podzielcie się wrażeniami dot. znajomości internet

06.05.04, 13:16
czy można poznać kogoś fajnego przez internet, podzielcie się wrażeniami
jakie było wasze odczucie po spotkaniu face to face osoby którą wcześnie
znaliście z korespondencji przez internet?Rozczarowanie?
Ja poznałam dwóch-jeden w necie wydał się spoko-w realu dziwak, drugi na
pierwszym spotkaniu zaproponował romans za plecami swojej żony (a anonsie
szukał wielkiej milości po grób).A u Was?
    • anula36 Re: podzielcie się wrażeniami dot. znajomości int 06.05.04, 13:44
      A ja przejrzala cala setke:) W pewnym momecie chyba sie z lekka uzaleznilam:)
      Dziwakow moc,wariatow rowniez, ale tak koniec koncow, to z jednym nawet,tez
      wariatem ale umiarkowanym ( ja dla mnie akurat) ulozylam sobie zycie
    • kwieto Re: podzielcie się wrażeniami dot. znajomości int 06.05.04, 14:33
      Fajne, o ile nie jest sposobem na szukanie sobie kogos na randke :")
    • Gość: Kizia Re: podzielcie się wrażeniami dot. znajomości int IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 06.05.04, 15:00
      ja znalazłam.. ironiczny, złośliwy, szczery do bólu.. szukał kochanki a ja
      bałam sie zaangażowania i uklad mi bardzo odpowiadał... dzis jesteśmy razem.. i
      gdyby nie net nigdy bysmy się nie spotkali bo mieszkalismy w dwóch końcach
      Polski..
    • anonim_ka Re: podzielcie się wrażeniami dot. znajomości int 06.05.04, 15:36
      Z przyjemnoscia pochwale sie spora grupka netowych kompanieros .. plci obojga.
      I z roznych zakatkow swiata: Alaska ,RPA, Kaukaz ,Lotwa , Litwa . Australia
      Canada . Niektorych znam juz - jak niedawno liczylismy 5 lat.Czasem spotykam
      sie z ich rodzinami i znajomymi ,ktorzy laduja w Polsce . Stad np wiem ze ceny
      domow na Kostaryce sa sporo nizsze niz w innych rejonach swiata .

      Rozczarowania i pomylki tez sie zdarzaja , nie koncentruje sie na nich .
      Zycze ci mnostwo wspanialych znajomych .
      Pozdr
    • Gość: Zdziwiona Re: podzielcie się wrażeniami dot. znajomości int IP: 217.11.134.* 06.05.04, 15:47
      A ja nie wiem co o tym myśleć...? Narazie natknęłam się na internetowego
      Casanowę (żałosny typ) ,Psycho-mana podającego się za sportsmana, poetę,
      człowieka dziwaka i jedną ofertę sponsoringową. Co za typy???!!!!
      Ale nie tracę nadzieji.Może się trafi jakiś fajny orzeszek z którym
      odnajdę "kwiat paproci" :)

      PS: wielu szuka "miłości po grób" ale najczęściej szukają jej w łożu :))))
      • ja-sarenka Re: podzielcie się wrażeniami dot. znajomości int 06.05.04, 16:05
        tylko czemu wazelinują i kreuja się na uduchowionych poetów?Moga napisać
        wprost;), babki też mają różne oczekiwania.
        Ale i tak piszecie raczej w superlatywach...to miłe.
        A co do wariatów, to opiszcie na czym polegało ich"wariactwo", warto
        poczytać..."Mój" był uzależniony od psychoterapeuty, nie mógł samodzielnie
        podjąć żadnej decyzji i wyglądał jak ciotka:(, a jeszcze z lekka zboczony...;(
    • Gość: yaga Re: podzielcie się wrażeniami dot. znajomości int IP: 217.137.88.* 06.05.04, 19:10
      A ja nie mam doswiadczen z dziwakami lub wariatami. Moze dlatego, ze nigdy nie
      korzystalam z portali randkowych. Natomiast poznalam bardzo ciekawych ludzi na
      czacie Gazety. Byl tam czlowiek z Arabii, ktory studiowal w Polsce ekonomie, a
      to takze i moj zawod, byl Polak zamieszkujacy miasteczko w dolinie Renu z
      ktorym dlugo wymienialam maile, przesympatyczny chlopak z USA, z ktorym sie
      spotkalam w Bydgoszczy. Nie moge powiedziec, ze bylam rozczarowana, raczej
      oczarowana. Dlugo rozmawialam z czlowiekiem z Koblenz (koblencja). Opowiadal o
      swoich klopotach, doktoracie, ktory wlasnie konczyl, religii, moralnosci
      filozofii. Ta znajomosc nie miala absolutnie charakteru erotycznego ale byla
      niezwykle interesujaca. Bardzo cieplo wspominam te rozmowy. Mam nadzieje, ze
      jego zycie sie wyprostowalo.
      Spotkalam tam rowniez swojego meza. Przy odpowiedniej wariacji przypadkow
      moglismy spotkac sie takze bez internetu poniewaz przejezdzal obok lasu gdzie
      chodzilam z moim psem na spacery. Srednio 3-4 razy w roku. Spotkalismy sie
      jednak wirtualnie, a po miesiacu rozmow i maili przylecial na randka. Dzielilo
      nas jakies 1500 km.Wyjechalam po niego na lotnisko. Kiedy wsiadal do samochodu
      chyba juz wiedzialam, ze to ten na cale zycie. Wlasciwie to wiedzialam od
      naszej pierwszej prywatnej rozmowy.
      Najsmieszniejsze jest w tym to, ze ja nie szukalam meza. Mialam straszne
      klopoty zawodowe, kompletny dol psychiczny i te internetowe rozmowy to byl taki
      rodzaj ucieczki. Meza zreszta juz kiedys mialam i nie zamierzalam tego
      przechodzic powtornie.
      Na tej pierwszej randce przyjelam oswiadczyny, w roli bukietu wystapila
      szczoteczka do zebow i para skarpet dla alpinistow. Sa wspaniale.
      Tak jak moj maz zreszta. Bez wahania zmienilam dla niego cale swoje zycie.

      Mysle ze w necie mozna spotkac naprawde ciekawych ludzi. Oczywiscie takze
      mnostwo oszolomow i kretynow. Charakter czlowieka mozna poznac nie po tym co
      mowi ale jak. Tu przeciez trzeba posluzyc sie slowem pisanym, a zatem zasob
      slownictwa, pisownia, skladnia, czestotliwosc uzywania zaimkow dzierzawczych
      glownie w I osobie itd. Ja niestety jakis czas temu przestalam byc nastolatka i
      jestem wyczulona na zargon. Po prostu nie znosze. Ktos, kto posluguje sie takim
      jezykiem odpada. Pewnie to wiek chociaz w liceum tez raczej nie uzywalam.
      Duzym ulatwieniem bylo to, ze pisalam wlasciwie po polsku z niewielkimi
      wstawkami niemieckimi. To byl czas kiedy naprawde czulam sie samotna i
      bezradna. Wieczorami siadalam przy klawiaturze z lampka wina i gadalam. Czasami
      pozwalalam sobie na komentarze czasami tylko "podsluchiwalam". Odkad
      zamieszkalam z mezem raczej tego nie robie. Wieczory sa tylko nasze, a wino
      pijemy czesto do kolacji.
    • speedymika Re: podzielcie się wrażeniami dot. znajomości int 06.05.04, 19:30
      witaj

      no coz u mnie to akurat totalna klapa za kazdym podejsciem.
      najczesciej bylo tak ze ktos z kim super sie rozmawialo na necie, w realu
      okazywal sie kims zupelnie innym (albo raczej to ja go inaczej odbieralam).

      z tego co wiem z opowiesci znajomych to rezultaty poszukiwan w necie maja
      identyczne jak ja.

      z drugiej strony to z drugiej reki znam pare historii z happy endem

      na pewno mozna poznac fajnych znajomych do pogadania w necie
      ale podejrzewam ze nie o to ci dokladnie chodzi? ;)

      coz, zycze wytrwalosci i szczescia w poszukiwaniach.

      ja znalazlam (chyba) - jak najbardziej poza netem.

      pzdr

      • j_ar Re: podzielcie się wrażeniami dot. znajomości int 07.05.04, 12:33
        czasem tak sie zastanawiam, czy to okreslenie kogos, ze wydawal sie inny niz w
        realu, nie mozna rowniez wziac do siebie, mimo, ze wydaje nam sie, ze my to
        akurat jestesmy tacy sami jak w necie..hmmm..;)
        • speedymika tez prawda 09.05.04, 16:40
          no coz, chyba najtrudniej jest byc obiektywnym w stosunku do samego siebie.
          nie jestem pewna czy to w ogole jest mozliwe.
          zreszta tak wlasnie teraz mi sie pomyslalo ze nie ma czegos takiego, ile osob -
          tyle opinii o mnie czy o Tobie...

          chodzi mi wlasnie o to ze w necie musimy polegac na slowach kogos o nim samym,
          roznica jest taka ze w prawdziwym swiecie z reguly lacza nas najpierw kontakty
          towarzyskie czy tez jakiekolwiek inne - ale zamiast dowiadywac sie czegos o
          kims z jego slow, dowiadujemy sie z jego czynow i zachowan, a to jest
          zdecydowanie bardziej prawdziwe.

          pozdrawiam

    • anonim_ka Re: podzielcie się wrażeniami dot. znajomości int 06.05.04, 20:19
      Yaga dzieki za wsparcie :))Ciesze sie ze ty tez masz pozytywne doswiadczenia z
      netu - ktory jest moja ogromna fascynacja . Generalnie po prostu lubie ludzi i
      kazdy jest dla mnie ciekawy jak ksiazka . Ale mam swoje ulubione poleczki .
      Na szukanie w necie <milosci po grob> czy <kwiatu paproci> nie dam sie
      namowic . Za to zawsze na mala kawusie , i cos pochodnego . Zycze pomyslnosci -
      bo nie osmielam sie dawac zbawiennych rad.
    • komandos57 Koszmarek w realu 06.05.04, 21:42
      Podobny do sarenki w podkowach.
    • Gość: mysza Re: podzielcie się wrażeniami dot. znajomości int IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.04, 22:00
      a jaka jest moja historia....:)skórtowo opowiem:Odległość nieduża do 130 km,
      czas trwania znajomości...._to juz do cholery dwa i pół roku:))), dojrzali
      ustawieni ludzie, przypadkowe docinki na jednym z forum i fascynacja.....
      i nic... nie potrafie zdecydowac się na spotkanie w realu,aż staje się nudna,bo
      zakrecam totalnie...moze dlatego ,że boje się rozczarowania moją osobą jako
      szara mysz:)), moze wiem ,ze mam za duzo do stracenia i za bardzo jestesmy
      oboje ustawieni w realu ...ale to ciagle moze....znajomość daje mi oddech ,daje
      mi usmiech mail(a są długie),i nie wiem czy trwać w tej iluzji......choć mam
      już 30 dychy....nie jest jeszcze najagorzej -trwa nasze kumpelowstwo,ale jak
      długo....czy jeszcze przed nami cos ciekawawego....moje oczy są dalej
      zielone....ale nie tak zawadiackie jak np.połtora roku
      temu.................kurcze.....czy coś tracę....czy zabieram coś
      rodzinie...nie wiem..............
    • Gość: Tygrysek Re: podzielcie się wrażeniami dot. znajomości int IP: *.net / *.net 06.05.04, 22:36
      Dzięki internetowi poznałam mojego ukochanego Misiunia :-)))))
    • Gość: Zdziwiona Re: Na luzie bez spięcia i zadęcia IP: 217.11.134.* 07.05.04, 12:28
      Sarenko, mimo wszystko nie trać nadzieji. Chyba warto mieć jednak luźnie
      podejście do tematu. Nie nastawiaj się na "Bóg wie co" bo lepiej aby
      rzeczywistość cię miło zaskoczyła a nie rozczarowała.
      Bądż ostrożna i naturalna nie otwieraj się dla pierwszego lepszego...czasami
      warto też sprawdzić jego zamiary, są na to sposoby :-)
      powodzenia
      • j_ar Re: Na luzie bez spięcia i zadęcia 07.05.04, 12:36
        a jakie to sposoby coby odszyfrowac, ze romantyczny amant nie jest akurat
        samogwalcicielem? hahaha
        • Gość: Zdziwiona Re: Na luzie bez spięcia i zadęcia IP: 217.11.134.* 07.05.04, 14:49
          A mam parę w zanadrzu...cha, cha.na początek wystarczy bystrze obserwować!
          Patrzeć na jego reakcje, mowę ciała ,uważnie go słuchać i wyciągać wnioski.
          Potem dla pewności można strzelić tzw. internetową podpuchę np. zalogować się
          pod innym nickem ,innym zdjęciem i puścić naszemu amantowi podstępnego meila...
          Jjesli złapie haczyk znaczy się jest miękki jak plastelina i nie nadaje się do
          niczego więcej jak na szybki numerek...;)
    • j_ar na powaznie ;) 07.05.04, 12:37
      mozna poznac uczciwych ludzi, serio... kilka razy cos kupilem i przyslali mi do
      domu... niestety zdarzaja sie tez i oszusci wykorzystywacze, wiecej nie zamowie
      gumowej lali ;(.. dranie!!!
      • malvvina internet i znajomosci 07.05.04, 13:35
        u mnie same pozytywy
        • kokesz1 Re: internet i znajomosci 07.05.04, 15:09
          malvvina napisała:

          > u mnie same pozytywy

          Zadnego negatywu? A nieladnie, rasizm... ;)
    • mathias_sammer Re: podzielcie się wrażeniami dot. znajomości int 07.05.04, 15:50
      Oczywiscie ze mozna:)
      M.s.
    • swojadroga Re: podzielcie się wrażeniami dot. znajomości int 07.05.04, 16:48
      :)))
      Mysle, ze ta minka wszystko mowi o moich znajomosciach internetowych...Kazda
      pozznana osoba cos mi dala nowego (niematerialnego) i ja staralem sie dac to
      co tylko potrafilem najlepszego z siebe...Nie rozczarowalem sie jeszcze...
      :)))
    • Gość: dulcynea Re: podzielcie się wrażeniami dot. znajomości int IP: *.54.176.42.tisdip.tiscali.de 07.05.04, 18:25
      w necie spoko.. w realu dziwak...czasem miewa zony...ale i tak nazywa sie
      rycerzem....
    • Gość: mmmm Re: podzielcie się wrażeniami dot. znajomości int IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.05.04, 21:46
      Byłam mile zaskoczona. Mój internetowy znajomy okazał się zwykłym sympatycznym
      chłopakiem. Kolegujemy się już ponad dwa lata, wiem że w trudnych chwilach mogę
      na niego liczyć.

      gm
Inne wątki na temat:
Pełna wersja