zaczepiane i adorowane. Atrakcyjna kobieta nie musi sama zaczepiac...

              Inaczej jest moze tylko na portalach randkowych, gdzie nie ma chyba znaczenia kto pierwszy mrugnie oczkiem;)
              • ass-am Re: Obudziłam się wcześniej niż zwykle... 18.12.10, 20:20
                Nie ma kobiet nieatrakcyjnych sa tylko zaniedbane - podobno. Starsze panie tez bywaja atrakcyjne. Normalna kolej rzeczy, ze sa mniej zaczepiane. Natura stworzyla nas tak,ze dazymy do pozostowienia po sobie potomstwa. Ze starsza pania jest to cel trudny do osiagniecia.
                Na portalach randokwych chyba tak jest, oczkiem mozna zawsze mrugnac, to nawet moze byc mile;)
                Panowie niech nadal przejmuja inicjatywe w tych wszystkich grach mesko damskiech, ale musisz przyznac, ze chociaz zle jest widziane przejmowanie inicjatywy przez kobiety, dzieje sie to coraz czesciej i coraz czesciej nie budzi to zdziwienia, czy jak nasze babcie to mowily zgorszenia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja