Brakuje mi czegos u Ciebie Imagine...

IP: *.dialup.mindspring.com 22.04.04, 05:03
Brakuje mi w Tobie zrozumienia dla iluzji w jakiej przyszlo Ci zyc. Zwaz, ze
to na co patrzysz to nie to samo, co widzisz. Postrzegasz cos, co nie jest
prawda, wydaje Ci sie, ze znasz prawde o czyms, podczas gdy w istocie nie
znasz jej nawet w polowie. W rzeczywistosci sam tworzysz prawde.
    • j_ar Re: Brakuje mi czegos u Ciebie Imagine... 22.04.04, 09:24
      ale w takim razie, jak wyglada zrozumienie dla iluzji imaginea, i co tak
      naprawde sie widzi? oraz jaka naprawde jest ta prawda, ktora znasz lepiej niz
      imagine, bo wiesz, ze on zna tylko cwiartke... i skoro sam w rzeczywistosci
      twprzy prawde to skad wiesz, ze jego prawda jest nieprawdziwa?
      • Gość: Luty Re: Brakuje mi czegos u Ciebie Imagine... IP: *.dialup.mindspring.com 22.04.04, 14:58

        j_ar napisał:

        > ale w takim razie, jak wyglada zrozumienie dla iluzji imaginea, i co tak
        > naprawde sie widzi? oraz jaka naprawde jest ta prawda, ktora znasz lepiej niz
        > imagine, bo wiesz, ze on zna tylko cwiartke... i skoro sam w rzeczywistosci
        > twprzy prawde to skad wiesz, ze jego prawda jest nieprawdziwa?
        >

        Imagine powinien to byl wiedziec, nieprzypadkowo napisalem do niego, nie
        napisalem," j_ar, brakuje mi czegos u Ciebie" (z calym szacunkiem oczywiscie),
        poza tym chcial nas widzec nurkujacych, to niech sam sie nie leni.
    • Gość: Oleńka Re: Brakuje mi czegos u Ciebie Imagine... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.04, 13:02
      Nie ma innej opcji niż samodzielne tworzenie prawdy.
      • jmx Re: Brakuje mi czegos u Ciebie Imagine... 22.04.04, 13:28

        Szkoliłaś Rywina? ;-))))))
        • Gość: Oleńka Re: Brakuje mi czegos u Ciebie Imagine... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.04, 14:06
          jakbym ja go szkoliła, to on by dziś nie był podsądnym ;P
      • Gość: Luty Re: Brakuje mi czegos u Ciebie Imagine... IP: *.dialup.mindspring.com 22.04.04, 15:02
        Jest jeszcze prawda objawiona.
        • Gość: Oleńka Re: Brakuje mi czegos u Ciebie Imagine... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.04, 16:08
          > Jest jeszcze prawda objawiona.

          Mam co do niej podejrzenie, ze też jest stworzona.
          • Gość: Luty Re: Brakuje mi czegos u Ciebie Imagine... IP: *.dialup.mindspring.com 22.04.04, 16:25

            Gość portalu: Oleńka napisał(a):

            > > Jest jeszcze prawda objawiona.
            >
            > Mam co do niej podejrzenie, ze też jest stworzona.


            Tez mialem takie podejrzenie.
    • Gość: Imagine Re: Brakuje mi czegos u Ciebie Imagine... IP: *.unl.edu 22.04.04, 16:01
      szarpaczki szukasz ? hihihihihihihihi (to zart, na wesolo)
      teraz po kolei:

      "> Brakuje mi w Tobie zrozumienia dla iluzji w jakiej przyszlo Ci zyc.
      *********
      wyjasnijmy sobie to. miales na mysli "zrozumienie dla iluzji" czy "zrozumienie
      iluzji". to sa dwie rozne sprawy: zrozumienie dla iluzji jest jakby wybaczaniem
      iluzji, przymknieciem oka, niewyciaganiem konsekwencji. natomiast zrozumienie
      iluzji jest niczym innym tylko wlasnie zrozumieniem, objawieniem. wiec nie wiem
      o co ci chodzi ?

      >Zwaz, ze
      >to na co patrzysz to nie to samo, co widzisz.
      ********
      Juz Jezus gdzies wspominal, ze mozna sluchac i jednoczesnie nie slyszec.
      Jestem swiadomy tego o czym piszesz. Jest przepasc pomiedzy tym CO JEST a
      interpretacja tego czegos w moim umysle. Co jest tego powodem to temat na inny
      watek.


      Postrzegasz cos, co nie jest
      > prawda, wydaje Ci sie, ze znasz prawde o czyms, podczas gdy w istocie nie
      > znasz jej nawet w polowie.
      ***********
      To znany koncept w hinduskiej metafizyce. nazywa sie MAYA. musze cie jdnak
      pouczyc. MAYA nie oznacza ze rzeczywistosc jest nierealna. Nasza iluzja polega
      na tym, ze my NIE WIEMY czy rzeczywistosc jest realna, czy nie.
      Roznimy sie podejsciem do definiowania prawdy i sposobu jej dostepnosci.
      Prawda nie jest poznawalna za pomoca zmyslow, intelektu czy emocji. Prawda lezy
      daleko glebiej, poza terytoriami, ktore wymienilem. W ostatnim wpisie w tym
      watku piszesz o prawdzie objawionej, doswiadczonej. To jest jedyna forma prawdy.
      Inne prawdy, sa prawdami lokalnymi, podobnie jak prawo ciazenia Newtona czy
      trojwymiarowa geometria.


      > W rzeczywistosci sam tworzysz prawde.
      *********
      to dziecinne. tworzysz swoje male prawdy typu: nie dotykaj goracej plyty na
      piecu, ziemia jest okragla, bo zostawia okragly cien na ksiezycu, kochaj swoja
      mame, bo dala ci zycie i miliony innych, uzytecznych prawd. z malej litery
      prawd.
      Ta wielka, jedna PRAWDA jest nie do tworzenia tylko do znalezienia w sobie.
      Imagine.



      • Gość: Luty Re: Brakuje mi czegos u Ciebie Imagine... IP: *.dialup.mindspring.com 22.04.04, 16:42

        > szarpaczki szukasz ? hihihihihihihihi (to zart, na wesolo)
        > teraz po kolei:
        >

        W dobrym humorku jestes, ja tez.


        > "> Brakuje mi w Tobie zrozumienia dla iluzji w jakiej przyszlo Ci zyc.
        > *********
        > wyjasnijmy sobie to. miales na mysli "zrozumienie dla iluzji" czy "zrozumienie
        > iluzji". to sa dwie rozne sprawy: zrozumienie dla iluzji jest jakby
        wybaczaniem
        > iluzji, przymknieciem oka, niewyciaganiem konsekwencji. natomiast zrozumienie
        > iluzji jest niczym innym tylko wlasnie zrozumieniem, objawieniem. wiec nie
        wiem
        >
        > o co ci chodzi ?

        "Zrozumienie dla iluzjii", mialem na mysli, bo nie "zrozumienia iluzji", nie
        smialbym Ci zarzucac.
        >
        > >Zwaz, ze
        > >to na co patrzysz to nie to samo, co widzisz.
        > ********
        > Juz Jezus gdzies wspominal, ze mozna sluchac i jednoczesnie nie slyszec.
        > Jestem swiadomy tego o czym piszesz. Jest przepasc pomiedzy tym CO JEST a
        > interpretacja tego czegos w moim umysle. Co jest tego powodem to temat na
        inny
        > watek.

        Podaj tytul tego watku.
        >
        >
        > Postrzegasz cos, co nie jest
        > > prawda, wydaje Ci sie, ze znasz prawde o czyms, podczas gdy w istocie nie
        > > znasz jej nawet w polowie.
        > ***********
        > To znany koncept w hinduskiej metafizyce. nazywa sie MAYA. musze cie jdnak
        > pouczyc. MAYA nie oznacza ze rzeczywistosc jest nierealna. Nasza iluzja polega
        > na tym, ze my NIE WIEMY czy rzeczywistosc jest realna, czy nie.

        Rozne sa poziomy rzeczywistosci. MAYA jest realna w stopniu proporcjonalnym
        do naszego rozumienia iluzjii.


        > Roznimy sie podejsciem do definiowania prawdy i sposobu jej dostepnosci.
        > Prawda nie jest poznawalna za pomoca zmyslow, intelektu czy emocji. Prawda
        lezy
        > daleko glebiej, poza terytoriami, ktore wymienilem. W ostatnim wpisie w tym
        > watku piszesz o prawdzie objawionej, doswiadczonej. To jest jedyna forma
        prawdy

        Zgadzam sie.

        > .
        > Inne prawdy, sa prawdami lokalnymi, podobnie jak prawo ciazenia Newtona czy
        > trojwymiarowa geometria.
        >
        >
        > > W rzeczywistosci sam tworzysz prawde.
        > *********
        > to dziecinne. tworzysz swoje male prawdy typu: nie dotykaj goracej plyty na
        > piecu, ziemia jest okragla, bo zostawia okragly cien na ksiezycu, kochaj
        swoja
        > mame, bo dala ci zycie i miliony innych, uzytecznych prawd. z malej litery
        > prawd.
        > Ta wielka, jedna PRAWDA jest nie do tworzenia tylko do znalezienia w sobie.
        > Imagine.
        >
        No wlasnie to mialem na mysli, dokladnie. Jednego nie rozumiem, dlaczego PRAWDA
        objawia sie w tak mizernym stopniu, jak myslisz?
        • Gość: Imagine Re: Brakuje mi czegos u Ciebie Imagine... IP: *.unl.edu 22.04.04, 16:54
          "Jednego nie rozumiem, dlaczego PRAWDA
          objawia sie w tak mizernym stopniu, jak myslisz?"
          *******
          uwierz mi lub nie: to jest centralne pytanie moich dociekan. DLACZEGO DO
          CHOLERY JASNEJ MUSIMY ISC PRZEZ MONSTRUALNE PRAKTYKI ALBO CZEKAC NA PIORUN Z
          NIEBA BY DOZNAC PRAWDY ?????????????
          czyzbysmy byli gdzies na marginesie egzystencji, zasypani smieciem materii do
          tego stopnia, ze ani glowy podniesc sie juz nie da ? nie wiem. mistycy mowia,
          ze krolestwo boskie na wyciagniecie reki jest (rozumiem to jako PRAWDE),
          hinduscy madralowie mowie, ze wszystko siedzi w naszym kregoslupie, jeno jak
          tam dojsc ? moze faktycznie najciemniej jest pod latarnia ?
          a moze mylimy sie myslac, ze PRAWDA objawia sie w tak cienkim stopniu ?
          moze wszystko to czego doswiadczamy jest ta prawda, moze problem polega nie na
          glebokosci manifestacji tej prawdy tylko na naszej zdolnosci do dostrzegania ?
          a moze trzebaby w koncu zaczac praktykowac milosc do blizniego i wtedy wszystko
          stanie sie jasnym ?
          Nie wiem. W kazdym razie pytanie, ktore postawiles dreczy mnie: dlaczego to
          wszystko nie jest jak na dloni ? moze my faktycznie jestesmy wytracona serwatka
          na krawedzi wymiarow, serwatka, ktora nie wie nic o mleku ?
          Pozdr, Imagine.
          • Gość: Luty Re: Brakuje mi czegos u Ciebie Imagine... IP: *.dialup.mindspring.com 23.04.04, 03:43
            > uwierz mi lub nie: to jest centralne pytanie moich dociekan. DLACZEGO DO
            > CHOLERY JASNEJ MUSIMY ISC PRZEZ MONSTRUALNE PRAKTYKI ALBO CZEKAC NA PIORUN Z
            > NIEBA BY DOZNAC PRAWDY ?????????????

            W moim wypadku, byl to piorun z nieba.

            > czyzbysmy byli gdzies na marginesie egzystencji, zasypani smieciem materii do
            > tego stopnia, ze ani glowy podniesc sie juz nie da ?

            Materia smieciem raczej nie jest, ale smieciem zasypywani jestesmy, jest to
            nasza wlasna, wewnetrzna produkcja- nasze wlasne mysli.


            nie wiem. mistycy mowia,
            > ze krolestwo boskie na wyciagniecie reki jest

            Nawet reki nie trzeba wyciagac, ot tak sobie siedziec i byc krolestwem bozym.

            (rozumiem to jako PRAWDE),

            TO JEST PRAWDA.
            > hinduscy madralowie mowie, ze wszystko siedzi w naszym kregoslupie, jeno jak
            > tam dojsc ? moze faktycznie najciemniej jest pod latarnia ?
            > a moze mylimy sie myslac, ze PRAWDA objawia sie w tak cienkim stopniu ?


            Nie, nie mylimy sie, Prawda objawia sie nieczesto i tylko nielicznym, ale
            mysle, ze gdy liczba objawien sie dopelni, zjawisko stanie sie dostepne
            wiekszej liczbie ludzi. Znasz teorie setnej malpy?
            > moze wszystko to czego doswiadczamy jest ta prawda, moze problem polega nie na
            > glebokosci manifestacji tej prawdy tylko na naszej zdolnosci do dostrzegania ?


            Prawdopodobnie jest to zalezne od zdolnosci postrzegania, ale jeszcze od
            czegos, co jest troche obok, poza nami.
            > a moze trzebaby w koncu zaczac praktykowac milosc do blizniego i wtedy
            wszystko
            >
            > stanie sie jasnym ?

            To jeszcze nie praktykujesz?

            > Nie wiem. W kazdym razie pytanie, ktore postawiles dreczy mnie: dlaczego to
            > wszystko nie jest jak na dloni ? moze my faktycznie jestesmy wytracona
            serwatka
            >
            > na krawedzi wymiarow, serwatka, ktora nie wie nic o mleku ?
            > Pozdr, Imagine.

            Nie moze byc jak na dloni, bo nasze zycie oparte jest na iluzjii, poza iluzja
            nie ma niczego( mam na mysli nasz relatywny swiat), ale dla poszukujacych,
            odpowiedz powinna byc bardziej dostepna.Tez pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja