sdfsfdsf
04.07.11, 14:29
ograniczylem browar i fajki do dnia, dwoch
zaczalem biegac, bardzo zreszta lubie,
poprawilem po dwoch tygoniach czas na 5k z 28 na 24
dobrze i zdrowo sie odzywiam, gotuje sobie rozne dziwne rzeczy
z tym ze czuje sie coraz bardziej zmulony, znudzony i lapie mnie depresja
przestaje mi sie cokolwiek chciec, dobija mnie ta powtarzalnosc wszystkiego,
teraz zjedz, pobiegnij, przespij sie, popracuj i znowu to samo
silownia, zjedz, odpodznij, zjedz, przespij sie, popracuj
dzisiaj tak sie zle czulem ze jednak postanowilem sie napic i zastanowic
o co w tym wszystkim chodzi? moze to na poczatku takie depresyjne klimaty sa?
jakies przemyslenia?