"Siedem grzechow glownych kobiety"

20.02.11, 13:09
Wlasnie znalazlem ten tekst na sieci
To zdumiewajace ale prawie w 100 procentach zgadza sie
z moimi doswiadczeniami i wnioskami...
link:
przewodnik.onet.pl/forum/forum.html?&hashr=0&discId=10766157&threadId=81708145&AppID=32?hashr#forum:MSwzMiw4LDgxNzA4MTQ1LDIwODA1MTU1NiwxMDc2NjE1NywwLGZvcnVtMDAxLmpz
    • to.niemozliwe Re: "Siedem grzechow glownych kobiety" 20.02.11, 13:53
      Siedem grzechow glownych kobiet grzesznych. Wyszla satyra, bo cechy sa przesadzone.
    • oliwe Re: "Siedem grzechow glownych kobiety" 20.02.11, 14:10
      Wszelkie generalizujące osądy na temat różnic płci są dla mnie zjadliwe o ile podejmują faktyczne różnice bo pomimo wyznawanej idei równości i równouprawnienia pewne różnice stricte płciowe między nami istnieją. W tym przypadku wszelkie grzechy brzmią infantylnie i charakteryzują nie płeć a opisującego a wszystkie co do jednego z grzechów można by przypisać mężczyznom.
      • voxave Re: "Siedem grzechow glownych kobiety" 20.02.11, 14:40
        Równie dobrze mozna podobne cechy przypisac męzczyzna--czyli sytuacja patowa
    • sabinac-0 Re: "Siedem grzechow glownych mezczyzny" 20.02.11, 14:37
      1. Klamstwo.

      Grzech tak powszechny, ze traktowany jak objaw normalnosci. Wiekszosc mezczyzn klamie nawet tego nie zauwazajac. Mowia "kocham cie" gdy mysla "chce cie na wlasnosc".
      Wiekszosc bez zmruzenia oka glosi partnerce tyrady o uczciwosci, choc za kanapa brzecza pochowane butelki po saczonych w ukryciu piwkach, ze wspolnego konta tajemniczo znikaja znaczne sumy a w notesie zapis "Annopol" oznacza telefon do Ani P.

      2. Wyszydzanie kobiet z pasja.

      Jedyne hobby, jakie dopuszczaja u partnerki, to podziwianie i obslugiwanie swego pana. Wszystko inne jest dla nich "glupota", "babskim gadaniem", "szukaniem okazji do zdrady" a najczesciej "zaniedbywaniem rodziny" i straszliwa krzywda wyrzadzana dzieciom a zwlaszcza jemu.
      Co nie zmienia faktu, ze gardza partnerka, jesli wezmie ona jego skargi powaznie i ograniczy swoja aktywnosc do obslugiwania swego "pana".

      3. Kosztowne i czasochlonne hobby.

      Na ogol idzie w parze z wymaganiem od partnerki, by sama zrezygnowala z wlasnych pasji i zajela sie proza zycia, bo hobbysta ma wazniejsze sprawy na glowie. Czym jest taki np. czynsz w porownaniu z nowym 10-biegowym kolowrotkiem? Chce baba czynszu, niech wezmie nadgodziny, przy okazji niech splaci kredyt za jego echosonde do szukania ryb pod lodem.
      Nie trzeba wspominac, ze za tym ida narzekania ze baba nudna z tym gderaniem o czynszu i ze pasji nie ma.

      4. Tuzinkowosc.

      Najpierw puszenie sie skora i fura (chocby pozyczona od taty) a potem piwko, kanapa, telewizor i drzemka, z ktorej jest w stanie wyrwac tylko zmiana kanalu. Powtarzanie tych samych madrosci przez dziesiatki lat i oczekiwanie, ze wszyscy beda sie smiac z tego samego prymitywnego dowciapu opowiedzianego setny raz. Bunczuczne "ja cie utrzymuje" i "beze mnie bylabys niczym" gdy jego pensja od dawna nie starcza nawet na rachunek za jego komorke.

      5. Egoizm w lozku.

      Po kilku latach traktuja partnerke jak nabyta za wlasne pieniadze dmuchana lale. Wedlug wiekszosci mezczyzn baba powinna byc szczesliwa jesli jakikolwiek facet laskawie zechce z nia sypiac, szczegolnie jesli baba nie ma 16 lat i figury lalki Barbie. Jak sie zachce - wlezc, zrobic swoje, zlezc. A jak sie babie nie podoba, postraszyc nogami sekretarki lub pojsciem do burdelu. Nie musze wspominac, ze kazdy uwaza sie za mistrza ars amandi. :D

      6. Brak samokrytyki.

      Kazda, nawet najdelikatniej wyrazona uwaga, ze pan moglby np. pomoc w porzadkach, poswiecic troche uwagi potomstwu, nie rzucac k...ami na kazdym spotkaniu towarzyskim lub ograniczyc trunki, jest traktowana jak brutalny zamach na jego integralnosc psycho-fizyczna, niewybaczalna zniewage, ktora moze uleczyc jedynie zalanie sie w trupa i/lub rundka przez miasto z predkoscia 150km/h i piskiem opon. Jesli na tej rundce zlapie go policja, wina tez bedzie przypisana "podlej" partnerce, ktora bedzie musiala znowu wziac nadgodziny, by splacic jego mandat i wozic go do roboty jesli zabiora mu prawko.
      Jesli wypomni sie mu zbedne wydatki, odpowiadaja niezmiennie wypominajac partnerce jej bizuterie i kosmetyki, rowniez jeslikupila je z wlasnej pensji.

      7. Niewdziecznosc i lenistwo.

      Wyplywa z przekonania panow, iz sama swa obecnoscia a zwlaszcza podpisaniem slubnego kontraktu wyswiadczyli partnerce tak wielka laske, ze juz nie musza ani cokolwiek robic, ani sie o cokolwiek starac a o jakosc zwiazku ma dbac wylacznie ich partnerka. Oni ograniczaja swoj wklad we wzajemna relacje do siedzenia i mania za zle.
      • bez_seller Re: "Siedem grzechow glownych mezczyzny" 20.02.11, 15:00
        :D, takie typy tez sie spotyka, ale to jednak mniejszosc
        • voxave Re: "Siedem grzechow glownych mezczyzny" 20.02.11, 15:38
          Bez-seller--niestety prawda jest taka ze tak na oko około 8o % tak ma
          • bez_seller Re: "Siedem grzechow glownych mezczyzny" 20.02.11, 18:27
            voxave napisała:

            > Bez-seller--niestety prawda jest taka ze tak na oko około 8o % tak ma

            Na oko, to chlop w szpitalu umarl. :)
            • voxave Re: "Siedem grzechow glownych mezczyzny" 21.02.11, 06:35
              Bez-seller -----też
      • sdfsfdsf Re: "Siedem grzechow glownych mezczyzny" 20.02.11, 15:12
        no, tak
        ale dlaczego butelki po piwie sa "pochowane" i "saczone w ukryciu"?
        ryb w domu nie zlowisz wiec nie ma go i masz czas na telenowele,
        po za tym nie "pan" a "Pan":)
        • sabinac-0 Re: "Siedem grzechow glownych mezczyzny" 20.02.11, 18:10
          sdfsfdsf napisał:

          > ale dlaczego butelki po piwie sa "pochowane" i "saczone w ukryciu"?

          Zapomnialam o osmym grzechu - tchorzostwo, zwlaszcza w obliczu wlasnych problemow, jak nadmiar piwka chocby.

          > ryb w domu nie zlowisz wiec nie ma go i masz czas na telenowele,

          Widze, ze tez uwazasz, ze pan wyswiadcza niesamowita laske podpisawszy slubny cyrograf wiec potem moze wrocic do blogiego, kawalerskiego zycia. :D

          Nie przyjdzie ci do glowy, ze kobieta nie po to biora sobie trutnia do ula, by finansowac mu wedkarstwo i w samotnosci ogladac telenowele.
        • anbale Re: "Siedem grzechow glownych mezczyzny" 20.02.11, 18:12
          Ja tam wiem jedno- nieciekawi męzczyzni na ogół mają nieciekawe kobiety...:) Poza tym kobieca mądrość, ciekawa osobowość, inteligencja itp zawsze przegra z jędrnym tyłkiem-, a potem wielki żal do losu, że to życie takie jakieś nijakie, a baba nudna jak szlag...:]
    • koala_tralalala Re: "Siedem grzechow glownych kobiety" 20.02.11, 18:06
      O rany... Przeczytales caly ten paszkwil od dechy do dech z rosnaca satysfakcja? Tak?
      To udaj sie do najblizszego klubu gay-friendly i tam poszukaj towarzystwa, do kobiet nawet sie nie zblizaj. Szkoda kobiet :)
      • sdfsfdsf Re: "Siedem grzechow glownych kobiety" 20.02.11, 19:23
        jakbys zgadl do kobiet nie zblizam sie pare ladnych lat,
        na dystans tak, pogadac, pozartowac itd
        nie chce mi sie
        nie mam zdrowia, czasu i pieniedzy na to wszystko
        dla ciebie moge byc zydem, masonem i gejem
        nie rusza mnie to
        jestem facetem ktory stracil zainteresowanie kobietami
        • koala_tralalala Re: "Siedem grzechow glownych kobiety" 20.02.11, 19:37
          Dla mnie nie jestes ani Zydem, ani masonem, ani gejem. Niektorych przedstawicieli tych grup LUDZI nawet lubie, innych bardzo szanuje.

          A ty? Coz, z cala pewnoscia lepiej zeby poszukal jakiegos innego fajnego towarzystwa skoro tak myslisz o kobietach.
        • sabinac-0 Re: "Siedem grzechow glownych kobiety" 21.02.11, 11:51
          sdfsfdsf napisał:

          > jakbys zgadl do kobiet nie zblizam sie pare ladnych lat,
          (...)
          > jestem facetem ktory stracil zainteresowanie kobietami
          >

          I usilnie probujesz do twych ansow dorobic ideologie...
    • jeriomina Re: "Siedem grzechow glownych kobiety" 20.02.11, 20:25
      To współczuję, że akurat na takie trafiałeś, które spełniają w stu procentach ten bełkot.
      A ja nie będę udowadniać, że jestem inna.
      BO MI SIĘ NIE CHCE.
    • seth.destructor E tam, kobiety mają tylko jedną wadę 21.02.11, 01:11
      Niedojrzałość i uparte trzymanie się jej. Reszta zachowań z tego wynika.
      Zresztą, nie cierpię też i niedojrzałych mężczyzn, ale ze zrozumiałych względów mnie nie interesują:|
Inne wątki na temat:
Pełna wersja