atakasobiedziunia
18.02.11, 21:06
Przyklad - poznaje mezczyzne, podoba mi sie ale szybko dochodze do wniosku, ze absolutnie nie pasujemy do siebie... odmienne charaktery, roznica pogladow itp. On u mnie przebywa czesto ale drazni mnie swoim zachowaniem, doprowadzam do sytuacji ze bywa u mnie coraz rzadziej. Jego uczucia do mnie chlodna ale ja chce, zeby o mnie zabiegal. Im bardziej on sie oddala ode mnie tym bardziej ja cierpie. Szaleje, trace rozum gdy nie wiem gdzie on jest, kiedy mi nie odpisuje na gg lub nie odbiera telefonu. Wtedy ja pisze jak szalona, wystarczy ze on odpisze slowo i ja sie uspokajam i przestaje go napadac i nie mam juz potrzeby odpisywania, ale jak milczenie trwa zbyt dlugo zaczynam znowu. Co to za zaburzenie czy choroba? Od dziecka mam nerwice, cierpie na depresje.