Zdrada, a może nie, ale boli....

14.05.04, 19:52
Witam!!!
Mam 20 lat. Od jakiegoś czasu spotykam się z pewną dziewczyną. Można
powiedzieć, że byliśmy parą (taką może nieoficjalną). Ostanio na imprezce u
kumpla musiałem wcześniej wyjść, a ona chciała zostać jeszcze. Troszkę sie
posprzeczaliśmy, ale nie mocno. Na impezce było full ludzi i alkoholu. Po
kilku dniach moi znajomi powiedzieli mi, że ona się ostro zabawiała z takim
jednym kolesiem (namiętne pocałunki). A potem, przez te kilka dni zachowywała
się normalnie w stosunku do mnie. Ja nic nie wiedziałem. Nadal więc się
spotykaliśmy, chodziliśmy za rękę, całowaliśmy się i rozmowawiali. I dziś się
właśnie dowiedziałem. Wiecie jaki szok to był dla mnie. Boli!!! Co sądzicie o
niej i co ja powinienem zrobić. Będę wdzięczny za rady.
    • Gość: Imagine Re: Zdrada, a może nie, ale boli.... IP: *.unl.edu 14.05.04, 20:01
      bylem w takich szokach kilka razy i wiesz co one znacza dla mnie teraz ?
      NIC. Zbieraj ten miod ile wlezie. I nie siedz za dlugo przy jednym ulu.
      Co cie to obchodzi ? I tak nic nie posiadasz i nie bedziesz posiadal na tej
      ziemii.
      Imagine.
    • witch-witch Re: Zdrada, a może nie, ale boli.... 14.05.04, 20:59

      Raczej zdrada,
      Trudno w takiej sytuacji rozpatrywac co jest dobre dla ciebie ty sam i tak
      zadecydujesz ale moim zdaniem taka panienka nie jest dla ciebie takie
      wydarzenia bardzo rozdzielaja ludzi. Ale z drugiej strony tez zamiast sluchac
      innych kolegow, sam szczerze z nia porozmawiaj i co ona ma w tym wypadku do
      powiedzenia.Napewno dlugo te wydarzenie bedzie ci po glowie chodzilo, czasami
      czlowiek jest tak zrazony do osoby ktora zdradzila ze nic nie jest w stanie
      wynagrodzic krzywdy. Nie ufaj jej specjalnie zrobila cos takiego raz zrobi to
      drugi.....
      • puszysta_inaczej Re: Zdrada, a może nie, ale boli.... 14.05.04, 21:08
        myślę tak samo
    • komandos57 [...] 14.05.04, 22:48
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • doog Re: Zdrada, a może nie, ale boli.... 14.05.04, 23:07
      kup jej kwiatki i przepros ze ja posadziles o cos zlego jak ostatni gowniaz.
      nieladnie, nieladnie sie zachowales!!!
      • anula36 Re: Zdrada, a może nie, ale boli.... 14.05.04, 23:12
        a ktorys z tych znajomych nie jest czasem na nia chetny i nie czeka az bedzie
        wolna?
    • komandos57 [...] 14.05.04, 23:16
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • pelargonia111 [...] 14.05.04, 23:40
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • komandos57 [...] 14.05.04, 23:45
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • pelargonia111 [...] 14.05.04, 23:50
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • komandos57 [...] 14.05.04, 23:53
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • pelargonia111 [...] 14.05.04, 23:58
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • moc_ca [...] 15.05.04, 00:01
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • pelargonia111 Re: Mielech. 15.05.04, 00:02
                    A co to za jakas moka, ja pije tylko herbate, moka jest dla starych głupich
                    biurw!
                    • moc_ca Re: Mielech. 15.05.04, 00:10
                      pelargonia111 napisał:

                      > A co to za jakas moka, ja pije tylko herbate, moka jest dla starych głupich
                      > biurw!

                      Co znaczy "moka"? Nie rozumiem Cię Pelargonio!
                      Co znaczy "biurw"? Skąd masz to słownictwo?
                      • pelargonia111 Re: Mielech. 15.05.04, 00:14
                        A ile Ty masz lat dziecinko, że wszystko Ci tłumaczyć trzeba jak dziecku?
                        • moc_ca Re: Mielech. 15.05.04, 00:17
                          pelargonia111 napisał:

                          > A ile Ty masz lat dziecinko, że wszystko Ci tłumaczyć trzeba jak dziecku?

                          A ile Ty, Pelargonio, że mowisz archaicznym językiem?
                          • pelargonia111 Re: Mielech. 15.05.04, 00:19
                            Archaicznym? Współczuję ubogiego słownictwa a co za tym idzie marnego poziomu
                            umysłowego. Trzeba się dokształcać, pracować trochę nad sobą.

                            PS. Nie odpowiada się pytaniem na pytanie, zapytaj się mamusi to potwierdzi.
                            • moc_ca Re: Mielech. 15.05.04, 00:27
                              pelargonia111 napisał:

                              > Archaicznym? Współczuję ubogiego słownictwa a co za tym idzie marnego poziomu
                              > umysłowego. Trzeba się dokształcać, pracować trochę nad sobą.
                              >
                              > PS. Nie odpowiada się pytaniem na pytanie, zapytaj się mamusi to potwierdzi.

                              Moje słownictwo wydało Ci się ubogie dlatego że nie znam słow "moka" i "biurw"?
                              .."marny poziom umysłowy" .. hmm, niegdyś częsty zarzut gwiazdy psychologii
                              kierowany do wielu nicków na tym forum. :-))
                              Zmieniłaś nick ale napastliwość Ci pozostała. :-))

                              ps.
                              idę spać bo mamusia mówi że nie wstanę jutro do przedszkola.
                              • pelargonia111 Re: Mielech. 15.05.04, 00:37
                                Oj ty głupia, w sobotę przedszkola są zamknięte!! Myśl trochę! Ale Ty przecież
                                nie umiesz myśleć..
                                • moc_ca Re: Mielech. 15.05.04, 00:45
                                  pelargonia111 napisał:

                                  > Oj ty głupia, w sobotę przedszkola są zamknięte!! Myśl trochę! Ale Ty
                                  przecież
                                  > nie umiesz myśleć..

                                  Teraz przedszkola pracują wtedy kiedy rodzice pociech potrzebują opieki nad
                                  swoimi dziećmi , także w soboty, aczkolwiek rozumiem że w tamtych archaicznych
                                  czasach tak nie bywało.
                                  A tak naprawdę to był "skrót myślowy", coś Ci nawala 'zmysł textoo'! :-))))
                                  Dobranoc :-))
                                  • pelargonia111 Re: Mielech. 15.05.04, 00:55
                                    Coś mi się zdaje, że będziesz głosować na Leppera! Pieprzysz tak samo bez ładu
                                    i składu jak on. Robisz sobie dobrze myśląc o nim?
                                  • komandos57 Re: Mielech. 15.05.04, 01:15
                                    moc_ca napisała:

                                    xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                                    dyzurek?
                                    • pelargonia111 [...] 15.05.04, 01:24
                                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • komandos57 Re: Mielech. 15.05.04, 00:02
                    moc_ca napisała:

                    > pelargonia111 napisał:
                    >
                    > > Jak to jakiej Kaśki! Figury jasna rzecz!! Dobra Figura jest wazna!
                    > >
                    > > Dobrą masz figure? Podaj swoje wymiary.
                    >
                    > Leniwa jesteś, Pelargonia, jak cholera! On wczoraj podał swoje wymiary.
                    > poszukaj na oslej ławie - na pewno tam znajdziesz
                    xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                    Ja? Masz klopoty ze wzrokiem?
                • komandos57 [...] 15.05.04, 00:01
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • pelargonia111 Re: Mielech. 15.05.04, 00:06
                    Widzialam Plac Czerwony w Moskwie i byle co mnie nie zdziwi a ty jestes z
                    Garwolina zdaje sie? Masz słownictwo przypominające mi tamte strony, dlatego
                    sie zainteresowałam. Mam w Garwolinie koleżankę, bardzo fajna miejscowość
                    • komandos57 Re: Mielech. 15.05.04, 00:10
                      pelargonia111 napisał:

                      > Widzialam Plac Czerwony w Moskwie i byle co mnie nie zdziwi a ty jestes z
                      > Garwolina zdaje sie? Masz słownictwo przypominające mi tamte strony, dlatego
                      > sie zainteresowałam. Mam w Garwolinie koleżankę, bardzo fajna miejscowość
                      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                      Mam rezydencje w Tworkach.
                      • pelargonia111 Re: Mielech. 15.05.04, 00:13
                        2X3M, miekkie sciany, nowoczesne klamki? Rezydencja? No w sumie tak, przeciez
                        jest tam nawet obsluga! Jak w rezydencji. Zakochales sie pewnie w pielęgniarce
                        nie? Przyznaj sie.
    • hermenegilda103 Re: Zdrada, a może nie, ale boli.... 15.05.04, 00:05
      daj sobie spokój chłopie, za 10 lat bedziesz pluł sobie w brodę
      • komandos57 [...] 15.05.04, 00:13
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • hermenegilda103 Re: Zdrada, a może nie, ale boli.... 15.05.04, 00:16
          albo obgryzał paznokcie z bezradności
          gonic to puszczalskie towarzystwo!
          conie!
    • mskaiq Re: Zdrada, a może nie, ale boli.... 15.05.04, 06:03
      No coz alkochol. Pod jego wplywem mozna robic wszystko, Ona moze nie zdawac
      sobie sprawy ze sie tak zachowywala jak piszesz. Mysle ze nalezy zapomiec bol
      ale rozumiec co to jest alkochol i jak wiele zla moze wyrzadzic.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • Gość: zyx Re: Zdrada, a może nie, ale boli.... IP: *.dialup.mindspring.com 15.05.04, 13:52
        alkohol
        • Gość: Friedrich Re: Zdrada, a może nie, ale boli.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.04, 16:58
          następny pijak
          • Gość: zyx Re: Zdrada, a może nie, ale boli.... IP: *.dialup.mindspring.com 15.05.04, 17:28
            alkohol nie alkochol
            • Gość: Friedrich Re: Zdrada, a może nie, ale boli.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.04, 00:54
              nie pisać po pijaku!
    • carra Re: Zdrada, a może nie, ale boli.... 15.05.04, 23:55
      Zaangazowales sie, a ona chyba nie. Traktowales to jako cos powazniejszego,
      ale sam napisales ze to bylo "nieofcjalne"... Przykre, ale jej raczej nie
      zalezy. A nawet jesli zalezy, widocznie "presja" imprezy i alkoholu (jesli byl)
      jest zbyt silna i moze robic takie numery tez pozniej. Sadze jednak ze i tak
      powinniscie porozmawiac, kazdemu chyba nalezy sie szansa... Pozdrawiam
      serdecznie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja