być wiernym sobie...

05.05.04, 09:38
co to dla Ciebie oznacza?
mam wrażenie, ze każdy pod tym określeniem widzi całkiem co innego.

aha, najbardziej wiarygodnie rozbierzemy temat, jeśli poczytamy wypowiedzi
innych po wrzuceniu swoich trzech groszy w temacie ;)
    • zlewozmywak1 Re: być wiernym sobie... 05.05.04, 12:34
      dla mnie to byc uczciwym i sprawiedliwym, choćby samemu za to po łapach dostać.
    • Gość: krish Re: być wiernym sobie... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.05.04, 12:51
      nie uzurpuję sobie prawa do wypowiedzi, że znam siebie i co tam brzydkiego we
      mnie tkwi. Toteż nie wiem, co to znaczy być wiernym sobie. Chyba to jest wtedy,
      gdy udaje mi się zachowywać tak, by mieć poczucie, że jestem,jaki chciałbym być.
    • cossa Re: być wiernym sobie... 05.05.04, 21:12
      chyba.. u mnie mialo i dalej ma mimo wszystko wychowanie
      lekcje sprawiedliwosci, wyrozumialosci, cierpliwosci
      i inne takie malo asertywne, a ku uciesze drugiego czlowieka ;)

      pozniej, gdy zaczelam dostawac po d..
      za wyzej wymienione cechy
      wiernosc sobie zmodyfikowalam
      i odrzucilam te, ktore nie pozwalaja mi pozniej patrzec na siebie
      z powodu zadania sobie krzywdy

      a nie innym jak w przypadku pierwszym

      generalnie sprowadzialabym to do lustra
      wierna sobie - nie boje sie spojrzec sobie w oczy

      pozdr.cossa
    • melanie Re: być wiernym sobie... 05.05.04, 21:18
      Dla mnie, to znaczy, nie stracic szacunku dla siebie. Wlasne sumienie najlepiej
      nas rozliczy.
      • caorle Re: być wiernym sobie... 05.05.04, 22:33
        A jak ktoś nie miał nigdy szacunku dla siebie i go nie ma?

        To co, to co?

        A jak będzie miał ten szacunek za 46 lat? To wtedy dopiero będzie sobie nie
        wierny, co nie?
        • melanie Re: być wiernym sobie... 05.05.04, 22:43
          Jezeli czlowiek sam siebie nie szanuje, to nikt nie bedzie go szanowal. Kiedys
          kolega ze studiow, algierczyk, powiedzial mi, ze u arabow powiedzenie o kims,
          ze sie nie szanuje rowna sie przeklenstwu. Jezeli czlowiek przestal sie
          szanowac, bo popelnil jakis czyn haniebny, to rozumiem. Natomiast, jezeli nigdy
          sie nie szanowal, to popelnili czyn haniebny jego rodzice, pozbawiajac go
          szacunku dla siebie samego poprzez toksyczne wychowanie.
          • caorle Re: być wiernym sobie... 05.05.04, 23:11
            Acha.


            Ale żle zinterpretowałaś moje pytanie, stąd niezadowalająca odpowiedż.


            "Znam cię,ta"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja