dylematy chyba zdradzanego

19.05.04, 22:40
Dwie pary małżeńskie . Przyjaźń . Wspólne spędzanie czasu , wspólne wyjazdy ,
imprezy. Dziś moja żona umówiła się na wieczór z facetem z tej drugiej pary .
To już się zdarzało , jesteśmy związkami tolerancyjnymi więc nie ma problemu.
Ale jakiś czas temu przypadkowo odkryłem sms do mojej żony od wspomnianego
" przyjaciela " . Zaczeło się niewinnie " uwielbiam Cię " i w tym stylu.
Trochę to brzmniało dziwnie szczególnie że facet często deklaruje miłość do
swojej żony .
Niestety ten sms sprowokował mnie do kontrolowania co jakiś czas sms do mojej
zony . Pożniej sms zaczeły nabierać rumieńców włącznie z wyznaniami miłośći .
Brakowało mi tylko dowodu ze strony mojej żony. Nie znalazłem żadnego
kompromitującego ją sms . Nadal coś mi nie pasuje w tym wszystkim ale za
dużo jest tych wyznań , spotkań . Doszedłem do wniosku że chyba jakiś rodzaj
romansu zaistniał choć wydaje mi się że bez " konsumpcji ". Ale może ...
I teraz pytanie do Was co zrobić . Z kim pogadać . Z powodu innych problemów
małżeńskich z moją zoną odrzuciłem rozmowę z nią . Przynajmniej na razie .
Zostaje rozmowa z nim lub z jego żoną .
Wolałbym nie rozmawaić z nią bo mogę rozpieprzyć ich związek . Choć nie wiem
czy powinniem mieć skrupuły .
Więc chyba rozmowa z nim . Jak powinna wyglądać . Czy powinienem już teraz z
nim pogadać czy dopiero gdy będę miał 100 % dowody .
Kieruję te pytania do obu płci bo zależy mi na różnych wypowiedziach .
    • moc_ca Re: dylematy chyba zdradzanego 19.05.04, 23:23
      Wrzuć w wyszukiwarkę 'zdrada', znajdziesz mnóstwo rad na swoje 'dylematy'.
      I nie czytaj tych cholernych smsów! :-)
      • anula36 Re: dylematy chyba zdradzanego 19.05.04, 23:26
        a w zasadzie dlaczego nie chesz porozmawiac z zona, coz to za inne problemy
        malzenskie?
        Moze szczera rozmowa wyjasnilaby wszystkie problemy.
    • jmx Re: dylematy chyba zdradzanego 20.05.04, 00:47
      aylend napisał:

      > I teraz pytanie do Was co zrobić . Z kim pogadać . Z powodu innych problemów
      > małżeńskich z moją zoną odrzuciłem rozmowę z nią . Przynajmniej na razie .

      Odpowiedź: zająć się własnym małżeństwem a nie szukanie dowodów winy i
      szperaniem w cudzych komórkach. Nie chcesz rozmawiać z żoną z powodu "innych
      problemów małżeńskich" a ja jestem pewna, że cała ta sytuacja (znajomość z
      innym) wzięła się właśnie z waszych wcześniejszych kłopotów.
      Trzeba leczyć skutek a nie przyczynę.

      A małżeństwo swoich znajomych pozostaw im.
    • Gość: Tropicana Club Re: dylematy chyba zdradzanego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.04, 02:07
      Stary na jakim świecie ty żyjesz... Jak ty nie bedziesz rozmawial ze swoją zoną
      to kto inny to zrobi i na rozmowie sie raczej nie skończy...
    • aylend Re: dylematy chyba zdradzanego 20.05.04, 12:43

      Zamieściłem swoje dylematy na kilku różnych forach. Pojawiają się różne
      podpowiedzi . Chciałbym to jakoś podsumować aby wyjaśnić pewne kwestie i może
      to zaowocuje jeszcze jakimiś nowymi rozwiązaniami .
      1. po pierwsze krytyka mojej kontroli sms . Nie mam nic na swoje
      usprawiedliwienie , też jest mi z tym cieżko , brzydzę się tym . Przez wiele
      lat uchodziłem za super tolerancyjnego faceta. Pełne zaufanie do partnerki . Aż
      niektóre kobiety zazdrościły jej tego . Zauważyłem tego pierwszego sms
      przypadkiem a teraz kontroluję po to aby móc mieć pewność że coś się dzieje. Tu
      chodzi o ratowanie zarówno naszego małżeństwa jak i przyjaźni z nimi. Muszę
      mieć pewność.

      A teraz Wasze opinie

      1. Najwięcej 6 opinii otrzymałem pt. Porozmawiaj z nią
      2. 3 opinie pt. Nie rozmawiaj z nią
      3. 2 opinie pt. wstrzymaj kontakty z przyjaciółmi
      4. 2 opinie pt. nie rób nic samo się wyjaśni

      No to teraz ja . Ponieważ przy opiniach pt.” rozmowa z nią „często pojawia
      się kwestia co to za inne problemy z powodu których nie chcę z nią teraz
      rozmawiać więc wyjaśniam .
      Mamy sporo problemów małżeńskich ( w jedną i drugą stronę ) , walczymy teraz z
      nimi , posuwamy się pomału , drobnymi kroczkami do przodu . Wszystko balansuje
      na dosyć cieńkiej linie i gdyby teraz wyszedł temat „ domniemanej zdrady „ ( co
      do której nie mam 100 % pewności ) mógłbym rozwalić to wszystko co wspólnie
      teraz znowu próbujemy odbudować . Dlatego napisałem , że na razie odrzucam
      rozmowę z żoną choć wiem że w normalnej sytuacji byłoby to może najlepsze
      rozwiązanie .
      Ja wiem czego mi brakuje , czego nie daje mojej żonie i dlaczego być może
      znajduje to tam . Nie szukam odpowiedzi na pytanie dlaczego moja żona to robi .
      To wiem . Nie chcę jednak dopuścić do czegoś poważniejszego . Nie chcę aby
      mój „ przyjaciel „ rozpieprzył nasze małżeństwo .

      Dostałem też taki wątek ( cytuję go poniżej ) , który dedykuje sobie ale także
      innym facetom bo jest niewątpliwie ważny . Masz rację Altu . To wszystko prawda
      i to tłumaczy dlaczego moja żona tak się zachowuje . Jej brakuje tego . Ja nie
      mam do niej żalu . Mam żal do niego i mam chęć walki o związek . To o czym
      piszesz pomału znowu wdrażamy w życie ale nadal pozostaje mój dylemat .



      „ Z doswiadczenia mogę podpowiedzieć, ze szukalabym na Twoim miejscu
      załagodzenia
      wszelkich innych spraw,
      spróbuj żonie przekazać wiecej czułości, nie tylko mów, ale i pokaż, że jest
      dla Ciebie bardzo ważna.. że jest przez Ciebie kochana i na niej Ci zależy...

      Może te sms-y (chociaz nie pochwalam czytania ich przez Ciebie) są własnie
      takim bodźcem, za którym tęskni..
      Przyznaj się sam przed sobą, kiedy ją wziąłeś na kolacje? kiedy byliście razem
      na spacerze, tylko we dwoje? kiedy powiedziałeś ostatni raz: Uwielbiam Cię..?

      Jeżeli nie potrafisz sobie tego przypomnieć, to wcale nie miej do niej
      pretensji, ze chce to słyszec.. jak każda kobieta, chce być kochana i pożądana,
      nawet przez obcego faceta. Gdyby miala w domu to, co oferuje jej tamten, to
      pewnie tamtego by nie było..

      Życzę powodzenia, wytrwałości i wiecej miłości w Waszym małżeństwie:)
      Pozdrawiam,
      Altu
    • witch-witch Re: dylematy chyba zdradzanego 20.05.04, 12:52

      Po pierwsze twoje zachowanie swiadczy o tym ze ty sie zle czujesz w takiej
      sytuacji jak ta w ktorej podejrzewasz swoja zone. I co to za przyjaciel, ktory
      uwodzi twoja zone to przeciez potencjalny zdrajaca.Flirtujac z twoja zona
      zdradza swoja zone. Moim zdaniem powinienes porozmawiac ze swoja zona jak ona
      widzi ten flirt i czy jej to odpowiada. Moze ona tylko przyjmuje jako duzy
      komplement.A moze zaczela cie zdradzac? Z nim tez przeprowadz meska rozmowe.
      • naux Re: dylematy chyba zdradzanego 20.05.04, 13:20
        Chyba rozumiem Twój strach przed rozmową. Może zaboleć. Zresztą... jak powiesz
        o tym, że przeczytałeś jej smsy? No, i teraz też boli.
        Przypomina mi się ząb. Znieść ten ból(ek) czy iść (wyrwać) do dentysty.
        Kłótnia, ostra wymiana zdań mogą być oczyszczające.
    • meg_blue Re: dylematy chyba zdradzanego 20.05.04, 23:09
      Wyslalam @ do Ciebie, doszedl? Bo mialam problemy z wyslaniem...
Pełna wersja