margaret74
26.01.11, 13:54
Pokrótce przedstawie jak wygląda sytuacja.
Od 4 lat mieszkam mężem io dziećmi, z mamą i moim bratem z jednym domu. Tzn mamy domu ona jest właścicielką. Do celowo miałam mieszkac z rodzicami az do ich śmierci. 2 lata temu tato zmarł i niestety nie zdążyliśmy wykupic mieszkania komunalnego po babci które miało byc dla brata a na dodatek moja mama narobiła tyle długów kredytowych że musimy sprzedac dom.
Niestety mój brat w tym domu nie dokłada się do żadnych opłat, nie sprzata a ciągle ma jakieś pretensje do mojej mamy. Od 2 lat przyprowadza do domu dziewczynę która jak przyjeżdża w piątek tak jedzie do swojego domu dopiero wieczorem w poniedziałek. Nas z mężem szlag trafia że ona tu przebywa bo przez nią praktycznie nie mamy prywatności - nie wspomnę że ona tez nie dokiłada się do rachunków - dodam że panoszy się strasznie - gotuje coś co chwilę w kuchni. Powoli zaczyna mnie to wszystko wkurzać. Moja mam boi się swojego syna że ja może uderzyć a on wcale się mamy nie pyta czy może ją przyprowadzić - tylko przychodzą i już.
Już tyle razy rozmawiałam z bratem ale on nas ma wszystkich gdzieś - uważa że ma prawo ona tu przebywac i już. Czy macie jakiś pomysł jak go przekonac jednak żeby tej dziewczyny tu na weekendy nie przyprowadzał. Ostatnio powiedział że nie chce się z nią żenić.
Sorry musiałam się wyżalić bo mam naprawdę dośc.