Nic o sobie

02.02.11, 20:27
Dlaczego niektorzy ludzie maja tak malo albo nic do powiedzenia o sobie, a tylko pytaja co u Ciebie? Jestem zmeczona ciaglym opowiadaniem o tym co u mnie, a nie jestem wscibska, zeby wypytywac... raczej oczekuje spontanicznosci, ze ktos sam powie cos od siebie zamiast zaczynac rozmowe od "co u Ciebie, jak tam to, jak tamto..."? Chodzi o kolezanki.
    • jeriomina Re: Nic o sobie 02.02.11, 20:37
      Mam to samo. Też mam dość, że każdy ode mnie tylko wyciąga.
      • mel.la Re: Nic o sobie 02.02.11, 21:41
        Ale ja nie pytam o to, jak sobie radzic z takimi o sobami, pytam - DLACZEGO niektorzy maja tak malo do powiedzenia o sobie, wiec sie nie zoladkuj prosze ;-)
        • mel.la Re: Nic o sobie 02.02.11, 21:42

          Ps. Ta wypowidz byla do aserath

          -------
          forum.gazeta.pl/forum/f,100295,Forum_nadwrazliwych.html
          Forum dla osob nadwrazliwych.Zapraszam
    • aserath Re: Nic o sobie 02.02.11, 21:20
      A czy ktoś was zmusza do odpowiedzi? grozi wam bronią, pobiciem?? Zrozumcie, że nie na każde pytanie nalezy odpowiadać - od was zależy CO powiecie, KOMU i KIEDY. Zawsze można odpowiedziec:
      - dziękuje, wszystko dobrze, jak u ciebie?
      - ech, nie gadajmy o mnie, opowiedz lepiej co tam słychać u ciebie?
      - wszystko w porządku, pełnia szczęścia.
      - a dlaczego ciebie tak ciekawi moja osoba?
      itp, itd.
      Trochę asertywności, trochę asertywności..
      • jeriomina Re: Nic o sobie 02.02.11, 21:41
        Ostatnio tak właśnie robię.
        Odpowiadam pytaniem na pytanie albo mówię zimno - wszystko w porządku, dziękuję.
        Prawdziwi przyjaciele nigdy nie zadają mi takich pytań.
    • mon_sty Re: Nic o sobie 02.02.11, 22:19
      A ja uważam, że to fajne, jak ktoś pyta co u mnie, chętnie odpowiem, jeżeli to dość bliska osoba, a jak dalsza - to odpowiem OK, w porządku. Ale też oczekuję też wzajemności. Nie lubię za to jak ktoś zaczyna rozmowę od JA i to JA jest głównym tematem naszej rozmowy i nic co u mnie jej nie interesuje. Za to też mam problem z osobami, które nie chcą mówić co u nich, pewnie są skryte, albo mają kompleksy, też jestem ciekawa dlaczego.
      Mam też przyjaciółkę, która tylko bardzo ogólnikowo mówi o sobie, dziecku, partnerze, pracy, woli takie bardziej neutralne tematy jak np. odchudzanie. Trochę mnie to wkurza, ale się przyzwyczaiłam. I głupio mi, że ja jej duzo o sobie opowiadam, nie otrzymując prawie nic w zamian.
      Mam też druga przyjaciółkę, która też niechętnie mówi o sobie, ale jak się ją trochę pociągnie za język to jest lepiej.
    • voxave Re: Nic o sobie 03.02.11, 12:50
      jak tu komu dogodzić ---wszyscy w kolo mówia nie bądz egoista nie gadaj tylko o sobie
      a ty zapytaj ta osobe a co u ciebie słychac
      • ewax100 Re: Nic o sobie 03.02.11, 13:31
        Myśle,że dobrze jest gdy jest jakaś równowaga.Żle jest jesli ktoś tylko wypytuje a sam o sobie nic nie powie i nie wykazuje tej szczerości ale tez nie jest ładnie gdy ktoś mówi tylko i wyłącznie o sobie o swoich problemach i zupełnie nie wykazuje zainteresowania tą druga osobą.Sa tacy i tacy niestety:)Gdy jest ta skrajnośc w jedna czy druga stronę to rozmowa sie nie klei i nie jest to dialog ale monolog a to nie wróży dobrze nikomu:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja