magda_lena777
08.05.11, 23:39
Mam chyba trudność z wchodzeniem w bliskie związki z ludźmi, zarówno intymne, jak i te przyjacielskie. Trudno mi uwierzyć, że ktoś mógłby mnie pokochać, czy zaakceptować taką, jaką jestem. Gdy mi się ktoś spodoba, to "głupieję", np. nie wiem, o czym rozmawiać, boję się, że to tylko przelotne zainteresowanie, nie mam odwagi być sobą i tylko udaję pewność siebie. Trudno mi okazać pozytywne uczucia, boję się odrzucenia, ośmieszenia, upokorzenia.
Jak sobie z tym poradzić?