nowe ustawienia

08.06.11, 13:03
Meczy mnie juz “byc”. Meczy mnie, nudzi, drazni. Co moga miec w glowach ludzie zaprogramowani na „miec”? Zadza „miec” to fajne uczucie. Wchodze ostatnio do sklepu i nagle jak grom z jasnego nieba taka mysl: trzeba by zmienic prace, zeby wiecej zarabiac, zeby sobie kupic wiecej tych rzeczy... juz nie tylko „zmienic” dlatego, ze jej nie lubie, ale ZEBY WIECEJ ZARABIAC. Wow! Piekne uczucie. Tak chyba „wyglada” chciwosc. Chyba, pierwszy raz w zyciu to poczulam. Tak „wyglada” zadza „miec”, nie? Ale dwie sekundy pozniej: larusse, a po coz ci to?? Mysle sobie: stop, stop, stop... nie udalo sie zatrzymac. Zostalo tylko: „po coz ci to”? PO COZ CI TO? PO COZ CI TO? bo tak. :( Probowalalam wskrzeszac: bo chce, bo fajnie, bo potrzebne, bo cos tam... nic to nie daje. Co maja w glowach ludzie zaprogramowani na „miec”, na pieniadze, na kariere, na wladze? Chce sobie skopiowac... przeprogramowac sie .
    • rzeka.suf Re: nowe ustawienia 08.06.11, 13:28
      poczytaj sobie to, moze bedzie pozytywnym wzmocnieniem dla ciebie
    • oliwe Re: nowe ustawienia 08.06.11, 13:29
      :)

      Ileż to ja razy próbowałam się zmotywować tym "mieć", ni cholery, zaraz głośny, donośny głos wewnętrznego krytyka przesuwa mi przed oczami obrazy rzeczy kupionych nieużywanych, zakurzonych, trzeba je sprzątać, mieć dla nich miejsce, kupisz nowy - starego żal, Oba zajmą jeszcze więcej miejsca, im więcej rzeczy tym większy bałagan a im większy bałagan tym większy w życiu i w głowie, i to uparte: "I po co to?????"

      Niczego nie potrzebuję oprócz tego co mam a połowę z tego co mam mogłabym bez żalu oddać i jak tu się zmotywować???

      Myślę sobie może samochód, może mieszkanie większe, lepsze? A tu znowu słyszę przecież jeździ, kłopotów nie sprawia a że już stary i podniszczony to co, czy warto sobie żyły wyprówać by jeździć ładniejszym??? A mieszkanie, toż to same kłopoty, ile męki z wyszukaniem, kupieniem, nie wpakowaniem się w jakieś szemrane umowy deweloperskie, urządzanie, wykańczaniem, szarpaniem z robotnikami - czy to wszystko wynagrodzi posiadanie go??? Głupota.

      I dupa. Dalej pracuję dla samej pracy i żeby mieć co żreć, piwko czasem wypić, raz w roku na wakacje pojechać, rachunki zapłacić. I za nic nie umiem sobie kupić przyjemności.


      Ale może ktoś poradzi jak to się robi, żeby tak chcieć mieć.
      • szczesliwy_pierozek Re: nowe ustawienia 08.06.11, 14:22
        > Ale może ktoś poradzi jak to się robi, żeby tak chcieć mieć.

        Tak to robi system:

        www.youtube.com/watch?v=BA8drfZwnXQ
        Na większość działa. Widocznie musisz być wadliwym egzemplarzem ;-)
        • oliwe Re: nowe ustawienia 09.06.11, 12:14
          Chyba powinnam zmienić okulary ;)
      • voxave Re: nowe ustawienia 09.06.11, 06:21
        Oliwe------nic nie mówisz o marzeniach--celach jakie sobie stawiasz--dążenie do ich realizacji napędza adrenaline,której tak pragniesz .
        • oliwe Re: nowe ustawienia 09.06.11, 12:07
          A dopuszczasz życie bez marzeń i celów. Życie dla życia wynikające nie wiem zapewne z instynktu przetrwania i ograniczeniu potrzeb do tych, które muszą być zaspokojone żeby przetrwać li tylko? No może jeszcze tylko ciekawość, jak to się wszystko potoczy, czym skończy i co będzie potem.

          Takie jest moje. Adrenalinę to mi podnosi tylko kop w tyłek od życia, okoliczności, ludzi. Na chwilę zmienia perspektywę ale tylko na chwilę. Konsumpcja jest zupełnie poza zakresem moich zainteresowań. A zainteresowania dotyczą kwestii, których nie daję rady ogarnąć.

          W sobie napędu na żywot lepszy nie znajdę, do życia pobudzają mnie tylko bodźce zewnętrzne, czekam ewentualnie na jakieś olśnienie.
    • to.niemozliwe Re: nowe ustawienia 08.06.11, 14:46
      Ja to klade na karb Twojej poszukujacej oryginalnosci osobowosci, to usilne dazenie to nadzwyczajnosci.
      Banal boli. Ale banal tez ma swoj urok, czar codziennosci. Byc moze dostepny tym, ktorzy "obejda swiat w poszukiwaniu swojego Pacanowa" i "pokonaja wszystkie wiatraki swiata" ;-).
      • oliwe Re: nowe ustawienia 08.06.11, 17:15
        To.niemozliwe a z czego ty to wnioskujesz? Dla mnie to niezbyt logicznie ale ja z logiką to jestem trochę na bakier.
        • to.niemozliwe Re: nowe ustawienia 08.06.11, 19:34
          "Znam" rys osobowosci Larusse na podstawie Jej uczestnictwa w forum. :-)
          • bez_seller Re: nowe ustawienia 08.06.11, 19:41
            to.niemozliwe napisał:

            > "Znam" rys osobowosci Larusse na podstawie Jej uczestnictwa w forum. :-)

            A moja ryse tez "znasz", bo jesli, to ciekawa jestem. :))
            • shachar Re: nowe ustawienia 08.06.11, 19:44
              ja też :)
              • bez_seller Re: nowe ustawienia 08.06.11, 19:48
                Ja Ci powiem, chcesz?
            • to.niemozliwe Re: nowe ustawienia 08.06.11, 20:02
              Ty udajesz...;-)
              • bez_seller Re: nowe ustawienia 08.06.11, 20:12
                to.niemozliwe napisał:

                > Ty udajesz...;-)

                Co udaje? :)
      • larusse Re: nowe ustawienia 08.06.11, 18:39
        Wiem, że codzienność ma swój urok. Nawet ją lubię, ale bardziej w kwestii pewnych rytuałów (poranki od pon-pt, poranna kawa, popołudniowy papieros i takie tam). Nie wiem czy dążę do nadzwyczajności. Myślę, że nie. Raczej jestem pogodzona (to dobre słowo). Pogodzona, a czasami tylko rzygać mi się chce.


        to.niemozliwe napisał:

        > Ja to klade na karb Twojej poszukujacej oryginalnosci osobowosci, to usilne daz
        > enie to nadzwyczajnosci.
        > Banal boli. Ale banal tez ma swoj urok, czar codziennosci. Byc moze dostepny
        > tym, ktorzy "obejda swiat w poszukiwaniu swojego Pacanowa" i "pokonaja wszystk
        > ie wiatraki swiata" ;-).
        >
        • to.niemozliwe Re: nowe ustawienia 08.06.11, 19:49
          Niby pogodzona, ale rzygac sie chce, czyli zgoda pod przymusem. Tymczasem rzeczywistosc, otoczenie jest wobec nas obojetne, dzieje sie bez nas. Prawdziwe pogodzenie sie polega na akceptacji rzeczy oczywistych, ktore wynikaja z aktialnej roli spolecznej.
          Czyli...skoro nie odziedziczylas majatku, ktory pozwala Ci na zycie z renty, to bierz sie do roboty i nie narzekaj.:-)
          • larusse Re: nowe ustawienia 08.06.11, 19:54
            to.niemozliwe, Ty mi nie mów "bierz się do roboty", tylko powiedz mi lepiej jak się przeprogramować, żebym chciała więcej i więcej :)


            to.niemozliwe napisał:

            > Niby pogodzona, ale rzygac sie chce, czyli zgoda pod przymusem. Tymczasem rzecz
            > ywistosc, otoczenie jest wobec nas obojetne, dzieje sie bez nas. Prawdziwe pogo
            > dzenie sie polega na akceptacji rzeczy oczywistych, ktore wynikaja z aktialnej
            > roli spolecznej.
            > Czyli...skoro nie odziedziczylas majatku, ktory pozwala Ci na zycie z renty, to
            > bierz sie do roboty i nie narzekaj.:-)
            • larusse Re: nowe ustawienia 08.06.11, 19:57
              tak w sumie myślę, że trzeba się zeszmacić chyba albo najlepiej, żeby mnie zeszmacili.
              moja koleżanka mówi, że trzeba raczej mieć odpowiednie dzieciństwo.
            • to.niemozliwe Re: nowe ustawienia 08.06.11, 20:05
              Ja bym zaczal od tego, zeby chciec tyle ile wystarcza do normalnego zycia, po co wiecej? :-)
              • bez_seller Re: nowe ustawienia 08.06.11, 20:21
                to.niemozliwe napisał:

                > Ja bym zaczal od tego, zeby chciec tyle ile wystarcza do normalnego zycia, po c
                > o wiecej? :-)

                A jakie jest to normalne zycie?
                • to.niemozliwe Re: nowe ustawienia 08.06.11, 22:37
                  A co, ja jakis Guru jestem...? :-D
                  • bez_seller Re: nowe ustawienia 09.06.11, 15:35
                    to.niemozliwe napisał:

                    > A co, ja jakis Guru jestem...? :-D

                    Odpowiem na Twoje pytanie, jak Ty odpowiesz na moje. :))
                    • to.niemozliwe Re: nowe ustawienia 10.06.11, 09:09
                      Normalne, to jest zrównoważnone, wielowymiarowe, ciekawe, nieprzegięte, zaskakujące, pełne relacji, sukcesów, porażek, dramatów i euforii. Wymagające ciągłego dostosowywania się, konfrontacji siebie z wartosciami i rzeczywistością, w równym stopniu dbajace o szczegół, jak i o strategię. Wypełnione sprawami, ale nie przeładowane zbędnymi ciężarami. Pogodzone z tym, co oczywiste i naturalne, ale nie przekreślające swojej indywidualności.
                      Pełne aktów woli, radości z odpowiedzialności, otwartości na innych ale bez uległości.
                      Realizujące postulat godności wewnętrznej i w relacji do innych.
                      Może być? :)
                      • bez_seller Re: nowe ustawienia 10.06.11, 12:07
                        To jest normalne zycie? Tak powinno wygladac normalne zycie, ale badz realista. :)

                        Do bycia guru potrzebna jest tez (tak mnie sie wydaje) pewna doza psychicznej dynamiki, a Ty masz psychike bardziej statyczna, czyli innymi slowy, takie cieple kluchy jestes. :D Ale moge sie bardzo, bardzo mylic.

                        Co udaje?
    • mona.blue Re: nowe ustawienia 08.06.11, 17:00
      Ale po co się tak przeprogramowywać ? :) Moim zdaniem jesteś dobrze zaprogramowana. Mieć to wystarczy to, co jest niezbędnie potrzebne, no i może odrobinkę więcej. Lepiej zdecydowanie być, oczywiście, jeżeli ma się zapewniony ten byt na godnym poziomie. Chociaż nie powiem, czasem ciągnie do tej "odrobiny luksusu", jakiś fajnych ciuchów, kosmetyków, książek, wyjazdów ;)
      • larusse Re: nowe ustawienia 08.06.11, 18:42
        bo mnie ten program męczy.

        mona.blue napisała:

        > Ale po co się tak przeprogramowywać ? :)
    • paco_lopez Re: nowe ustawienia 08.06.11, 17:17
      czekaj cierpliwie natura juz buja nózkę.
      • larusse Re: nowe ustawienia 08.06.11, 18:41
        paco, słabo mi się robi jak to czytam. :)

        paco_lopez napisał:

        > czekaj cierpliwie natura juz buja nózkę.
    • shachar Re: nowe ustawienia 08.06.11, 19:22
      a tam, wszystko męczy.I manie i niemanie, i bycie i niebycie.
      • bez_seller Re: nowe ustawienia 08.06.11, 19:31
        shachar napisała:

        > a tam, wszystko męczy.I manie i niemanie, i bycie i niebycie.

        E tam, nieprawda, niebycie nie meczy.
      • shachar Re: nowe ustawienia 08.06.11, 19:31
        znaczy męczy monotonia, tak więc ci, którzy mają angażują się w różne prodżekty, a ci który nie mają pindrzą się na potęgę.
        Larusse, to sobie teraz miej, good luck, powiedz, kiedy Ci się znudzi, pomyślimy wspólnie nad czymś odwrotnym
        • larusse Re: nowe ustawienia 08.06.11, 19:49
          To okropne. I tak do końca życia... A B A B A B A B i w końcu umrę. :(
          Na pewno jest jakiś sposób.

          shachar napisała:

          > znaczy męczy monotonia, tak więc ci, którzy mają angażują się w różne prodżekt
          > y, a ci który nie mają pindrzą się na potęgę.
          > Larusse, to sobie teraz miej, good luck, powiedz, kiedy Ci się znudzi, pomyślim
          > y wspólnie nad czymś odwrotnym
    • solaris_38 Re: nowe ustawienia 08.06.11, 22:23
      podoba mi się droga środka

      trzeba iść w obu kierunkach


      ;)
    • y.agni.k Re: nowe ustawienia 08.06.11, 23:20
      Ciekawe.
      Nigdy niczego w życiu nie chciałaś?
      Nigdy nie miałaś pragnień?
      Jeśli odpowiedź będzie przecząca to znaczy że albo na wstępie
      oznaczasz dany cel za nieosiągalny albo jesteś po prostu leniwa.
      • larusse Re: nowe ustawienia 09.06.11, 10:00
        chcialam, ale nie na zasadzie "chcialam wiecej" tylko "chcialam to". Chcialam, mialam (albo nie pamietam, ze "nie mialam", bo tego tez nie mozna wykluczyc) . juz od dluzszego czasu "nie chce”.



        Nie chce, bo a) uwazam cel za nieosiagalny – nie to, ze nieosiagalny, ale widze pewne zaleznosci. jak bylam mlodsza to chyba nie widzialam (mocno sie chyba zestarzalam mentalnie). po prostu robilam. teraz moge w sumie poudawac, albo, jak mowi to.niemozliwe, „pogodzic” sie z rzeczami oczywistymi. nie wiem czy umiem sie tak po prostu pogodzic (zawsze bede tym rzygac jak sobie „ swiadomie pomysle”).





        Nie chce, bo b) jestem leniwa – nie wiem czy leniwa. stanislawski kiedys pisal o dwoch stylach pracy. tych co to pracuja systematycznie, codziennie, powoli do przodu i do przodu i tych co pracuja „zrywami”: albo nic nie robia (lub robia minimum) albo pracuja na 150%. Ja jestem z tych drugich. Troche w tym lenistwa moze i jest.
        tak czy inaczej, strasznie to niezdrowe.
        • y.agni.k Re: nowe ustawienia 09.06.11, 14:03
          > Nie chce, bo a) uwazam cel za nieosiagalny – nie to, ze nieosiagalny, ale
          > widze pewne zaleznosci. jak bylam mlodsza to chyba nie widzialam (mocno sie ch
          > yba zestarzalam mentalnie). po prostu robilam. teraz moge w sumie poudawac, alb
          > o, jak mowi to.niemozliwe, „pogodzic” sie z rzeczami oczywistymi. n
          > ie wiem czy umiem sie tak po prostu pogodzic (zawsze bede tym rzygac jak sobie
          > „ swiadomie pomysle”).

          A widzisz.
          Jednak coś chcesz :-)
          Chodzi tylko o to że "po co mi więcej".
          Myślę że nie ma się co czepiać, nie ma przymusu ani robienia kariery ani
          wyjeżdżania na wypasione wakacje (często zależność z tym pierwszym).
          Jestem Twoją przeciwieństwem, być może nie na polu materialnym ale jak ja
          już coś chcę to... jest problem, bo muszę mieć. Dlatego być może ciężko
          mi zrozumieć co kieruje tym że Ty nie chcesz.
          Możesz mi podać jakiś przykład?
    • bez_seller Re: nowe ustawienia 09.06.11, 00:13
      larusse napisała:

      > Meczy mnie juz “byc”. Meczy mnie, nudzi, drazni.

      Mam pomysl. Zawsze potrzebna jest nerka, spory kawalek watroby, troche szpiku i duzo, duzo krwi. Rozdaj sie honorowo na czesci i spokoj.
      Co Ty na to?
    • adriana_ada Re: nowe ustawienia 09.06.11, 08:20
      "Byc albo nie byc oto jest pytanie" no i co Twoim zdaniem znaczy byc i co znaczy miec, bo to tez wazne. Byc w jakim sensie: byc lubiana, kochana, szanowana, ceniona zawodowo czy tez towarzysko- w tym aspekcie byc to juz znaczy miec bardzo duzo, to moim zdniem.
      Miec w sensie materialnym, co to znaczy: 2 razy w roku wakacje za granica, 4 samochody na 2 osoby, gdzie czesto kredyty zjadaja wiekszosc tego, co mozna przeznaczyc na wygodne zycie, duzy nowy dom, ktorego sasiedzi pozazdroszcza, zakupy w paryskich centach mody?
      Miec wiecej i wiecej to tez jest bledne kolo, ktore w pewnym momencie moze doprowadzic do utraty wszystkiego.
      Patrze na siebie w sensie materialnym, wazne jest, zeby byl dach nad glowa zachowany w czystosci i porzadku, zeby nie brakowalo na dobre jedzenie, na papierosy, na piwo weekendowo, na jakis prezent dla bliskich od czasu do czasu, na sprawne auto, ktore podwiezie tylek i tyle. Przejadly mi sie wczasy w zatlumionych miejscach, codzienne picie piwa w pubie, zakupy ciuchow, ktore i tak tylko wiecznie w szafach zalegaly. Pewnie, ze swego czasu jest to fajne, jednak nie najwazniejsze.
    • krytyk2 Re: nowe ustawienia 09.06.11, 08:31
      bycie w postawie "być" jest zaprzeczeniem wszystkich opisywanych przez ciebie obajawów...uczucie nudy charakteryzuje wlasnie postawe "miec'.Bo podczas gdy będąc przeżywasz wszystko intensywnie,jestes stale w grze, to w "miec" musisz sobie dostarczac motywow do dalszego zycia,wypełniasz pustke...Twoja postawe scharakteryzowalbym tak:jestes po uszy w modusie "mieć",ale nie masz wystarczających srodkow finansowych ,zeby te postawe w pelni realizować w praktyce
      • larusse Re: nowe ustawienia 09.06.11, 09:34
        byc moze masz racje. nie wiem. mam jednak wrazenie, krytyku, ze ty na to „byc” patrzysz przez jeden (swoj) pryzmat: jak „jestes” to zyjesz, to sie angazujesz, przezywasz intensywnie (vide: jak „:grasz w zycie” to nie jestes soba, zyjesz nieautentycznie, jestes sztyczny, zaklamany itd.), a jak sie „nudzisz” to znaczy, ze chcesz „miec”. Tak jakbys zupelnie nie potrafil wyjsc „poza” (bo przeciez „sa” systemy, zasady i swiat zerojedynkowy).

        Ja nie wiem, byc moze rzeczywiscie tak „jest” (i takiej np. oблoмoвщины jako „bycia” nie ma, bo to jest w zasadzie „manie” („manie” od „miec”). Mysle, ze mozna sobie na swoj uzytek taki swiat stworzyc. I w sumie wydaje mi sie to nawet „skutecznym” sposobem na rzeczywistosc. Zdrowszym chyba.


        Tak na marginesie: tak sobie mysle, ze jakbym naprawde chciala „miec” (i wiedziala, ze bede szczesliwa jak bede „miec”) to juz dawno bym to zaczela robic.
        • krytyk2 Re: nowe ustawienia 09.06.11, 10:34
          nie mam czasu ,zeby Ci tlumaczyc calośc ,njalepiej to wyłuszczył Fromm,napisal nawet książke pod znamiennym tytułem Byc albo mieć.Tam znajdziesz dokladna interpretacje tych modusow bycia,nieco głębsza niz to co chcialabyś mi sofistycznie przypisac;)
          • larusse Re: nowe ustawienia 09.06.11, 10:48
            Alez ja ci nic nie przypisuje. Tak tylko interpretuje Twoja wypowiedz (albo ja zle zrozumialam, albo ty zle wyluszczyles)
            Fromm czy niefromm... to tez jakas tam, jak mowisz, interpretacja , oparta na pewnych zalozeniach. Mozna ja "przyjac", mozna nie.

            Tak mi sie wydaje krytyku, ze zyjesz w tym swoim modernizmie (podobno zdrowy), a to juz dawno minelo przeciez. :) dopasowujesz do jakis modeli, a teraz sie juz robi na odwrot.

            Jakby ci sie jednak chcialo wytlumaczyc (jakbys znalazl czas ) to chetnie poslucham. :)



            krytyk2 napisał:

            > nie mam czasu ,zeby Ci tlumaczyc calośc ,njalepiej to wyłuszczył Fromm,napisal
            > nawet książke pod znamiennym tytułem Byc albo mieć.Tam znajdziesz dokladna inte
            > rpretacje tych modusow bycia,nieco głębsza niz to co chcialabyś mi sofistycznie
            > przypisac;)
            • krytyk2 Re: nowe ustawienia 09.06.11, 16:00
              bluxnisz dziewcze..Fromm to nie jakas tam interpretacja tylko klasyk neopsychoanalizy i jeden z ciekawszych umysłow XX w,wiec nie będe ci nic tlumaczyl,a jak chcesz sie pogrążac w nic-nie -wiedzącym -o bozym -swiecie solipsyzmie,to sie pogrążąj;))
              • larusse Re: nowe ustawienia 09.06.11, 16:07
                Jak musisz koniecznie wierzyc w-kogos (czy w-kogos-interpretacje) to wierz, krytyku. To nawet zdrowo. Good for you!
              • rzeka.suf Re: nowe ustawienia 09.06.11, 16:10
                czyli ' slowacki wielkim poeta byl' i tyle.
                • krytyk2 Re: nowe ustawienia 09.06.11, 16:25
                  mi tu nie płaca za elaboraty a zdawkowym przedstawieniem sie nie zadowalam...kazdy ma rączki i oczka i moze sobie poczytac.
                  • krytyk2 i jeszcze 09.06.11, 16:27
                    gorzej jak sie obnosi ze swoim obskurantyzmem/to pewnie te jest w modzie ostatnio/
                    • rzeka.suf Re: i jeszcze 09.06.11, 17:25
                      naprawde nie zgadasz sie ze stwierdzeniem, ze model Fromma to tez pewna interpretacja swiata, czlowieka, sensu? dzielo moze i klasyczne, moze i swietne, ale tez tylko i wylacznie ludzkie, niedoskonale, krytykowalne, korygowalne, odrzucalne...

                      a obskurantyzm w tym momencie dyskusji brzmi jak twoja samokrytyka
                      • krytyk2 Re: i jeszcze 09.06.11, 21:51
                        nie dyskutuje z osobami,ktore nic nie twierdza i zakladaja tylko nowe watki z nudów;)jeszcze mi sie nie zdarzylo,zeby laruska cos sensownego napisala poza podwazeniem wszystiego...odnosnie Fromma-jesli twirdzisz,ze to tylko jakas tam interpretacja niedoskonala to sprobuj podwazyc jakies jego tezy-podyskutujemy powaznie...
                        • rzeka.suf Re: i jeszcze 09.06.11, 22:57
                          hmm, daaawno Fromma nie czytalam, wiec bedzie bardzo ogolnie - Fromm jest niepoprawnym optymista w kwestii natury ludzkiej, i z tej pozycji kresli wizje czlowieczenstwa i spoleczenstwa idealnego. Fromm inspiruje i dodaje szkrzydel, ale nie bierze pod uwage, ze to byc moze ze wzgledu na niezbywalna zwierzecosc natury ludzkiej zawsze/ na dluzsza mete/ ladujemy ponizej wielce wysublimowanego idealu. Fromma nie zaima, ze kazdy perfekcyjny system wymyslony przez czlowieka ewoluuje w kierunku wlasnej ponurej karykatury, pozostawiajac po sobie poczucie winy, rozczarowania, zawodu. Fromm to jest wlasnie taki filozof - planista, ktory do wykonania swoich projektow zatrudnia wykonawcow doskonalych, nie martwiac sie o to, czy oni aby w ogole istnieja. krotko mowiac : wizje Fromma to, imo, piekna utopia, inspiracja co najwyzej.
                          --
                          masz szczescie, ze ja w wieku Larusse nie mialam internetu ;) no, oboje mamy szczescie, bo zle znosze jak do mnie gniewnie i pogardliwie pisza...
                          • krytyk2 Re: i jeszcze 10.06.11, 07:37
                            wybralaś z Fromma to co najbardziej nadaje sie do obalenia-idealistyczna wizje społeczna.dla mnie Fromm jest najbardziej przekonujacy gdy konkretnie analizuje charakter autorytarny-na przykladach "wielkich" postaci politycznych-stalina,Hitlera,Mussoliniego.Gdy przeklada język i dzialnia polityczne na psychologie.Gdy nazywa nekrofilia skrajna postac sadyzmu i buduje wyraziste paralele pomiedzy nekrofilami dosłownie mięsoozernymi a tymi z pierwszych stron gazet politycznych.Gdy pokazuje ,do jakiego stopnia modus "miec" pożarl calą wspolczesna cywilizacje i jakie maski przywdziewa.Lektura fromma nie pozwala czuc sie bezpiecznie,bo nawet niewinne zerwanie kwiata jest eksterioryzacja naszego konsumpcyjnego,niszczącego stosunku do swiata.w ten spsosob kaze przemyslec siebie samego na nowo.nic nie stracilo tu na wartości.
                            • rzeka.suf Re: i jeszcze 11.06.11, 12:54
                              musialabym ponownie przeczytac ' anatomie...' , ale wcale mi sie nie chce, meczyla mnie juz kiedys ta kniga.
                              z tego co czytam szybko w wiki / shakowanej dzis przez jakiegos antyortografa! :)/, wynika, ze analiza Fromma opiera sie w wysokim stopniu na dogmatach psychoanalitycznych, analizach snow i zachowan interpretowanych poprzez wczesniej przyjeta teorie, ktora - wyposazona w bezpiecznik ' wyparcia' i 'zaprzeczenia'- wymyka sie falsyfikacji faktualnej. dzieki temu teoria ta moze nigdy nie stracic na wartosci dla jednych, lecz tez nigdy wartosci teorii naukowej nie uzyskac dla innych, pozostajac tylko interpretacja niemal religijnej wiary wymagajaca.
                              • krytyk2 Re: i jeszcze 11.06.11, 22:29
                                czytalem Fromma prawie wszystko,lacznie z dysertacja z lat trzydziestych,gdzie badal ilosciowe wskaxniki zalezności pomiedzy porą roku a przestepstwami zwykłymi i seksualnymi;))
                                Jak sie mozna było domyslić,przestepstawa seksualne mialy swoje apogeum w maju...
                                • rzeka.suf Re: i jeszcze 12.06.11, 02:02
                                  no i co z tego?
                                  • krytyk2 Re: i jeszcze 12.06.11, 10:01
                                    podalem Ci to jako przykład,ze facet zajmowal się psychologią jako nauka empiryczna,więc Twoj zarzut,ze jego teoria jest nieweryfikowalna,nie znajduje tu potwierdzenia.
                                    • rzeka.suf Re: i jeszcze 12.06.11, 13:59
                                      ale badanie zaleznosci liczbowych miedzy pora roku a wystepowaniem przestepstw okreslonego typu to cos innego niz tworzenie teorii psychoanalitycznych wyposazonych w funkcje ' wyparcia' i ' zaprzeczenia'; cos zdecydowanie innego od snucia wizji swiata idealnego i moralizowania opartego na kanwie tej wizji.
                                      jako dobry przyklad teori niefalsyfikowalnych opartych na psychoanalitycznych zalozeniach mozna podac twoje wlasne proby z forum domowego / niechec niektprych emigrantow wobec ' wszystkiego, co polskie'/ oraz moja parodie tych twoich usilowan. teorie te sa praktycznie nie do obalenia, poniewaz zawsze mozna do ich obrony wykorzystac caly arsenal abstrakcyjnych konceptow dotyczacych tego, co nieswiadome.
                                      --
                                      poza tym, jak to mowia przeciwnicy indukcji, jedna jaskolka wiosny nie czyni ;)
    • larusse ok, mam. 09.06.11, 14:11
      "masz za duzo pogadry dla swiata zeby byc szczęśliwym pasjonatą jakiejs ziemskiej rzeczy a jednoczesnie nie masz serca do transcendencji
      , a na zwykłe zycie jestes zbyt ciekawska
      i masz problem".

      Ma ktos jakis pomysl jak taki problem rozwiazac? Podobno sie nie da, ale moze cos przeoczylam.

      Predyspozycji do meta podobno nawet nie mam. Moze jakos da sie wyrobic?
      Nic tylko sobie w leb strzelic. Jakies bole egzystencjalne... nie wiadomo skad i po co... porzygam sie soba niedlugo. :(
      • oliwe Re: ok, mam. 09.06.11, 14:26
        Chyba nie zrozumienia Ci trzeba ale jak ja Cię rozumiem.

        To katastrofa gdy jedni się roztkliwiają nad ciałem inni nad dusza a Ty nie masz nad czym.
      • mona.blue Re: ok, mam. 09.06.11, 14:40
        Moim zdaniem każdy ma predyspozycje do "meta", tylko może o tym nie wie i nic z tym nie robi.
        A to jest moim zdaniem to rozwiązanie, przynajmniej dla mnie, ale myślę też, że dla każdego, żeby żyć mądrze i zaznać szczęścia.
    • kalllka Re: nowe ustawienia 09.06.11, 14:30
      skoro nowe ustawienia i problem programowania, to moze sprobuj w computingu?
      tylko by zmienic" polskie ustawienia", nie wystarczy zmienic jezyk - trzeba sprobowac zmienic myslenie, a nie softwhere; przestac domagac sie wyjasnien na "swoja modle".
      bo jak widac z wielosci roznorodnych odpowiedzi-nikt im nie prosta. prawdopodobnym wiec ,ze Ty -larusko, zle nazwalas swoj problem.
    • mskaiq Re: nowe ustawienia 11.06.11, 11:45
      Cenne spostrzezenie zobaczyc wlasna chciwosc. Mysle jednak ze nikt nie jest
      zaprogamowany na chciwosc.
      Potrzeba "miec" bierze sie z obawy ze mozna "nie miec". Kiedy sie juz zaspokoi
      obawe "nie miec" wtedy mozna dostrzec wlasna chciwosc.
      Sedeczne pozdrowienia.
    • out23 Re:nowe ustawienia 12.06.11, 12:05
      trzeba mieć aby inaczej być. Perspektywa innej pracy, to inaczej być w nowych realiach.
      To będą Nowe ustawienia. Mieć to konsumpcja ale mieć nowe wrażenia.
      To jest coś.
      Posiedzisz jeszcze troche w ty miejscu (w ktorym jesteś) aż zrobisz sie zdeterminowana
      Dobrze doradzałas white-azalii, to jest w pewnym stopniu podobna sytuacja.

      forum.gazeta.pl/forum/w,210,126016560,126017368,Re_22_latka_bez_faceta_przyjaciol_.html
      • larusse Re:nowe ustawienia 12.06.11, 18:05
        Perspektywa innej pracy... Ja już tyle prac w życiu miałam, że jakoś zupełnie nie robi to na mnie wrażenia. No, ale zobaczymy.

        Nawet sobie nie wyobrażasz ile bym dała za to, żeby być już w drugim półwieczu. Jak Ty.
        Jakby tak przyspieszyć czas... trrrrrr... i już. Pozostało czekać. I patrzeć. Logikę mogę sobie przynajmniej poczytać tymczasem. :)


        out23 napisał:

        > trzeba mieć aby inaczej być. Perspektywa innej pracy, to inaczej być w nowych r
        > ealiach.
        > To będą Nowe ustawienia. Mieć to konsumpcja ale mieć nowe wrażenia.
        > To jest coś.
        > Posiedzisz jeszcze troche w ty miejscu (w ktorym jesteś) aż zrobisz sie zdeterm
        > inowana
        > Dobrze doradzałas white-azalii, to jest w pewnym stopniu podobna sytuacja.
        >
        > forum.gazeta.pl/forum/w,210,126016560,126017368,Re_22_latka_bez_faceta_przyjaciol_.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja