chce zadzwonić... i nie mam odwagi. też tak macie?

15.09.11, 10:09
zawsze przed rozmową troszkę poważniejszą niż pogaduchy z kolegą mam stresa. aktualnie chce zadzwonic do swojego kierownika powiedziec ze mam przedłuzone zwolnienie lekarskie o 2 dni i nie moge się odważyć. z reguły trzymam telefon jakieś pól godziny i cały czas się waham... macie podobnie?
    • mathrockandlove Re: chce zadzwonić... i nie mam odwagi. też tak m 15.09.11, 12:03
      Google mówi, że to jeden z objawów fobii społecznej. W sumie mam podobnie. Czasem robię sobie plan rozmowy telefonicznej w punktach, żeby mi się nie poplątało co i jak. A jak funkcjonujesz w relacjach międzyludzkich? Jesteś odludkiem, czy raczej osobą towarzyską?
      • bignifaner Re: chce zadzwonić... i nie mam odwagi. też tak m 15.09.11, 12:12
        nie jestem zagorzałym odludkiem, ale zbyt towarzyski też nie jestem. Wiele cech fobii społecznej pasuje do mnie. Nie wiele a większość.
    • ipone123 Re: chce zadzwonić... i nie mam odwagi. też tak m 16.09.11, 03:58
      tak mialam, ale potem znalazlam prace w call center :) hehe, nie wiem, jakim cudem dostalam te prace wtedy, szczegolnie, ze pierwsze interview mialam przez tel i w obcym jezyku :) ta praca przelamala chyba ten lęk przed wybraniem numeru w tel...
      Pozniej mialam inna prace, bardziej odpowiedzialna i tez czasto musialam rozmawiac przez telefon, dzwonic do roznych waznych osob i zalatwiac z nimi rozne sprawy. I nauczylam sie jakos pokonywac ten strach, nie myslec w ogole o tym, isc na zywiol w pewnym sensie (co ma byc, to bedzie). Teraz chyba skupiam sie bardziej na tym, co mam powiedziec, niz na tym strachu. Mysle, ze jak masz za chwile rozmawiac z jakims autorytetem, to trema zawsze jakas tam bedzie, wazne, zeby skoncentrowac sie na rezultacie rozmowy, na tym, zeby uzyskac to, co chcesz i czego od tej rozmowy oczekujesz.
      Ja chyba jestem najlepszym przykladem tego, ze fobie mozna pokonac tylko jesli sie z nia zmierzysz.
      Aha, i jeszcze cos. Jak sie bardzo boisz, bo masz zadzwonic do szefa, to zadzwon najpierw gdzies, gdzie sie nie boisz :) Mysle, ze to moze pomoc. Rozgadasz sie i wtedy od razu dzwon do szefa :)
      Powodzenia.
      • mel.la Re: chce zadzwonić... i nie mam odwagi. też tak m 16.09.11, 08:42

        Oj tam, znam to :) Ale ten lęk musi sie skads brac? Boisz sie kierownika, obawiasz sie z jego strony jakis nieprzyjemnych komentarzy na temat zwolnienia lekarskiego. Musisz ten lęk przezwyciezyc,

        - pomysl, czy jak sie poswiecisz i wrocisz do pracy albo gdybys w ogole sie poswiecil i nie poszedl na zwolnienie to czy ktos by to docenil ? Raczej nie.

        - co moze powiedziec kierownik w odpowiedzi na Twoj telefon - sprobuj na to odpowiedziec , ja Twojego kierownika nie znam ale raczej nie nakaze Ci wrocic do pracy? A gdyby kazal to miwisz "przykro mi, ale lekarz kazal mi lezec "

        Cwiczyc, cwiczyc i jeszcze raz cwiczyc ;)
    • kontojaktalala czasami 16.09.11, 09:39
      Czasami tak mamy. To normalne :)
    • paco_lopez Re: chce zadzwonić... i nie mam odwagi. też tak m 16.09.11, 10:12
      tak, jesli chodzi o pewne sprawy szukam odpowiedzniego momentu i zawsze znajduję, to kwestia atmosfery. niektóre poważne rozmowy radzę wykonywać siedząc w ubikacji i robiąc kupe.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja