sdfsfdsf 03.06.11, 15:05 pilem i palilem przez ostatnie dwa? lata musze powiedziec ze to wspaniale uczucie podejmowanie takich decyzji potrzebowalem czasu zeby przemyslec pewne rzeczy i teraz bede x silny he he wracam do biegania i fitness watch me Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
adriana_ada Re: zaczynam nowe zycie:) albo od nowa 03.06.11, 15:17 Powodzenia, ja tez przestalam pic juz dluzszy czas temu, palic jednak bede i nie zamierzam rzucac:) Odpowiedz Link Zgłoś
bez_seller Re: zaczynam nowe zycie:) albo od nowa 03.06.11, 15:44 Gratulejszyn. :) Odpowiedz Link Zgłoś
solaris_38 Re: zaczynam nowe zycie:) albo od nowa 04.06.11, 00:13 trzymaj się :) Odpowiedz Link Zgłoś
y.agni.k Re: zaczynam nowe zycie:) albo od nowa 04.06.11, 00:21 A pijąc i paląc nie można wrócić do biegania? Odpowiedz Link Zgłoś
coelka Re: zaczynam nowe zycie:) albo od nowa 04.06.11, 01:34 Wszystko zalezy od tego ile sie pije i ile pali, czasem co niektórzy maja taki talent ,ze sa w stanie doprowadzic sie na skraj wyczerpania, więc lepiej przestac za wczasu niz póxniej. Odpowiedz Link Zgłoś
paco_lopez Re: zaczynam nowe zycie:) albo od nowa 04.06.11, 07:09 niech znajdzie cie wreszcie jakieś virgo , kierunkek jest dobry. bede ci podpowiadać zestawy treningowe. już cie lubie. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: zaczynam nowe zycie:) albo od nowa 04.06.11, 09:42 "Człowiek niezaprzeczalnie dąży do przyjemności, radości, szczęścia. Jeżeli tego nie znajduje w swojej aktywności życiowej, szuka jej w środkach sztucznych, podniecających - jak papierosy, alkohol, różnego rodzaju narkotyki, które, jak wiemy, niszczą zdrowie zarówno fizyczne jak i psychiczne, a uzależniając człowieka od siebie, dostarczają mu coraz mniej przyjemności, a coraz więcej cierpienia". Maria Grzywak-Kaczyńska "Trud rozwoju" W związku z tym gratuluje i życzę wytrwałości :) Ja w zasadzie nigdy nie piłam i nie paliłam, może poza pewnymi incydentami w młodości ;) Teraz też biorę się za fitness - na razie zapisałam się do klubu, mam rozpisany plan treningów - rozgrzewka i głównie intensywny marsz. Popływać by się jeszcze przydało, szczególnie, że taka pogoda. Do paco - ciekawa jestem, kiedy zdobędę taka kondycję, że da się pobiegać :) Odpowiedz Link Zgłoś
agent-mulder Re: zaczynam nowe zycie:) albo od nowa 07.06.11, 22:10 Chętnie wysłucham relacji człowieka "narodzonego na nowo" ;P jak to jest żyć bez alkoholu? Odpowiedz Link Zgłoś
sdfsfdsf Re: zaczynam nowe zycie:) albo od nowa 09.06.11, 15:05 zycie bez alkoholu? ha ha nie, zostawilem sobie dzien, dwa na ubaw ale myslisz 10 razy szybciej i odczuwasz wieksza przyjemnosc z zycia z tego co jesz, oddech, swierze powietrze duzo energii zaczalem duzo jesc co mnie raczej nie martwi mam szybka przemiane materii plus bieganie i silownia:) generalnie same plusy he he Odpowiedz Link Zgłoś
to.niemozliwe Re: zaczynam nowe zycie:) albo od nowa 09.06.11, 21:50 Trzymam za Ciebie kciuki i zyczę wytrwałości! :) Odpowiedz Link Zgłoś
sdfsfdsf Re: zaczynam nowe zycie:) albo od nowa 22.06.11, 16:30 dzieki za zyczliwosc;) Odpowiedz Link Zgłoś
juliaiga Re: zaczynam nowe zycie:) albo od nowa 15.06.11, 01:53 kiedyś Cię spotkałam na forum Onetu,teraz już wiem dlaczego tam poszedłeś,pewnie zaczynasz życie bieżącymi sprawami np.polityką czy kataklizmami:) Odpowiedz Link Zgłoś
y.agni.k Re: zaczynam nowe zycie:) albo od nowa 21.06.11, 23:07 I jak Ci idzie? Bo mi zajebiś.cie, jakbym mogła to biegałabym codziennie i kilka godzin ale się nie da. Mnie osłabiają wspolbiegacze, wezmie mnie taki wyprzedzi i puchnie z dumy, odkręca się wietrzy zęby, no faktycznie nie lada wyczyn wyprzedzić kobietę która mierzy jakieś sto szesdziesiat i biega od 3 m-cy a ten ma nogi dłuższe o jakieś 20 cm i sprzęt do pomiaru tętna więc domyślam się że mocniej zaawansowany. Odpowiedz Link Zgłoś
sdfsfdsf Re: zaczynam nowe zycie:) albo od nowa 22.06.11, 16:17 nie przejmuj sie innymi:) chyba ze masz potrzebe rywalizacji - jeszcze lepiej! w kazdym razie staraj sie trzymac rownomierne tempo, ostatnia prosta mozesz zaszalec kazdy nastepny bieg cie wzmacnia i jestes silniejsza i szybsza, na to potrzeba czasu:) biegam od ok dwudziestu lat, przebieglem maraton w berlinie a potem mialem ta nieszczesna przerwe:) a juz szykowalem sie na hardcore w davos - bardzo ciezki maraton, oczywiscie pierwszy raz jak bieglem po powrocie to musialem przystawac co jakis czas - sorry ze tak powiem glupie 5k - tyle fajek spalilem przez te pare lat - porazka - zbyt malo tlenu dla miesni, drugi raz juz nie przystawalem i bylem o pare minut szybszy, trzeci raz bylem szybszy o minute znowu:) pot sie leje strumieniami ale jak to mowia no pain no gain:) rob sobie dzien, dwa przerwy zeby miesnie sie zregenerowaly, nabierzesz sily i poprawisz wynik, pij duzo wody, nie zaszkodzi jak walniesz sobie browar po biegu - wyluzuje cie - jeden! mierz sobie czas na okreslonym dystansie stoperem w zegarku - to bardzo dopinguje do wysilku w nastepnym tygodniu zaczynam gym i to dopiero bedzie bolesne:) powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
y.agni.k Re: zaczynam nowe zycie:) albo od nowa 22.06.11, 22:58 Dzięki za zaproszenie :-) > nie przejmuj sie innymi:) chyba ze masz potrzebe rywalizacji - jeszcze lepiej! > w kazdym razie staraj sie trzymac rownomierne tempo, ostatnia prosta mozesz zas > zalec > kazdy nastepny bieg cie wzmacnia i jestes silniejsza i szybsza, na to potrzeba > czasu:) Mam, drażni mnie gdy ktoś wyprzedza, do tego jeśli ma większe predyspozycje fizyczne i się cieszy na dokładkę to mam nerwa że h ho i wolę udać że nie widzę bo musiałabym pobiec za nim i udowodnić że go wyprzedzę choćbym zdechła minutę po. Niestety zdaję sobie sprawę z różnic fizycznych to mnie chłodzi. > rob sobie dzien, dwa przerwy zeby miesnie sie zregenerowaly, nabierzesz sily i > poprawisz wynik, pij duzo wody, nie zaszkodzi jak walniesz sobie browar po bieg > u - wyluzuje cie - jeden! Przez pierwszy tydzień biegając codziennie i sypiając średnio 3h na dobę myślałam że się skończę, teraz biegam co 2-3 dzień i jest ok w miarę. Ja po bieganiu piję wodę chyba że mnie przyciśnie to wtłaczam colę, piwa jakoś nie lubię specjalnie. > mierz sobie czas na okreslonym dystansie stoperem w zegarku - to bardzo dopingu > je do wysilku Nie mam zegarka :-D Mierzę sobie czas na oko. Biegasz na czas? Bo ja raczej na dłuższy dystans. Poza tym wiesz co, jak już chcesz coś tam spalać (?) to podobno jest tak że organizm pożera tłuszcz przy określonym tętnie i na pewno nie jest to na maxa czy marjana. > w nastepnym tygodniu zaczynam gym i to dopiero bedzie bolesne:) Ja chyba raz w życiu chodziłam na gimnastykę jako taką, w zasadzie średnio mnie to rajcuje, całą zimę spędziłam na siłowni ale tylko stepper. Jak mnie natura wyposażyła to... trudno z nią walczyć, mogę jedynie poprawiać. > powodzenia Nawzajem! :-)) Odpowiedz Link Zgłoś