POMÓŻCIE!!! Jak postępować.

IP: *.tvgawex.pl 29.04.04, 14:07
Niewiem jak postepowac? Moze ktos z Was coś mi poradzi. To dosc dluga i
zlozona historia, zupelnie nie wiem od czego zaczac. Moze tak...
Moin rodzice sie rozwodza ich problemy zaczely sie dosc dawno. Powod inna
kobieta! Co jest najsmieszniejsze moj tato zupelnie nie chce postawic sprawy
jasno, ze podal na rozwod z tej przyczyny. Uwaza, ze wina lezy po stronie
mojej mamy. Nie chce sie przyznac, ze kogos ma. W momencie gdzy moja mama
wziela adwokata zupelnie sie zmienilo. Nagle bez zadnych tlumaczen
wyprowadzil sie - do domu ktory budowal. Bylo to w tym samym czasie, gdy ja
dowiedzialam sie, ze czeka mnie operacja wady serca. Zupelnie nie zwazal na
moje uczucia, na to, ze bylam i jestem w wielkim stresie - bo zabieg przede
mna. Ja staram sie rozmawiac z tata normalnie, zeby nie myslal, iz jestem
stronnicza (choc to ciagle mi wypomina). Mam wielki zal do niego, ze tak
postepuje - ze nie ma dla mnie czasu, ze uwaza telefon czy danie pieniedzy za
wystarczajaca pomoc. Do niego nie docieraja moje odczucia, co bym nie
powiedzala jest odebrane jako stronniczosc. Czuje, ze jest sterowany i
manipulowany. Oczywiscie nie moge powiedziec - kazda sprawe pomoze mi
zalatwic, ale mi samej jest dziwnie prosic. Czuje sie tak jak bym nie miala
ojca. Nie wiem jak myslec, zeby sie nie zadreczyc tym wszystkim. Wiem, ze mam
sie z czego cieszyc i sie ciesze, jednak zawsze pozostaje ten zal. Zal i
odczucia, iz bliska osoba tak sie zachowuje.
    • Gość: agata Re: POMÓŻCIE!!! Jak postępować. IP: *.tvgawex.pl 29.04.04, 14:45
      Czy nikt nie umie mi poradziac czegos od serca, a moze jakis psycholog
      podpowie?
    • mskaiq Re: POMÓŻCIE!!! Jak postępować. 29.04.04, 15:59
      On Cie rowniez kocha. Z tad paradoksalnie takie zachowanie. Na dnie czuje sie
      winny, z tad Jego wyprowadzka, boi sie tych konfrontacji. Mysle ze dlatego
      rowniez nie chce sie spotykac z Toba, bo przypominasz mu ta wine i w stosunku
      do Ciebie i Twojej Mamy.
      Co zrobic, mysle ze powinnas starac sie utrzymywac z nim kontakt, nie wspominac
      w zaden sposob ani o rozwodzie i zaakceptowac druga osobe.
      Jesli to zrobisz bardzo mu pomorzesz a takze bedziesz miala Ojca ktory bedzie
      bardzo bliski Ciebie. On zrozumie po pewnym czasie ile zrobilas dla Niego.

      Inna droga to budowac zal, zerwac kontakty ale wtedy caly czas beda przewracaly
      sie w Tobie mysli bo nadal Go kochasz i beda Cie spychaly w stany depresyjne.
      Ja bym wybral pierwsze rozwiazanie.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • cossa Re: POMÓŻCIE!!! Jak postępować. 29.04.04, 17:37
      Gość portalu: agata napisał(a):

      Bylo to w tym samym czasie, gdy ja
      > dowiedzialam sie, ze czeka mnie operacja wady serca. Zupelnie nie zwazal na
      > moje uczucia, na to, ze bylam i jestem w wielkim stresie - bo zabieg przede
      > mna.

      z ciekawosci - ile masz lat?

      Ja staram sie rozmawiac z tata normalnie, zeby nie myslal, iz jestem
      > stronnicza (choc to ciagle mi wypomina).

      powiedzialas mu o tym, ze nie jestes stronnicza? czy tylko probujesz mu to okazac?

      Mam wielki zal do niego, ze tak
      > postepuje - ze nie ma dla mnie czasu, ze uwaza telefon czy danie pieniedzy za
      > wystarczajaca pomoc. Do niego nie docieraja moje odczucia, co bym nie
      > powiedzala jest odebrane jako stronniczosc. Czuje, ze jest sterowany i
      > manipulowany.

      zal, ze nie jest taki jaki chcialabys by byl? to chyba troche nie w porzadku
      wobec niego..


      Oczywiscie nie moge powiedziec - kazda sprawe pomoze mi
      > zalatwic, ale mi samej jest dziwnie prosic.

      dlaczego?

      Czuje sie tak jak bym nie miala
      > ojca.

      dlaczego?

      jak pisalam na poczatku - wg mnie - wazne jest ile masz lat. jesli juz mozesz w
      miare samodzielnie zyc - sprobowalabym zycia o wlasnych silach. kontakty z
      rodzicami sie z biegiem lat zmieniaja. wiele zalezy od dzieci i rodzicow. czy
      bedzie im odpowiadalo ciagle trzymanie dzieci za reke, czy wystarczy rozmowa,
      wspolnie spedzony czas, rada gdy trzeba podjac jakas decyzje. dzieci potrzebuja
      cieplego kontaktu z rodzicem, potrzebuja wsparcia, zaufania itd.. jednak nie
      zawsze moga nam to zagwarantowac z roznych powodow. i dlatego nie warto miec
      zalu o to, ze nie sa rodzicami "z bajki", ze nas zawodza, ze nie dbaja o nas tak
      jak bysmy chcieli.. zamiast pielegnowac zal warto nauczyc sie "akceptowac" to co
      nie zawsze nam sie w nich podoba.

      pozdr.cossa
      • Gość: agata Re: POMÓŻCIE!!! Jak postępować. IP: *.tvgawex.pl 29.04.04, 22:07
        Bardzo dziekuje za Wasze odpowiedzi. Juz myslalam, ze nikt nie napisze. Mam 22
        lata, ale dodam, ze jestem jedynaczka. To pewnie Cossa Tobie pomoze w
        zrozumieniu mnie dlaczego nie moge sie z tym wszystkim pogodzic. Jednak uwazam,
        ze to ile mam lat nie ma znaczenia: jedni potrzebuja wiecej uczuc, zrozumienia,
        troski (np. ja) innym wystarczy raz na jakis czas telefon. Moze faktycznie
        byloby inaczej gdybym miala swoja rodzine, narazie jednak studiuje i mieszkam w
        rodzinnym domu.
        A co do tej stronniczosci to powtarzam mu, ze tak nie jest. Jednak po jakims
        czasie znow daje mi do zrozumienia, ze jestem stronnicza. TAk jakby moje slowa
        wpadaly i wypadaly bez zadnego znaczenia.
        Dziwnie jest mi prosic tate o pomoc bo czuje sie coraz dalej, coraz bardziej
        obca i nie najwazniejsza. Niestety tak sie czuje. Bardzo chcialaby byc od niego
        nie zalezna przynajmniej finansowo.
        A co do akceptacji nigdy nie zaakceptuje tej drugiej osoby w jego zyciu, gdyz
        nie moge zapomiec tego, ze przez tyle lat moj tata obwinal za wszystko moja
        mame, a gdy ona stawiala sprawe jasno on "przekrecal kota ogonem" i klamal, ze
        to nie prawda. Nawet gdy ja probowalam dac mu do zrozumienia, ze o wszystkim
        wiem to nawet mnie oklamuje. Jest to przykre i trudne.
        Bardzo dziekuje, za Wasze opinie. Moze faktycznie powinnam sie inaczej
        zachowywac, jednak naprawde robie co moge, ale dlaczego mam ponosic
        konsekwencje tego wszystkiego?
        • cossa Re: POMÓŻCIE!!! Jak postępować. 30.04.04, 00:22
          czujesz sie czescia rodziny
          utozsamiasz sie z problemami innych czlonkow
          ale nie mozesz osadzac ich tak
          jak osadzac moga ci bezposrednio zainteresowani
          czyli Twoja mama i tata

          ojciec moze klamac z roznych powodow
          niekoniecznie moze byc to skierowane bezposrednio w Ciebie

          piszesz o byciu najwazniejsza
          sprobuj wyobrazic sobie sytuacje, ze jestes oczkiem w glowie rodzica
          jestes najwazniejsza w jego zyciu
          ale nagle chcesz czegos innego
          poznajesz faceta
          odwracasz wzrok od rodziny i patrzysz juz w inna strone

          chcialabys pewnie, by umial rodzic uszanowac Twoja wole
          zrozmial, ze pewien etap zycia jest juz za Wami
          i ze nigdy juz nie bedzie jak dawniej
          by nie czynil Ci wyrzutow, ze nie jest juz tak wazny w Twoim zyciu jak kiedys
          by nie ingerowal w Twoje wybory i decyzje..

          i jeszcze o stronniczosci
          pisalas, ze probujesz przekonac ojca, ze nie jestes stronnicza
          a on dalej swoje
          odpusc sobie
          dla Twojego wlasnego zdrowia

          sama walczylam i probowalam udowadniac ze jest inaczej
          niz im sie wydaje
          mozna wpasc w pulapke, nie widziec tego co naprawde wazne
          jesli ojciec sam tego nie dostrzeze
          Twoje slowa niczego nie zmienia

          przestan wiec mowic
          rob swoje

          zdaje sobie sprawe, ze chcialabyc pewnie cos naprawic
          zmienic postepowanie ojca
          wplynac na niego

          jednak czy to nie za wiele?

          pozdr.cossa
        • Gość: Ela-g Re: POMÓŻCIE!!! Jak postępować. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.04, 02:08
          to ile masz lat ma duze znaczenie
          i pora sobie uswiadomic ze twoj tata tez ma prawo podjac decyzje z kim chce byc
          i spedzic swoją resztę zycia
          jezeli to nie jest twoja mama to trudno - to przykre ale powinnas dac mu
          mozliwosc wyboru a nie na silę tupac nóżką ze czujesz sie źle bo powinien być z
          wami
          moze powinien bo twoja mama to jego zona itd itp ale moze on nie potrafi juz i
          nie chce - niestety rozwody i rozstania sie zdarzaja, i to jest o wiele lepsze
          niz bycie z kims tylko dla pozorów
          to tak jakby twoj ojciec wybral ci faceta i kazał z nim byc bo wydawałoby mu
          sie ze to dobra partia dla ciebie - tupnał by nogą i powiedział, masz byc i
          koniec i Co byłabys>? gdyby ten kandydat cie nie interesował w ogole?????
          trudno to porównywac do małżeństwa ale coż - stało się, że moze twoim rodzicom
          nie wyszło i ty powinnas to uszanowac i wręcz cieszyc sie z tego ze potrafią od
          siebie odejsc a nie kiszą się tylko dla pozorów i tego żebyś miała złudzenie
          szczesliwej rodziny która sie nienawidzi i tym bardziej nienawidzi im dluzej
          musi byc ze sobą dla innych a nie dla siebie
          poza tym twoj ojciec cie kocha i tez pewnie nie jest jasnowidzem i nie wie
          czego mozesz chciec w danym momencie ale sama mówisz ze pomaga ci wtedy gdy
          tego porzebujesz
          poza tym to ze mozesz liczyc nawet na jego telefon czy kase wtedy gdy jej
          potrzebujesz to nie jest tez wcale tak mało, zwłaszcza ze mówisz ze pomoze ci
          załatwic to czego chcesz
          postaraj sie zrozumiec go i całą sytuacje a nie tylko myslec o tym czego ty byc
          chciala bo wydawałoby ci sie dobre dla niego, twojej mamy i siebie samej,
          kazdy ma swoje zycie i ma prawo podejmowac decyzje, pozwol im podejmowac samym
          decyzje o swoim malzenstwie
          to ze nie sa juz ze soba nie znaczy ze nie bedzie twoim ojcem na ktorego
          mozesz liczyc i ktory cie kocha
          ale nie mozesz wymagac od niego tego ze bedzie podporządkowywal tobie swoje
          zycie bo ty sama nie chcialabys podporzadkowac swojego zycia jemu
          zreszta tego typu zachowanie jest calkowicie pozbawione sensu
          wiec po prostu bądź sobą ale postaraj sie zrozumiec innych i daj im zyc
          nie wydaje mi sie ze nawet fakt twojej operacji powinien go zatrzymac na sile w
          domu przy boku kogos z kim nie chce byc - to dopiero byłoby złudne, oparte na
          obłudzie i fałszu i w rzeczywistosci prowadzące do jeszcze większej katastrofy
        • Gość: Ela-g Re: POMÓŻCIE!!! Jak postępować. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.04, 02:20
          Gość portalu: agata napisał(a):

          Mam 22
          > lata, ale dodam, ze jestem jedynaczka. T

          to nie znaczy ze musisz być pępkiem świata

          > Dziwnie jest mi prosic tate o pomoc bo czuje sie coraz dalej, coraz bardziej
          > obca i nie najwazniejsza. Niestety tak sie czuje."

          a dlaczego miałabyś być najważniejsza???? a nie np. równie ważna jak.....
          to że jestes jego córką wcale nie musi oznaczać ze jesteś pępkiem świata i
          najważniejszą istotą w jego zyciu, mozesz być rownie wazna jak np. kiedys twoja
          matka a teraz moze jego obecna kobieta albo jego matka itp itd

          mam wrazenie ze tak naprawde nie mozesz sie pogodzic z tym ze on - twoj ojciec
          tez ma prawo do wlasnego zycia i nie wynosi cie na piedestał a to ze jestes
          jego córką i w sumie jedynaczką wcale nie musi oznaczac tego ze powinien to
          robić - owszem powinien cie kochac, pomagac ci, powinnas byc dla niego wazna
          ale niekoniecznie byc jego oczkiem w głowie

          > A co do akceptacji nigdy nie zaakceptuje tej drugiej osoby w jego zyciu, gdyz
          > nie moge zapomiec tego, ze przez tyle lat moj tata obwinal za wszystko moja
          > mame, a gdy ona stawiala sprawe jasno on "przekrecal kota ogonem


          to są ich sprawy a nie twoje - to są sprawy twoich rodziców i Ty nawet zyjąć w
          domu z nimi, jako ich dziecko i członek rodziny wcale nie musisz znac całej
          historii ich zycia i wielu tajemnic o których nie masz pojęcia a moze ci sie
          wydawac ze wiesz wszystko
          nie zawsze rodzice kochajac swoje dzieci bardzo i anwet ufajac im mówią im
          wszystko, własnie dlatego ze to są ich dzieci,
          i dlatego nie powinnas w ogole oceniac postępowania rodzicow wzgledem siebie
          samych bo to są tylko i wyłącznie ich sprawy
          mogłobybyc tak ze poznałabys jakis fakt z ich zycia o ktorym nawet nie masz
          pojecia a ktory mógłby całkowicie zmienic twoje nastawienie do tej sytuacji

          nie musisz wcale uwielbiac nowej partnerki ojca ale nie masz prawa jej
          nienawidziec, moze po prostu powinnas postarac sie zrozumiec

          moze twoj ojciec wie, ze nie o wszystkim jednak wiesz dlatego masz wrazenie ze
          cie okłamuje
          daj zyc swoim rodzicom tak jak chcą i zajmij sie wlasnym zyciem
          przeciez nikt ci nie kaze ponosic konsekwencji tego wszystkiego - ty sama za
          wszelką cenę sobie te "konsekwencje" wkładzasz na łepek na własne zyczenie i
          przez swoj własny egoizm w sumie, bo tak naprawde myslisz o sobie
          o swojej samotnosci w tej sytuacji,
          o tym ze nie jestes najwazniejsza
          o tym ze jestes jedynaczka a wiec ci sie wydawalo ze wszysko ma sie krecic kolo
          ciebie wlaczenie z zyciem twoich rodzicow
          o tym ze nie jestes stronnicza a tak naprawde juz go osądziłaś - nawet w tej
          swojej wypowiedzi
          o tym ze nie rozumiesz i nie starasz sie bo chcesz byc na 1 miejscu
          a moze po prostu powinnas sie wyluzowac , zaakceptowac decyzje innych,
          postarac sie rozgraniczyc zycie swoje i rodzicow, dac im podejmowac decyzje,
          nie osadzac ich bo nie masz wystarczajacych informacji zeby to robic, i kochac
          ich jak corka bez wzgledu na to czy beda razem czy sami
          wymagac tez od siebie a nie tylko od nich zeby biegali i uginali sie dla
          zachcianek swojej jedynaczki
    • Gość: nie pal idioto [...] IP: *.dialsprint.net 29.04.04, 23:13
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • mskaiq Re: POMÓŻCIE!!! Jak postępować. 30.04.04, 07:36
      Mysle ze jestes wazniejsza dla Niego niz myslisz. Akceptacja drugiej osoby nie
      jest zdrada Twojej Mamy. Ty kochasz Mame ale kochasz i Ojca. Jesli
      zaakceptujesz druga Osobe to pewnie zobaczysz przyczyne tego co sie stalo.
      Czasem byc z kims kogo sie nie kocha to wieksze zlo niz byc oddzielnie. W ten
      sposob Twoja Mama moze znalesc kogos z kim moze byc szczesliwa, zostajac z
      Twoim Ojcem oboje byliby bardzo samotni chociaz razem.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • Gość: agata Re: POMÓŻCIE!!! Jak postępować. IP: *.tvgawex.pl 30.04.04, 11:05
        Witam! Bardzo dziekuje za wszystkie odpowiedzi. Nie moge sie teraz do nich
        ustosunkowac, gdyz mam malo czasu - dzis wyjezdzam. Obiecuje, ze we wtorek
        najpozniej znow sie pojawie. Jeszce raz dziekuje i mam nadzieje, ze we wtorek
        tez bedziecie. A na razie zycze milego swietowania. Pozdrawiam Agata
Pełna wersja