to.niemozliwe
02.04.11, 12:07
Sprawa jest taka: córka (13l) jeździ konno i padła propozycja ze strony stadniny, żeby w weekendy pracowała przy koniach 3 godziny "żeby poznać konie lepiej". Słusznie, to ma sens, bo konmi sie interesuje. Ale chce, zeby po pierwszych kilku tygodniach dostawała wynagrodzenie za to, co robi w formie rabatu od godziny za jazdę.
Istota sprawy polega dla mnie na nauczeniu jej, ze za jej pracę się płaci. Nawet symbolicznie.
Co o tym myslicie?