Co to znaczy byc szczesliwym czlowiekiem?

IP: *.ppp.lrz-muenchen.de 05.03.02, 20:25
Osmielam sie rozpoczac nowy watek, choc przyznaje, ze kieruje mna przede
wszystkim ciekawosc.
Dla mnie to jedna z najwazniejszych spraw w zyciu. A zanczy dla mnie przede
wszystkim miec nadzieje, czekac na nowy dzien, zyc dla innych.
A dla Was Forumowiczki i Forumowicze? Ciekaw jestem, ciekaw...
    • zlakobieta Re: Co to znaczy byc szczesliwym czlowiekiem? 05.03.02, 20:30
      Chcialam napisac cos na ten temat ale przychodza mi do glowy same banaly.
      Kochac i byc kochanym...
      Miec dziecko...
      Realizowac marzenia...
      Umiec pogodzic sie z bledami, jakie sie w zyciu popelnilo i nie poddac sie
      pesymizmowi...
      Tyle tego...
      Nie da sie wszystkiego napisac.
      Szkoda ;(
    • Gość: Pastwa Re: Co to znaczy byc szczesliwym czlowiekiem? IP: 172.17.15.* 05.03.02, 20:49
      Dla mnie to taki stan świadomości będąc, w którym jestem gotów przyjąć
      wszystko, co przyniesie lub zabierze życie.

      Ps. oczywiście jest to dla mnie szczęście najszczęśliwsze:))))))
      • zlakobieta Re: Co to znaczy byc szczesliwym czlowiekiem? 05.03.02, 21:07
        A co jesli zycie zabierze Ci wlasnie to, czego do tego stanu koniecznie
        potrzebujesz?
        Teoretyzuje oczywiscie ale czy w momencie gdy ten rodzaj szczescia odczuwasz,
        to nie wiaze sie to z niczym materialnym poza rownowagą Twojego wnetrza?
        Nirwana, czy co?
        Moze zaczne medytowac...
        To na nic - jestem nadpobudliwa ;)))
        • Gość: Pastwa Re: Co to znaczy byc szczesliwym czlowiekiem? IP: 172.17.15.* 05.03.02, 22:15
          zlakobieta napisał(a):

          > A co jesli zycie zabierze Ci wlasnie to, czego do tego stanu koniecznie
          > potrzebujesz?
          > Teoretyzuje oczywiscie ale czy w momencie gdy ten rodzaj szczescia odczuwasz,
          > to nie wiaze sie to z niczym materialnym poza rownowagą Twojego wnetrza?
          > Nirwana, czy co?
          > Moze zaczne medytowac...
          > To na nic - jestem nadpobudliwa ;)))


          Sęk w tym życie nie jest w stanie zabrać czegokolwiek, co wpływałoby na ten stan
          ( no może moje życie)gdyż jest on niezależny od wszystkiego(prawie, bo potrzeba
          nam umysłu).Wyobraźmy sobie stan zupełnego braku myśli oznacza to również brak
          miejsca na negatywnych dla nas nastrojów mamy tylko świadomość naszego trwania.

          Ps. nie ważne czy pobudliwy człowiek na początku ważny, jaki jest na końcu:)))


      • alka_xx Re: Co to znaczy byc szczesliwym czlowiekiem? 05.03.02, 21:18
        Gość portalu: Pastwa napisał(a):

        > Dla mnie to taki stan świadomości będąc, w którym jestem gotów przyjąć
        > wszystko, co przyniesie lub zabierze życie.



        Pastwo, to co napisales jakos dziwnie kojarzy mi sie z pogodzeniem i nawet
        rezygnacja!? A czy rezygnacja moze dawac poczucie szczescia??



        Moje" bycie szczesliwa" to przezywanie, to emocje, to radosc ogromna choc czasem
        i smutek!

        To wyzwania rzucane swiatu w przeswiadczeniu, ze wszystkiemu podolam , to
        skrzydla u ramion ! To euforia...!

        A moze dlatego tak je widze, bo roznimy sie temperamentami?

        pozdrawiam
        alka_xx


        • Gość: Pastwa Re: Co to znaczy byc szczesliwym czlowiekiem? IP: 172.17.15.* 05.03.02, 21:59
          alka_xx napisał(a):

          > Gość portalu: Pastwa napisał(a):
          >
          > > Dla mnie to taki stan świadomości będąc, w którym jestem gotów przyjąć
          > > wszystko, co przyniesie lub zabierze życie.
          >
          >
          >
          > Pastwo, to co napisales jakos dziwnie kojarzy mi sie z pogodzeniem i nawet
          > rezygnacja!? A czy rezygnacja moze dawac poczucie szczescia??
          >
          >
          >
          > Moje" bycie szczesliwa" to przezywanie, to emocje, to radosc ogromna choc czas
          > em
          > i smutek!
          >
          > To wyzwania rzucane swiatu w przeswiadczeniu, ze wszystkiemu podolam , to
          > skrzydla u ramion ! To euforia...!
          >
          > A moze dlatego tak je widze, bo roznimy sie temperamentami?
          >
          > pozdrawiam
          > alka_xx

          To nie jest rezygnacja tylko brak potrzeby czerpania zysków(absolutnie nie mówię
          o kasie)ani godzenia czy też niegodzenia się z czymkolwiek. Uwalnia mnie tylko
          naszego codziennego świata, choć na chwilę(na długo nie potrafię).
          Właśnie przez ten temperament mam taką potrzebę. Rzeczywiście to, co piszesz
          dostarcza raz szczęśliwego nastroju, kiedy indziej wręcz odwrotnie, natomiast mój
          opisany stan uwalnia mnie od wpływu tych uniesień wprowadzając na ich miejsce
          spokój umysłu.

          pozdrawiam,Pastwa
          • maly.ksiaze Pochwala glupoty (albo joint nasz codzienny) 05.03.02, 22:31
            Gość portalu: Pastwa napisał(a):

            > To nie jest rezygnacja tylko brak potrzeby czerpania zysków(absolutnie nie mówi
            > ę
            > o kasie)ani godzenia czy też niegodzenia się z czymkolwiek. Uwalnia mnie tylko
            > naszego codziennego świata, choć na chwilę(na długo nie potrafię).
            > Właśnie przez ten temperament mam taką potrzebę. Rzeczywiście to, co piszesz
            > dostarcza raz szczęśliwego nastroju, kiedy indziej wręcz odwrotnie, natomiast m
            > ój
            > opisany stan uwalnia mnie od wpływu tych uniesień wprowadzając na ich miejsce
            > spokój umysłu.

            Wszystko byloby fajnie, gdyby nie narzucajacy wniosek, ze taki 'spokoj umyslu'
            dostepny jest tylko glupcom. Wiesz, 'ignorance is bliss' - nic pozadam, bo sobie
            swoich potrzeb nie uswiadamiam.
            Albo jeszcze droga na skroty, bo taki stan 'obojetnego spokoju' latwo uzyskac
            farmakologicznie?

            No tak, w ten sposob doszedlem do wniosku, ze nasze 'byc szczesliwym' to tylko
            kwestia odpowiednich substancji uwalnianych przez gruczoly dokrewne. Chyba mam
            zly dzien ;-)

            Pozdrawiam,

            mk
            • Gość: Pastwa Re: Mały Ksiązę IP: 172.17.15.* 05.03.02, 23:21
              Mały Ksiązę pisze:
              >Wszystko byloby fajnie, gdyby nie narzucajacy wniosek, ze taki 'spokoj umyslu'
              dostepny jest tylko glupcom. Wiesz, 'ignorance is bliss' - nic pozadam, bo
              sobie swoich potrzeb nie uswiadamiam.
              Albo jeszcze droga na skroty, bo taki stan 'obojetnego spokoju' latwo uzyskac
              farmakologicznie?

              No tak, w ten sposob doszedlem do wniosku, ze nasze 'byc szczesliwym' to tylko
              kwestia odpowiednich substancji uwalnianych przez gruczoly dokrewne. Chyba mam
              >zly dzien ;-)


              Posłuchaj zatem człowiek głupi jest nim nie dlatego że nie myśli tylko dlatego
              że głupio myśli.
              Kolejna sprawa przecież to nasze potrzeby sprawiają że czujemy sie
              nieszczęśliwi gdyż nie jesteśmy w stanie zawsze ich zrealizować.
              Takiego stanu umysłu nie uzyskasz nigdy poprzez środki farmakologiczne.

              Ps1 Mały Księciu nie myśl tyle jeśli potrafisz to zrozumiesz co opisałem.

              Ps2 Dla jasności nie siedzę całymi dniami w pozycji lotosu i nie medytuję z
              jointem w gębie:)))

              Polepszenia nastroju życzy,Pastwa
              • maly.ksiaze Nie badzcie tacy defensywni, kolego P. 05.03.02, 23:39
                Uzycie slowa 'glupota' nie oznacza, ze odnosze ja do Ciebie. Nie nastraszaj sie
                zatem. Popatrz: brak frustracji spowodowanej tym, ze nie jestem w stanie
                zaspokoic swoich potrzeb moze wynikac np. stad, ze sobie tych 'niepodstawowych'
                potrzeb nie uswiadamiam. Wiesz, pojesc, pospac, pochedozyc - i juz szczesliwy!
                Bez pytan o sens zycia i innych bzdetow (Internet included). Takie szczescie
                prostych umyslow. Ignorancja to blogosc, powiadam Ci.

                Gość portalu: Pastwa napisał(a):
                > Posłuchaj zatem człowiek głupi jest nim nie dlatego że nie myśli tylko dlatego
                > że głupio myśli.
                > Kolejna sprawa przecież to nasze potrzeby sprawiają że czujemy sie
                > nieszczęśliwi gdyż nie jesteśmy w stanie zawsze ich zrealizować.
                Widzisz - ignorancja bardzo pomaga. Piszemy mniej wiecej o tym samym. Ja tam i
                tak wole takie 'aktywne' szczescie, ktore nachodzi mnie bardzo rzadko, takie,
                ktore sobie sam (albo z kims) zrobie. Potem sie rozwiewa, ale - hej - cala zabawa
                jest w 'robieniu'.

                > Takiego stanu umysłu nie uzyskasz nigdy poprzez środki farmakologiczne.
                Tak sadzisz? Doradzam zatem malego jointa ;-).

                > Polepszenia nastroju życzy,Pastwa
                Dziekuje, juz mi lepiej.

                Pozdrawiam,

                mk.

                PS. Dla ustalenia uwagi: piszac o 'robieniu' nie mam nic kosmatego w glowie.
                • Gość: Pastwa Re: Brak ofensywy brak defensywy IP: 172.17.15.* 06.03.02, 00:11
                  To widzę, że muszę coś jeszcze uściślić.
                  Nie myślenie o potrzebach a ich nieświadomość to nie to samo.
                  Mnie również sprawia przyjemność zaspokajanie prozaicznych potrzeb życiowych,
                  jednak podany przykład szczęścia wyobrażam sobie wtedy, gdybym musiał istnieć w
                  naszym świecie w nieskończoność i wciąż walczyć o te swoje potrzeby.
                  Natomiast uspokojenie umysłu w stopniu braku jakiejkolwiek myśli wcale nie jest
                  takie proste( jak Ci się wydaje)a pozwala często potem na skupianie się nad
                  czymś istotnym dla nas dużo skuteczniej i dogłębniej niż w szalonym natłoku
                  różnorakich „myślaków”.

                  Ps. To musimy się na tego jointa kiedyś zgadać:)))))

                  Pozdr. Pastwa
    • szary_ptak Jeśli chcesz być szczęśliwy... 05.03.02, 23:37
      Nigdy nie mów: "Mam pecha".
      Mów: "Mam szczęście" - a ono się usmiecha!

      :-)))
      Sztaudyngera zacytowała
      B.
    • Gość: joanna pierwszy cytat IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.03.02, 00:22
      Życie jest jak czarodziej, obdarowuje dniem radosnym tych którzy go czekają a
      ci którzy nie wierzą w "niego" dostają pustkę.
    • Gość: joanna drugi cytat IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.03.02, 00:22
      Życie składa się w dziesięciu procentach z tego,
      co mi się przydarza
      i w dziewięćdziesięciu, z mojej reakcji na to, co się zdarzyło.
    • Gość: joanna trzeci cytat IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.03.02, 00:23
      Szczęściem jednego człowieka jest drugi człowiek.
      • maly.ksiaze Matka Joanna od Cytatow? 06.03.02, 00:25
        Tak czy inaczej, serdecznie pozdrawiam,

        mk.
        • Gość: joanna Re: Matka Joanna od Cytatow? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.03.02, 00:31
          nio ;o)
          jakbys zgadl ;o)
          lubie cytaty ;o) - madrzy ludzie wymyslili juz dawno to, nad czym my-biedne
          zuczki dopiero sie zastanawiamy, i nie dosc, ze wymyslili, to jeszcze ubrali to
          w piekne i przekonujace slowa ;o)
          pozdrawiam rowniez ;o)
        • czarodziejka Re: Matka Joanna od Cytatow? 06.03.02, 01:23
          ho ho, maly ksiaze, wuczuwam pewien szacunek do Cytatow?
          pozdrawiam ciebie i matke joanne, ja tez czesto cytuje ;o)
          • maly.ksiaze Drogie panie, lubicie cytaty? Prosze bardzo... 06.03.02, 04:12
            Sir Winston Churchill
            It is a good thing for an uneducated man to read books of quotations.
            [Dobra jest rzecza dla niewyksztalconego czytac ksiazki cytatow]

            W. Somerset Maugham
            She had a pretty gift for quotation, which is a serviceable substitute for wit.
            [Miala dar do cytatow, ktory jest uzytecznym substytutem rozumu]

            Pozdrawiam,

            mk. (ironiczno-pogodny)

            PS. Skad wzialem te cytaty? Znalazlem je czytajac ksiazke cytatow ;-).
            • Gość: joanna Re: Drogie panie, lubicie cytaty? Prosze bardzo... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.03.02, 20:33
              no swietnie, a teraz przetlumacz ;o)
              nie kazdy jest poliglota ;o(
              • maly.ksiaze Re: Drogie panie, lubicie cytaty? Prosze bardzo... 06.03.02, 20:47
                Przeciez sa - w kwadratowych nawiasach, pod kazdym oryginalem.

                Pozdrawiam,

                mk. (miliglota)
                • Gość: joanna Re: Drogie panie, lubicie cytaty? Prosze bardzo... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 00:55
                  ło kurde, ale dałam plamę ;o(
                  sorry, to wszystko przez okulary ;o( znaczy mam je na nosie (a zwykle nosze
                  soczewki)
                  dzieki za pokazanie (paluszkiem), gdzie i co ;o)
                  pozdrawiam tego, co to wzial sobie xywke z ksiazki, gdzie napisano,
                  ze "najwazniejsze jest niewidoczne dla oczu" ;o) (okulary, soczewki, czy tez
                  kompletna slepota - byle nie uczuciowa - pewnie cie nie zrażą, maly ksiaze) ;o)
                  pozdrawiam ;o)
      • szary_ptak Re: trzeci cytat 06.03.02, 00:35
        Gość portalu: joanna napisał(a):

        > Szczęściem jednego człowieka jest drugi człowiek.
        >
      • Gość: Pastwa Re: I na odwrót IP: 172.17.15.* 06.03.02, 00:42
        Nieszczęście jednego człowieka to inny człowiek
        - niejaki Pastwa

        • Gość: joanna Re: I na odwrót IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.03.02, 00:46
          ze niby "to ludzie ludziom zgotowali ten los" ?
          • Gość: Pastwa Re: I na odwrót IP: 172.17.15.* 06.03.02, 01:26
            Może być i to..
    • Gość: joanna czwarty cytat IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.03.02, 00:26
      tylko ci, ktorzy dostrzegaja male szczescia, potrafia zbudowac ogromne.
    • Gość: joanna piaty cytat IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.03.02, 00:27
      Szczęście to nie wydarzenie życia, ale zdolność człowieka"
    • Gość: joanna najcelniejszy cytat IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.03.02, 00:28
      JEŚLI KTOŚ SĄDZI, ŻE JEST SZCZĘŚLIWY,
      TO JUŻ TO WYSTARCZA, BY NIM BYŁ.
      --LA FAYETTE
    • Gość: joanna a propos "cytaty" IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.03.02, 00:32
      wszystkie cytaty, ktore zamiescilam, znalazly sie tu nieprzypadkowo ;o)
      pozdrawiam ;o)
    • debe Re: Co to znaczy byc szczesliwym czlowiekiem? 06.03.02, 07:20
      hej, hej,
      widze, ze otworzyl Ci sie worek z pomyslami...

      Jestesmy szczesliwi..
      gdy mozemy robic cos co jest dla nas wazne/co kochamy lub gdy osiagamy to co
      jest dla nas wazne, ,
      gdy udaje nam sie zyc wg. swoich wartosci, ale nie tylko
      jeszce radosc z zycia; swiadomosc, ze jestesmy komus potrzebni;
      umiejetnosc "obdarzania" uczuciami (to, ze swiadomie decydujemy sie na rzeczy,
      ktore moga mam sprawiac bol);

      nielatwe wcale to pytanko (a wydaje sie takie banalne...),
      ...i chyba juz nic nie wyglowkuje

      Pozdrawiam, i milego dzionka zycze,
      debe


    • enancjo Re: Co to znaczy byc szczesliwym czlowiekiem? 06.03.02, 09:05
      .. znaczy być ?????
      .. pytanie z gatunku polska martyrologia...
      .. albo sie jest albo nie .. i kazdy ma
      w tym swoj wlasny wymiar!!!
      .. dla mnie szczescie to moja przeszlosc,
      ktora ma swoja terazniejszosc i przyszlosc ..
      .. szczescie to nie jest wartosc skonczona,
      trzeba je miec, a zeby je miec trzeba ciut
      nad tym popracowac,

      Enancjo
      • Gość: soso szkolna definicja IP: 195.41.66.* 06.03.02, 09:29
        Za Tatarkiewiczem czy innym Kotarbinskim:

        'Szczescie to trwale i uzasadnione zadowolenie z zycia.'


        Dla mnie hit - kazde slowo ma genialne znaczenie dla calosci i co wazne, kazdy
        rozumie ta definicje na swoj sposob .-)
      • Gość: MX Re: Co to znaczy byc szczesliwym czlowiekiem? IP: *.speedway-ids.de 06.03.02, 10:58
        Ktos powiedzial ze szczescie to cos czego nigdy nie osiagniemy. Bo jak juz to
        cos osiagniemy to chcemy czegos nowego i juz to co osiagnelismy nie jest dla
        nas szczesciem.

        Wedlug mnie nie mozna powiedziec ze szczesciem jest byc kochanym, miec dobra
        praca, zdrowie, itp. Szczescie dla kazdego oznacza cos innego. Gdy probowalem
        dla siebie znalesc definicje szczescia - mialem z tym problemy. W koncu
        stwierdzilem to co napisalem wyzej. I od razu sobie zaprzeczylem. Przeciez
        musze kiedys byc szczesliwy....

        W koncu znalazlem wyjscie. okazal sie nim moj plan strategiczny zycia. Najpier
        to co chcialbym robic w wieku lat 50, potem 30 by dojsc do celu , az w koncu
        plan piecioletni i roczny. Na kartce mam rozpisany plan roczny. Pomaga mi to
        priorytetyzowac zadania i stwerdzic czy sie przyblizam do swojego szczescia
        dlugookresowego. I moment w ktorym stwierdzam ze jestem na dobrej drodze
        oznacza ze osiagnalem moment szczescia, ale wiem ze musze dalej isc naprzod by
        sie nie zatrzymac. i to jest wlasnie dla mnie szczescie.

        Sorry za przydlugawa wypowiedz, ale musialem, hehe
        • nezz Re: Co to znaczy byc szczesliwym czlowiekiem? 06.03.02, 11:12
          oops, to jak zginelaby ci ta kartka to dopiero by bylo nieszczescie;)))

          szczescie to momenty a jego przyczyn jest tysiace. ot, chocby to ze teraz
          swieci slonce, zrobilam wszystko co mialam na dzis do zrobienia w pracy a
          wieczorem czeka mnie bardzo mile spotkanie ze znajomymi.
          • Gość: soso do Nezz IP: 195.41.66.* 06.03.02, 13:31
            Masz podobna teorie co sw. pamieci filozof i prof Bochenski, ten z braci, co to
            mieszkal w Swajcarii. On takze mowil, ze na szczescie skladaja sie drobne i
            przyjemne chwile. Dlatego nauczyl sie pilotowac samoloty w po szescdziesiatce :-
            ). Zawsze o tym marzyl :-). Szkoda, ze byl zakonnikiem. Ciekawe, co sadzilby o
            kobietach.

            pzdrw
            • nezz Re: do Nezz 06.03.02, 13:48
              mysle ze mial swoja opinie o kobietach tak samo jak o pogodzie, polityce czy
              samolotach. tylko nie za bardzo widze zwiazek tego z tematem;))
              pozdr:)
              • Gość: soso Re: do Nezz IP: 195.41.66.* 06.03.02, 13:57
                Wyjasniam: kobiety sa takze wielka przyjemnoscia zyciowa. Moze nawet nie az tak
                drobna. A wiec skoro zycie skalada sie z drobnych przyjemnosci ....
                • nezz Re: do Nezz 06.03.02, 13:59
                  :)
            • Gość: mariposa zakonnik IP: *.biz.mindspring.com 07.03.02, 02:42
              cos tam pewnie sobie sadzil... ;-)))
    • kasia28 Re: Co to znaczy byc szczesliwym czlowiekiem? 06.03.02, 13:56
      Być kochanym, kochać kogoś, nie byc samotnym. Realizować swoje marzenia,byc
      szanowanym. Nie żałować niczego, nie bać sie niczego. Żyć tak, by nikt przez
      nas nie płakał.
      Ja powiem, ze byłam szczęśliwa jesli umierając nie będę niczego żałowała i nie
      będę sama.
    • Gość: Poganka Re: Nie mieć nic do dodania... IP: *.pascom.com.pl 06.03.02, 14:11
    • alka_xx Re: Co to znaczy byc szczesliwym czlowiekiem? 06.03.02, 21:32
      Szczescie male - to samemu byc szczesliwym...
      Szczescie duze - to dawac szczescie innym...!
      :)))
      • Gość: soso alka xx IP: 195.41.66.* 07.03.02, 07:34
        twoje cytaty to chyba z matki teresy! jestem pod wrazeniem
        • alka_xx Re: alka xx 07.03.02, 12:25
          Gość portalu: soso napisał(a):

          > twoje cytaty to chyba z matki teresy! jestem pod wrazeniem



          Mily soso, mam cicha nadzieje , ze jednak nie kpisz ze mnie!?

          Gdyby nawet z Matki Teresy, to nie widze w tym nic zlego?! W koncu nawet
          koronowane glowy czerpaly z Jej madrosci ! Czy to oznaczloby, ze ja , nedzny
          zuczek, nie moge?? :))

          A ten dwuwiersz to nie jest cytat sensu stricte, dlatego nie powolalam autora,
          jest on raczej efekt moich wlasnych przemyslen , doswiadczen ,podsluchiwan... To
          raczej zwykla prawda o szczesciu wsrod ludzi...

          ps. Czy jeszcze gdzies " glosilam" cos rownie pieknego i madrego, bo nie pamietam?

          pozdrawiam Cie serdecznie
          alka_xx
          • soso45 Re: alka xx 07.03.02, 13:38
            sorry,

            wiesz, czlowiek glupieje na starosc i czasami mu sie cos wymknie moze nie
            calkiem stosownego. Zwyczajnie i po prostu Twoje kilka slow wydalo mi sie
            strasznie patetyczne i wzniosle no i nie wytrzymalem. A tak poza tym, to nie
            wiem, czy sie z Toba zgadzam. Ale to na inna dyskusje.

            pzdrw serd
            • alka_xx Re: do soso ... 07.03.02, 13:47
              soso45 napisał(a):

              > sorry,...
              ...i nie wytrzymalem.



              Nie ma sprawy! Mnie tez czesto rozne takie sie " wymykaja " i dobrze Cie rozumiem!

              A ze sie nie zgadzasz, to tez " zdrowe " ... :)

              pozdrawiam serdecznie
              alka_xx

              • mariposa Re: do soso ... 07.03.02, 18:52

                niech kazdy uszczesliwi SIEBIE,

                a WSZYSCY beda uszczesliwieni!!!

                AMEN

                zakonnica mariposa
                • alka_xx Re: do maripozy ... 07.03.02, 20:21
                  mariposa napisał(a):


                  > niech kazdy uszczesliwi SIEBIE,



                  matko maripozo ,


                  wyjaw mi prosze , czy uczucie uszczesliwienia tozsame ci sie jawi z uczuciem
                  szczescia?

                  a samouszczesliwianie ? jak i gdzie mam go doswiadczac? sama w swoich czterech
                  scianach ? a moze w wiekszej grupie ?

                  blagam o instruktaz...


                  alka_xx , ktorej model szczescia wlasnie z hukiem legl w gruzach :(((
                  • Gość: Malek1 Do Alki IP: *.pppool.de 08.03.02, 06:44
                    Echy ty Alka masz temperaturke w sobie... Och te... rozne uczucia. Podziwiam!
    • Gość: Rene Re: Co to znaczy byc szczesliwym czlowiekiem? IP: *.dip.t-dialin.net 07.03.02, 22:39
      Byc szczesliwym to dla mnie znaczy byc wolnym!!! - nie byc od nikogo i niczego
      uzaleznionym.
      I szczescie, to chyba jedyna rzecz, ktora kiedy sie ja dzieli - mnozy sie!!!
      Szkoda tylko, ze malo kto jest do tego w zupelnosci przekonany. Osobiscie juz
      od dawna z wewnetrznego przekonania stosuje sie do tego i to na prawde
      funkcjonuje!!!!

      • Gość: Malek1 Do Rene, ale nie tylko IP: *.pppool.de 08.03.02, 06:43
        Podzielam zdanie o szczesciu i to w 100 %. Myle, ze szczesliwym nie mozna byc
        wprost tego szczescia szukajac, tylko jakby przy okazji, pomimo itp.
        Ale co do wolnosci: czy bycie calkiem wolnym od innych jest mozliwe? Pytam, bo
        mam wielka ochote watek o wolnosci rozpoczac!
        • debe Re: Do Rene, ale nie tylko 08.03.02, 22:51
          co rozumiesz/rozumiemy przez "bycie wolnym od innych"?

          to w sumie tez moglby byc temat na osobny watek, nieprawdaz?
          • debe Re: Do Rene, ale nie tylko 08.03.02, 23:05
            niechcacy wcisnalam "wyslij"

            jak mozna rozumiec "nie byc zaleznym" od nikogo i niczego;

            stanowczo nie mozna wykluczyc wszystkiego i wszystkich ze swego zycia, wiec
            gdzie ta granica?
    • Gość: Rene do Debe, Kolka, i nie tylko IP: *.dip.t-dialin.net 10.03.02, 00:59
      Byc szczesliwym, to nie tylko znaczy byc bogatym czy odniesc zawodowy sukces,
      ale jest to stan umyslu, ktory pozwala cieszyc sie kazda chwila zycia.
      Czlowiek nigdy nie osiagnie takiego stanu, kiedy bedzie mial swiadomosc, ze
      jest przez kogos sterowany, wykorzystywany czy w jakis sposob manipulowany.
      Moze byc to pracodawca, zrzedliwy i despotyczny partner, albo ktos z jeszcze
      innego ukladu.

      Poza tym, zeby byc szczesliwym, musimy tego szczescia szczerze pragnac!!!
      Nie poddawac sie smutkowi i przygnebieniu!!! Musimy byc gleboko przekonani, ze
      mamy prawo aby prowadzic szczesliwe i beztroskie zycie w dostatku.


      Musimy wyzbyc sie poczucia wszelkich kompleksow i lekow, bo kiedy koncentrujemy
      sie na nich - zwiekszamy je tylko!!!

      To wszystko nie jest moze zbyt latwe - ale mozna osiagnac!!! :))
      Trzeba wierzyc!!! i bardzo tego chciec!!! :)))


      Pozdrawiam
      • malek1 O szczesciu 10.03.02, 22:45
        A ja mysle, ze czlowiek ktory szuka (goraczkowo) szczescia - znajduje pustke
        • debe Re: O szczesciu 11.03.02, 00:06
          Zgadzam sie.
          Czasami ludzie utozsamiaja szczescie z faktem osiagniecia czegos (tzn. z
          efektem, tylko i wylacznie). I na tym sie skupiaja. Gubia przy tym radosc z
          samego poszukiwania i gdy juz "to" osiagna, okazuje sie, ze jakos wcale tak nie
          cieszy.
          Czesto tez warunkujemy szczescie osiagnieciem czegos, "zapominajac" przy tym o
          sobie. Wg mnie podstawowym warunkiem do sczescia, jest byc szczesliwym z samym
          soba, a dopiero pozniej mozna isc dalej. Jesli sami nie czujemy sie szczesliwi,
          to trudno mi uwierzyc, zeby bylo cos, co mogloby to zmienic.



      • debe Re: do Rene i nie tylko 11.03.02, 02:05
        Z wolnoscia chodzilo mi o cos innego.
        Zawsze w zyciu jestesmy od czegos i kogos uzaleznieni. I nie oznacza to
        przeciez, ze nie jestesmy wolni, prawda?
        Chodzilo mi tutaj raczej o granice, powyzej ktorej ta wolnosc sie konczy..

        Pisze o tym, poniewaz znalam kiedy kogos, kto uwazal, ze wszelkie przywiazanie
        (np. milosc lub przyjazn) sa rowniez ograniczeniem wolnosci (poniewaz nas
        uzalezniaja). A to przeciez paranoja...
        Pozdrawiam cieplutko
    • Gość: asia Re: Co to znaczy byc szczesliwym czlowiekiem? IP: *.proxy.aol.com 11.03.02, 02:17
      myslalam, myslalm i wymyslilam: szczescie to umiejetnosc dosrzegania "mleka w
      butelce"
      (mowie o tej butelce co jest do polowy pelna albo do polowy pusta - zalezy jak
      patrzec)
      w zwiazku z tym, mysle ze szczescie jest zdolnoscia i mozna sie go uczyc,
      a poza tym mysle, ze bycie szczesliwym czlowiekiem nie jest najwazniejsze, bo
      cierpienie jest integralna czescia naszego zycia i wazniejsze jest by nie
      koncentrowac sie na tym jak przed nim uciec, ale jak je wykorzystac do
      rozwoju...
      bo moim zdaniem najwazniejszym jest bycie wartosciowym czlowiekiem, czlowiekiem
      przez duze C, ktory wykorzystuje swoj potencjal do wlasnego rozwoju i dla dobra
      innych
      ufff
      no to i ja sie powymadrzalam:))))))))))
      • malek1 Re: asia 11.03.02, 19:44
        Mysle, ze szczescie i cierpienie nie musza sie wcale wykluczac. Mysle nawet, ze
        ktos, kto przynajmniej nie otarl sie o cierpienie, nie wie co to szczesci, albo
        inaczej, nie wie jakie ono moze byc proste. Np. szczescie przez lzy
        Tylko - mysle dalej :))) -, ze byc szczesliwym a doswiadczyc chwil szczescia to
        chyba rozne kategorie. Bycia szczesliwym nie moze zmacic jakies drobne
        cierpienie.
    • re_ne Re: Co to znaczy byc szczesliwym czlowiekiem? 11.03.02, 20:32
      To rowniez mialem na mysli i wcale nie uwazam, zeby byla to paranoja.
      Pzrywiazanie czy uzaleznienie sie od kogos jest jak najbardziej ograniczeniem
      wolnosci, bo przeciez nikt nie jest niczyja wlasnoscia, nigdy nie mozna na
      nikim tak do konca polegac - moze odejs, zranic, i skad potem biora sie
      depresje, sufitowanie czy samobujstwa?????
      Podobnie rzecz ma sie z pieniedzmi, dobrze jest je miec, ale nie mozna byc
      tylko w nie wpatrzonym i od nich uzaleznionym.

      Byc szczesliwym to znaczy umiec cieszyc sie kazda chwila! i kazdym drobiazgiem!
      Stale za czyms gonimy, myslimy o przyszlosci,w pospiechu jedziemy samochodem
      patrzac tylko na predkosciomierz i zegarek zamiast np zatrzymac sie i spokojnie
      nacieszyc sie pieknem krajobrazu!!!
      • malek1 Do rene i... 13.03.02, 19:50
        Tylko zeby tak moc sie cieszc kazda chwila... trzeba miec poczucie sensu
        zycia - czyli czegos, co te chwile potrafi zlapac, zauwazyc, docenic i sie
        nimi zauroczyc.
      • debe Rene 13.03.02, 21:55
        "Byc szczesliwym to znaczy umiec cieszyc sie kazda chwila! i kazdym drobiazgiem
        Stale za czyms gonimy, myslimy o przyszlosci,w pospiechu jedziemy samochodem
        patrzac tylko na predkosciomierz i zegarek zamiast np zatrzymac sie i spokojnie
        nacieszyc sie pieknem krajobrazu!!!"

        Zgoda w 100%. Ale tylko w tym.
        Wg mnie w prawdziwej przyjazni czy milosci nie ma mowy o zadnej "wlasnosci"! A,
        ze nasze zycie czasem "boli"? Przeciez nie mozna sie kierowac zasada "byle nie
        bolalo". W ten sposob staniemy sie niewolnikami wlasnej wolnosci.
        Zamiast robic to co chcemy nasza wolnosc sama zacznie nas ograniczac.
        Takim rozumowaniem, mozna dojsc do wnisku, ze nigdy nie bedziemy naprawde wolni
        (=szczesliwi), bo przeciez musimy np. spac i jesc. Dla mnie to paranoja.

        Decydujac sie na bycie z kims (rowniez pryzjazn) doskonale zdajemy sobie
        sprawe, ze beda i zle dni, ze moze cos sie nie udac, ze moze "bolec". I jest to
        swiadoma decyzja. Zalezna wylacznie od nas.
        Dla mnie to wlasnie wolnosc.
        Zwiazki wcale nie musza ograniczac wolnosci.
        A jesli uwazamy, ze przez zwiazki (przyjazn, malzenstwo) cos tracimy czy
        poswiecamy, to faktycznie, lepiej trzymac sie od nich z daleka..
        ..no, przynajmniej ja sie taka zasada kieruje...
        Pozdrawiam
        • malek1 Do Debe i innych szczesliwcow 16.03.02, 21:51
          A jak ma sie to szczescie do wolnosci? Czy mozna byc wolnym nie bedac
          szczesliwym? A moze odwrotnie?
          Pytam, bo saduje, czy watus o wolnosci wypali. Kusi mnie jak bardzo...
          • debe Malek1 16.03.02, 23:29
            zaczne z drugiej strony...
            czy mozna byc szczesliwym nie bedac wolnym?
            Ja nie moglabym. Fakt, ze moge decydowac o moim zyciu jest akurat dla mnie
            bardzo wazny, korzystam z tego ile moge, na razie z dobrymi skutkami...
            a odwrotnie...?
            mysle, ze wolnosc szczescia nie gwarantuje... jest jego podstawa, ale na
            szczescie, ma wplyw tez to co z ta wolnoscia zrobimy, jak ja wykorzystamy;
            poza tym na szczescie skladaja sie jeszcze inne "drobiazgi" (np. wspomniane
            przez Ciebie poczucie sensu zycia, czy tez bardziej przyziemnie: radosc z
            popoludniowego spacerku...)

            ...watek o wolnosci, swietny pomysly, na pewno mnie tam "ujrzysz"...
            pa, pa
    • Gość: rick Re: Co to znaczy byc szczesliwym czlowiekiem? IP: 192.39.188.* 16.03.02, 22:16
      wiem dopóki nie spytasz. o tym się nie za bardzo myśli w kategoriach definicji.
      po prostu nie zastanawiam się nad tym, ale czuję i żyję całym sobą.
      o wiele łatwiej jest z byciem nieszczęśliwym. człowiek dokładniej wie, kiedy
      tak jest.
      • malek1 Re: Co to znaczy byc szczesliwym czlowiekiem? 16.03.02, 22:22
        Kiedy? Podaj jakies sytuacje.
        Ja mam czasem to poczucie, kiedy jade z przyjaciolmi samochodem... jest
        ciemno... sluchamy Diany Krall.. i wiem, ze te chwile odnajdziemy kiedys w
        niebie (chyba istnieje?)
        • Gość: rick Re: Co to znaczy byc szczesliwym czlowiekiem? IP: 192.39.188.* 17.03.02, 19:34
          sytuacje .. hmmm.. spróbuję, nieskładnie, jak potrafię, jeśli chcę przywołac
          wrażenie chwili
          kiedy budzę się rano u boku ukochanej osoby, i cieszę się na nowy dzień..
          jeszcze jest cicho, nieruchomo, oczy nie do końca otwarte..
          kiedy staję zadziwiony widokiem nowego miejsca, w którym jestem na chwilę i
          wpatruję się w nie tak, żeby stało się częścią mnie, żebym ja stał się jego
          częścią, bo mogę tu już nie wrócić, ale wrażenie będzie już zawsze ze mną..
          kiedy czytam dobrą książkę i uśmiecham sie do czytanych słów, w tle dźwięki
          muzyki, to może być i Diana Krall a może i Cecilia Bartoli

          każdy może takie chwile mieć dla siebie. każdy może poszukiwać szczęścia w
          każdej chwili. oczywiście nie robi się tego świadomie. to nie tak, że sobie
          myślę - a teraz pobędę szczęśliwy. poczucie szczęścia jest zazwyczaj mało
          widoczne..
        • malek1 Do innych i ricka 17.03.02, 19:40
          Piekne to, co piszesz. Mysle, ze chwile szczescia sa ulotne (nie zlapiesz i
          nie przetrzymasz na zapas). A bez muzyczki to szczescie jest wielce
          nieszczesliwe. Polecam Gilberto - bossanova... odlot
          Pozdrowionka - Malek
Inne wątki na temat:
Pełna wersja