jak sie wyleczyc z najczystszej glupoty?

12.07.11, 16:07
bo mam taka, ze jesli widze, zekomus dzieje sie krzywda, to zaraz czuje i mysle, ze najlepiej bedzie jak ja to wszystko zaraz naprawie, zadoscuczynie, wynagrodze, zajme sie tym.
w ogole nie mysle o sobie w tej sytuacji. 98% mnie istnieje po to zeby zajmowac sie robieniem rzeczy dla innych. co to za choroba? skad sie wziela? i jak to wyleczyc?
tylko nie wstawiajcie tych teoretycznych, nadetych bzdur oszlachetnosci itp. falszywych popisowek.
nawet jak sami tak bedziecie kiedykolwiek robic, tj. zaczniecie, i tak moje pytanie bedzie aktualne.
    • uleczka_k Re: jak sie wyleczyc z najczystszej glupoty? 12.07.11, 17:15
      Ja tam nie pisałabym o szlachetności tylko o wtrącaniu się w nieswoje sprawy. Ale ton Twojego posta zniechęca do dłuższych wypowiedzi.
      • nfrv najlepiej nie pisz w ogole 12.07.11, 17:44
        z tego co pisze, to dziewczyna ma bardzo duzy problem ze stawianiem siebie na 1ym miejscu, tak jak robi to przecietny ludzki element.
        a chetnych do wykorzystywania takich osob, jest nieskonczona liczba.
        wiec zamiast demonstrowac tutaj zalety swojego sladu umyslu, wtrac sie w jego wielkosc. moze wtedy, kiedys, po dlugiej pracy bedzieszw stanie napisac do rzeczy. chociaz obawiam sie, ze szanse na to sa bliskie 0.

        i nie dziwie sie kompletnie, ze zniecheca cie ton, jak to obludnie napisalas. jestem pewna, ze praktykujesz dokladnie taki rzyg.
        • uleczka_k Re: najlepiej nie pisz w ogole 12.07.11, 18:31
          Dziękuję za tę diagnozę. Co do jakości moich wypowiedzi - można sprawdzić to w historii moich postów.
          A teraz do rzeczy: zaprezentuj swoje zdanie. Rozwinięciem mojego byłoby to, że długo trwało, zanim wyzwoliłam się spod wpływu osób, które wszystkim we wszystkim pomagają. Wspominam to jako duże obciążenie. Mogę przypuszczać że autorka prezentuje ten sam styl. Choć może nawet nie wie, że jest to dla innych uciążliwe. Ale mało podaje danych, stąd trudno powiedzieć coś więcej. Zniechęcił mnie wtręt autorki o przypochlebianiu się jej pochwałami.
          • nfrv Re: najlepiej nie pisz w ogole 12.07.11, 19:06
            które wszystkim we wszystk
            > im pomagają. Wspominam to jako duże obciążenie. Mogę przypuszczać że autorka pr
            > ezentuje ten sam styl. Choć może nawet nie wie, że jest to dla innych uciążliwe
            > . Ale mało podaje danych, stąd trudno powiedzieć coś więcej. Zniechęcił mnie wt
            > ręt autorki o przypochlebianiu się jej pochwałami.

            nie moge znalezc w jej poscie nic wspolnego z twoimi teoriami. zastanow sie najpierw GLEBOKO I DLUGO, czy to, ze wywalisz, to co ci przychodzi do glowy w zwiazku z pojedynczymi slowami ze startera, to takie wazkie, zeby to wyawalac bez zwiazku i mimo wszystko.
            mnie ogarnia placz na twoja bezmyslnosc.
            i przekonanie, ze kogos, a zwlaszcza autorke, interesuja twoje wypociny od czapy.
            dlatego, ze pare losowych slow ci w dekiel uderzylo.
            • uleczka_k Re: najlepiej nie pisz w ogole 12.07.11, 19:22
              To płacz. A za post należą Ci się brawa.
            • to.niemozliwe Re: najlepiej nie pisz w ogole 12.07.11, 21:18
              > nie moge znalezc w jej poscie nic wspolnego z twoimi teoriami. zastanow sie naj
              > pierw GLEBOKO I DLUGO, czy to, ze wywalisz, to co ci przychodzi do glowy w zwia
              > zku z pojedynczymi slowami ze startera, to takie wazkie, zeby to wyawalac bez z
              > wiazku i mimo wszystko. mnie ogarnia placz na twoja bezmyslnosc.
              > i przekonanie, ze kogos, a zwlaszcza autorke, interesuja twoje wypociny od czapy.
              > dlatego, ze pare losowych slow ci w dekiel uderzylo

              Wiesz, staramy się jednak mówić tu do siebie innymi słowami. Lepiej zawsze brać pod uwage, ze osoba z drugiej strony moze miec dobre intencje i jedynie brak jej wiedzy, lub po prostu ma inne zdanie. Tak, jak samemu chce się odczuwac elementarny szacunek od innych, tak innym trzeba go dawac. To kwestia nastawienia, którego warto w sobie szukać.
    • gadagad Re: jak sie wyleczyc z najczystszej glupoty? 12.07.11, 19:19
      A cóż ta martamrta... konkretnego napisała? Może jest prostytutką z powołania, z powołaniem naprawiania krzywd seksualnych niezaspokojonych facetów?
    • seth.destructor Ale skąd ten krytycyzm? 12.07.11, 19:28
      Skoro masz potrzebę pomagania innym, to dlaczego oceniasz ją negatywnie? Może nie jest to altruizm jednak? Oczekujesz czegoś w zamian, choćby to było dziękuję i nie otrzymujesz i jesteś sfrustrowana? Robisz coś dla kogoś i on później odmawia ci pomocy? Swoim działaniem płacisz ludziom, żeby byli dla ciebie mili, a nie są?
      • eurytka Re: Ale skąd ten krytycyzm? 12.07.11, 20:56
        Znowu jakas psycholka, która w sumie nie zna sie na niczym.
        A to wszystko z nudy.
    • to.niemozliwe Re: jak sie wyleczyc z najczystszej glupoty? 12.07.11, 21:11
      Ja bym raczej powiedzial, ze to nie jest taka szybka sprawa, ze "sie wyleczyc" i po sprawie. Rozumiem, ze troche zartujesz i zartobliwym tonem piszesz o czyms, co nie raz sprawilo, ze trzeba bylo sie przekonywac, ze miekkie serce jest rownowazone przez twardą d..pę :).
      Tak, ze nie widze tego tak prosto i szybko, jakby sie chcialo. Gdyby tak bylo, to wystarczyloby sobie postanowic, ze od jutra tak nie robię, i po temacie ;).
      Jest kilka okolicznosci, ktore bedą sprzyjaly takim zachowaniom. Mozesz podac jakies przyklady, oczywiscie bez detali?
      • irsila Re: jak sie wyleczyc z najczystszej glupoty? 12.07.11, 21:18
        Autorce watku radzę zając sie soba, to jedyny sposób na wyleczenie sie z tej głupoty.
        Nie wcinaj sie, między wódke a zakaskę, jak nikt cie o to nie prosi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja