Gość: agata
IP: *.tvgawex.pl
29.04.04, 14:07
Niewiem jak postepowac? Moze ktos z Was coś mi poradzi. To dosc dluga i
zlozona historia, zupelnie nie wiem od czego zaczac. Moze tak...
Moin rodzice sie rozwodza ich problemy zaczely sie dosc dawno. Powod inna
kobieta! Co jest najsmieszniejsze moj tato zupelnie nie chce postawic sprawy
jasno, ze podal na rozwod z tej przyczyny. Uwaza, ze wina lezy po stronie
mojej mamy. Nie chce sie przyznac, ze kogos ma. W momencie gdzy moja mama
wziela adwokata zupelnie sie zmienilo. Nagle bez zadnych tlumaczen
wyprowadzil sie - do domu ktory budowal. Bylo to w tym samym czasie, gdy ja
dowiedzialam sie, ze czeka mnie operacja wady serca. Zupelnie nie zwazal na
moje uczucia, na to, ze bylam i jestem w wielkim stresie - bo zabieg przede
mna. Ja staram sie rozmawiac z tata normalnie, zeby nie myslal, iz jestem
stronnicza (choc to ciagle mi wypomina). Mam wielki zal do niego, ze tak
postepuje - ze nie ma dla mnie czasu, ze uwaza telefon czy danie pieniedzy za
wystarczajaca pomoc. Do niego nie docieraja moje odczucia, co bym nie
powiedzala jest odebrane jako stronniczosc. Czuje, ze jest sterowany i
manipulowany. Oczywiscie nie moge powiedziec - kazda sprawe pomoze mi
zalatwic, ale mi samej jest dziwnie prosic. Czuje sie tak jak bym nie miala
ojca. Nie wiem jak myslec, zeby sie nie zadreczyc tym wszystkim. Wiem, ze mam
sie z czego cieszyc i sie ciesze, jednak zawsze pozostaje ten zal. Zal i
odczucia, iz bliska osoba tak sie zachowuje.