rozstanie - jak długo jeszcze???

IP: *.acn.pl 09.05.04, 23:31
prosba-zapytanie do osób, których związek (raczej długoletni??) się rozpadł.
mój trwał 10 lat, i w końcu nie 'wyrobiłam się' emocjonalnie i odeszłam w
grudniu. nieistotne są powody - generalnie nie udało się. problem, że jestem
nękana przez byłego partnera aż do dnia dzisiejszego. najgorsze jest to, że w
ciągu jednego tygodnia jestem 'najwspanialszą osobą na świecie', jak i ubliża
mi się (nie będę cytowała). starm się nie odbierać telefonów, nie czytac
wiadomości wysyłanych na gg, ale nie zawsze mam silną wolę. rozumiem ból
byłego partnera, sama przez to przechodzę, ale staram się zająć sobą, bo nie
chcę kolejny miesiąc omawiać co się nie udało - to już wiem.
były partner to osoba o wyrazistej osobowości, dość agresywna. o byłej żonie
jeszcze po kilkunastulatach nie wypowiadał się inaczej niż 'suka'. pewnie i
mnie to czeka, ale pytanie zasadnicze ... jak długo Was 'nękali' byli
partnerzy lub też sami 'nękaliście'?
    • Gość: inka_s Re: rozstanie - jak długo jeszcze??? IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 10.05.04, 12:01
      Jeśli to jest nękanie - to sprawa dla policji. W Polsce jeszcze niezbyt
      poważnie traktowane ale np. w Stanach jak najbardziej. Niestety, jeśli nie
      zastanowiło Cię wcześniej, że ten człowiek tak mówi o byłej żonie, teraz
      dopiero masz czas na zastanowienie z kim byłaś. :( Jedno pewne - dobrze, że
      się rozstaliście.
      • Gość: ladies_view Re: rozstanie - jak długo jeszcze??? IP: *.acn.pl 10.05.04, 19:44
        dzięki inka_s. zaczęłam 'kolekcjonować' wypowiedzi byłego partnera bo być może
        ich 'użyję', jesli raz jeszcze przekroczy pewne granice. niestety długo nie
        umiałam podjąć decyzji, ale czasem tak bywa. teraz wiem, że była to słuszna
        decyzja. pozdr.
    • kwiat_lotosu Re: rozstanie - jak długo jeszcze??? 11.05.04, 09:15
      wiesz, mnie to pachnie przemocą psychiczną bo czymże jest obrazanie i poniżanie?
      To madra decyzja, wiez teraz jaki to człowiek i na co go stac, trzymam kciuki
      za Ciebie.Pozdrawiam
    • 38sama Re: rozstanie - jak długo jeszcze??? 11.05.04, 11:05
      Ja bylam ta nekajaca. Nie umialam sie pogodzic z rostaniem, nawet nie
      wiedzialam, ze mnie na takie rzeczy stac. Tylko to nie bylo z mojej strony
      obrzucanie wyzwiskami tylko ciagla nadzieja i pytania czy to ostateczna
      decyzja. Nie otrzymywalam jednoznacznych odpowiedzi a moze nie chcialam w nie
      wierzyc. I tak nekalam pol roku. Wykonczylo to mnie psychicznie i teraz
      postanowilam zerwac wszystkie kontakty ale dlugo trwalo dochodzenie do tego ze
      to juz koniec, przyjecie tego do wiadomosci bylo okropne i moze dlatego tak sie
      przed tym bronilam
      • Gość: Pusty Re: rozstanie - jak długo jeszcze??? IP: 57.67.23.* 12.05.04, 15:24
        Ja także nękam już bardzo długo. Dzisiaj gdy wiem że jest po wszystkim czuję
        już nie wiem co? pustkę, żal, winę do siebie o zmarnowane swoje i jej życie.
        Ale podobno to co nas nie zabije tylko nas wzmacnia. Może taka miała być moja
        droga do bycia lepszym. Tylko po co te wszystkie wyzwiska, kłótnie i pretensje.
    • witch-witch Re: rozstanie - jak długo jeszcze??? 11.05.04, 18:20

      Jest zawsze te ostateczne drastyczne podejscie do sprawy - podac go na policje
      albo zadzwonic do pracy i pogadac z szefem. Ty musisz sie bronic przed takim
      wstretnym typkiem..usz...ochydctwo.On sobie nie moze pozwalac na zameczanie
      ciebie swoja osoba.

      ****
      "Przedstawiciele Odrodzenia we Wloszech: Mona Liza, Leon Davinci, Dawid i
      Mojzesz"- z zeszytow uczniow:]
      • Gość: ladies_vies Re: rozstanie - jak długo jeszcze??? IP: *.acn.pl 11.05.04, 22:54
        dziękuję gorąco za informacje i ciepłe słowa. były partner nie moze się zapewne
        pogodzić że został zostawiony i jestem w stanie zrozumieć telefony z pytaniami
        o możliwość powrotu itp, ale ja mu przede wszystkim nie ubliżam. ale
        rzeczywiście ... z perspektywy czasu widze, że tak wygladał nasz cały związek :(

        pozdrawiam ciepło i będę dzielna, nie dam się :)
        • jmx Re: rozstanie - jak długo jeszcze??? 12.05.04, 01:04

          Życzę dużo silnej woli a najlepiej, żeby nie kusiło czytanie wiadomości od
          niego - zablokować mail, zmienić nr gg, nr telefonu. Odseparować się.
          Powodzenia :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja