larusse
08.06.11, 13:03
Meczy mnie juz “byc”. Meczy mnie, nudzi, drazni. Co moga miec w glowach ludzie zaprogramowani na „miec”? Zadza „miec” to fajne uczucie. Wchodze ostatnio do sklepu i nagle jak grom z jasnego nieba taka mysl: trzeba by zmienic prace, zeby wiecej zarabiac, zeby sobie kupic wiecej tych rzeczy... juz nie tylko „zmienic” dlatego, ze jej nie lubie, ale ZEBY WIECEJ ZARABIAC. Wow! Piekne uczucie. Tak chyba „wyglada” chciwosc. Chyba, pierwszy raz w zyciu to poczulam. Tak „wyglada” zadza „miec”, nie? Ale dwie sekundy pozniej: larusse, a po coz ci to?? Mysle sobie: stop, stop, stop... nie udalo sie zatrzymac. Zostalo tylko: „po coz ci to”? PO COZ CI TO? PO COZ CI TO? bo tak. :( Probowalalam wskrzeszac: bo chce, bo fajnie, bo potrzebne, bo cos tam... nic to nie daje. Co maja w glowach ludzie zaprogramowani na „miec”, na pieniadze, na kariere, na wladze? Chce sobie skopiowac... przeprogramowac sie .