Jak się z tego otrząsnąć?

10.08.11, 20:53
Witam kilka tygodni temu zakończył się mój związek, co prawda bardzo krótki bo cała znajomość trwała 4 miesiące a parą byliśmy 2 miesiące. Ale były duże słowa, o tym, że kocha, jak bardzo jej na mnie zależy. Na początku znajomości deklaracje, że nie będziemy sobie dawać złudnych nadziei, że potraktujemy się jak dorośli ludzie. A okazało się zupełnie inaczej, nie dość, że zerwała ze mną na gg, chociaż tego dnia byłem u niej w domu, bo pojechałem na weekend aby ją odwiedzić. to okazało się, że to wszystko było fikcją, moje uczucia w tej relacji były nieważne, liczyło się to co ona czuje, bo potrzebowała zainteresowania, uczucia, bo była bardzo samotna. Byłem chyba tylko takim pluszakiem, do którego się przytuliła bo było źle, a jak się znudziłem to w kąt, i chyba nie powinienem nic czuć. Jeszcze na koniec na moje pytanie co się stało dlaczego usłyszałem abym spojrzał w lustro to będę wiedział dlaczego:(

Wiem, że ktoś może powiedzieć, że się teraz nad sobą użalam, w jakimś stopniu tak jest, ale ja jestem dość wrażliwy jak na faceta i w tym momencie moja samoocena spadła bardzo dużo poniżej 0. Mocno się zaangażowałem i jest mi zwyczajnie trudno. Czy ja mam jeszcze szansę na poznanie prawdziwej miłości? mam 26 lat, czy ktoś może jeszcze szczerze mnie pokochać? Proszę powiedzcie, że ja poznałem tylko jakiś skrajny przypadek i wy dziewczyny w większości tak nie postępujecie
    • naturally_soft Re: Jak się z tego otrząsnąć? 10.08.11, 20:57
      "Jeszcze na koniec na moje pytanie co się stało dlaczego usłyszałem abym spojrzał w lustro to będę wiedział dlaczego:( "

      Nie przejmuj sie takim chamidlem.
      • mel.la Re: Jak się z tego otrząsnąć? 10.08.11, 21:42
        Nie wiem czy skrajny przypadek, ale w kazdym badz razie jakis nienormalny przypadek....
        " spojrzyj w lustro..." idiotka ! Zerwala przez gg... moj syn ma 16 lat i zachowuje sie doroslej. Nie masz czego zalowac i czym sie martwic, zaslugujesz na kogos lepszego.
    • jeriomina Re: Jak się z tego otrząsnąć? 10.08.11, 22:17
      Ze mną zerwał facet przez fejsbuka, znaliśmy się 3 miesiące z czego półtora byliśmy "parą" (on w trakcie rozwodu, ja w trakcie rozwodu), a miał 34 lata, więc...
      Też mówił, że kocha, też mówił, że beze mnie zwariuje a wszystko okazało się kłamstwem.
      I co? Będę żyć dalej, a mam jakieś wyjście?
      Bardzo ci współczuję, jesteś młody, życie przed tobą (jestem o dwa lata starsza od ciebie a też uważam, że życie przede mną i będzie dobrze).

      Takie czasy, 21 wiek, no trudno, co robić...
    • organza26 Re: Jak się z tego otrząsnąć? 11.08.11, 13:42
      Jeszcze na koniec na moje pytanie co się stało dlaczego usłyszałem abym
      > spojrzał w lustro to będę wiedział dlaczego:(

      Dziewczę jest obleśną mentalnie chamicą. Najpierw zabawia się Twoimi uczuciami a potem sugeruje, że jesteś nieatrakcyjny (co musiało być jej opinią od początku, jeśli ma oboje oczu na miejscu). Na Twoim miejscu otworzyłabym butelkę szampana albo wykupiła mszę dziękczynną za to, że już nic mnie z takim potworem nie będzie łączyło.

      Miałam to szczęście, że nigdy nie natknęłam się na takie mnie potrktowanie przez amanta, ale takich ludzi wysłałabym najchętniej do kamieniołomu, serio.

      ale ja jestem dość wrażliwy jak na faceta i w tym momencie moja samooc
      > ena spadła bardzo dużo poniżej 0.

      Każdemu by spadła samoocena, po prostu niektórzy ludzie dobrze udają, że takie rzeczy 'ich nie ruszają'.

      mam 26 lat, c
      > zy ktoś może jeszcze szczerze mnie pokochać?

      Jeju, Stary, tutaj jedziesz po bandzie. Jesteś młodym, a nawet bardzo młodym facetem, całe życie przed Tobą. Na Twoim miejscu zaczęłabym się martwić, ale w wieku... 36 lat;)
      • ir1.easy Re: Jak się z tego otrząsnąć? 11.08.11, 21:41
        a co, nie widziała Cię wcześniej? Żartuję. Uroda nie ma nic do rzeczy jeśli inne rzeczy grają. Jesteś bardzo młody. Szanse masz przed sobą wszelakie. I nie zrażaj się. Zawsze warto się angażować, niezależnie od liczby porażek. Te porażki sa po prostu nieuniknione. Teraz Jesteś zraniony, i być może trudno Ci to przyjąć, ale wierz mi - tak jest, będzie dobrze. Jestem kobietą. Paru facetów odtrąciłam (choć delikatniej niż ona Ciebie, i z pewnością z innych powodów); a paru odtrąciło mnie. Tak bywa, choć zawsze boli. A w końcu udaje się, znajdujemy tę drugą połowę. Tylko, w/g mnie raczej w realu niż w necie, ale ja jestem starej daty, więc mogę się mylić.
    • kotkazzielonymioczami Re: Jak się z tego otrząsnąć? 12.08.11, 01:33
      nie masz powodu do zmartwień że KTOŚ TAKI Ciebie nie chce,gorzej by było gdyby ona Ciebie chciała bo liczy się tylko sama ze sobą i ze swoimi uczuciami a ludzi traktuje jak zabawki.Miałbyś przechlapane,może by Ciebie chciała i nie przeszedłbyś przez rozstanie ale ten jej egoizm wychodziłby inaczej.Masz szczęście.A rozstanie ma swoje etapy,teraz masz pierwszy etap zaprzeczania,szoku,analizowania co było nie tak,będziesz to podsumowywał aż przejdziesz do drugiego etapu godzenia się że nie jest z Tobą przez kolejne aż do końcowego-to nawet fajnie że nie jesteście razem i widzenie w tym plusów.A teraz jak masz pierwszy etap to szukaj wsparcia i przyjaciół,to jest etap że jeszcze się kogoś nie szuka ale z tych refleksji co się pojawią wyciągnij jak najwięcej na przyszłość.
      • mausi12 Re: Jak się z tego otrząsnąć? 13.08.11, 23:57
        uuuhhhhuuuuu..........moze to drastycznie zabrzmi,ale.....masz szczescie!;)......naprawde:)......dobrze,ze nie masz przy sobie takiej panny.
        Dziewucha nie jest nic warta......ale ma tupet!
        Ty niby brzydki jestes.....hmmmm.......ale do wyplakania sie w twoich ramionach.......nie byles brzydki i odpychajacy?????????
        Masz 26 lat???......oooo,to przed Toba cale zycie!:)
        Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja