Przemoc wobec dzieci

14.03.11, 15:31
Tata 5-letniego Szymona zostawił w mieszkaniu swojej byłej żony ukryty dyktafon. Nagrania mrożą krew w żyłach. Oto przykład:

www.youtube.com/watch?v=6CbrTXO5YsA
"Tylko, żeby nie leciała mi krew".
Takie rzeczy dzieją się codziennie za zamkniętymi drzwiami niejednego mieszkania :((
Słyszałam o sprawie, w której sąsiedzi zakatowanego dziecka zostali postawieni przed sądem za współudział, ponieważ nie zawiadomili odpowiednich władz o krzykach dochodzących zza ściany.
Dlaczego wciąż za rzadko wstawiamy się za bitymi dziećmi? Wciąż pokutuje przeświadczenie, że dziecko jest "własnością" rodzica, z którą ten może robić co zechce? Obrać dowolne "metody wychowawcze"?
    • velwod Re: Przemoc wobec dzieci 14.03.11, 16:28
      To wina spolecznego starego tradycjonalizmu. Ze rodzic bije bo dziecko jest winne. Nikt nie ma prawa podnosic reki na slabszego, zwlaszcza na dziecko czy starca.
      inni bija jeszcze inaczej. Doprowadzajac 3 letnie dzieci do ciezkich nerwic! Jezeli to dziecko dorosnie to moze miec taka depresje ze skonczy w psychiatryku.
      To tragedia niewinnych dzieci, miec rodzica przestepce...Dlatego sad dobrze zrobil ze skaral tych ludzi. A rodzicom powinni odebrac te nieszczesne dzieci.
    • y.agni.k Re: Przemoc wobec dzieci 17.03.11, 22:40
      Widziałam ten apel i oglądałam program "Na celowniku" w którym wypowiadały się różne instytucje w tej sprawie, ręce opadają!
      W tym konkretnym przypadku okazało się że dziecko po badaniu przez psychologa nie posiada "syndromu dziecka maltretowanego" zatem w domyśle pewnie bite nie jest. Hm...
      I cyk, sprawa umorzona.
      Zresztą dużo można by pisać ale najważniejszą informacją jest to że zdesperowany ojciec zanosił nagrania (a są naprawdę drastyczne kto odsłuchaj ten wie) w różne miejsca i nikt mu nie pomógł!
      Nikt.

      Przemoc w rodzinach była i będzie nie ma się co łudzić... należy zmienić podejście instytucji od których w pierwszej kolejności oczekujemy pomocy w takich sytuacjach, mówię np o policji czy sądzie.
      Ludzie są coraz bardziej "uważni" i "spostrzegawczy".
      Wygląda na to że zmienia się podejście społeczeństwa w kwestii reagowania na krzywdę innych.

    • koala_tralalala Re: Przemoc wobec dzieci 19.03.11, 12:05
      Dlaczego? Po pierwsze jestesmy jeszcze dosc prymitywnym spoleczenstwem, w ktorym nie wytworzyly sie postawy obywatelskie (interweniowanie w imie dobra ogolu lub drugiego czlowieka). Przechodzimy obojetnie gdy na widzmy lezacego czlowiek (pewno pijak i po co nam klopoty), gdy ktos kradnie kwiatki z miejskiego kwietnika (niech ktos inny sie zajmie to nie moja sprawa mysli 100% przechodzacyh), wiec dlaczego mamy reagowac w imieniu dziecka placzacego codziennie za sciana? W spoleczenstwach rozwinietych ludzie w takiej sytucji lapia za sluchawke i wzywaja policje czy straz miejska.

      Po drugie: dziecko jest traktowane jak wlasnosc rodzicow, wiec "nic nam do tego".

      Po trzecie: w Polsce panuje wielka znieczulica na krzywde. Zarowno wobec zwierzat jak i ludzi. Nic nas nie obchodzi los drugiego czlowieka. To porazajace, bo sie poglebia w miare bogacenia sie polskiego spoleczenstwa :((((((
      • y.agni.k Re: Przemoc wobec dzieci 19.03.11, 13:10
        > Po trzecie: w Polsce panuje wielka znieczulica na krzywde. Zarowno wobec zwier
        > zat jak i ludzi. Nic nas nie obchodzi los drugiego czlowieka. To porazajace, bo
        > sie poglebia w miare bogacenia sie polskiego spoleczenstwa :((((((

        Myślisz? Ja uważam że jest z tym coraz lepiej.
        • koala_tralalala Re: Przemoc wobec dzieci 20.03.11, 19:56
          Zalezy o czym myslimy. Jesli o zwierzetach, to kolejne akcje uswiadamiajace przynosza nikle, ale jednak jakies efekty. Gdy zas patrzysz na relacje miedzyludzkie, to mury obojetnosci sa coraz wyzsze (na biede, bezdomnosc, na to co sie dzieje za sciana, a nawet coraz czesciej na to co w dalszej rodzinie).

          W pewnych grupach (zamoznych, wyksztlaconych) oczywiscie rosnie swiadomosc np. praw dziecka, tylko czy wiaze sie ona z reagowaniem na to sie dzieje np. u sasiada?
Pełna wersja