Sobowtór i druga płaszczyzna życia.

27.01.11, 16:40
Znam kilka osób, które opowiadały mi, że przeżyly spotkanie z sobowtórem. Był to dla nich silny, wstrząsowy, moment. Tak jakbyś patrzał na siebie, choć nie do końca jesteś to ty.

Rzucające się pierwsze wrażenie jest to niebywałe podobieństwo fizyczne, ale wraz z tym, też są i podobne cechy w samej psychice, charakterze oraz zainteresowania.

Piszę o tym, bo dziś przytrafiła mi się podobna sytuacja, która mi te zjawisko przypomniała. Otóż przeglądam gazetę, tutejszą, a w niej artykuł o pewnej kobiecie. Patrze na tę kobietę, a ona idealnie podobna do innej mojej znajomej. Czytam dalej gazetę, a jej sytuacja życiowa i poglądy oraz zainteresowania, przypominają losy mojej znajomej.
Tak jakby ta druga była jej lustrzanym odbiciem, a jednak nie.

Moi znajomi twierdzą, że takie spotkania z sobowtórem uświadamiają nam, że zycie jednostki może przebiegać na wielu poziomach duchowo- fizycznych. Ba, nawet ten sobowtór może być o kilka lat młodszy, wykonaywać inny zawód i mieszkać w innym kraju. Tak jak w historii, która mi samej się wydarzyła.

Po śmierci mojej ukochanej babci, dużo o niej myślałam i żałowałam, że nie spędziłyśmy więcej czasu razem.
Kiedyś jednak przestałam o niej rozmyślać i wtedy wydarzyła się dość szczególna sprawa. Zapisałam się na kurs w pewnym programie komputerowym. I gdy weszłam na salę przywitała mnie starsza pani...idealna kopia mojej babci. Ten sam wzrost, wygląd zewnętrzny, figura, a nawet głos. Poczucie humoru, styl bycia, styl ubierania się i ta samodzielność...pod koniec kursu bardzo żeśmy się lubiły. Ona pewnie nigdy nie wiedziała dlaczego.
A ja czasami sobie myślę, że to był znak od babci, że życie osoby nigdy się nie kończy, a może przebiegać na wielu płaszczyznach. I że każdy z nas ma gdzieś tam swojego sobowtóra, a czasami ma ich bardzo wielu.
    • gadagad Re: Sobowtór i druga płaszczyzna życia. 27.01.11, 16:51
      Chyba podbudowałaś rasowe psy.
      • by_dafne Re: Sobowtór i druga płaszczyzna życia. 27.01.11, 16:54
        Jakie psy?
        • gadagad Re: Sobowtór i druga płaszczyzna życia. 27.01.11, 17:00
          Wszystko jedno, nie muszą być psy. Ale mają standart psychofizyczny, bez chowu wsobnego.
          • by_dafne Re: Sobowtór i druga płaszczyzna życia. 27.01.11, 17:04
            Acha;=)

            No ale ja widze roznice pomiedzy psami....
            • gadagad Re: Sobowtór i druga płaszczyzna życia. 27.01.11, 19:10
              No widzisz, psom pomimo identyczności -tak, a ludziom chcesz wmawiać sobowtórstwo i znaki.
              • by_dafne Re: Sobowtór i druga płaszczyzna życia. 27.01.11, 19:19
                Psy nie sa identyczne. Jezeli masz zwierze w domu, a mials ich moze kilka, to wiesz, ze kazdy np. kot jest inny. Nigdy nie sa identyczne.Roznia sie osbowoscia....charakterem, inteligencja itp...

                Nie da sie tego zagadnienia ujac z persepktywy zwierzat, to inny swiat w swiecie, choc i one takie same 'aliens' w tym kosmosie jak i my:=)
    • duza-zolza Re: Sobowtór i druga płaszczyzna życia. 27.01.11, 17:07
      A wszystko ta genetyka...(czasem dzieci z nie formalnych związków)Podobieństwa są częstsze niż
      nam się wydaje.
      Stąd biorą się konkursy na sobowtórów. :)


    • cynta Re: Sobowtór i druga płaszczyzna życia. 27.01.11, 23:00
      Wiesz zapewne ze rzeczywistosc jaka odbieramy to nie ta ktora naprawde istnieje ale ta ktora po przetworzeniu podal nam nasz mozg. Gdyby mial on rejestrowac i informowac nas o wszystkich najdrobniejszych roznicach jakie istnieja miedzy ludzmi, zjawiskami, obrazami itp. to bardzo trudno byloby nam zrozumiec i nazwac swiat wokol nas. Mozg eliminuje drobne roznice i stawia znak rownosci ; czyli to i to tak malo sie roznia od siebie ze mozemy je nazwac tym samym.... stad czesto takie wrazenie ze cos juz bylo, ze juz to slyszelismy, widzielismy....
      Do tego dochodzi swiadomosc ktora nam podpowiada jak bysmy chcieli aby bylo ... Byc moze ta pani tylko wygladala jak Twoja babcia a reszte podobienstw podpowiedzial ci uczynny mozg, bo tak chcialas.
      No i faktycznie kwestia dziedziczenia: wiekszosc genow dziedziczy sie blokami, czyli calymi kawalkami genow ktore wedruja razem do drugiego osobnika, i wtedy latwo je "zobaczyc" w tej drugiej osobie.
      • voxave Re: Sobowtór i druga płaszczyzna życia. 28.01.11, 06:30
        tak miałam w zyciu takie zdarzenia z sobowtórem nie jeden raz
        w młodości byłam bardzo podobna do blondynki z ABB-y,buzia wypisz wymaluj ,oczy kości policzkowe tez szczupła i długie blond włosy---dojeżdżalam autobusem do pracy i na przystanku stało koło mnie mnóstwo małych dziewczynek ze szkoły i mi sie przygladały nie wiedziaslam o co chodzi----ale po kolejnym takim dziwnym zachowaniu dzieci zapytałam pierwszej z brzegu dlaczego tak ciagle je spotykam i dlaczego tak mi sie przyglądaja a one odpowiedziały ze jestem podobna do piosenkarki z ABB-y i dlatego przychodza aby sobie na mnie popatrzć
        do dzisiaj jak czsami pojawia sie w telewizji twarz tej dziewczyny to mam taki skurcz w sercu tak jest podobna do mnie w mojej młodości

        drugi przypadek podobieństwa był w szpitalu w innym mieście zostałam przyjeta na oddział z honorami koło mnie zrobił sie ruch przyjeto mnie jak vip-a
        okazalo sie że jestem podobna do lekarki neurologa ,nawet mam takie same ruchy dłoni i sposób bycia---wyszło szydło z wora
        ostatnio od dobrych 10 lat prześladuje mnie podobieństwo do pielegniarki ze szpitala,wiem nawet jak ma na imie ale nie starałam sie ja poznac
        kłaniaja mi sie nieznani ludzie --co slychac siostro Jadziu a ja juz nie mam siły tłumaczyć sie że to nieporozumienie
        lekarz na wizycie przywatnej nie wziął zapłaty i szybko miałam miejsce w szpitalu a nawet pozdrawial mnie serdecznie na nartach w górach gdzie przypadkiem sie spotlakiśmy w schronisku
        • by_dafne Re: Sobowtór i druga płaszczyzna życia. 28.01.11, 14:06
          To mowisz o Agneta Feltskog, zdaje sie, kiedys piekna blondynka, dzis juz starsza lecz nadal atrakcyjna pani.:=)
      • by_dafne Re: Sobowtór i druga płaszczyzna życia. 28.01.11, 13:39
        Jest jeszcze inny aspekt 'sobotworstwa' to, to ze jezeli jest to cos co natura 'postrzega/dopuszcza' jako naturalne to, czy gdzies w dalekim kosmosie, gdzie sa biliony podobnych ukladow do naszego- Slonecznego, czy tam gdzies nasza planeta, na ktorej zyjemy, nie ma swojego idelanego sobowtora?
        I sam fakt,ze natura rowniez dopuszcza mozliwosc spotkania takich oosob nie jest tez mozliwoscia i nadzieja dla ludzkosci, ze kiedys tam znajdzie sie sposob na odnalezlenie podobnej planety. Ktora dawalaby sie zaludnic....No ale to sa dalekie i fantastyczne dywagacje....
        • adriana_ada Re: Sobowtór i druga płaszczyzna życia. 28.01.11, 13:55
          Dafne, podam Ci pewien przyklad rodzinny.
          Dwa rodzenstwa: brat i siostra, drugie takze brat i siostra
          Jeden brat zwiazal sie z siostra drugiego, a drugi z siostra tego pierwszego. Z obu zwiazkow urodzily sie corki, prawie w tym samym wieku. Uwierz, byly tak do siebie podobne, ze ludzie mysleli, ze to blizniaczki.
          • by_dafne Re: Sobowtór i druga płaszczyzna życia. 28.01.11, 14:11
            Ciekawe! :=)))
            Inny przyklad...
            Ja i moj brat wyprowadzilismy sie z domu rodzinnego. A pietro wyzej wprowadzil sie chlopak....idealnie podobny do mojego brata. Skad te podobienstwa u ludzi, posrod roznych rodzin?
            • adriana_ada Re: Sobowtór i druga płaszczyzna życia. 28.01.11, 14:12
              by_dafne napisała:

              > Ciekawe! :=)))
              > Inny przyklad...
              > Ja i moj brat wyprowadzilismy sie z domu rodzinnego. A pietro wyzej wprowadzil
              > sie chlopak....idealnie podobny do mojego brata. Skad te podobienstwa u ludzi,
              > posrod roznych rodzin?

              Nie mam pojecia
              • ola.sb.1981 Re: Sobowtór i druga płaszczyzna życia. 24.06.11, 00:17
                witam.pare dni temu spotkalam sobowtora mojego brata.nie wiem co robic-nie wiem o co chodzi-oni sa identyczni............
                • adriana_ada Re: Sobowtór i druga płaszczyzna życia. 24.06.11, 12:01
                  Jest pewien rodzaj komputera kwantowego, wspolpracujacego z programem HAARP, ktory pozwala na dobrowolne zmiany wygladu zewnetrznego. Mozna rowniez w ten sposob upodobnic w duzym stopniu jednego czlowieka do drugiego, z tym ze szkielet ukladu kostnego nie moze ulec zmianie w sensie jego formy. Moze jedynie zmieniac sie w aspekcie wielkosci. Nie mozna upodobnic rowniez pracy samego mozgu i jego indywidualnej struktury, wiec bedzie roznic oryginal od sobowtora przede wszystkim mowa ciala, sposob myslenia i wypowiadania tych mysli.
                  Wiecej nic nie wiem, poza tym kiepska jestem z fizyki:)
                  • ola.sb.1981 Re: Sobowtór i druga płaszczyzna życia. 24.06.11, 13:07
                    dzieki za wiadomosc.pozdrawiam;-)
    • adriana_ada Re: Sobowtór i druga płaszczyzna życia. 03.02.11, 19:02
      Zadalam Twoje pytanie jednemu zartownisiowi. Odpowiedzial, ze sobowtory potrzebne sa tym, ktorzy chca sobie zorganizowac pogrzeb. Czarny humor:)
      • by_dafne Re: Sobowtór i druga płaszczyzna życia. 03.02.11, 21:35
        Dobre!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja