jak_powiedzieć:odchodzę

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.04, 18:04
Jak mężczyźni mówią Wam że odchodzą?

Czy zaczynają zachowywać się impertynencko, żebyście same za nich podjęły tą
decyzję ?

Mój mężczyzna zaczął się tak zachowywać, a ja do końca nie wiedziałam, czy
czeka żebym mu otworzyła drzwi i ułatwiła odejście, czy też chce na mnie coś
wymusić. Przedtem w przeszłości też wymuszał na mnie pewne decyzje swoimi
minami, zachowaniem, więc było mi trudno rozeznać się w sytuacji.
Decyzja była kluczowa i ja nie ustąpiłam. Rozstaliśmy się jeszcze z zupełnie
innego powodu. To pytanie jednak powraca w moich myślach - co chciał wtedy
osiągnąć: moją kapitualcję czy po prostu rozstać się ze mną ?
    • niepokorna_ Re: jak_powiedzieć:odchodzę 16.05.04, 18:38
      Agresja, prowokacja zabijamy wlasne wyrzuty sumienia
      Pretekst jest w koncu nieistotny. W finale liczy sie chec zachowania twarzy,
      zrzucenia winy na kogos innego.
      • Gość: Wena Re: jak_powiedzieć:odchodzę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.04, 20:35
        > Agresja, prowokacja zabijamy wlasne wyrzuty sumienia

        Czy to możliwe ? Nie rozumiem, wyrządzamy komuś krzywdę i jeszcze mu
        dokopujemy ? Gdzie tu logika ?

        > Pretekst jest w koncu nieistotny. W finale liczy sie chec zachowania twarzy,
        > zrzucenia winy na kogos innego.

        I to jest zachowanie twarzy ?! Gdy druga strona czuje mistyfikację?

        Nigdy nie zrozumiem mężczyzn. Albo oni nigdy nie dorośleją.
        • niepokorna_ Re: jak_powiedzieć:odchodzę 16.05.04, 20:40
          Gość portalu: Wena napisał(a):

          > > Agresja, prowokacja zabijamy wlasne wyrzuty sumienia
          >
          > Czy to możliwe ? Nie rozumiem, wyrządzamy komuś krzywdę i jeszcze mu
          > dokopujemy ? Gdzie tu logika ?
          brak:(
          > > Pretekst jest w koncu nieistotny. W finale liczy sie chec zachowania twarz
          > y,
          > > zrzucenia winy na kogos innego.
          >
          > I to jest zachowanie twarzy ?! Gdy druga strona czuje mistyfikację?
          moze poczuje sie winna i nie dopatrzy sie mistyfikacji
          > Nigdy nie zrozumiem mężczyzn. Albo oni nigdy nie dorośleją.
          urok wiecznego dziecka:(
        • jmx Re: jak_powiedzieć:odchodzę 17.05.04, 02:00
          Gość portalu: Wena napisał(a):

          > > Agresja, prowokacja zabijamy wlasne wyrzuty sumienia
          >
          > Czy to możliwe ? Nie rozumiem, wyrządzamy komuś krzywdę i jeszcze mu
          > dokopujemy ? Gdzie tu logika ?
          >
          > > Pretekst jest w koncu nieistotny. W finale liczy sie chec zachowania twarz
          > y,
          > > zrzucenia winy na kogos innego.
          >
          > I to jest zachowanie twarzy ?! Gdy druga strona czuje mistyfikację?
          >
          > Nigdy nie zrozumiem mężczyzn. Albo oni nigdy nie dorośleją.

          Tylko mężczyźni tak się zachowują?

          Do autorki wątku - co tak naprawdę zamierzał Twój facet wie tylko on sam i jego
          trzeba by o to zapytać. My na forum możemy tylko domniemywać, a i tak wiemy
          mniej od Ciebie. Choć jeśli wcześniej się zachowywał podobnie to można
          przypuszczać, że coś jest "na rzeczy".
Pełna wersja