po rozpoczeciu "nowego zycia" czuje sie zmulony

04.07.11, 14:29
ograniczylem browar i fajki do dnia, dwoch
zaczalem biegac, bardzo zreszta lubie,
poprawilem po dwoch tygoniach czas na 5k z 28 na 24
dobrze i zdrowo sie odzywiam, gotuje sobie rozne dziwne rzeczy
z tym ze czuje sie coraz bardziej zmulony, znudzony i lapie mnie depresja
przestaje mi sie cokolwiek chciec, dobija mnie ta powtarzalnosc wszystkiego,
teraz zjedz, pobiegnij, przespij sie, popracuj i znowu to samo
silownia, zjedz, odpodznij, zjedz, przespij sie, popracuj
dzisiaj tak sie zle czulem ze jednak postanowilem sie napic i zastanowic
o co w tym wszystkim chodzi? moze to na poczatku takie depresyjne klimaty sa?
jakies przemyslenia?
    • 7zahir Re: po rozpoczeciu "nowego zycia" czuje sie zmulo 04.07.11, 14:34
      Masz objawy odstawienia - tzw zespół abstynencyjny.
      Poczytaj tu:
      forum.gazeta.pl/forum/w,176,83726447,84295292,Zespol_abstynencyjny.html
    • mr.man Re: po rozpoczeciu "nowego zycia" czuje sie zmulo 04.07.11, 15:27
      A co sobie dziwnego gotujesz? I jak często trenujesz? Mnie to się wydaje, że jesteś przemęczony.
      • sdfsfdsf Re: po rozpoczeciu "nowego zycia" czuje sie zmulo 04.07.11, 16:06
        dziwnego? zalezy co kto uwaza za dziwne:)
        ostatnio robilem dzikiego golebia w czerwonym winie,
        a teraz przymierzam sie do krowiego jezyka - wloska receptura,
        i krowiego ogona - to akurat receptura kolegi ktory pracowal w restauracji rpa,
        poza tym uwielbiam steki, sirloin krwawy to jest moj bog, raz na tydzien (b12 no i ten smak)
        mieszkam w londynie i jedna z niewatpliwych zalet tego miasta jest to
        ze mieszkaja tutaj ludzie z calego swiata, tajska kuchia, chinska itd. itp.
        czy to sa owoce bunga-bunga czy proszek z pyty jelenia
        wszystkie potrzebne skladniki mozesz znalezc w regionalnych sklepach
        tak
        chyba lubie gotowac ha ha
        • mr.man Re: po rozpoczeciu "nowego zycia" czuje sie zmulo 04.07.11, 16:18
          Sam użyłeś słowa dziwny, stad moje pytanie. Chodzi mi o to, że przy dużym obciążeniu fizycznym organizm potrzebuje energi - głównie węglowodanow, czyli kluchów, chleba, ryżu, słowem mąki. W mniejszym stopniu steków i innego mięsiwa.

          Poza tym, często gęsto ludzie przesądzają z intensywnościa treningów i nie doceniają wagi odpoczynku i właściwej diety.
          • sdfsfdsf Re: po rozpoczeciu "nowego zycia" czuje sie zmulo 04.07.11, 16:24
            sorry poplynalem jak zaczalem mowic o zarciu
            nie cwicze zbyt czesto bo dopiero zaczalem
            dwa tygodnie to nic ale i tak daje na maksa z wysilkiem
            niezbyt czesto ale na maksa, mowie o bieganiu
            nie jestem w stanie sie powstrzymac
            mimo wszystko czekam az miesnie sie zregeneruja
            dlatego poprawiam czas, mam w tym jakies doswiadczenie
            silownia spokojnie, nie szaleje
            • mr.man Re: po rozpoczeciu "nowego zycia" czuje sie zmulo 04.07.11, 16:47
              Skoro masz jasność co do diety to pozostaje druga kwestia. Masz jakiś program, reżim treningowy? Dobry trening biegowy nie jest tożsamy z pełnym obciążeniem 7 dni w tygodniu. Na początku 3 dni po pól godziny biegania interwałowego (bieg i marsz) co dwa dni to zasadniczo wszystko czego ci trzeba. Odpoczynek w pozostałe dni i co najwyżej jeden dodatkowy dzień innych aktywności typu pływanie, rower to typowy program dla sredniodystansowych biegaczy. Pogoogluj w temacie. Jeżeli i to robisz właściwie, to ja się poddaję.
              • sdfsfdsf Re: po rozpoczeciu "nowego zycia" czuje sie zmulo 04.07.11, 17:37
                nie no dlaczego sie poddajesz?:)
                techniczny w bieganiu nie jestem
                mysle ze czasami trzeba sie wczuc w swoj organizm
                myslalem zeby sobie robic bieg na czas co powiedzmy trzy, cztery dni
                moze raz na tydzien, duzo sily sie nabiera
                a w miedzyczasie spokojny na dluzszym dystansie
                nigdy nie robilem interwalow, musze sprobowac:)
                hmm obczailem cluby biegowe tutaj
                moze zaczalbym cos z tym robic?
                • to.niemozliwe Re: po rozpoczeciu "nowego zycia" czuje sie zmulo 04.07.11, 20:17
                  Mysle, ze nie chodzi tylko o przetrenowanie, czy diete. Tak, jak przedtem rzuciles sie na uzywki i jazde po bandzie, tak teraz w ciagu dwoch tygodni chcesz cofnac organizm tak z piec lat. Nie rob tego, co przedtem tylko w fazie fitness zamiast deprecha. Szukaj rownowagi i wszechstronnosci. Seks, rodzice, hobby, praca, zwiazki, przyjaciele, rozrywki, duchowosc, planowanie strategiczne...nic nie mozna zaniedbac. Trzeba wciaz cwiczyc i ducha i umysl i cialo, poznawac ludzi, sluchac i mowic, i stawiac sobie wyzwania i miec w sobie autorefleksje. Wglebic sie w swoje emocje i dac poniesc interakcji z innymi, smakowac zycie. Cieszyc sie radoscia i smucic smutkiem. Byc autentycznym. Wybaczac i akceptowac. Miec emocje, a nie byc w niewoli emocji.
                  Powodzenia :-)
    • out23 Re: po rozpoczeciu "nowego zycia" czuje sie zmulo 04.07.11, 20:47
      jesli nie bedziesz drugim Kamińskim lub Cejrowskim, musisz sie obłędnie zakochac.
      Potem będziesz mial dwójke dzieci chłopca i dziewczynkę a Ona będzie Cie zdradzać.
      I jak juz wieczorem usiądzesz z fajka i browarem w ręce, swiat wyda Ci sie piekny do nastepnego ranka.
      I tu napiszesz do Nas albo do pokrewnego forum, dlaczego Ona mi nie daje...
      Ewentualnie gdyby to nie wyszło -:))), będziecie zyli długo i szczęsliwie a problemy tutaj
      i Twoje wcześniejsze dylematy miną Ci , jak dziecko zdobędzie jakąś nagrode w szkole, a Ty pomyslisz - miałem w tym swój udział.
    • sdfsfdsf Re: po rozpoczeciu "nowego zycia" czuje sie zmulo 04.07.11, 20:49
      tak,
      wzialem sobie jeszcze speeda zeby rozjasnic swoj umysl
      i mysle ze w w pewnym momencie udalo mi to sie
      wydaje mi sie ze moj sposob wypowiedzi jest bardzo prosty do zinterpretowania
      wydaje mi sie ze swoimi dzialaniami staram sie zwrocic na siebie uwage innych
      w zasadzie czuje sie czlowiekiem samotnym i jestem
      nie wiem w jakim kierunku zwrocic sie w swoim zyciu zeby uzyskac szczescie i
      akceptacje innych
      chcialbym zeby ludzie mnie lubili, miec przyjaciol ale nie potrafie, gubie sie w tym,
      moje doswiadczenie zyciowie pokazuje ze jestem osoba kontrowersyjna
      albo ludzie mnie lubia albo nienawidza,
      swoim piciem staram sie zabic ten bol nieakceptacji, zignorowac go
      przerobic to na sile
      ale tak naprawde czuje sie juz zmeczony swoimi wysilkami
      przystosowania sie, caly czas te komentarze i uwagi
      robie nie tak, nie tak
      bycie innym jest jak jakis pie...ny wyrok,
      tak bardzo chcialbym miec rodzine, dom, dzieci i przyjaciol
      ale to sie nie staje...
      • agent-mulder Re: po rozpoczeciu "nowego zycia" czuje sie zmulo 04.07.11, 22:39
        > bycie innym jest jak jakis pie...ny wyrok,
        > tak bardzo chcialbym miec rodzine, dom, dzieci i przyjaciol
        > ale to sie nie staje..

        przy okazji: ja też jestem kawalerem na wydaniu, także oferty proszę na priv ;) najlepiej z Wrocławia ;)

        a tak poważnie, każdy ma potrzebę bycia z kims, bycia kochanym, z tego co pamiętam, o czym pisałeś kilka miesięcy temu, masz brak wiary, ze jest szansa u ciebie na dobry zwiazek, wiec akceptujesz co przyniesie los, niestety samo z siebie się nic nie dzieje

        bierzesz jakieś suplementy, witaminy itd? mysle, że warto się tez nad tym zastanowić

        • renkaforever Re: po rozpoczeciu "nowego zycia" czuje sie zmulo 05.07.11, 05:31
          Chcesz miec rodzine a zapijasz swoje smutki. W rodzinie trzeba umiec walczyc z nimi, dzielic sie radoscia, miec zapas sil, zeby innym pomoc. Po to jest rodzina, zeby sie wspierac, prowadzic razem. Smutek cie ogarnia bo chcialbys pobiegac razem z jakas mila pania. Potem ugotowac dla niej dobry obiadek. Z ktorego lwia porcje ty bys spalaszowal:) hehe
          Rodzina to nie tylko gotowanie i wspolne jedzenie. To umiejetnosc wspoldzialania. Kazdy robi to co potrafi najlepiej dla dobra wspolnego. A z tego rodzi sie zadowolenie i poczucie szczescia. Bo to sa chwile i one uciekaja. Trzeba lapac je w biegu :)
      • krytyk2 Re: po rozpoczeciu "nowego zycia" czuje sie zmulo 05.07.11, 07:27
        sdfsfdsf napisał:

        > tak,
        juz zrobiles pierwszy krok-nazwales problem,jak wyprostujesz wszystkie teksty i poprzestawiasz literki ,zeby tworzyly zrozumialy przekaz, sprawy powinny upraszczać sie dalej.Innośc nie musi oznaczać zewnetrznego epatowania.Wystarczy nie wstydzic sie byc sobą.
      • miau_weglowy Re: po rozpoczeciu "nowego zycia" czuje sie zmulo 06.07.11, 22:23
        > chcialbym zeby ludzie mnie lubili, miec przyjaciol ale nie potrafie, gubie sie
        > w tym,
        > moje doswiadczenie zyciowie pokazuje ze jestem osoba kontrowersyjna
        > albo ludzie mnie lubia albo nienawidza,

        nie mozna chciec, zeby Cie wszyscy lubili, to nierealne :) po co Ci to? nie ma czegos takiego, jak mozliwosc zadowolenia wszystkich dokola i tym samym pozyskania sympatii wszystkich dokola. pohodz sie z tym i olej tych, do ktorych nie pasujesz.
        mam w pracy okolo 100 osob, kazdy zna mnie w wiekszym lub mniejszym stopniu (ze wzgledu na funkcje). gdybym miala sie zastanawiac godzinami, kto z nich mnie lubi, kto nie, pewnie bym sie zdolowala ;) co do niektorych, to nawet nie chce, zbey mnie lubili, wiekszosc jest mi obojetna.

        piszesz,ze albo Cie lubia, albo nienawidza. wiec po pierwsze: jest jakies tam grupa, ktora cie lubi ok? :)
        nienaiwdza, hm, zaraz tam nienawidza...moze zbyt mocnych slow uzywasz? nie jestescie kompatybilni? ok, tez dobrze, po co Ci tabuny fanow? jesli istotnie az takie skrajne negatywne emocje wzbudzasz, odpusc tym ludziom, zarazem i sobie. nikogo nie zmusisz, zeby Cie lubil.
    • mskaiq Re: po rozpoczeciu "nowego zycia" czuje sie zmulo 06.07.11, 13:47
      To wazne co robisz ale czy to wystarczy aby nie czuc nudy czy pustki ?
      Mysle ze nie. Pustke potrafi rozproszyc cos istotnego, cos co ma jakis
      inny sens niz materialny.
      Cos trzeba kochac, cos musi byc wazne, cos chcialoby sie osiagnac i
      zrobic nie tylko dla samego siebie.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • paco_lopez Re: po rozpoczeciu "nowego zycia" czuje sie zmulo 06.07.11, 16:32
      eee no stary, gratuluje. nie pakuj sie w rutynę za bardzo. zmieniaj treningi, obciążenia, tempo, rób interwały, marszobiegi. tzn takie jakby podbiegi, że generalnie to idziesz, a nagle sprint do skrzyzowania, odpoczynek, znowu spacer znowu trucht. nie biegaj ciagle w te same miejsca i nie odzywiaj sie przesadnie zdrowo, bo to ani zdrowo ani smacznie. jeżdzij tez na rowerze, ale postaraj sie raz w tygodniu zrobic to po kolarsku do ujechania i popalenia mięśni.
      ja obecnie nie podnosze zadnych cięzarów. ide do parku chwytam drążek i wspinam się tak zeby miec go za karkiem i wisze jak chrystus na krzyżu, ale tylko aż dolicze do 15 i tak co dzień czy dwa dokładam po pare sekund. moje zmeczone i znudzone wyciskaniem na poręczach i podnoszeniem sie na drążku ramiona bardzo pozytywnie zaregowały na te zmianę. pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja