nikaooo
03.01.11, 22:09
Witam wszystkich bardzo serdecznie.mam do was takie pytanie,czy kłócicie się przy dzieciach?czy używacie wulgarnych słów?oczywiście kazdy/wedlug mnie/człowiek wie,że są sytuacje w których trzeba zacisnąć zęby...ale są osoby ,które tego nie potrafią.Do nich należy mój mąż.
On wył wychowywany w inny sposób,tam niecenzuralne słowa to norma...
Do pewnego momentu było to dla mnie niezauważalne,albo poprostu nie było to dla mnie tak istotne,ale taraz gdy nasze dziecko jest coraz starsze,zaczyna mnie to maksymalnie irytować!
Rozmawiamy o tym często,ale mam wrażenie,że do niego to nie dociera,albo obiecuje,że nie będzie nerwowy,po czym za moment puści taką wiązankę,że uszy bolą...
Jak to w nim zmienić?myślę,czy to wogóle realne...nie zaakceptuje takiego wychowania,w którym k....lecą na prawo i lewo...chcę,aby moje dziecko mnie szanowało i moim marzeniem jest spokojna rodzina,chcę synka wychować na dobrego ,uczciwego człowieka,ale mam wrazenie,że mąż zamiast mnie w tym wspierać,robi czarną robotę...
Co o tym myślicie?uważacie,że się czepiam,bo już sama niewiem...