Jaka praca?

21.01.11, 12:38
Czy jest sens poszukiwania pracy zgodnej z naszymi zainteresowaniami, jeżeli ledwo na starcza nam do pierwszego?

I co jeżeli ta praca może okazać się bardzo stresująca, a dla nas nie jest wskazany zbyt duży stres?

Czy trzeba zadowolić się tym, co jest, byle mieć na życie?
    • uleczka_k Re: Jaka praca? 21.01.11, 12:45
      Jeśli sytuacja finansowa jest kiepska, to odpowiedź jest chyba oczywista. Lepszy stres w pracy niż stres bez pracy. Oba niewskazane, ale tu dyskusji raczej nie ma. Czy to wyklucza dalsze poszukiwania? Czy nielubiana praca musi oznaczać że my sami siebie przestaniemy lubić?
      Myślę, że jeśli sami siebie polubimy, to nawet najobrzydliwsza praca na świecie nie odbierze nam radości z życia.
      • mona.blue Re: Jaka praca? 22.01.11, 18:03
        No nie wiem, jak praca jest cholernie nudna, monotonna, mało płatna?

        Może lepiej zaczekać, aż trafi się cos fajnego?
        • uleczka_k Re: Jaka praca? 23.01.11, 11:33
          Czekanie na coś fajnego w sytuacji kiedy nie ma się pracy skończy się anoreksją. A następnie śmiercią głodową.
          Poza tym spróbuj zwolnić się z pracy i czekać na coś wymarzonego. Tygodniami, miesiącami... Wtedy okaże się, że wymarzona jest ta praca, która pozwala zapłacić rachunki.
          Myślę, że to jest trochę wydumany problem. No, chyba, że praca obarcza Cię nieznośnym ciężarem psychicznym i wpływa na całe Twoje życie. Ale wtedy wracam do tego co mówiłam o lubieniu samego siebie.
          • mona.blue Re: Jaka praca? 23.01.11, 13:46
            Mam dość wysoką rentę (oczywiście jak na rentę, bo dobrze zarabiałam), mam też połowę dochodu z wynajmu kawalerki i jakieś nieduże kwoty od exa.

            Przy oszczędnym życiu jesteśmy w stanie z córkami żyć, co prawda nie stać nas na wiele rzeczy, ale da się żyć.

            Poza tym moja córka jest też niepełnosprawna, uczę się z nią indywidualnie w domu, w kwietniu kończy szkołę.

            Poza tym ostatnia praca pogorszyła mój stan zdrowia, lekarz mówił, że powinnam pracować tylko na 0.5 etatu. Chcę jeszcze w kwietniu skończyć kursy doszkalające.

            • uleczka_k Re: Jaka praca? 23.01.11, 14:18
              I czy masz pewność że te kursy dają Ci widoki na lepszą pracę? Jeśli praca pogarsza nam życie, zamiast oferować jaką-taką pewność w życiu, to może lepiej ją zakończyć.
              • mona.blue Re: Jaka praca? 23.01.11, 14:21
                uleczka_k napisała:

                > I czy masz pewność że te kursy dają Ci widoki na lepszą pracę?

                Nie jestem pewna, są to co prawda umiejętności poszukiwane na rynku pracy, ale obawiam się, że same kursy nie wystarczą, na ogół chcą kogoś, kto jest w tym dobry, ma doświadczenie.

                Jeśli praca pogarsza nam życie, zamiast oferować jaką-taką pewność w życiu, to może lepiej ją zakończyć.

                Tak też zrobiłam, za cenę dużych wyrzeczeń finansowych - ale nie to jest ważne. Przynajmniej mam spokój, dom "ogarnięty", czas na swoje pasje.
                • uleczka_k Re: Jaka praca? 23.01.11, 14:39
                  No, to jak w znanej piramidzie: jeśli możemy zaspokoić podstawowe potrzeby, to przychodzi czas na wyższe cele. Jeśli daje Ci to spokój i spełnienie, to chyba o to chodzi.
                  • mona.blue Re: Jaka praca? 23.01.11, 23:35
                    uleczka_k napisała:

                    > No, to jak w znanej piramidzie: jeśli możemy zaspokoić podstawowe potrzeby, to
                    > przychodzi czas na wyższe cele. Jeśli daje Ci to spokój i spełnienie, to chyba
                    > o to chodzi.

                    Faktycznie, zapomniała o piramidzie Maslowa :)
    • paco_lopez Re: Jaka praca? 22.01.11, 23:22
      zadowolić się.
    • by_dafne Praca taka w ktorej bedzie.... 23.01.11, 16:27
      Yin&Yang. Zachowane proporcje pomiedzy ....
      • mona.blue Re: Praca taka w ktorej bedzie.... 23.01.11, 19:56
        by_dafne napisała:

        > Yin&Yang. Zachowane proporcje pomiedzy ....

        Nie rozumiem co chciałaś przekazać?
        • 1lapaz Re: Praca taka w ktorej bedzie.... 16.05.13, 11:19
          do szczęścia wystarczy spokojne życie, jedzenie i dach nad głową ... zresztą każdy robi bilans biorąc pod uwagę własne potrzeby :) dla mnie byle jaka praca nie wchodzi w rachubę, bo jak sie w coś takiego zaangażować?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja