Jaki smutny to był ślub...

02.07.11, 21:03
Jaka smutna panna młoda. Oby jednak byli ze sobą szczęśliwi. I przekleństwo złej baby opuściło tę rodzinę...Mimo wszystko Monaco jest piękne....
    • voxave Re: Jaki smutny to był ślub... 03.07.11, 08:27
      Co to jet przekleństwo zlej baby---i kto nią jest ?
      • jubale Re: Jaki smutny to był ślub... 03.07.11, 14:07
        Dokladnie nie pamietam, ale mam gdzies stara ksiazke na temat 'wielkich milosci' i tam jest wzmianka na temat tej wscieklej kobiety, ktora rzucila klatwe na te rodzine,ze nigdy nie beda szesliwi w milosci, a ich zwiazki beda nieudane i przykro zakonczone...

        Jezeli zalezy ci na dokladnej wersji to poszukam w mojej bibiotece...
        • hipnozaur Re: Jaki smutny to był ślub... 03.07.11, 15:26
          Moje refleksje były takie, że jesteśmy tak przeorani współczesnością wraz z postideologią, że nawet nie ma miejsca na książąt z bajki i księżniczki. Pozostaje tylko darwinistyczna "walka o dupę" i władza jako przywilej dmuchania panienek. Ten książę Albert podstarzały to jest niezły lovelas. Może na stare lata ma zamiar się ustatkować. No cóż lepiej pózno niż wcale. Ale w zasadzie zawsze tak było, że kasa, władza i seks były blisko siebie i bajki o ślubach księżniczek z książętami były zawsze bajkami dla ludu. Dziś nawet nie ma tej naiwności, jest jasność i smutek realpolitik. To panna młoda była smutna, wiedziała w jaką grę gra i czemu hołd oddaje. Celebra była skrojona nie na dzisiejsze czasy i miała oddać to co należne tradycjom nieprzystających już do współczesności.
          • jubale Lowels... 03.07.11, 16:32
            Zgadzam sie,ze duza wiekszosc tych facetow z wyzszych sfer to straszni lowelsi....Ale i ze sa na takie okazje kobiety do wziecia to tez nalezy wziac pod uwage....Mozliwe ze Albert zmadrzal w koncu, oby tak bylo...wszak zycie to nie tylko, rozpustna milosc, pieniadze i wladza.

            Pisze,ze wiekszosc tych bogatych gosci jest taka zwlaszcza po paskudnej aferze Dominka Strassa Khana, ktory przespal sie ze zwykla sprzataczka, wszak zonaty...
            Ja przyznam, ze nie rozumiem ludzi ktorzy zdradzaja, ciekawi mnie dlaczego to robia...
        • voxave Re: Jaki smutny to był ślub... 03.07.11, 15:39
          Jubale---nie szukaj jestes wiarygodna wierze ci---a rzeczywiscie dzieci z tego zwiazku a do nich nalezy pan młody lekko nie maja i matka zginela tragicznie.
          • jubale Re: Jaki smutny to był ślub... 03.07.11, 16:35
            Mysle,ze to dla mnie byloby nie do przezycia, byc pod obstrzalem Mediow calego swiata calymi dniami do tego brac slub, gdzie caly swiat oglada na zywo...W ogole nie miec prywatnosci...

            Mysle,ze gdyby ich matka zyla nadal ich zycie byloby inne....
        • mel.la Re: Jaki smutny to był ślub... 03.07.11, 16:31
          Ja cos znalazlam na ten temat, sa dwie wersje ;-)

          strefatajemnic.onet.pl/ezoteryka/przekleta-rodzina-grimaldich,1,4773495,artykul.html
          • jubale Re: Jaki smutny to był ślub... 03.07.11, 16:45
            Fajna stronka Mela....
            Mam tez jak pisalam ksiazke na temat milosci w tych wielkich rodach, pech przesladowal te rodzine od wiekow.
            Zdaje sie ze prababka Alberta byla zwykla praczka, z ktora to pradziad splodzil dziecko po czym po latach dziewczynke adoptowal....A od niej wywodzi sie aktualna linia ksiazat w Monaco...

            Ich pechem jest moze tez fakt,ze oni chcieliby byc jak 'zwykli' ludzie, tacy zwyczajni itp. jednak nie sa. Ludzie ich wykorzystuja, oszukuja, wysmiewaja....
    • shachar Re: Jaki smutny to był ślub... 16.07.11, 12:44
      Jubek, u nasz J.Lo rozwodzi się z Markiem Antoniuszem, jakieś komentarze? :)
      • jubale Re: Jaki smutny to był ślub... 16.07.11, 15:07
        Lubie J.L jako piosenkarke, aktorke i w ogole jako kobieta wyglad ma super, ale co ona w tym gacku widziala to nie bardzo moge zrozumiec....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja