zaproszenie od teściowej

25.02.11, 21:59
Witam. Od czasu tegorocznych świat gryzie mnie pewna sprawa. co o tym sądzicie:
Mieszkamy z mężem w jednym mieście i województwie co teście-5km od nas. Moi rodzice mieszkają daleko,tj. w innym województwie -350km od nas. Zwykle na Święta jeździliśmy do moich rodziców. W tym roku urodziła nam się 2mce przed Bożym Narodzeniem córeczka i postanowiliśmy nie wyjeżdżać z małym dzieckiem w taką trasę. Spodziewałam się ,że dostaniemy zaproszenie do rodziców męża, tym bardziej ,że nigdy nie byliśmy u nich w Wigilię razem. Nadmienię jednak , że teście mieszkają na dole domu , a na górze mieszka siostra męża, która nigdy nie lubiła brata, a co za tym idzie- i jego obecnej żony czyli mnie:)skłóceni jesteśmy i jak przyjechaliśmy pokazać niemowlaczka dziadkom to udała ,że nie widzi. Wogóle się nie odzywa. ...Wracając do pytania. Cztery dni przed Wigilią teściowa zadzwoniła i zapytała co mi przywieźć, bo jedzie na zakupy i przy okazji może nam kupić kawałek karpia i barszcz. Zamurowało mnie to Pytanie. Najpierw pomyślałam ,że może tak dodatkowo chce nam przywieść zalążki potraw wigilijnych , ponieważ ja nie miałam jak zrobić zakupów z tak małym dzieciątkiem; a mąż jak to facet -nie zna się co na Wigilię i na święta. Zresztą nie miałby czasu, gdyż pracował. Oczywiście powiedziałam, że "tak" może coś kupić. Przyjechała, przywiozła skrawek karpia, pangę i barszcz w proszku -i mówi do mnie, czy coś jeszcze chce, bo pewnie na Wigilie nie będę miała czasu robić zakupów przy małym dziecku, no chyba, że nie dam rady to ,żebyśmy przyjechali na kolacje wigilijną, jak chcemy. I dalej mówiła: no ,ale przecież nie będziecie siedzieć z "I.." bo się gniewacie, co to by były za Święta. Nie wspomnę ,że jeszcze nie mamy piekarnika, więc placków tez nie miałam jak upiec....Wigilię spędziliśmy sami..mąż kupił barszcz w kartonie i chleb i tak się skończyło...Ja po cesarce i z małym dzieckiem na nic nie miałam sił. ...hmm a przecież teściowa zaprosiła... Nie rozumiem dlaczego pomyślała o córce ,a o synu nie, ani o naszej 3osobowej małej rodzince...co to za Święta? TO PYTANIE MNIE ROZBROIŁO bo nie pomyślała co to za Święta będą dla nas... za rok już mnie tu nie będzie i już nigdy nie będę czekać na zaproszenie od teściów, bo wiem ,że się nie doczekam prawdziwego.
    • yag-nik Re: zaproszenie od teściowej 26.02.11, 00:01
      A o co poszło z "I"?
      Jakaś stara sprawa między rodzeństwem?
    • to.niemozliwe Re: zaproszenie od teściowej 26.02.11, 07:02
      Ale Twoj maz, to mogl kupic produkty wg. Twojego spisu na wigilie dla ... dwoch osob? Zreszta, jak kamisz, to i tak wiekszosci rzeczy nie zjesz. Moim zdaniem niepotrzebnie oczekujesz nadmiernej pomocy od tesciowej, a za malo od meza. Niech sie facet lepiej zorganizuje i tyle. Potrzebna Ci tesciowa, zeby Ci mowila, ze widelce z lyzkami zle wkladasz do szuflady?
    • kol.3 Re: zaproszenie od teściowej 26.02.11, 08:00
      A nie przesadzasz z tym użalaniem się nad sobą? Ja po cesarce mając dwumiesięczne niemowlę zorganizowałam przyjęcie dla całej rodziny z okazji chrzcin (pomocy od żadnej z mam nie miałam), mając do dyspozycji mikroskopijną i słabo wyposażoną kuchnię w kawalerce.
      Nie przyjmuj pozy, że jesteś słaba i malutka, tylko energiczna i ze wszystkim sobie radzisz to od razu będziesz miała lepszy humor.
      Dziwią mnie nieustanne żale mam na trudy wychowania dziecka - przy pieluchach jednorazowych, gotowych soczkach, słoiczkach, pralkach automatycznych i wszelkich dostępnych artykułach jest naprawdę o wiele mniej pracy niż kiedyś (a było to w sumie całkiem niedawno), gdy trzeba było prać pieluchy, prasować, samemu gotować zupki, a półki sklepowe świeciły pustkami.
      • voxave Re: zaproszenie od teściowej 26.02.11, 08:03
        o wlaśnie tak kol 3 wlaśnie tak--te wszystkie placzące współczesne mamusie przenioslabym wehikułem czasu w n iedaleka przeszłośc natychmiast by im przeszło
        • liiona Re: zaproszenie od teściowej 26.02.11, 10:05
          Szkoda że nie zaprosiłaś swoich rodziców. Tym razem oni mogli do Was przyjechać, była ku temu szczególna okazja, córka po cesarce, malutka wnusia, Wigilja. Pomoc mamy przydałaby się bardzo. Brat z siostrą muszą spróbować się pogodzić, innego wyjścia nie ma. Nie odstawiaj się sama na boczny tor poprzez fochy i wyprowadzki, bo to niczego dobrego na przyszłość nie wróży. Porozmawiaj o tym z mężem. On tutaj dużo może zdziałać ,aby w rodzinie była zgoda.Tylko pytanie czy oboje tego chcecie?
      • velluto Re: zaproszenie od teściowej 26.02.11, 20:51
        Ale co ma wspólnego opieka nad dzieckiem z tą sytuacją?

        Ale to nie chodzi przecież o organizację, bo Wigilię można spędzić i przy puszcze sardynek - chodzi o wykluczenie z rodziny.

        Nie robi się takich rzeczy, nie wystawia się jednego dziecka poza nawias, nawet jeśli były jakieś kwasy - to Wigilia jest dobrą okazją do przełamania lodów. Szczególnie, jesli teściowa zdawala sobie sprawę z tego, że oni nie mają jak się do świąt przygotować. A forma zaproszenia - na odwal się, z wyraźną sugestią, żeby im do głowy nie przyszło skorzystać... ale "niby" zaprosiła, moża umyć ręce i czuć się w porządku.
        • kol.3 Re: zaproszenie od teściowej 27.02.11, 08:21
          Ależ autorce chodzi nie tylko o wykluczenie, ale także o to, że teściowa nie zrobiła jej porządnej aprowizacji lub nie przygotowała potraw, tylko przywiozła jakieś skrawki ryb. Wierz mi w małej trzyosobowej rodzinie też można zrobić święta z klimatem, trzeba tylko przestać oglądać się na innych, a stanąć na własnych nogach.
    • kalllka Re: zaproszenie od teściowej 26.02.11, 13:12
      jak sie mala chowa, karmisz piersia? napisz co milego.

      zycze zdrowia i cierpliwosci i nieco wiecej dystansu do tesciowego myslenia.
      bo to jest tak jak myslenie przeszloscia- konczy sie najczesciej zalazkiem awantur o niedopelnianie codziennym obowiazkow prasowania.

      ps
      Yagniku to I to pewnie jakas bariera bez kropki.
    • cynta Re: zaproszenie od teściowej 27.02.11, 09:19
      Dlaczego nie chcesz spedzic Swiat w TWOJEJ rodzinie? wolisz z tesciowa i nielubiana szwagierka? Twoj barszcz z kartonu jest 100 razy lepszy niz z ganka tesiowej czyz nie widzisz tego? Takie sa wlasnie skutki spodziewania sie, oczekiwania czegos po innych. Nie wychodzi tak jak sie spodziewamy i juz trauma. Realizuj swoje zycie sama, po co zakladalas rodzine? zeby ci inni pomagali zyc??
    • nople Re: zaproszenie od teściowej 27.02.11, 09:49
      Wigilię dla 2 osób i małego dziecka można też zrobić udaną. Jeśli chleba zabrakło to nie jest wina teściowej, ale Twoja lub męża. Przed świętami trzeba zrobić listę (przemyśleć ją porządnie) i męża wysłac po zakupy. Ciasto również można kupić. Teściowa nie chciała Was zaprosić i miała do tego prawo: może nie miała pieniędzy na większą ilość gości, może chciała odpocząć w czasie świąt od ludzi, albo pokłóciła się z mężem i nie chciała byście o tym wiedzieli, a może rzeczywiście chciała po prostu mieć spokojne święta, bez napięć. Ludzie decydujący się na ślub i dziecko powinni być gotowi na niezależność, a nie oczekiwac pomocy ze wszystkich stron.
      Nawiasem mówiąc święta były już daaawno, jest sens zawracać sobie głowę takimi sprawami?
Pełna wersja