anka35only
29.08.11, 00:07
wytrzymam.Żyję dlatego ,że mam córkę.Dla niej lepiej miec mamę smutną,przygnębioną niż żadną.Ostatnia przyłapała mnie w kuchni jak ryczę.Wyszła,o nic nie zapytała.Pózniej mi się tylko przyglądała jakby sprawdzała czy mi przeszło.Tak naprawdę poza Nią nie mam nikogo.Ale ona ma.Ojca,dziadków.Jestem wrakiem.Mam 35 lat a czuję,że już nic dobrego mnie nie spotka.Będzie tylko gorzej.