Duuuuzy problem 28latki doradzcie-powazne opinie

25.03.11, 23:03
dotyczacy ciaglego jedzenia,na serio nie potrafię tego opanować i wygladam jak kulka i na dodatek pracuję przy jedzeniu.Bylam na diecie proteinowej,schudlam w ciagu dwoch miesiecy duzo ale zaczelam pracę w bufecie a tam roznosci,pysznosci.Gołabki,krokiety,pierozki wlasnej roboty,nalesniki,salatki,kotleciki,bigos,ciasta...W domu u nas zawsze brakowalo jedzenia od kiedy pamietam wiec ubzduralam sobie,ze jak tam mam go za darmo to mogę jesc co chcę.Straszne to jest.Wszystkie kucharki wcinają do woli a ttlko ja tyję,puchnę i juz chodze w jednych tylko spodniach bo inne sa zbyt ciasne.Nie radze sobie a za 2miesiecae mam wesele brata.Biodra i pupę mam strasznie wielką.Jak odmowic sobie jedzenia?Pomocy,nie radzę sobie...
    • larusse Re: Duuuuzy problem 28latki doradzcie-powazne opi 26.03.11, 08:12
      przestać o nim myśleć.
    • paco_lopez Re: Duuuuzy problem 28latki doradzcie-powazne opi 26.03.11, 11:29
      a jak ci powaznie powiem, żebyś do tego jeszcze godzinke dziennie pobiegała to co ci bedzie orzeszkadzało ?
    • 7zahir Re: Duuuuzy problem 28latki doradzcie-powazne opi 26.03.11, 12:01
      Myślę, że to uzaleznienie.
      Poczytaj w tym i w następnych postach:
      forum.gazeta.pl/forum/w,176,87749947,88947485,Uzaleznienie_to_choroba_duszy_niedojrzalej_.html
      • sabinac-0 Re: Duuuuzy problem 28latki doradzcie-powazne opi 26.03.11, 19:06
        7zahir napisała:

        > Myślę, że to uzaleznienie.

        Sadze, ze raczej "efekt z odbicia" u osoby, ktora przez pol zycia nie mogla jesc do syta z powodu biedy.

        Podobne zjawisko widac u imigrantow z biednych krajow - przez pierwsze kilka lat pobytu w nowym miejscu objadaja sie bez umiaru, szczesliwi, ze nie musza juz sobie wydzielac jedzenia. Dopiero po dlugim czasie, czasem w drugim pokoleniu, zauwazaja negatywne efekty przejadania sie i zaczynaja sie ograniczac, tym razem z wlasnej woli.

        Uwazam, ze autorka niedlugo bedzie gotowa sama narzucic sobie jakies ograniczenia, ale do tej decyzji trzeba dojrzec, nic na szybko.
        Jedyne czego nie radze, to tych wszystkich nowomodnych diet. Jak widac na zalaczonym obrazku, jedynym ich skutkiem jest obzarstwo "po" i efekt jo-jo.
    • mskaiq Re: Duuuuzy problem 28latki doradzcie-powazne opi 26.03.11, 13:38
      Napisalas ze w domu zawsze brakowalo jedzenia. Wedlug mnie jest
      w Tobie nieswiadoma obawa ze musisz jesc bo inaczej mozesz byc
      glodna.
      To mogloby wyjasniac dlaczego pomimo ze jesz tyle samo co inne
      kucharki tylko Ty zyskujesz na wadze.
      Musisz pozbyc sie tej obawy, jesli ona zniknie wtedy zaczniesz tracic
      wage bo automtycznie zniknie potrzeba jedzenia wiecej niz potrzebujesz.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • sabinac-0 Re: Duuuuzy problem 28latki doradzcie-powazne opi 26.03.11, 19:08
        mskaiq napisał:

        > Musisz pozbyc sie tej obawy

        Swietna rada, ale zapomnialas dodac, JAK sie pozbyc owego ukrytego w podswiadomosci leku przed glodem. :)
        • mskaiq Re: Duuuuzy problem 28latki doradzcie-powazne opi 27.03.11, 10:33
          Najpierw trzeba uswiadomic sobie ze strach jest przyczyna, to
          pierwszy ale istotny krok. Niczego nie mozna zmienic kiedy jest
          sie nieswiadomym tego co przeszkadza.
          Moze rowniez pomoc swiadomosc ze ten lek jest zapamietany
          i zawsze sie wyswietla kiedy jest sie w poblizu jedzenia.
          Nastepnie kiedy pojawia sie pokusa jedzenia bez uczucia glodu
          nalezy uswiadomic sobie ze dzieje sie tak pod wplywem strachu
          zwiazanego z tym ze mozna byc glodnym.
          Po jakims czasie pokonwanie tej pokusy spowoduje ze kompulsywny
          objaw checi jedzenia calkowicie zanika i wtedy mozna tracic wage
          nawet bez potrzeby odchudzania sie bo je sie kiedy jest sie glodnym
          a nie na zapas.
          Serdeczne pozdrowienia.
    • lifeisaparadox Re: Duuuuzy problem 28latki doradzcie-powazne opi 27.03.11, 09:26
      Gołym okiem widać że masz problem na płaszczyźnie kompulsji, kompulsywne objadanie się. Może to być sposób radzenia sobie z napięciem, stresem, taka dawka przyjemności która uspakaja i daje chwilę zapomnienia. Może to być zły kontakt z własnymi emocjami, ciałem, wrażliwością i metoda na tłumienie niechcianych uczuć i odczuć.

      To jest temat na pełną terapię.
    • tanebo Re: Duuuuzy problem 28latki doradzcie-powazne opi 27.03.11, 13:36
      Rozwiązanie w zasadzie jest tylko jedno: mniej żreć. Problem sprowadza się w zasadzie tylko do tego jak znaleźć w sobie tyle motywacji by mieć na tyle silnej woli by to zrobić. Musisz zadać sobie pytanie czy tego naprawdę chcesz.
    • witch_l A ja sobie tak mysle... 27.03.11, 18:05
      ze to fajnie jest lubic jedzenie. Nie musi byc to cos z trauma glodowa miec doczynienia...:=)
      Jedzenie jest cudowne, sama kocham jesc, jak ktos mi gotuje...:=) Niestety najczesciej sama gotuje. Gdy mieszkalam w USA, czesto chodzilam d tzw, Szwedzkiego bufetu, tam za juz niepamietam za ile bylo do wyboru do koloru kilkanscie dan. Gdy wychodzilismy z tej restauracji zawsze nam sie wydawalo, ze to ostani raz tam jemy, bo nigdy juz nie bedziemy mieli ochoty na jedzenie...i tak do nastepnego dnia.:=)

      Moim zdaniem nalezy jesc fajne jedzenie, ale moze w malych ilosciach i porcjach do tego
      bieganie. Gdozina biegania dziennie, a wypalasz ok . 400 -600 kalorii czyli dosc sporo....
      • renkaforever Re: A ja sobie tak mysle... 30.03.11, 07:17
        Mysle, ze jak przejdziesz na malutkie porcje i zwiekszysz czestotliwosc jedzenia( 7-8 razy), to sytuacja sie poprawi. Nie obzeraj sie na jeden raz, tylko jedz male porcje, wolno przezuwajac. Pij duzo plynow , zielona herbata, woda. Miedzy posilkami zjadaj kawalek pomarancza, sok z grejfruta, ananasa kawalek. Inne owoce nie maja takiego dzialania. Sprobuj pare razy na dzien tabletke vit C. To silny antyoksydant i pomaga trawic jedzenie.
        Te zabiegi nie zabieraja ci przyjemnosci jedzenia, wrecz przeciwnie, mozesz sie nim rozkoszowac. Miedzy tymi krokietami (2 na tydzien:) , pierogami( :) i innymi, (ktorymi sie osobiscie brzydze:), przemycaj mnostwo salatek na bazie : salata, ogorek, pomidor, cebula plus co chcesz, moga byc owoce. Ja jem glownie salatki i do nich mieso w malych ilosciach, dzieki temu mieszcze sie jeszcze w drzwiach:) ale jak cwicze , plywam , to jest naprawde OK . Czy bylas biedna, czy nie, to nie ma znaczenia. Chcesz przyjemnosci, jedzenie ci ja daje i kropka. I faktycznie jest to ogromna przyjemnosc:)
        • koala_tralalala Re: A ja sobie tak mysle... 30.03.11, 14:12
          Wlasnie udowodniono, ze czeste jedzenie malych porcji u wiekszosci osob sie nie sprawdza, bo sa caly czas glodni.
          Najszczuplejsze narody swiata jedza trzy duze posilki dziennie, ale absolutnie nie podjadaja miedzy nimi, a pory jedzenia przez cale zycie sa dokladnie takie same (wahania zaledwie do pol godziny!).
    • mona.blue Re: Duuuuzy problem 28latki doradzcie-powazne opi 30.03.11, 13:00
      Jedz 5 niedużych posiłków dziennie, dużo warzyw, trochę owoców, słodycze tylko okazyjnie.
      Z chodź chociaż na spacery, może trochę poćwicz. Generalnie mż czyli "mniej żreć" - sorry za takie sformułowanie, ale to najdosadniej oddaje istotę sprawy.

      To niestety teoria, trudniej ją zastosować w praktyce, szczególnie jak głód dokucza.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja