Wysiadam psychicznie - mam dośc brata

26.01.11, 13:54
Pokrótce przedstawie jak wygląda sytuacja.
Od 4 lat mieszkam mężem io dziećmi, z mamą i moim bratem z jednym domu. Tzn mamy domu ona jest właścicielką. Do celowo miałam mieszkac z rodzicami az do ich śmierci. 2 lata temu tato zmarł i niestety nie zdążyliśmy wykupic mieszkania komunalnego po babci które miało byc dla brata a na dodatek moja mama narobiła tyle długów kredytowych że musimy sprzedac dom.
Niestety mój brat w tym domu nie dokłada się do żadnych opłat, nie sprzata a ciągle ma jakieś pretensje do mojej mamy. Od 2 lat przyprowadza do domu dziewczynę która jak przyjeżdża w piątek tak jedzie do swojego domu dopiero wieczorem w poniedziałek. Nas z mężem szlag trafia że ona tu przebywa bo przez nią praktycznie nie mamy prywatności - nie wspomnę że ona tez nie dokiłada się do rachunków - dodam że panoszy się strasznie - gotuje coś co chwilę w kuchni. Powoli zaczyna mnie to wszystko wkurzać. Moja mam boi się swojego syna że ja może uderzyć a on wcale się mamy nie pyta czy może ją przyprowadzić - tylko przychodzą i już.
Już tyle razy rozmawiałam z bratem ale on nas ma wszystkich gdzieś - uważa że ma prawo ona tu przebywac i już. Czy macie jakiś pomysł jak go przekonac jednak żeby tej dziewczyny tu na weekendy nie przyprowadzał. Ostatnio powiedział że nie chce się z nią żenić.
Sorry musiałam się wyżalić bo mam naprawdę dośc.
    • sneer76 Re: Wysiadam psychicznie - mam dośc brata 26.01.11, 14:02
      aaa, to o to chodzi że ty masz ślub a brat nie ..... :)
      • margaret74 Re: Wysiadam psychicznie - mam dośc brata 26.01.11, 14:30
        Nie o ślub mi idzie - bo to jego sprawa z resztą się ostatnio przyznał że chyba jej nie kocha. Ale o to ża w domu tym jest po prostu za dużo ludzi.
        • dzanky Re: Wysiadam psychicznie - mam dośc brata 26.01.11, 22:13
          On jest jeden, a ona z doskoku na weekendy. To Was jest wiecej;) Moze Was jest za duzo?;)

          A powaznie to nie bardzo rozumiem dlaczego ingerujesz w prywatne zycie swojego brata? Chyba ma prawo mieszkac w tym domu i zapraszac swoja kobiete?
          • margaret74 Re: Wysiadam psychicznie - mam dośc brata 27.01.11, 10:32
            Tylko dlaczego ja z mężem mam utrzymywac dwóch darmozjadów? Właśnie owa dziewczyna jest teraz u nas w domu a rachunki za media rosną....
            • dzanky Re: Wysiadam psychicznie - mam dośc brata 27.01.11, 23:43
              Kwestia finansow i rozmow z bratem na ten temat to jedno, a kwestia jego zycia prywatnego i jego dziewczyny to druga sprawa. Rozumiem, ze wolalabys zeby brat byl nieszczesliwy w milosci i cierpial z powodu samotnosci, bo Tobie tak wygodniej i taniej...
              • margaret74 Re: Wysiadam psychicznie - mam dośc brata 28.01.11, 09:38
                Nie wiesz jak jest mój brat. Większośc rodziny uważa że jest niewychowany. Dwa razy podskoczył do mojej mamy i chciał ją udeżyć. Zakupił sobie ostatnio pistolet gazowy i jak pokłócił się z moim mężem to wyskoczył do niego z tym właśnie pistoletem i groził mu że nas wszystkich w nocy wybije. Teraz wszystcy chodzą wokół niego na palcach. Nie wiem co jeszcze mu odbije - to tyle w skrócie.
                • kro-nik Re: Wysiadam psychicznie - mam dośc brata 28.01.11, 13:40
                  Niewielu Cie zrozumie, tylko tacy, ktorzy przeszli przez podobne pieklo, dlatego interesuje mnie ten watek i przeraza schematycznosc patologicznych zachowan. Do sadu z nim, bo szykuje sie wieloletnia przeprawa, albo wykonczy Was psychicznie. Nie ludz sie, to jest niszczyciel.
                  • margaret74 Re: Wysiadam psychicznie - mam dośc brata 28.01.11, 14:11
                    To prawda kro-nik niewielu mnie zrozumie.
                    On zawsze przybierał postawe roszczeniową i wiecznie mu było mało pieniędzy. Dom jest wystawiony od zeszłego roku do sprzedaży - mam nadzieje że się szybko sprzeda i nie będę musiała oglądac brata do końca życia.
                    • kro-nik Re: Wysiadam psychicznie - mam dośc brata 28.01.11, 15:14
                      Zycze tego Tobie i Twoje rodzinie z calego serca. Szczegolnie Twojej Mamie.
                      • dzanky Re: Wysiadam psychicznie - mam dośc brata 28.01.11, 19:58
                        Tak, mama jest w tym wszystkim najbiedniejsza;)

                        "moja mama narobiła tyle długów kredytowych że musimy sprzedac dom."
                • dzanky Re: Wysiadam psychicznie - mam dośc brata 28.01.11, 19:52
                  Nie wiem jaki jest Twoj brat. Wiedzialam tylko tyle ile napisalas. A na poczatku napisalas o nim niewiele i nie wynikalo z tego, ze bywa tez agresywny dla Was.
                  "Niestety mój brat w tym domu nie dokłada się do żadnych opłat, nie sprzata a ciągle ma jakieś pretensje do mojej mamy."

                  Dzwine, ze od razu nie wspomnialas o agresji tylko szukalas rady jak pozbyc sie jego dziewczyny, bo za duzo ludzi w domu.
                  Czy Twoj brat pije, czy tez zachowuje sie tak agresywnie na trzezwo?

                  Tak czy inaczej z pewnoscia wszystkim wyjdzie na dobre osobne mieszkanie i zycze Tobie i calej Twojej rodzinie, aby udalo sie to jak najszybciej:)

                  • kro-nik Re: Wysiadam psychicznie - mam dośc brata 28.01.11, 20:21
                    O przemocy napisala juz w pierwszym poscie:

                    Moja mam boi się swojego syna że ja może uderzyć a on wcale się mamy nie pyta czy może ją przyprowadzić - tylko przychodzą i już.
                    • dzanky Re: Wysiadam psychicznie - mam dośc brata 28.01.11, 20:59
                      Masz racje kro-niku, faktycznie napisala, tylko jakos tak odnioslam wrazenie, ze wiekszym problemem jest dla niej obecnosc tej dziewczyny, niz agresja brata...
    • kro-nik Re: Wysiadam psychicznie - mam dośc brata 26.01.11, 15:03
      Moze nie spodoba sie moja odpowiedz, ale nie ma sposobu, zeby przekonac darmozjada. Trzeba go WYRZUCIC, z calym dobytkiem, i Mama posiada, jako wlascielka, do tego pelne prawo. Swoja droga serce matki, ale czasem trzeba poswiecic czarna owce dla dobra calej rodziny. Rowniez mam brata, ktory zaczynal niewinnie, wlasnie od mieszkania z rodzicami i niedokladania sie do rachunkow, niesprzatania itd. Wszystko rozwijalo sie powoli, w bardzo zlym kierunku. Rzucil dobra prace, wpadl w alkoholizm i praktycznie stal sie lumpem. Jedyne, czego nie robil, to nie przyporowadzal nikogo do domu. Ale pozwalal sobie na wiele, bo jemu przeciez sie NALEZALO. Wypompowal psychicznie cala rodzine, stal sie balastem nie do zniesienia, drugi brat stal sie jego ofiara, ktora finansowo wyzyskuje do tej pory. To tak w skrocie. Odnosnie natretnej panny, to tez znam. Mieszkalam w dwupokojowym mieszkaniu z moim chlopakiem i jego kolega. Poczatkowo dziewczyna kolegi pojawiala sie na weekendy, pozniej na tydzien, dwa, trzy, na cale miesiace, czyli de facto sie przeprowadzila. Przy tym oczywiscie panoszyla sie w kuchni, gotowala codziennie, ale nie sprzatala prawie nigdy (bo OFICJALNIE z nami nie mieszkala, szczyt bezczelnosci). Znow: sytuacja wymknela sie spod kontroli, bo w pore nie ukrecona sprawie lba. A takie sprawy zzeraja czlowieka do cna. Uporczywie prosze o prawne uregulowanie sytuacji z bratem, dopoki Mama zyje. Moi Rodzice nie zdazyli, i caly majatek, o ktory tak dbali zniszczeje do reszty. Bo na pasozyta nie ma juz rady.
      • leda16 Re: Wysiadam psychicznie - mam dośc brata 26.01.11, 22:51
        kro-nik napisała:

        Trzeba go WYRZUCIC, z calym dobytkiem, i Mama posiada, jako wlascie
        > lka, do tego pelne prawo.


        Nie ma prawa go wyrzucić. Ma natomiast prawo wnieść do sądu rodzinnego o partycypację w kosztach utrzymania domu gdzie syn jest zameldowany, a po uzyskaniu prawomocnego wyroku wsadzić mu komornika na pensję. W razie nieściągalności długu mama ma prawo wnieść o eksmisję, znów do sądu. Natomiast utrudnianie komuś kto jest na stałe zameldowany zamieszkiwania spowoduje ukaranie sprawcy - w tym przypadku matki.


        Odnosnie natretnej panny, to tez znam. Mieszkalam w
        > dwupokojowym mieszkaniu z moim chlopakiem i jego kolega. Poczatkowo dziewczyna
        > kolegi pojawiala sie na weekendy, pozniej na tydzien, dwa, trzy, na cale miesi
        > ace, czyli de facto sie przeprowadzila. Przy tym oczywiscie panoszyla sie w kuc
        > hni, gotowala codziennie, ale nie sprzatala prawie nigdy (bo OFICJALNIE z nami
        > nie mieszkala, szczyt bezczelnosci). Znow: sytuacja wymknela sie spod kontroli,
        > bo w pore nie ukrecona sprawie lba.

        A tutaj ukręcenie łba sprawie polega na wyprowadzce jednej z dwóch zwaśnionych par - tej mądrzejszej ;).


    • gadagad Re: Wysiadam psychicznie - mam dośc brata 26.01.11, 23:20
      Nie ma możliwości wykurzyć brata z jego odziedziczonej własności, jeżeli opłaca co trzeba.
    • adriana_ada Re: Wysiadam psychicznie - mam dośc brata 27.01.11, 10:40
      Tak to jest, jak cala rodzina musi byc w jeden dom spakowana.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja