nie potrafie zaakceptowac seksualnosci, czuje wine

IP: *.bredband.skanova.com 30.04.04, 00:43
Jak to zrozumiec, wychowany bylem w rodzinie gdzie duza wage przywiazywano do
cnoty, dla mnie seks jest rzecza nieczysta, oburzony jestem na ludzi co
traktuja to jako normalna rzecz fizjologiczna, co robic?
    • Gość: zaniepokojony Re: nie potrafie zaakceptowac seksualnosci, czuje IP: *.bredband.skanova.com 30.04.04, 00:52
      zatanawiam sie czy moze dlatego mam problemy z kobietami, niegdy nie mialem
      dziewczyny z prwdziwego zdarzenia, moze raz ale trwalo to ze dwa miesiace,
      reszta to tylko przelotne znajomosci, bez wiekszego uczucia, za róznego rodzaju
      korzysci.
      • komandos57 Re: nie potrafie zaakceptowac seksualnosci, czuje 30.04.04, 00:59
        Tylko uwazaj bo mozesz trafic na wytrawna forumowice.I ona moze cie
        wykopcic.....i z pieniedzy tez.Sciemniasz.Mam nadzieje ze nie jestes emerytem i
        nie bzdzisz profesjonalnie na forumie.I masz tylko durne fantazje.
        • Gość: zaniepokojony mam 34 lata IP: *.bredband.skanova.com 30.04.04, 01:09
          uwierz, to sie w glowie nie miesci, mam lek spotykac ludzi, a kobiety w
          szczególnosci, nie wiem co mówic,
          najgorszy stres mnie nachodzi gdy któras normalnie ze mna rozmawia, widze
          szanse, i zacinam sie jeszcze bardziej, nie chce byc zmrozony wzrokiem, lub
          spojrzenia ze zloscia czy politowaniem, z dziewczynami czuje sie jak maly
          chlopczyk przed ostra nauczycielka czy policjantka.
          one to wyczuwaja od razu, nieraz rozmawiaja z samej grzecznosci, glupio mi
          wtedy tez, ze widzac muj stres tylko chca mnie troche pocieszyc.
    • jastrzebiec W cnocie tej caly sek! 30.04.04, 01:26
      Rada jedna, wyzbyc sie "cnoty". Albo, lepiej, zmienic definicje - rzecza
      cnotliwa jest - kochac sie.

      Mala tez poprawka - seks nie jest tylko rzecza fizjologiczna.
      • Gość: Oleńka przepraszam że się wtrącę ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.04, 01:51
        Podczytuję Cię Jastrzębcu od jakiegoś czasu i mam nieodparte wrażenie, że
        wiosna Cię nawiedziła :))))

        am I right? ;)
        • jmx a ja się wtrancam bez przeprosin ;-D 30.04.04, 02:24

          A może nigdy nie opuściła, hę? ;-)

          (dossier gotowe? pooodziel się ;-))
          • Gość: Oleńka nieee... :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.04, 02:26
            Jastrzębiec wydaje się być w jakimś sensie zmartwychwstany ;) ale może się
            mylę ;))

            jakie dossier???
            • jmx Re: nieee... :) tu ;-) 30.04.04, 02:33

              Ja myślę, że on cały czas był ŻYWY ;-D

              Jakie dossier? No, skoro go podczytujesz od jakiegoś czasu... na pewno ma już
              teczkę w Twojej kartotece ;-DDD
              • Gość: Oleńka Re: nieee... :) tu ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.04, 02:34
                a czy ja jestem kwieto zeby kwity zbierać??? ;D
        • jastrzebiec Re: przepraszam że się wtrącę ;) 30.04.04, 19:01
          Czy byla we mnie caly czas, czy tez nawiedzila niedawno, przyznam, ze czuje
          wiosne naokolo wszystkimi zmyslami. Dokola Stawu Lustrzanego kwitna japonskie
          wisnie zas za domem trawa porosla i szykuje sie na Weekend duze strzyzenie.
          ;-)
    • mskaiq Re: nie potrafie zaakceptowac seksualnosci, czuje 30.04.04, 07:23
      Dla mnie seks jest konsekwencja milosci. Nie jestem oburzony kiedy ktos widzi
      to jako kwestie fizjologiczna bo kiedys na to patrzylem podobnie. Nie mniej te
      dwie rozne kategorie milosc - seks i fizjologia - seks to dwie zupelnie inne
      wartosci.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • Gość: neuron Re: nie potrafie zaakceptowac seksualnosci, czuje IP: *.arcor-ip.net 30.04.04, 14:31
        Akceptujesz ale inaczej - zaufaj ostrej dziewczynie - daj sie poprowadzic tym
        spojrzeniom, ktora bedzie jak nauczycielka albo policajantka i zrobi ci
        sadystyczno-erotyczny odlot. Sprobujesz - zasmakujesz.
      • jastrzebiec Re: nie potrafie zaakceptowac seksualnosci, czuje 30.04.04, 15:15
        > "Dla mnie seks jest konsekwencja milosci."

        Bywa i na odwrot - milosc staje sie konsekwencja seksu. Najczesciej zas, jest
        to sprzezenie zwrotne: seks karmi milosc, a milosc seks.
    • triss_merigold6 Re: nie potrafie zaakceptowac seksualnosci, czuje 30.04.04, 17:17
      Może idź do agencji towarzyskiej? Pozbędziesz się balastu cnoty a przy okazji
      przestaniesz demonizować seks. A jak nie do agencji to do seksuologa.
      • Gość: zaniepokojony nie mialem kontaktu emocjonalnego z matka IP: *.bredband.skanova.com 30.04.04, 17:32
        Gdzies czytalem ze to bardzo wazne, bylem w domu dziecka i rodziny zastepczej
        tam bylo o wiele lepiej, matka chorowala na schizofrenie przed porodem, teraz
        normalnie funkcjonuje, pracuje.
        Babcia wpajala mi od malego i dziadek ze kobiety co sie puszczxaja to dziwki,
        ze bardzo wazna jest cnota, mimo ze moja matka byla cichodajka, ale jakos jej
        nie pietnowali, moze dlatego ze chorowala?
        • komandos57 ten wpis jest przebojem kwietnia 30.04.04, 22:09
          Gość portalu: zaniepokojony napisał(a):

          > Gdzies czytalem ze to bardzo wazne, bylem w domu dziecka i rodziny zastepczej
          > tam bylo o wiele lepiej, matka chorowala na schizofrenie przed porodem, teraz
          > normalnie funkcjonuje, pracuje.
          > Babcia wpajala mi od malego i dziadek ze kobiety co sie puszczxaja to dziwki,
          > ze bardzo wazna jest cnota, mimo ze moja matka byla cichodajka, ale jakos jej
          > nie pietnowali, moze dlatego ze chorowala?
          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
          A sadzilem ze ja palme dzwigam,conie
    • Gość: Ona Re: nie potrafie zaakceptowac seksualnosci, czuje IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.04, 20:44
      zapytaj tu:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=291
      odpowie Ci ekspert, na forum psychologia nikt z tych egoistycznych i cynicznych
      durniow Ci nie pomorze.
      Pozdrawiam.
      • komandos57 Re: nie potrafie zaakceptowac seksualnosci, czuje 30.04.04, 20:51
        Gość portalu: Ona napisał(a):
        > durniow Ci nie pomorze .
        > Pozdrawiam.
        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        No tak,tez tak mysle ze tylko Ona ci pomoRZe.Inni to durnie. NEXT
        plizzzzzzzzzzzzz
        • Gość: Ona Re: nie potrafie zaakceptowac seksualnosci, czuje IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.04, 20:53
          Naprawde nie masz nic innego do robienia niz forum 24/7?
          Zal mi Ciebie.
          • komandos57 Re: nie potrafie zaakceptowac seksualnosci, czuje 30.04.04, 21:07
            Gość portalu: Ona napisał(a):

            > Naprawde nie masz nic innego do robienia niz forum 24/7?
            > Zal mi Ciebie.
            xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
            24/7,365. pomoRZesz mi.Zes taka swiatla.I z Wawy!Uniwerka we Tworku zaliczylas?
    • cossa Re: nie potrafie zaakceptowac seksualnosci, czuje 30.04.04, 21:14
      s co wlasciwie chcesz zrobic?
      nie oburzac sie?

      pozdr.cossa
    • Gość: kreol Re: nie potrafie zaakceptowac seksualnosci, czuje IP: *.mia.bellsouth.net 30.04.04, 21:30
      to moze byc dlugi proces. Uwierz mi, pewnie bedziesz musial powybaczac rodzicom glupoty,
      ktore Ci - i sobie - wbili do glowy. Sobie tez powybaczac, ze w to uwierzyles :o)
      I konsekwentnie pracowac nad "przeprogramowaniem" nastawienia do seksu, do ciala - swojego
      i kobiety itp.
      Powodzenia. Pogadaj z terapeuta - chalupnicza terapia moze zaszkodzic
    • jasmintea Re: nie potrafie zaakceptowac seksualnosci, czuje 30.04.04, 22:31
      >co robic?

      Znalezc dobrego terapeute - i leczyc sie , leczyc.
      I pisze to bez ironii.

      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja