co z tymi znajomosciami

07.01.11, 16:20
jak potraktowac osoby, ktore nie wykazuja incjatywy w znajomosci, i jest ona podtrzymywana przez jedna strone?
np;to ja proponuje spotkanie itd ktore jest z mila checia przyjmowane i fajnie sie czas spedza,ale druga strona nie zaproponuje wspolnego wyjscia, ani sie nie odezwie spytac co slychac.z zyczeniami np na swieta tez cienko
wygodnictwo, nadmiar obowiazkow czy moje wygorowane oczekiwania.
j
    • to_ja76 Re: co z tymi znajomosciami 07.01.11, 16:36
      miałam to samo, ja odpuściłam, wyszłam z założenia, że im najzwyczajniej nie zależy, podczas przypadkowego spotkania pogadam i tyle
    • jeriomina Re: co z tymi znajomosciami 07.01.11, 17:04
      Proste - przyjaźń to nie jest droga jednokierunkowa.
    • paco_lopez Re: co z tymi znajomosciami 07.01.11, 22:30
      temat dla pojedynczych indywidualistów. elementy czworoboków mają w tyle takie dylematy.
      • olilala Re: co z tymi znajomosciami 08.01.11, 12:06
        dalam osobie czas na odpowiedz (ok pol roku). nie dostalam zadnej odpowiedzi. napisalam osobie kartke z zyczeniami swiatecznymi i w PS napisalam ze 'jako ze interesuja mnie tylko dwustronne relacje, nie bede sie wiecej kontaktowac.'
        • paco_lopez Re: co z tymi znajomosciami 08.01.11, 20:30
          oscentacja. należy sie raczej kontaktowac bez okazji świątecznych. jak widać ludzie mają różne problemy niekiedy błahe z punktu widzenia osób trzecich a ukręca je sobie wałsną korbą tak, że nikt ani wujek, ani ciotkaani siostra ani kuzyn nieodkręcą.
          • olilala Re: co z tymi znajomosciami 08.01.11, 22:31
            czy to do mnie ta odpowiedz? nie oceniaj innych, gdy nic o nich ani o sytuacji nie wiesz, ok? ten post jest pelen uproszczen myslowych, mam nadzieje ze Tobie nigdy sie nie zdazylo zawiesc na przyjacielu w waznej sprawie. bez odbioru.


            paco_lopez napisał:

            > oscentacja. należy sie raczej kontaktowac bez okazji świątecznych. jak widać lu
            > dzie mają różne problemy niekiedy błahe z punktu widzenia osób trzecich a ukręc
            > a je sobie wałsną korbą tak, że nikt ani wujek, ani ciotkaani siostra ani kuzy
            > n nieodkręcą.
    • to.niemozliwe Re: co z tymi znajomosciami 08.01.11, 22:43
      widocznie nie jestes im do niczego potrzebny
    • koala_tralalala Re: co z tymi znajomosciami 13.01.11, 15:41
      Wiesz, roznie bywa. Mnie sie tak zdarza, co wynika z jakiegos zakrecenia, nie zwracania uwagi na rownowage, choc bardzo lubie danych ludzi. Od kiedy sobie to uswiadomilam, staram sie pamietac, ale pare osob sie poczulo dotknietch... i slusznie.

      Slowem: niektorym mozna delikatnie powiedziec, moze nie zauwazaja braku rownowagi.
      • singielka33 Re: co z tymi znajomosciami 13.01.11, 17:55
        ja tak miałam ze swoją przyjaciółką, jak zadzwoniłam to bylo ok, zaproponowałam spotkanie ok ale ona sama sporadycznie coś proponowała. Był czas że codziennie plotki były przez skypa i w pewnym momencie uświadomiłam sobie że właściwie dzieki temu że to ja "zabiegam". Zbuntowałam sie, maiłam żal, napisałam sms, odpisała tłumacząc sie ze zagadniana itp ok ale żeby zwykłego smsa napisac - to chyba nie problem. Przestałam się odzywać ona też, wysłałam sms przed siwetami "troche" nagadałam jej, przepraszała że sie już bedzie odzywać itp. Na dzień dzisiejszy jest bez zmian...przykro mi bo "blisko"byłysmy ale chyba nie aż tak skoro tak to sie rozmyło.
        • voxave Re: co z tymi znajomosciami 14.01.11, 03:34
          jest taka jasna zasada,jesli ktos notorycznie nie pamieta,to znaczy że nie jestesmy mu potrzebni

          dajmy sobie spokój z taka znajomościa jest bezwartościowa,nie potrzebujemy osoby która jest z nami tylko z grzeczności

          dajmy tej osobie wolnośc
Inne wątki na temat:
Pełna wersja