kimonabike
14.03.11, 15:31
Tata 5-letniego Szymona zostawił w mieszkaniu swojej byłej żony ukryty dyktafon. Nagrania mrożą krew w żyłach. Oto przykład:
www.youtube.com/watch?v=6CbrTXO5YsA
"Tylko, żeby nie leciała mi krew".
Takie rzeczy dzieją się codziennie za zamkniętymi drzwiami niejednego mieszkania :((
Słyszałam o sprawie, w której sąsiedzi zakatowanego dziecka zostali postawieni przed sądem za współudział, ponieważ nie zawiadomili odpowiednich władz o krzykach dochodzących zza ściany.
Dlaczego wciąż za rzadko wstawiamy się za bitymi dziećmi? Wciąż pokutuje przeświadczenie, że dziecko jest "własnością" rodzica, z którą ten może robić co zechce? Obrać dowolne "metody wychowawcze"?