Jak duzo z dziecka w sobie macie?

26.02.11, 15:55
tak sie zastanawiam
ile wrazliwosci i otwartosci na swiat
mi sie stale wydaje ze jestesmy dziecmi
tylko tyle jest tego syfu naookolo (wytworzonego przez nas zreszta)
ze nas to przygniata i czesto albo zawsze dzialamy
tak naprawde przeciwko sobie samym
to jest domino i obled
nie tak jak powinno byc, sorry za powinno
ale po prostu czuje ze to nie jest to
matrix
    • kalllka Re: Jak duzo z dziecka w sobie macie? 26.02.11, 16:36
      duzo
      np malutka kullleczka
      ale u Ciebie to wlasnie nieporzadku porzadek: merkury w opozycji do jowisza, decyduje o Twoim stanie czuciato.
      wolisz dowodzic.
      :)
      • sdfsfdsf Re: Jak duzo z dziecka w sobie macie? 26.02.11, 17:08
        racja
        nie wroze z cudzych fusow
        jowisz i inne planety moga na mnie poczekac
        do czasu
        zigibi zigibi baaa!
    • mona.blue Re: Jak duzo z dziecka w sobie macie? 26.02.11, 20:16
      dużo, przede wszystkim wrażliwość i otwartość, i pewną naiwność

      też myslałam przez 20 lat, że żyję w jakimś matrixie, 4 lata temu znalazłam z niego wyjście

      prawdziwy świat jest piekny, choć niepozbawiony cierpienia
    • paco_lopez Re: Jak duzo z dziecka w sobie macie? 27.02.11, 09:41
      ty i ten twój syf. obaj jesteście tragiczni jak szopen.
      • sdfsfdsf Re: Jak duzo z dziecka w sobie macie? 27.02.11, 13:20
        tragiczny jak chopin
        moze nie
        ale komiks o chopinie jak najbardziej
        pozrawiam permanentna opozycje he he
    • to.niemozliwe Re: Jak duzo z dziecka w sobie macie? 27.02.11, 16:30
      No, juz za duzo we mnie nie zostalo. Tyle, ze ogolnie, to zachowuje sie pidobnie, jak w dzuecinstwie. Istota temperamentu i glownych cech osobowosci sie nie zmienia. :-)
      • renkaforever Re: Jak duzo z dziecka w sobie macie? 28.02.11, 05:49
        To jest naprawde piekne czuc sie jak dziecko, pluc pestkami czeresni, grac w pikuty , smiac sie beztrosko w tancu i bac sie burzy. Cale moje szczescie to to, ze latwo przenosze sie do mojego mikroswiata, gdzie moge byc kim chce, rowniez i sliczna zlotowlosa dziewczynka z zielonymi oczami. Swiat marzen to swiat dziecka i im wiecej marzysz tym bardziej wracasz do dziecinstwa, kiedy marzenia sie spelnialy na tejemnicze zaklecia i sekrety zakopywane w ziemi pod kolorowymi szkielkami. Dziecinstwo to naprawde magiczny czas i nikt nie ma prawa go niszczyc.
    • yag-nik Re: Jak duzo z dziecka w sobie macie? 28.02.11, 09:06
      Co Autor miał na myśli?
      Że świat jest taki zły a ja jestem sam jak palec?
      Czuję i myślę ale wydaje mi się że inni nie?

      No świat jest do dupy, padół łez i cierpienia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja