czy to przyjaźń, czy...?

09.05.11, 10:26
Czy wierzycie, że istnieje przyjaźń pomiędzy meżczyzną a kobietą? Jak to jest?
    • jeriomina Re: czy to przyjaźń, czy...? 09.05.11, 20:12
      Nie istnieje. Zawsze jest podtekst, z jednej, z drugiej lub z obu stron.
    • 7zahir Było już na forum 09.05.11, 20:20
      poczytaj tu:
      forum.gazeta.pl/forum/w,210,4507520,4507520,Przyjazn_miedzy_kobieta_a_mezczyzna.html
      • agent-mulder Re: Było już na forum 09.05.11, 21:45

        dyskusja sprzed 8 lat - poziom chamstwa zdecydowanie niższy. Nawet przyjemnie się czyta, takie towarzystwo wzajemnej adoracji ;)
        • 7zahir Re: Było już na forum 09.05.11, 22:15
          agent-mulder napisał:

          >
          > dyskusja sprzed 8 lat - poziom chamstwa zdecydowanie niższy. Nawet przyjemnie s
          > ię czyta, takie towarzystwo wzajemnej adoracji ;)>

          Zgadzam sie z Tobą - spokojniej było :-)
    • gadagad Re: czy to przyjaźń, czy...? 09.05.11, 22:35
      Prawdziwej przyjaźni seks nie zniszczy.
    • witch_l Re: czy to przyjaźń, czy...? 09.05.11, 23:13
      Nje, mysle ze cos takiego nie jest mozliwe, ale moze byc, jezeli babka ma cos w sobie z faceta...czyli czasem splunie przez zeby, powie cos dobitnie np. pierdnie, po czym sie kompletnie rozlozy pomiedzy drzwiami, a wycieraczka...
    • rzeka.suf Re: czy to przyjaźń, czy...? 09.05.11, 23:21
      wierzymy, ze istnieje, choc czasem watpimy, bo tam mamy / ze latwo ulegamy zwatpieniu/. a jest roznie, czasem bywa swietnie, zalezy na ile nam sie klimat zsynchronizuje. dzis dostalam czolg mentalny za punkty z analizy jego charakteru oraz pomoc w pisaniu profilu randkowego :) fajny czolg, zielony
    • gadagad Re: czy to przyjaźń, czy...? 09.05.11, 23:42
      Ograniczanie przyjaźni, jest zaprzeczaniem jej istnieniu i sprowadzaniem do układu.
    • kalllka Re: czy to przyjaźń, czy...? 10.05.11, 03:02
      istnieje. mysle, ze przyjazn jest w kazdej dobrej emocji.
      taki dobry watek a sprzed tylu lat. pokazuje przyjazny internet! ehhh, co to sie z nami porobilo, co sie porobilo; ministry musza nas nawracac- o tempora,,,

    • zwinnyptaszek Re: czy to przyjaźń, czy...? 10.05.11, 07:19
      Jesli sie myle, to naprawcie mnie. Bie uważacie, że jedna ze stron owej przuyjaźni może byc bardziej zanagazowana zmieniając jej deinicję? Czym w takim razie jest owa przyjaźń pomiędzy kobietą a mężczyzną? Dla kobiety odskocznią od prozy życia z dotychczasowym partnerem? Dla meżczyzny?...
    • paco_lopez Re: czy to przyjaźń, czy...? 10.05.11, 10:28
      istnieje pod warunkiem , ze lubia sie ze soba bzykać i nikt im w tym nie przeszkadza.
      • zwinnyptaszek Re: czy to przyjaźń, czy...? 10.05.11, 11:13
        Moja aktualna partnerka poznała 'przyjaciela', jak go nazwała. Z tego, co wiem, kolega "przyjaciel" ma dosyć poukładany żywot/ żona, przychówek, itp/. Moja luba zapałała, najwyraźniej, sympatią do owego. Kontakt maja głównie mailowy, i jak się domyslam smsowy. Łączy ich, zapewne, pasja, której moja luba oddaje się od wielu lat. Obawiam się, że zaczyna przekraczać te własnie granice, o których piszecie. Radźcie coś, bo mam wrażenie, że coś mi umyka.
        • rzeka.suf Re: czy to przyjaźń, czy...? 10.05.11, 12:08
          trudno cos ci radzic, bo przeciez my nie wiemy, co ich laczy. przyjaciel to jest taki ktos, kto absolutnie nie zagraza zwiazkowi. o przyjacielu wie sie, ze nic ponad przyjazn nie byloby z tego na dluzsza mete, ze najlepiej z tym czlowiekiem dziala uklad 'przyjazn' wlasnie.
          a ze niektorzy cos tam probuja, traktuja przyjazn jako odskocznie czy fantazuja na temat przyjaciela albo traktuja jak sposob na wzbudzenie zazdrosci/ zwiekszenia zainteresowania partnera, to hmm, no zdarza sie, ale chyba tylko w poczatkowym okresie 'przegryzania'.

          przyjacielem ewentualnie nazwe tylko tego, kogo znam dlugo i z kim wiele doswiadczylam. przyjaciela twojej zony ja nazwalabym raczej nowym WIRTUALNYM znajomym, nowym dobrym kumplem, ktorego mozna bedzie dopiero wyprobowac. przyjaciel to jak dla mnie za duze tutaj slowo.
    • s-orbona Re: czy to przyjaźń, czy...? 10.05.11, 10:32
      Istnieje, aczkolwiek nie można przekraczać granic, co większość robi :)
    • coelka Re: czy to przyjaźń, czy...? 11.05.11, 15:00
      Istnieje ale dal ludzi odpowiedzialnych, którzy sa dojarali i sie pilnuja , nie przekraczając pewnej granicy . Dal wiekszosci to chyba za trudne.
    • mona.blue Re: czy to przyjaźń, czy...? 11.05.11, 16:51
      zwinnyptaszek napisała:

      > Czy wierzycie, że istnieje przyjaźń pomiędzy meżczyzną a kobietą? Jak to jest?

      Może i istnieje, ale chyba zawsze gdzieś tam jest w podtekście wątek erotyczny, ale może się mylę.
      • bszalacha Re: czy to przyjaźń, czy...? 11.05.11, 23:54
        Jedno drugiego nie wyklucza,moim zdaniem.Natomiast znam sytuację nazywaną przyjaznią,która opiera się na oczernianiu,narzekaniu na partnerów w związkach tych dwojga ludzi i to mi strasznie śmierdzi,bo nie dośc,że żle świadczy o każdym z nich/tkwią od lat z kimś,kogo nie cierpią i zamiast sobie doradzić odwagę rozstania,podtrzymują "przyjażń"plotkarstwem/.
        Potrafilibyście tak się przyjażnić?Zaufać komuś,kto na fałszu zbudował najwazniejszy związek zycia i zrobił z męza,żony pretekst do spotkań?
        Ja nie.
        • zwinnyptaszek Re: czy to przyjaźń, czy...? 12.05.11, 08:03
        • wlodekbar Re: czy to przyjaźń, czy...? 02.04.12, 01:52
          O, nieglupie, co oczywiste,
          Ale o oczywistosciach nalezy permanentnie mowic.
          Widac, sa od tego, by je powtarzac.

          Maly Ksiaze Exuperyego przydal by sie tym niemadrym doroslym.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja