Dodaj do ulubionych

Dlaczego w Polsce ludzie wzajemnie nie lubią się?

04.06.11, 00:44
Nie lubią się wzajemnie politycy, aktorzy, sporowcy i zwykli szarzy ludzie.
Czy zastanawialiście się, dlaczego tacy jesteśmy ?
Obserwuj wątek
    • hipnozaur Re: Dlaczego w Polsce ludzie wzajemnie nie lubią 04.06.11, 14:34
      Trafiłem na ciekawy felieton Marcina Króla.

      forsal.pl/artykuly/519327,krol_upadek_moralnosci_codziennej.html
      Współgra on z moimi obserwacjami, których wnioskiem jest stwierdzenie pęknięcia tamy obciachu i tego co wypada. To pęknięcie widzę też w tematach, które kiedyś były niepodważalne (jak ochrona środowiska) a dziś dostają kopa w bok i muszą się ugiąć pod łupkową koniecznością, albo po prostu tzw wartości przyrodnicze mają służyć najlepszemu narodowi pod słońcem, bo się należy jak psu kość.

      Nie winię jednak tutaj tzw liberalizmu, czy też osłabienie religijnego, czy erozji tak zwanych wartości. Wartość tego co nie moje zawsze była niska, ale nigdy człowiek tak zamaszyście nie niszczył wokół siebie wszystkiego i wszędzie. To co tym bardziej mnie odpycha od moralistów dzwoniących na trwogę, to ich przekonanie chłopomańskie, że lud jest cnotą. W zasadzie cała retoryka Kaczyńskich i PIS-u, wraz z fanfaronadą narodową i katolickim uwielbieniem JPII jest niczym innym niż takim słodkim narodowym likierkiem, który łechce naszą próżność i leczy nasze kompleksy, tak, że tuli nas w grajdołku samozadowolenia. Byleby na kupie, byleby u siebie, byleby sr... pod siebie, byleby.

      Ludowi należy się przeciwstawiać a nie iść się ściskać serdecznie. Nie MY- i ONI. ONI są z NAS, to twór tego społeczeństwa jego emanacja, jego produkt, jego reprezentacja. Dobre rządzenie polega na podejmowaniu niepopularnych decyzji wbrew populistycznym zachciankom. To drobne rzesze ludzi na co dzień kombinujące, wylewające ścieki do rzek, śmieci do lasu. Kradnące, drobne dorobkiewiczostwo w którym jesteśmy mistrzami świata. Zdolność do zmniejszania własnych kosztów w jak najprostszy sposób. Na skróty.

      Ale na horyzoncie jawi się wódz-zbawca. To nie my są winni, to ONI. Kołyska tuli, tuli. Polska chora niewinność. Jak najdalej od PIS-u.
      • to.niemozliwe Re: Dlaczego w Polsce ludzie wzajemnie nie lubią 06.06.11, 04:35
        Moim zdaniem to nie jest upadek moralnosci, chociaz ladnie brzmi i chcialoby sie, zeby wszytsko tlumaczyl.
        Tak naprawde jest to slabosc Panstwa, ktore np. nie potrafisz skutecznie wyegzekwowac norm, ktore narzuca. Nawet tak prostych, jak limity predkosci.
        Ta slabosc o tyle irytuje, co ma te zalete, ze jesli norma jest bezsensowna, czy stanowi przeregulowanie, to jej nieprzestrzeganie jest korzystne dla rozwoju spolecznego.
        A o co chodzi z tym gazem lupkowym?
        • hipnozaur Re: Dlaczego w Polsce ludzie wzajemnie nie lubią 06.06.11, 23:24
          Znam Polkę, która mieszka w Danii i uważa Duńczyków za małych Hitlerków. Tam jest oczywiste donieść na sąsiada. Istnieje społeczna kontrola tego co wolno i nie wolo. Zresztą kulturowo żadna rewolta, ani zmiana systemu ich nie przeorała i nie mają oni ani problemów z tożsamością, ani wiejskich kompleksów, ani zerwanej ciągłości kulturowej i sposób tam funkcjonowania jest bardziej "automatyczny". Pewne zachowanie typowe w Polsce tam nie maja miejsca nawet w świadomości. U nas to jest struktura porwana na strzępy. Jesteśmy społeczeństwem rozbabranym niemiłosiernie. Do tego rzucamy się na pewne mody i frajdy z entuzjazmem neofitów pilnując by nasza radocha nie została wtłoczona w jakiekolwiek normy. Kiedyś las był świątynią ciszy i spokoju-piękny społeczny konsensus. Dzisiaj jest miejscem gdzie miastowi i wsiowi wsiadają na quady i zapieprzają ile wlezie. Rozorane lasy i ścieżki. Las przestał mieć znaczenie kulturowe i rekreacyjne w tradycyjnym wydaniu. Gorzej, że jakikolwiek pomysł na zorganizowanie specjalnych terenów do jazdy quadami mija się z celem, bo uderza to w polską skłonność do samowolki. Cała frajda jezdzić na dziko, i łamać przepisy. Może w innych społeczeństwach szybko to by zostało skodyfikowane, u nas polska szarża ułańska.

          Co do łupków to z niepokojem obserwuję brak jakiejkolwiek dyskusji na temat szkód ekologicznych tej technologii. Co więcej istnieje zachłyst łupkami jako zbawieniem ojczyzny i bronią przeciwko odwiecznemu wrogowi ze wschodu. Przy takiej orientacji każda dyskusja jest spalona a wątpliwości urastają do zdrady narodowej i reprezentowaniu interesu obcych.

          Dochodzą jeszcze inne kwestie, ale je pominę.

          Nie znam dobrze funkcjonujących krajów w których cała restrykcyjność była by udziałem państwa, a nie udziałem społeczeństwa. Egzekwowanie norm nie jest prostą zabawą w policjanta.
          • hipnozaur Re: Dlaczego w Polsce ludzie wzajemnie nie lubią 06.06.11, 23:37
            W zasadzie należy powiedzieć jasno. Mamona przesłania Polakom oczy. Mamona obali każdy zwyczaj i każdą wartość, która jest wartością ponad materialna i wspólnotową.

            W wątku o trzecim miejscu zapomniałem napisać na temat działek letniskowych, że nie posiadam w sobie ani trochę zachcianek, by stać się posiadaczem ładnego kawałka krajobrazu. To nudne i w zasadzie sprowadzające wszystko do "posiadactwa", tak jakby zastępowało to nieumiejętność korzystania chwilowego, umiejętności patrzenia i zwykłej radochy z patrzenia i bycia. To co jest udziałem mnie turysty jest dostatecznie dla mnie wystarczające.
            • hipnozaur ...i 06.06.11, 23:43
              I nie lubimy się, bo konkurujemy o kasę, status itd. Konkurujemy przekraczając normy społeczne, wzajemnie się do siebie uprzedzając. W ten sposób narasta syndrom nieufności społecznej. Chyba duża część ludzi jest przekonana o tym jakim kosztem odbywają się liczne "sukcesy" tych i owych.

          • to.niemozliwe Re: Dlaczego w Polsce ludzie wzajemnie nie lubią 08.06.11, 15:55
            Faktycznie jest moda na quady, tylko najlepiej się nimi jeździ po lesie. Do tego są stworzone.
            Myslę, ze zaczyna się juz rozmowa o ekologii łupków, wiekszość ludzi nie wie własciwie jak sie z tego gaz uzyskuje. Z tym, ze trzeba pamietac, ze wegiel, czy ropa - ich czerpanie czy transport tez nie są ekologicznie obojętne.

            Faktycznie, nie jedynie restrykcyjnosc się liczy, ale sam bylem wiele razy zdumiony wysokoscią kary, nieuchronnoscią i szybkoscią postepowania w USA, UK, czy Niemczech w porowaniu do naruszeń prawa w Polsce. Nawet ta kwestia owiego osądzonego w UK Polaka, gwałciciela i napastnika 46 letniej, wówczas kobiety - tam podwójne dożywocie, tu 12 lat.
            Zawze mnie zdumiewało jak sznur polskich samochodów do granicy czesko-polskiej lub niemiecko-polskiej jedzie grzecznie, a od granicy Ci sami ludzie zaczynają rywalizować na jezdni o to, kto komu pokaże jego gorszą pozycję w grupie.
    • clarissa3 Re: Dlaczego w Polsce ludzie wzajemnie nie lubią 04.06.11, 14:54
      To Polska wersja post-modernizmu. Kontrola emocji w kulturze polskiej nie jest stawiana na wysokim miejscu - dlatego tez wiesz tu natychmiast o wszystkim co sasiad pomysli. Ale generalnie to kapitalizm to robi ze kazdy czlowiek to wrog i do wykorzystania. Dopoki ludzie nie przewartosciuja, nie zmienia swojej wyobrazni, przestana widziec wszystkiego na swojej drodze jako zrodlo usatysfakcjonowania pozadania to sie to nie zmieni. I beda sie wiec szarpac za wlosy wiecznie.

      Roza Luxemburg powiedziala cos podobnego ze, - dokad bogacenie sie na ludzkiej krzywdzie beda budzic podziw a nie pogarde dotad stworzenie swiata rownych podzialow nie bedzie mozliwym.

      A Che Guevara ze, - do rewolucji potrzeba milosci!

      ;))
      • koala_tralalala Re: Dlaczego w Polsce ludzie wzajemnie nie lubią 04.06.11, 16:33
        Tym razem - z cala sympatia :) - jestem przekonana, ze jestes w bedzie, Clarissa. Dlaczego? Mieszkalam w czterech roznych panstwach, wszystkie kapitalistyczne. Tylko w Polsce relacje miedzyludzkie sa chore. Nie twierdze, ze gdzie indziej po ziemi chodza same anioly, ale w Polsce mamy hard core.

        Zatem wnioskuje, ze skoro w trzech kapitalistycznych panstwach ludzie maja do siebie normalne podejscie, a relacje sa o niebo lepsze, to osmielam sie twierdzic ze w czwartym doszlo do czegos dziwnego, cos bardzo zlego dzieje sie z tym narodem...
        • clarissa3 Re: Dlaczego w Polsce ludzie wzajemnie nie lubią 04.06.11, 17:05
          ja tez nie w PL (male miasto!) i obserwuje inny ekstrym - kompletna nieufnosc, sztywne podzialy spoleczne, pogarda dla ubozszych, odciecie sie od spraw innych niz wlasne, inne zycie na pokaz a inne rzeczywiste, stereotypowe myslenie, zamkniecie, wycofanie, rezygnacja, niechec do zaangazowania, STRACH i... wrednosc!

          Przenosze sie wkrotce do wiekszego - zobaczymy..;)
              • clarissa3 Re: Dlaczego w Polsce ludzie wzajemnie nie lubią 05.06.11, 15:38
                ;)))

                Kolebka kapitalizmu czyli UK (250 lat); kraj w ktorym wymyslono obozy koncentracyjne itp....

                Dawniej buntowalam sie gdy ktos mowil ze ludzie tu sa 'sztuczni' - teraz to wyraznie widze. Polityczna poprawnosc, lek przed byciem oskarzonym, silna potrzeba identyfikacji z 'lepszymi' po prostu ze strachu tworzy takiego 'robota'. Mowi ale jakis taki odciety. Zadnej pasji, zadnego zaangazowania, jedynie ocena przydatnosci do wlasnego uzytku i mur; 'pod siebie' zgarnac i nic nie dac. Mlodziez bez jaj jak sie nie napije. Ja to co spostrzeglam nazwalam brakiem odruchu 'zaproszenia' do drugiego czlowieka. Cos z jakby innej planety... Powtarzam, male miasto o silnych strukturach i hierarchiach, ustalonej kulturze zdeterminowanej nie dopuscic 'nowego'.
                Ktos mi raz wytlumaczyl (tak tez twierdzil Max Weber) to tym ze kapitalizm z religii protestanckiej i jej wartosci sie wywodzi. Pasuje mi. Bo polskim katolikom on niezly zamet w glowach robi!
                • paco_lopez Re: Dlaczego w Polsce ludzie wzajemnie nie lubią 05.06.11, 20:06
                  kapitalizmem tyłek sobie podcierać jest strasznie wygodnie dzisiaj. ciekawe kto by ci desek nastrugał w poczatku dwudziestego wieku? jak ci sie żelazko popsuje, to pójdziesz po następne i dalej będziesz krytykować zaciekle kapitalizm . brytyjczycy sa amutni bo przestali bć wielkim imperium. ty i twoja sympatia nie wynagrodzi im tego.
                • koala_tralalala Re: Dlaczego w Polsce ludzie wzajemnie nie lubią 05.06.11, 23:45
                  Ha, ha, ha, trafna synteza. Najbardziej podoba mi sie fragment:
                  > 'pod siebie' zgarnac i nic nie dac.
                  Nawiasem mowiac jakis czas temu zauwazylam, ze Anglicy jak nikt inny w Europie pasjonuja sie "kolekcjonerstwem" - gromadza absolutnie wszystko w celu... posiadania, jest to traktowane jako pasja (gromadzenie starych plyt, pisemek sprzed trzydziestu lat czy kilkuset fajansowych figurek krolikow w czapkach za kwate za ktora moznaby wyzywic jedno afrykanskie panstwo przez rok). Cecha narodowa? ;))

                  A wracajac do meritum: naprawde uwazasz, ze w Anglii "kazdy czlowiek to wrog i do wykorzystania"? Czy moze dotyczy to tylko "obcych" - oni sa zli i zle widziani?
                  • clarissa3 Re: Dlaczego w Polsce ludzie wzajemnie nie lubią 06.06.11, 00:56
                    ;))

                    I tak i siak. Bo z jednej strony: jak ci taki 'obcy' przyjedzie i z twojego koryta zacznie jesc to sie gniewaja na niego bo to ich i moze zabraknac. Z drugiej strony dosc sa usatysfakcjonowani swoim posiadaniem roznych dobr materialnych ... ktore ich wcale nie satysfakcjonuja. Widze tu mnostwo ludzi ktorzy maja bardzo rzadki kontakt z innymi ludzmi, tubylcami tez - sa bolesnie samotni ale jednoczesnie do relacji niechetni, jakby niezdolni i nie dziwota bo mnie osobiscie juz puszcza jak mi taki w kazdym slowie i gescie usiluje udowodnic ze on lepszy ode mnie. Ale moje pieniadze go w zaden sposob nie brzydza - jedyny czas kiedy sie usmiechnie jeden z drugim to jak widzi ten szmal.

                    Wiesz, to caly czas chodzi o to kapitalistyczne POSIADANIE - im wiecej posiadasz tym wazniejszy jestes. (Zauwaz jak zdegradowani zostali naukowcy - naj.. zawod to teraz manager, albo .... pilkarz i modelka). Ale malo sie kto zastanowi o co tak naprawde w tym wszystkim chodzi i ze w wiekszosci na jednym wozku wszyscy jedziemy. Ze przeciez chodzi o to by jak najwiecej towaru upchnac i kasy natrzaskac. Bo wiekszosc produkcji swiatowej jest zaangazowana w produkowanie roznych fantow ktorych potem gromadzenie w duzych ilosciach jest zachwalane i polecane zadnemu posiadania stadu ktore to zapierdziela 24 na dobe by to wszystko sobie kupic by potem moc z gory sobie popatrzec na kogos. Czysty obled! ;((
                    ;)))
                    • koala_tralalala Re: Dlaczego w Polsce ludzie wzajemnie nie lubią 06.06.11, 12:18
                      W mojej ocenie udawadnianie, ze jest sie lepszym niz inni, a juz szczegolnie ci, ktorych postrzegamy jako gorszych od siebie, jest cecha... ludzka. W Polsce wymadrzanie sie, "zawody" kto co ma i gdzie byl, sa po prostu plaga.

                      Co ciekawe, znam panstwa, czy raczej kregi kulturowe, gdzie jawne wywyzszanie sie, chwalenie jest traktowane jako skrajne chamstwo i brak dobrego wychowania. Masz, widac, ale o tym nie mowisz. Mozna np. napomknac o wycieczce na Antartyde ale wylacznie w jakims kontekscie, opowiadajac o czyms, jako rzecz naturalna. Jawne wywyzszanie sie a juz szczegolnie jawne zle traktowanie osob o nizszym statusie spolecznym powoduje wykluczenie z kregow towarzyskich.

                      Natomiast posiadanie, o ktorym piszesz jako symbol statusu spolecznego, jest z ludzkosca od zawsze. Od piramid egipskich, od Majow, od Babilonu przez sarmackie cholewy po XXI wiek - zawsze. Nie, zebym palala jakas slepa miloscia do kapitalizmu, ale ludzie zawsze tak dzialaja, kapitalizm czy socjalizm :)
    • lorusza Re: Dlaczego w Polsce ludzie wzajemnie nie lubią 05.06.11, 02:39
      Mysle, ze historia Polski ma na to przeogromny wplywa... a ludzie nie zdaja sobie sprawy jak wydarzenia polityczne ksztaltuja jednostki. Jak przez tak dlugie okresy w historii obcy lub "wlasni" politycy zachecali, nagradzali za "pod..anie" sasiada to nie ma sie co dziwic, ze czlowiek tak zaczyna funkcjonowac. Na poczatku byla to metoda na przetrwanie a potem juz zwykle pryzwyczajenie.
    • 7zahir Re: Dlaczego w Polsce ludzie wzajemnie nie lubią 05.06.11, 11:25
      To co przekazuję nam zarabiające na sensacjach media nie jest prawdziwym obrazem wzajemnych stosunków na całym terenie naszego kraju, tzn w każdym domu, czy sasiedztwie.

      To co widzimy na medialnych czołówkach to historyczna pozostałość-
      kolejni zaborcy Polski wiedząc, że skłóconymi łatwiej rządzić,
      korzystali z tego narzędzia usiłując wykorzenić poczucie jedności i solidarności
      z umysłów polaków.

      Niestety narzędziem tym posługują się też obecnie nasi politycy,
      dla podreperowania własnych kompleksów

      Mysle, że musi " przeminąć" jeszcze kilka " skazonych" tym pokoleń ,
      żeby na czołowkach medialnych wiadomości przestały królować
      konflikty międzyludzkie.
      • koala_tralalala Re: Dlaczego w Polsce ludzie wzajemnie nie lubią 06.06.11, 12:28
        "Na czołowkach medialnych wiadomości" jest to co chca ogladac masy. Jak tluszcza chce krwi, nieszczesc (przypominam starozytny Rzym albo wspomnaniych wyzej Majow), to one beda otwierac wszystkie newsy.

        I teraz: najzabawnijsze newsy jakie znam, sa... we Fracji. 45 minutowe wiadomosci sa najczesciej zapelnione dobrymi wiadomosciami, np. ze dzieci chodza do szkoly, ze jest ladny region, ze ludzie sie opalaja, ze na kempingach komplet. Wiadomosci w poludnie sa tylko o tym, a wieczorne czasem, ale rzadko, pokazuja newsy polityczne (chyba ze sie Strauss-Kahn trafi - wtedy oczywiscie polowa wiadomosci jest o aferze, a potem sa dobre wiadomosci). Nasze, polskie newsy, wzoruja sie na amerykanskich - krew, walka, nieszczescia i zwyrodnienia, bo to podnosi ogladalnosc. Media francuskie podnosza w ludziach przekonanie, ze swiat jest normalny.

        Mysle, ze wbrew temu co piszesz, polskie media nigdy nie beda pokazywala "dobrych wiadomosci". Raczej bedzie coraz wiecej zblizen oberwanych glow i rak.
        • jean.jacques Re: Dlaczego w Polsce ludzie wzajemnie nie lubią 13.06.11, 13:14
          > I teraz: najzabawnijsze newsy jakie znam, sa... we Fracji. 45 minutowe wiadomos
          > ci sa najczesciej zapelnione dobrymi wiadomosciami, np. ze dzieci chodza
          > do szkoly, ze jest ladny region, ze ludzie sie opalaja, ze na kempingach kompl
          > et. Wiadomosci w poludnie sa tylko o tym, a wieczorne czasem, ale rzadko, pokaz

          rutube.ru/tracks/4532292.html?v=34fb4d4d85a09c943211e646d305c203
          www.youtube.com/watch?v=nqFxVJ7aTfA&feature=player_embedded
          Takie zabawne, że tylko zsikać się ze śmiechu...
        • 7zahir Re: Dlaczego w Polsce ludzie wzajemnie nie lubią 13.06.11, 21:14
          koala_tralalala napisała:

          > "Na czołowkach medialnych wiadomości" jest to co chca ogladac masy. Jak tluszcz
          > a chce krwi, nieszczesc (przypominam starozytny Rzym albo wspomnaniych wyzej Ma
          > jow), to one beda otwierac wszystkie newsy.
          >
          > I teraz: najzabawnijsze newsy jakie znam, sa... we Fracji. 45 minutowe wiadomos
          > ci sa najczesciej zapelnione dobrymi wiadomosciami, np. ze dzieci chodza
          > do szkoly, ze jest ladny region, ze ludzie sie opalaja, ze na kempingach kompl
          > et. Wiadomosci w poludnie sa tylko o tym, a wieczorne czasem, ale rzadko, pokaz
          > uja newsy polityczne (chyba ze sie Strauss-Kahn trafi - wtedy oczywiscie polow
          > a wiadomosci jest o aferze, a potem sa dobre wiadomosci). Nasze, polskie newsy,
          > wzoruja sie na amerykanskich - krew, walka, nieszczescia i zwyrodnienia, bo to
          > podnosi ogladalnosc. Media francuskie podnosza w ludziach przekonanie, ze swia
          > t jest normalny.
          >
          > Mysle, ze wbrew temu co piszesz, polskie media nigdy nie beda pokazywala "dobry
          > ch wiadomosci". Raczej bedzie coraz wiecej zblizen oberwanych glow i rak.>

          Nasze historycznie wychowane w ciagłym poczuciu zagrożenia i kompleksu niższosci spoleczeństwo chetniej niestety czyta te niedobre wiadomości - dlatego obawiam sie, że możesz mieć racje.
    • witch_l Bywalo tak od zawsze... 05.06.11, 13:37
      Mowi sie o tzw. polskim parlamenice, gdzie w ten sposob okresla sie jakis rzad, ktory wzial sie za lby i ...piora leca.

      Mysle,ze to te duze i zwiekszajace sie roznice spoleczne tak to czynia...
    • oliwe Re: Dlaczego w Polsce ludzie wzajemnie nie lubią 06.06.11, 10:45
      A ja myślę, że na poziomie płytkich relacji nie jest źle, jest wokół dużo uprzejmości, serdecznego uśmiechu na dzień dobry, jakby mniej frustracji. Jednak głębsze relacje baardzo szwankują, w tych zaraz widać rywalizację, zazdrość, zawiść, lęk. W tych kwestiach znacznie lepiej się żyło za Komuny, wszyscy mieli tak samo źle a nawet jak miał kto lepiej to sie tym za bardzo nie chwalił i nie demonstrował bo to podejrzane od razu było, z każdym można było wódkę wypić. A dziś nie szkodzi się uśmiechnąć do sąsiada czy pana koszącego trawnik przed blokiem ale już wdawać się w relacje mogłoby być niebezpieczne, za bardzo się społeczeństwo zróżnicowało i kto wie na kogo się trafi, za duże ryzyko, że nawet zdawkowe pytanie może dać niepokojącą odpowiedź.
      • voxave Re: Dlaczego w Polsce ludzie wzajemnie nie lubią 09.06.11, 06:37
        Lubienie drugiego człowieka trzeba trenować----spotykasz nowego i sie uprzedzasz,mowisz/myślisz o nim negatywnie,ba nawet ploty z frendem zakladasz---a przeciez jeszcze tego nowego nie poznalaś/eś---na postawie niczego juz go tępisz--takie zjawisko trzeba opanować.
        Zobaczysz,usłyszysz pierwszy raz---wybieraj to co pozytywne i rób to samodzielnie,a nie bo ci ktoś powiedział.
    • cotbus76 Bo nie lubimy sami siebie i boimy się prawdy o 09.06.11, 15:20
      sobie. Prawdy, że :
      - emocje górują u nas nad rozumem
      - najpierw działamy a potem myślimy
      - nie umiemy konsekwetnie działać a jedynie zrywami
      - nie umiemy przyznać się do błędów
      - nie umiemy ponosić konsekwencji swoich mniej lub bardziej przemyślanych decyzji
      - ktoś lub coś czego nie znamy bądź nie rozumiemy ma prawo do istnienia
      - nie umiemy przestrzegać zasad jednocześnie żądając ich bezwględnego przestrzegania
      przez innych
      - biorąc powyższe pod uwagę jesteśmy tylko ludźmi i wszystko co ludzkie nie jest nam obce a
      w związku z tym żaden z nas nie jest ach co za ból pępkiem świata i koroną boskiego
      stworzenia.
      A skoro nie znamy prawdy to nie może ona nas wyzwolić czyt. polubić siebie, bo gdzieś tam w środku wiemy, że nie jest z nami dobrze.
      Jakie jest najprostsze rozwiązanie ? Znaleźć kozła ofiarnego :)
      A tym może być każdy, bo przecież jak mówili już nasi przodkowie, że gdy chcesz uderzyć psa to kij się zawsze znajdzie.
    • hipnozaur Wątek jest trochę fałszywy. 20.06.11, 17:25
      Ponieważ zakłada jakieś kontr-lubienie i zachęca do oświadczania się z miłością do ludu.

      Praktyczniej byłoby napisać w swoim imieniu o tym jakiego typu ludzi się nie lubi i dlaczego.

      Być może ogólny bilans społeczny jest niekorzystny i więcej jest rzeczy za które się wzajemnie nie lubimy niż lubimy. Ale z roku na rok jest coraz więcej za co lubić.
      • to.niemozliwe Re: Wątek jest trochę fałszywy. 20.06.11, 21:03
        No wlasnie, zaczynam sie stresowac, ze moj wrodzony opymizm zafalszowuje mi obraz. Stykam sie na codzien z fajnymi, odpowiedzialnymi ludzmi, ktorzy ciezko i uczciwie pracuja. Widze, jak pomysly biznesowe zmieniaja sie w rozwoj, a managerowie z zachodu traktuja naszych tu po parnersku.
        I nie wiem, czy ja zyje w jakims matriksie? :-D
        • hipnozaur Re: Wątek jest trochę fałszywy. 20.06.11, 21:25
          Bo tak jest. Też mi nie dokucza zwykły tłum ludzi. Każdy idzie w swoją stronę i cześć. Na co dzień ludzie potrafią być w miarę normalni. Nie manifestują i nie okazuje swoich emocji tak jak w necie. Polityczna papka medialna zaś wywołuje furię. Internetowe fora też. Nie tylko polityczna. Ostatnio TVN ładuje tak niski poziom prezentowanych przez siebie "faktów", że miałem ochotę rozpieprzyć telewizor. Ta telewizja miele masę kasy, a dziennikarze tamtejsi maja problem ze zmontowaniem jakiejś klarownej informacji. Jaki niski poziom. TV ogłupia. Już wole oglądać stare filmy i komedie. Wczoraj z Luisem de Funes'em o Fantomasie. Straszna ramotka, ale jaka wdzięczna na niedzielę.
        • motley_boy Re: Wątek jest trochę fałszywy. 20.06.11, 21:29
          Apogeum chorych relacji w polskim społeczeństwie przypadło na tsunami po 10 kwietnia. Natłok negatywnych emocji i oskarżycielskich słów był największy od upadku komunizmu. Jeśli ludziom do tamtego czasu wydawało się, że w Polsce zaczyna się rodzić coś takiego jak "społeczeństwo obywatelskie" lub "zaufanie", to po katastrofie smoleńskiej niestety musieli obudzić się z bajkowego snu, w którym jesteśmy po raz pierwszy od wielu wielu lat zjednoczonym narodem.
          O ile w polityce zawsze były spory i oszczerstwa, to rok temu wszystko przelało się na resztę społeczeństwa, obnażając naszą małość i powszechną pogardę dla drugiego człowieka.

          Zgodzę się ze stwierdzeniem, że płytkie relacje, szczególnie wśród młodych, są na dobrym poziomie.
          Co za kłopot wyjść z kimś na piwo, pójść na koncert, wyjechać w góry, gdzie nasze problemy i rozterki nas nie dosięgają? Takie rzeczy nie wymagają wysiłku i są przyjemne, lecz gdy spróbujemy komuś się zwierzyć, obarczyć tego kogoś naszymi zmartwieniami, to nagle napotykamy opór. Barierę, którą może tylko sforsować przyjaciel, rodzina lub nasza druga połówka, choć i to nie zawsze.
          Możliwe, że za bardzo generalizujemy w tym temacie, ale wydaje mi się, że coś naprawdę jest na rzeczy. Każdy z nas ma inny punkt widzenia, lecz jednocześnie dochodzimy razem do podobnych wniosków. Najwidoczniej wszyscy spotkaliśmy się niejeden raz z chamstwem i zawiścią. Pytanie tylko, czy musimy walczyć z tym z całych sił? Czy to nie nasza natura tak nam dyktuje i mówi, że tak być już powinno? W końcu zło było, jest i będzie.
          By to zaakceptować, chciałbym trochę po podróżować po świecie i przekonać się na własne oczy i uszy, jak to jest w innych krajach i kulturach. Czy rzeczywiście, z nami Polakami, jest aż tak źle?
          • hipnozaur Re: Wątek jest trochę fałszywy. 20.06.11, 22:21
            Nie lubię takich sytuacji jak ostatnio gdy w moim mieszkaniu podczas upałów otwarcie okna skutkowało słuchaniem nocnego pijanego darcia ryja, odgłosów tłuczonego szkła i pisk dziewczyn. Jedna to tak się darła jakby ją gwałcili. I rechot, głupawy rechot dresiarzy. Czysta biologia. Zero intelektu. No ten jest w Polsce zabroniony. Myśleć nie trzeba, co najwyżej rozgrzebywać emocje tabloidem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka