depresanty????

07.05.11, 01:01
Witam
moj brat po zazywaniu anty depresantu ''lustral'' zmienil sie nie do poznania,jest agresywny,chce sie rozwiesc z zona(ma dwojke dzieci jedno 12 a drugie rok)jest bardzo hamski wobec niej i wobec swoich najblizszych,zazywa lustral od 7 miesiecy bez przerwy,10 dni temu nie poszedl do lekarza i nie wziol recepty nie zazywal leku przez 10 dni i tak mu sie stalo nagle,dodam ze lekarz przepisal mu ten lek bo brat powiedzial lekarzowi ze jest czesto poddenerwowany,brat mieszka w irlandii zucil szkole a bardzo dobrze mu szlo ,wszystko co mialo wczesniej dla niego wartosc nie ma wartosci juz wiecej,zachowuje sie jak by byl innym czlowiekiem i ma jakies nowe zasady ktorych sie trzyma do bolu,gdzie kiedys najwazniejsza byla rodzina,nie wiemy co robic prosze o pomoc on ma wizje ze swoim umarlym ojcem,on z nim rozmawia tak mowi,prosze pomocy!!!
    • jan_stereo Re: depresanty???? 07.05.11, 02:53
      Znam takich co czynia identycznie choc bez depresantow...
      • renkaforever Re: depresanty???? 07.05.11, 06:22
        Te leki musza byc stopniowo odstawiane, poprzez zmniejszanie dawek, ale to moze zrobic tylko lekarz.Jak odstawil gwaltownie , stad klopot. Ja mysle, ze musi wrocic do lekarza i lekarz ustali co dalej. Bo bratu sie zrobil imbalans w mozgu. Czegos za duzo i czegos za malo. Lek to regulowal, a teraz przestal.
        • magdasssss Re: depresanty???? 07.05.11, 08:57
          on poszedl do lekarza i wziol te leki na miesiac,jego zona pojechala do lekarza a lekarz mowi ze nic nie zrobi bo sie go boi,ten lekarz dal mu te leki bo powiedzial mu ze jest poddenerwowany!nie umyslni lekarze sa w irlandii on poszedl na recepcje bo lekarza nie bylo i pielegniarka mu przepisala.dzisiaj na noc nie wrucil wszyscy go szukali i nogdzie go nie ma nawet w innych miastach,znajomi tez go nie widzieli.i do teraz go nie ma.on mowi ze nie ma problemu tylko problem jest ze wszystkimi wogol niego
          • lifeisaparadox Re: depresanty???? 07.05.11, 09:52
            Anytedpresanty powinny być zabronione ponieważ w części przypadków wywołują ostre stany maniakalne. Twój brat powinien brać neuroleptyki na te halucynacje i agresję a nie coś przeciwnego!
            Z resztą w praktyce psychiatrycznej najczęściej zaczyna się od antydepów i często powodują one właśnie wywołanie choroby psychicznej. Już lepiej jakby nic nie brał.
            Psychiatria kuleje.

            Antydepresanty mogą wywołać stany maniakalne, w których ludzie stają się groźni nie tylko dla samych siebie, ale także dla otoczenia. (cytat)
            • adriana_ada Re: depresanty???? 07.05.11, 10:01
              Przeciez to troll, ktory do tego pisac nie potrafi
            • adriana_ada PS 07.05.11, 10:04
              Bzdura, ze antydepresanty powinny byc zabronione. Tym, ktorzy ich nie potrzebuja nie powinno sie ich przepisywac, to wszystko.
              • magdasssss Re: PS 07.05.11, 11:09
                jak masz tak pisac to nie pisz wcale!!jestes pusta!zal mi ciebie
                • agent-mulder Re: PS 07.05.11, 14:44

                  nie denerwuj się. to trudna sytuacja dla ciebie.

                  Twojemu bratu ktoś zrobił krzywdę przepisując antydepresanty. Możliwe, że wystarczyłaby zwykła melisa, albo jakieś tabletki ziołowe powiedzmy z zielem dziurawca i rożeńca górskieg.
                  Teraz sytuacja jest o tyle skomplikowana, że doszło do zaburzeń wywołanych tymi antydepresantami i ewentualne dalsze leczenie (możliwe, że bedzie konieczne w szpitalu psychiatrycznym) może spowodować, że już nie poznasz swojego brata (zobacz mój wcześniejszy post w tym temacie o neuroleptykach)

                  Dlatego trzeba jak najszybciej zastanowić się co zrobić i szybko następnie działać. Bo czasu myślę jest niewiele, jeśli sytuacja wygląda tak źle jak piszesz.

                  Najpierw dieta.

                  To może być trudne, ale postaraj się namówić brata do odstawienia mięsa. Mięso wzbudza agresję.
                  O wywoływanie agresji oskarżane jest głównie mięso czerwone. Substancje znajdujące się w mięsie zapoczątkowują cykl przemian biochemicznych w mózgu prowadzących do wytworzenia testosteronu. A właśnie on ma związek z agresją. Większość osób jedzących mięso ma więcej testosteronu niż ci, którzy są na diecie niskokalorycznej czy wegetarianie. Dieta wegetariańska i niskokaloryczna powoduje zmniejszenie jego ilości. Stąd powszechne przekonanie, że ci, którzy nie jedzą mięsa, są spokojniejsi i łagodniejsi niż inni. (na ten temat jest wiele badań naukowych - znajdziesz w internecie)

                  Następnie terapia u psychologa i naturalne (ziołowe) antydepresant. W polskich aptekach można kupić bez recepty (czasami też apteki internetowy wysyłają za granicę, chyba allecco) takie środki jak: StressOff, Olimp Stress Control, StressZee. Ten pierwszy myślę na początek najlepszy i do tego witaminki.

                  Psychiatra i neuroleptyki to ostateczność.
                  • magdasssss Re: PS 07.05.11, 20:09
                    on nic nie je wogole nioc schudl jak patyk wyglada a nigdy tak nie bylo!nie da rady go namowic na leczenie do niego wogole odezwac sie nie da bo ucieka z domu
                    • agent-mulder Re: PS 07.05.11, 20:28

                      czy nie podejrzewasz, że twój brat może się narkotyzować? Albo to mogło być wcześniej, mógł czegoś spróbować, brać przez kilka dni. Mógł spotkać kogoś z jakiejś sekty, kto mu wmówił, że można rozmawiać ze zmarłymi (bo piszesz że rozmawia ze zmarłym ojcem) i że rodzina nie jest ważna itd.
                      możliwości jest bardzo wiele i nie koniecznie może chodzić o te antydepresanty.
                      to twój brat, postaraj się wiec dla niego zrobić wszystko co możesz.
              • lifeisaparadox Re: PS 07.05.11, 14:33
                adriana_ada napisała:

                > Bzdura, ze antydepresanty powinny byc zabronione. Tym, ktorzy ich nie potrzebuj
                > a nie powinno sie ich przepisywac, to wszystko.

                Wiesz, z tymi skutkami, to jak przepisywać środki na zwiększenie ciśnienia, które mogą spowodować u jakiejś części pacjentów zawał serca. Tutaj jest mania i psychoza jako najostrzejszy skutek uboczny.
                • adriana_ada Re: PS 07.05.11, 18:33
                  lifeisaparadox napisał:

                  > adriana_ada napisała:
                  >
                  > > Bzdura, ze antydepresanty powinny byc zabronione. Tym, ktorzy ich nie pot
                  > rzebuj
                  > > a nie powinno sie ich przepisywac, to wszystko.
                  >
                  > Wiesz, z tymi skutkami, to jak przepisywać środki na zwiększenie ciśnienia, któ
                  > re mogą spowodować u jakiejś części pacjentów zawał serca. Tutaj jest mania i p
                  > sychoza jako najostrzejszy skutek uboczny.

                  U mnie na przyklad bylo zupelnie odwrotnie. Sama mialam ciezki epizod depresyjny z psychoza (lek przed wszystkimi i przed wszystkim) i przez pol roku bylam leczona antydepresantem citalopram 20mg, w tym przez okres 30 dni lekiem nowej generacji citalopram sanza (citalopram 20 mg + sanza 5 mg). Leczenie bylo bardzo skuteczne, jedynym skutkiem ubocznym byl znaczny przyrost masy ciala 20 kg w pol roku. Poza tym bylam bardzo zadowolona, po odstawieniu leku nie mialam zadnych objawow abstynencji, funkcjonuje juz od ponad 2 miesiecy bez tabletek i jest naprawde ok.
                  • lifeisaparadox Re: PS 07.05.11, 20:55
                    No to ładowałaś neuroleptyki razem z tymi antydepami, stąd może dobra skuteczność takiego połączenia.
                    • adriana_ada Re: PS 08.05.11, 10:08
                      lifeisaparadox napisał:

                      > No to ładowałaś neuroleptyki razem z tymi antydepami, stąd może dobra skuteczno
                      > ść takiego połączenia.

                      Mozliwe, ze wlasnie stad. Troche miesiace mi sie pomylily, cala terapia trwala 5 miesiecy, przy czym 2w1 bralam przez okres 6 tygodni (to tak na marginesie).

                      Bardzo wazne przy chorobie jest pozbycie sie czynnika wywolujacego depresje, bo w przeciwnym razie nic i nikt nie pomoze- ani lakarz, ani tabletyki, ani psycholog czy tez ksiadz. Poza tym nie nalezy oczekiwac natychmiastowych skutkow, ze chory po zazyciu kilku pigulek stanie sie w momencie pobudzony do zycia, radosny i szczesliwy. To wymaga czasu.
                      Sama na poczatku, przez jakies 2 tygodnie przez wiekszosc doby spalam, po czym dostalam 2 w1 i to mi dodalo troche energii, pozniej kolejne 3 miesiace tylko citalopram, ktory znow mnie wyciszyl. Po odstawieniu zadnych problemow. Mysle, ze tu chodzi o to, zeby wyrownac balans serotoniny i dopaminy w organizmie, po czym jak zostanie wyrownany, czlowiek nie ma problemow z normalnym funkcjonowaniem.
                      A moze ja mialam zwyczajnie szczescie.
            • agent-mulder Re: depresanty???? 07.05.11, 14:15

              Neuroleptyki (zwane również psychotropami) są lekami, które stosuje się wobec tzw. schizofreników.
              Skutki uboczne neuroleptyków są w zasadzie bezgraniczne. Coraz więcej badań naukowych ujawnia, że są one przyczyną wielu negatywnych zmian w organizmie: skurcze, mimowolne tiki, ślinotok, ale też wzmożone ryzyko cukrzycy, zakłóceń ruchu, pracy serca.
              Są początkiem mentalnego kalectwa i uzależnienia, zazwyczaj już na całe życie.
              zachęcam do przeczytania: www.eioba.pl/a/29kj/recepta-na-szczescie-cz-2-neuroleptyki
    • koala_tralalala Re: depresanty???? 07.05.11, 11:33
      Strzepienie jezyka jest daremne, od mowienia cudu nie bedzie, brat MUSI ZMIENIC LEKI. Poszukajcie polskiego lekarza albo innego lekarza irlandzkiego, albo biletu na samolot na konsultacje do Polski. Pilnie i nie liczac sie z kosztami.

      Nie wiem jaka jest opieka zdrowotna w Irlandii z ubezpieczneia, jesli taka jak w Angli - to fatalna, skoro piszesz ze pielegniarka przepisuje leki - pewno podobna... Trzeba szybko znalezc dobrego lekarza prywatnego. Oszczedzanie pieniedzy nie ma w tym wypadku zadnego sensu, bo ostatecznie bedzie was to wiecej kosztowalo niz najdrozsze leczenie u dobrego specjalisty.
      • magdasssss Re: depresanty???? 07.05.11, 12:10
        nie licza sie koszty dla nas nie ma znaczenia.tylko jak do niego dotrzec zeby on zgodzil sie pojsc do tego lekarza on nie daje sobie nic kompletnie nic powiedziec bo twierdzi ze my wszyscy robimy z niego wariata,nie wiemy jak do niego podejsc :(
        • magdasssss Re: depresanty???? 07.05.11, 12:11
          POMOZCIE MI BO CHCE URATOWAC BRATA!!
          • magdasssss Re: depresanty???? 07.05.11, 12:11
            tO JEST ZUPELNIE IONNY CZLOWIEK
        • agent-mulder Re: depresanty???? 07.05.11, 14:55

          podstaw mu pod nos te ziołowe tableki (napisałem w poście powyżej nazwy), powiedz, że to ziołowe bez recepty i że ty je też bierzesz. Zmień tę dietę, przede wszystkim dużo warzyw i owoców, soków (i syntetyczne witaminy) i poczekaj kilka dni. Nie atakuj, nie prowokuj. Słowo psychiatra/psycholog może budzić strach. Jeśli za kilka dni nic się nie zmieni powiedz coś o wizycie u neurologa. Prawdopodobnie boi się najzwyklej psychiatry. Może warto zastanowić się nad przyjazdem do Polski, chociaż na urlop na 2 tygodnie i wtedy udać się do neurologa.
        • koala_tralalala Re: depresanty???? 07.05.11, 15:25
          Idz sama/sam z tym wszystkim do lekarza-psychiatry, najlepiej w miare blisko mieszkania brata, normalnie na wizyte. Moze zgodzi sie przyjsc do brata albo poradzi co zrobic w takiej sytuacji (wez ze soba opakowanie leku, o ktorym pisalas na forum lub ulotke).
    • witch_l dziwne to co opisujesz... 07.05.11, 13:22
      www.ehow.com/about_5327074_side-effects-lustral.html
      To jest link do strony opisujace biefekty tego leku.
      Mozliwe ze leki wcale nie sa mu potrzebne a zwykla rozmowa i terapia u psychologa...
      W sumie to tez i twoje zachowanie jest w tym dziwne...Tak jakbys overreagowala na ta sytuacje.
      Bo moze rzeczywiscie bratu nic szczegolnego nie dolega a ma 1000 powodow dla ktorych che sie rozwiesc.
      • renkaforever Re: dziwne to co opisujesz... 08.05.11, 08:28
        Mnie sie tez wydaje, ze to jakies urojenia , po tym jak czytam, ze bral 7 miesiecy i od 10 dni nic nie bierze, potem, ze pielegniarka mu przepisala, bral miesiac , lekarz sie go boi , zona poszla do lekarza? to jakis belgot.

        Moze ta osoba co pisze ma problem. Natlok mysli, wrazen, emocje . Pierwsze trzeba sie wyspac, drugie zjesc dobre sniadanie na bazie pomidorow, ktore czyszcza . Wziasc sobie vit B i duzo C. Pic soki z cytrusow. Swieze. Oczyscic sie, bo moze ktos tu pije alkohol. Jak to.. to trudno bedzie.
        Imbalans pewny.
        • magdasssss Re: dziwne to co opisujesz... 08.10.11, 10:16
          Sam jestes belkot!!
          moj brat sie powiesil i tyle z tego wyszlo !!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja