jak byc szczesliwa w tej sytuacji?

19.07.11, 21:24
oze dlatego ze moja mama nie potrafila mi okazac swojej milosci i ojciec to samo:(moja mama odkad pamieta miala depresje z tychze przyczyn nie byla w stanie wychowac i opiekowac sie swoim jedynym dzieckiem:(ojciec pil czesto i gesto.Z domu rodzinego wynioslam:strach,bol i lzy.Nigdy nie mialam zadnego oparcia w rodzicach i rodzinie:(((to mnie boli najbardziej dlatego tez jako dorosla 32 letnia osoba nie umiem zaznac w zyciu szczescia i popelniam tylko same bledy w swoim zyciu:(!kiedy jako 16 latka poprosilam mame aby zabrala mnie do psychologa bo cos zlego sie ze mna dzieje:ona powiedziala ze "tak jak ty to ja sie czuje bardzo dawna:(("nigdy mnie nie zabrala do zadnego lekarza nigdy.Od dziecka mialam stany nerwicowo-depresyjne i tak jest do dzisiaj:(((((teraz znalazlam sie na zakrecie zycia kiedy jest mi bardzo ciezko,tak strasznie chcialabym miec kochana mame ojca ktorzy by mi powiedzieli"wszystko bedzie ok"ale niestety nie mam.Nawet majac kochajacego meza jestem nieszczesliwa:(((co robic zeby byc szczesliwym?Do tej pory pracowalam jako kosmetyczka,niestety zwolnili mnie poniewaz nie mialam przyslowiowego banana na twarzy(ciezko go miec kiedy sie manawracajace stany depresyjne od ponad 20 lat) :( ale naprawde staralam sie w wiekszosci czasu siedzialam w pracy cicho ie wyglupialam sie itd czy przez moje dziecinstwo i chorobe musze placic do monca zycia?
    • leda16 Re: jak byc szczesliwa w tej sytuacji? 19.07.11, 22:06
      Zamiast rozczulać się nad sobą i obsesyjnie babrać w gó...anym dzieciństwie, idź do psychiatry, połykaj z pół roku antydepresanty i naucz się cieszyć z tego, co masz. Co do stanu permanentnego szczęścia, to masz o tym krótkotrwałym i przemijającym odczuciu zbyt infantylne wyobrażenia. Szczęście, to jest mgnienie oka - wyjście po ślubie z Kościoła, pierwsze spojrzenie w oczy swojemu przed minutą urodzonemu dziecku, sukces osób najbliższych, itp. a nie stan ustawicznej, wieloletniej euforii
    • shachar Re: jak byc szczesliwa w tej sytuacji? 19.07.11, 22:27
      a dla mnie to ty jestes taka lala, co to się nudzi w pracy, a jako,że ma głupią, to zmyśla jak najęta. A może nawet w domu siedzisz i wymyślasz. No w każdym razie nic wesołego.
      • noname.78 Re: jak byc szczesliwa w tej sytuacji? 19.07.11, 23:07
        nie zmyslam.niestety:(po prostu chcialabym zyc bez tych lekow,niepokoi,lez,bolu..bez tego zbednego bagazu:(((
        • cynta Re: jak byc szczesliwa w tej sytuacji? 19.07.11, 23:16
          To zyj!! Nikt za Ciebie nic nie zrobi, nikt nie naprawi twojego zycia, tylko Ty to mozesz zrobic. Przestan uzalac sie nad soba i zastanow sie 1) czy naprawde chcesz cos zmienic 2) jak chcesz zyc, jak ma byc 3) pomysl jak to zrobic. I zrob ... zanim cie ten fajny maz zostawi ...
          A szczescie jest w Tobie, caly czas, ale tak glosno placzesz nad soba ze go nie slyszysz, nie czujesz, nie widzisz...

          noname.78 napisała:

          > nie zmyslam.niestety:(po prostu chcialabym zyc bez tych lekow,niepokoi,lez,bolu
          > ..bez tego zbednego bagazu:(((
    • noname.78 Re: jak byc szczesliwa w tej sytuacji? 19.07.11, 23:22
      terapia byla prowadzona ok 10 lat temu panstwowo:(pani psycholog po ok" 2 miesiacach leczenia"podziekowala mi i odmowila dalszej terapii(nie wiem dlaczego):((( w jakich przypadkach psycholog tak postepuje??
      • to.niemozliwe Re: jak byc szczesliwa w tej sytuacji? 20.07.11, 05:34
        Tak, jak napisala Ci Leda16, lekarz, antydesperanty, ruszyc sie i zmusic do nowych dzialan...fitness, joga, kurs nurkowania....? Nikt Ci na forum nie poda magicznej formulki, ze pstryk i po problemie.
        Z Twoich postow wynika, ze czerpiesz jakies wewnetrzne korzysci z roli ofiary, postrzegasz swiat zewnetrzny jako wrogi, lub przenajmniej nieprzychylnie nastawiony.
    • 2dropsy Re: jak byc szczesliwa w tej sytuacji? 21.07.11, 00:37
      Nie wiem czy na antydepresantach będziesz miała siłę lecieć do klubu fitness?;) Ale może i tak..nie wiem nigdy nie brałam, ale kojarzy mi się właśnie z ospaniem.
      Moja rada wyda ci się głupia, ale kup sobie Tinę. Tam znalazłabyś bardzo banalne zasady bycia optymistką. Zresztą wygoogluj sobie i się tym kieruj w życiu. Są to zasady, których zapewne ludzie zadowoleni z życia mają w małym palcu.
      Z rodzinnego domu wyniosłaś nieprawidłowy wzór podejścia do życia. Możliwe, że za bardzo przeżywasz nawet najmniejszą sprawę, niepowodzenie, żyjesz w świecie, który sama sobie kreujesz w swojej głowie i nijak się ma ona do rzeczywistości. Ach i nie wmawiaj sobie, ze skoro jesteś z patologicznej rodziny to coś musi być z tobą nie tak, dlatego twoje życie tak wygląda, nie uważaj się za odmieńca. Jak już ktoś powiedział przestań babrać się w przeszłości, zostaw ją i wyucz w sobie inny tok myślenia, ten bardziej pozytywny i nie powielaj błędów matki/rodziców. Wyznacz sobie taką misję w której celem będzie nauczenie twoich własnych dzieci pozytywnego nastawienia do zycia.

      Największy dramat to fakt, że masz wspaniałego męża i powinniście razem cieszyć się i kreować szczęśliwą przyszłość. Masz tak wiele, nie trać czasu na czarne myśli i to wykorzystaj.

      Przyznam, ze nie wiem co to jest dokładnie ta depresja. Sama miewałam "stany depresyjne" czy coś w tym stylu, które utrzymywały się parę dni, a później było ok. Było nawet tak, ze zazdrościłam uśmiechniętym babciom z plakatów, chcąc juz być w ich wieku i cieszyć się tak jak one szczęśliwym życiem. Jeśli uważasz, że potrzebny ci specjalista to się do niego udaj.

      • a.g.g.a Re: jak byc szczesliwa w tej sytuacji? 22.07.11, 17:21
        "jak byc szczęsliwą w tej sytuacji?"
        Da się,nic nie stoi na przeszkodzie.Ale na pewno nie tak jak to robisz do tej pory.Na pewno nie użalaniem się nad sobą i nad tym jaka to byłam niekochana.Wszystko zależy od Ciebie.Albo zerwiesz z przeszłością i z bardzo infantylnym jak na 32-latkę oczekiwaniem,ze mamusia i tatuś będę mnie pocieszać,albo do końca życia będziesz nieszczęśnikiem,niestety na własne życzenie. Watpię czy antydepresanty coś tu pomogą,tu raczej potrzeba solidnej pracy nad sobą.
        Jak ktos wcześniej wspomniał,moze nieświadomie czerpiesz jakieś korzyści z bycia nieszczęśliwą.I rzeczywiście,szczęście to tylko chwile,normalnie nie ma szans na trwanie w permanentnym szczęściu.Czas dorosnąć
        • cynta Re: jak byc szczesliwa w tej sytuacji? 23.07.11, 01:16
          a.g.g.a napisała:

          I rzeczywiście,szczęście to tylko chwile,normalnie nie ma szans
          > na trwanie w permanentnym szczęściu.Czas dorosnąć

          A moze szczescie to akceptacja codziennosci przy dazeniu do wlasnych celow? I wtedy mozna w nim trwac?
          • a.g.g.a Re: jak byc szczesliwa w tej sytuacji? 23.07.11, 08:16
            A moze szczescie to akceptacja codziennosci przy dazeniu do wlasnych celow? I wtedy mozna w nim trwac?

            Na pewno szczęściem jest umieć i mieć możliwość tak żyć:)
            Mimo wszystko ja nie potrafię trwać w uczuciu nieustannego szczęścia.I nawet do tego nie dążę:)
    • lifeisaparadox Re: jak byc szczesliwa w tej sytuacji? 23.07.11, 12:14
      To dlaczego się teraz nie zapiszesz do psychologa?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja