facet powinien sie domyslic...

IP: *.*.*.* 17.08.01, 10:18
Kobiety z kad u Was bierze sie przykonanie
ze połowa ludzkiej populacji posiada(lub powinna posiadać) zdolnosci
telepatyczne ukierunkowane w szczegolnosci na potrzeby kobiet.
Dlaczego nie mówicie <chce tanczyć> tylko "dobrze grają..."
Dlaczego nie dajecie jasnych sygnalow?
A moze to ja jestem niedomyślny?
    • Gość: Lola Re: facet powinien sie domyslic... IP: *.chello.pl 17.08.01, 13:10
      A dlaczego nie zapytasz swojej kobiety co by chciała robić? Może Cię to nie
      interesuje.
      • Gość: muniek "Odmawiam, ale niech Pan nalega dalej..." IP: *.*.*.* 17.08.01, 15:33
        Do Loli!
        -teraz juz wiem i pytam więcej,
        ale to wy dziewczyny musiecie jednak tak kombinowac aby
        wasze oczekiwania do faceta DOTARŁY.

        -Jednego razu moja siostrzenica(19) przyszła
        zapłakana do domu
        powód:
        - koledzy nie wrzucili jej do wody...
        innego razu moja mama mi opowiada:
        "swego czasu uwazałam ze dopiero gdy facet probuje mnie zaprosic do kina
        poraz piąty, wtedy moze pójde" - tak dla zasady

        Boże podobno kobiety szukają normalnych facetów...
        Jak sie w tym poruszać?
    • Gość: Matylda Re: facet powinien sie domyslic... IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.01, 15:24
      A dlaczego Wam, mężczyźni, nie chce się słuchać naszych subtelnych aluzji,
      pomyśleć trochę, albo rzeczywiście zgadnąć? To aż tak skomplikowane? Troche
      wyobraźni i polotu, panowie.
      • Gość: Beata Re: facet powinien sie domyslic... IP: 195.136.36.* 17.09.01, 14:59
        A może mężczyźni mają taką samą wyobraźnię jak my, tylko myślą o kobietach, a
        my o mężczyznach, hm? Jestem ze swoim mężem już kilka lat i nadal nie wim o
        czym On myśli i nie dlatego, że mam kiepską wyobraźnię, tylko dlatego, że nie
        jestem Nim. Nie da się wszystkiego przewidzieć. Uważam, że mężczyźni mają
        bardziej byjną wyobraźnię i to oni nam szybciej dogodzą niż my im.
    • Gość: Lola Re: facet powinien sie domyslic... IP: *.chello.pl 17.08.01, 16:17
      My ludzie różnimy się od zwierząt m.in tym że możemy porozumiewać się między
      sobą za pomocą słów. Natura tak nas obdarowała, a my nie chcemy z tego
      korzystać. Nie rozumiem.
    • Gość: Lola Re: facet powinien sie domyslic... IP: *.chello.pl 18.08.01, 12:36
      Czasami kobiety używają dwuznaczników. Dlaczego? Z prostej przyczyny. Boją się
      odrzucenia, dlatego też wysyłają subtelne sygnały a wy mężczyżni powinniście te
      sygnały wychwytywać bo jeśli nie, to coś fajnego może wam przejść koło nosa.
      Jeśli sygnały nie są wyrażne, można odpowiadać na nie sygnałami i w razie czego
      można odkręcić kota ogonem. Pokażę ci to na moim przykładzie: Kocham kogoś ale
      on o tym nie wie. To bardzo dobry i mądry człowiek, a mi bardzo na nim zależy.
      Nie mogę spaść na niego ze swoją miłością jak grom z jasnego nieba. Nie chcę go
      przecież wystraszyć, choć z drugiej strony, gdyby wiedział jak bardzo go
      kocham, nie bał by się tylko płakał by ze szczęścia. Ale ja nie wiem czy on by
      tego chciał, dlatego piszę mu w liście że "dobrze grają". Wysłałam mu sygnał i
      nic więcej nie mogę zrobić. Jeśli nie odbierze mojego sygnału będę mogła zrobić
      niewinną minę i się bezpiecznie wycofać, ale jeśli odbierze sygnał, wtedy będę
      mogła się dowiedzieć czy lubi tańczyć, czy ma z kim tańczyć, a jeśli nie ma z
      kim to czy nie zechciałby zatańczyć ze mną. Jeśli taniec mu się spodoba to
      przetańczymy ze sobą całe życie, a nasze dusze będą tańczyły po śmierci.
      • zonk19 Re: facet powinien sie domyslic... 18.08.01, 12:57
        Mezczyzni tak samo jak kobiety rowniez moga czuc strach przed odrzuceniem !
        • Gość: Maj68 Re: facet powinien sie domyslic... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.08.01, 12:58
          zonk19 napisał(a):

          > Mezczyzni tak samo jak kobiety rowniez moga czuc strach przed odrzuceniem !

          Przed odrzuceniem? Nie przesadzasz? Czy jeśli facet jednak nie będzie miał ochotę
          z tobą zatańczyć to od razu poczujesz się "odrzucona"?
          współczuję
      • nikita22 Re: facet powinien sie domyslic... 07.09.01, 12:14
        Powiem wam tak: bo facet jest jak kibel - blbo jest zajety albo ma nasrane,
        dlatego kiedy mowi mi sie wprost o pewnych sprawach to ucieka. Oni boja sie
        kobiet, ktore wiedza czeka chca, daltego my kobietki czasem mowimy szyframi by
        was nie wystraszyc, a ze wy czasem jestescie takimi kiblami no to na to juz nie
        mamy wplywu. Chlopaki wiecej wyobrazni.
        pozdrowienia
    • Gość: Kulka Re: facet powinien sie domyslic... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.08.01, 17:12
      strach przed odrzuceniem? oczywiście ale jest chyba coś istotniejszego:
      dziewczynki od małego uczy się że przejawianie inicjatywy w związku jest czymś
      BE... więc uczą się owijać w bawełnę a poza tym odrzucenie dla faceta to nie
      dyshonor, może płakać pod balkonem i wszyscy mówią z podziwem: ale zakochany :)
      jak by dziewczyna płakała pod balkonem powiedzieliby: nie ma honoru.Stereotypy
      ale niestety na tym świecie żyjemy.
      Pzdr
      • Gość: muniek do Kulki i Loli IP: *.*.*.* 20.08.01, 11:09
        "odrzucenie dla faceta to nie dyshonor"
        -no nie wiem.
        jest jednak cos rzeczywiscie gorszego. Jak ja się pomyle w odgadywaniu
        sygnałow we własnych oczach wychodze na idiote, a bardzo tego nie lubie.
        Odrzucenie meze wynikac np z ogólnego niedopasowania sie, czyli czegos na co masz
        niewielki wpływ. i tu nie maco wiecej gadac.
        Natmiast nie dogadanie sie z przyczyn przekombinowania jest jedynie głupotą
        Kulka! Twojemu facetowi podobasz sie albo nie i koniec na to nie ma rady.
        Zgadzam sie z tabą ze gra musi byc, ale tylko tyle ile MUSI.
        Szkoda czasu! Szkoda czasu!

        • Gość: renka sygnaly IP: *.sympatico.ca 15.09.01, 08:42
          Wysylamy sobie ciagle sygnaly, ale zeby ten sygnal odebrac, trzeba miec
          odbiornik nastawiony na te sama czestotliwosc.Jezeli jest inaczej, sygnal jest
          znieksztalcony i wychodzi jakas gafa.Osobiscie z postow widze, ze jedni z nas
          sa sympatyczni, prowadza wymiane mysli, inni zas ciagle w kolo macieju nadaja
          na jednej fali i nikt ich nie odbiera.Musza byc cierpliwi, albo zmienic
          czestotliwosc nadawania!Ty, muniek jestes nieskomplikowanym facetem i takiej
          dziewczyny szukaj. Nie zawracaj sobie glowy intelektualistkami, ktorych jest na
          kopy. Musisz szukac troche dalej, bo intelektualistki klebia sie przy prostych,
          nieskomplikowanych osobnikach i bedziesz musial sie przedzierac przez gaszcz,
          zanim dotrzesz do zwyklej, prostej dziewczyny, ktora ci dogodzi i jeszce
          opierze i ugotuje, co podniesie twoja godnosc meska.A jak bedzie chciala, to
          zacmi atrakcyjnoscia wszystkie madrale, ktore mysla, ze jak zaloza ponczoszki ,
          czy koronki, to od razu facet oszaleje.Nie te czasy, kochane dziewczyny.Trzeba
          panu troche dogodzic w innych sferach rowniez.Nie tylko sex.
    • Gość: Lola Re: facet powinien sie domyslic... IP: *.chello.pl 20.08.01, 16:34
      Mężczyzna powinien mieć więcej odwagi. Muńku! Nawet jeśli żle odczytasz sygnały
      na pewno nie wyjdziesz na idiotę, wręcz przeciwnie - nawet jeśli nic z tego nie
      wyjdzie i któraś z pań odrzuci Twoje zaloty, to wiedz, że dzięki Tobie ta pani
      poczuje się dowartościowana, będzie przynajmniej wiedziała że się komuś podoba.
      Pamiętaj tylko abyś nie był zbyt natarczywy i nie bój się! To mężczyzy rola i
      dlatego musisz wziąć sprawy w swoje ręce. To kobieta która jawnie podrywa
      mężczyznę wychodzi na wariatkę i dlatego my kobiety mamy związane ręce. Możemy
      jedynie dawać sygnały i rozsyłać feromony. Jako mężczyzna nie możesz czekać aż
      jakaś księżniczka podejdzie do Ciebie i powie że chce zostać matką Twoich
      dzieci - tak się nigdy nie stanie! To Ty masz być zdobywcą! Więc idż! Zdobywaj!
      Chyba nie chcesz zostać starym kawalerem. A żebyś wiedział na przyszłość, kiedy
      jóż znajdziesz swoją księżniczkę - w stałym związku partnerskim nie ma miejsca
      na zabawę w ciuciu babkę. Związek powinien opierać się na przyjażni i wzajemnym
      zaufaniu, dlatego partnerzy powinni ze sobą rozmawiać - pytać się o wszystko (
      nawet o najdrobniejszy szczegół ) i udzielać szczerych odpowiedzi - bez
      owijania w bawełnę. Powodzenia.
      • Gość: muniek Re: facet powinien sie domyslic... IP: *.*.*.* 21.08.01, 11:48
        Dziewczyny zasadniczo zgdzam sie ,ALE gdyby kobiety
        nie kompilkowaly by tak zycia (sobie), nie miały tyle rozczarowan...
        Forum jest pełne niespełnionych kobiet ktore czegos nie dostały,
        moze gdyby "wyrazniej" mówiły by to otrzymały.
    • Gość: Józef K Re: facet powinien sie domyslic... IP: 157.25.130.* 21.08.01, 11:39
      Kobiety powinny się domyślić, że faceci są niedomyślni
    • Gość: ida Re: facet powinien sie domyslic... IP: 193.220.255.* 21.08.01, 23:41
      moim zdaniem (a jestem kobietą) to właśnie cała przyjemność w tym,że się
      domyślacie. to ogromnie przyjemne kiedy kobieta czuje ,że facet czyta jej w
      myślach.a swoją drogą to nasze znaki są tak wyrażne,że nie powinniście mieć
      kłopotów z ich odczytaniem.
      • Gość: muniek Re: facet powinien sie domyslic... IP: *.*.*.* 22.08.01, 10:33
        Dobra!
        zadanie dla kobiet(i nie tylko):
        co to znaczy?
        od pewnego czsu pewna znajoma obemuje mnie lekko i
        mówi: "mój maż jest wspaniałym facetem i bardzo go kocham"
        >dodam tylko że wcale nie interesuje mnie ani ta znajoma ani to czy ona kocha
        meza czy nie...<
        • nimuek Re: facet powinien sie domyslic... 22.08.01, 13:48
          Gość portalu: muniek napisał(a):

          > Dobra!
          > zadanie dla kobiet(i nie tylko):
          > co to znaczy?
          > od pewnego czsu pewna znajoma obemuje mnie lekko i
          > mówi: "mój maż jest wspaniałym facetem i bardzo go kocham"
          > >dodam tylko że wcale nie interesuje mnie ani ta znajoma ani to czy ona koch
          > a
          > meza czy nie...<
          >

          a jak obejmuje?
          • Gość: ula Re: facet powinien sie domyslic... IP: *.3miasto.net 22.08.01, 14:13
            nimuek napisał(a):

            > Gość portalu: muniek napisał(a):
            >
            > > Dobra!
            > > zadanie dla kobiet(i nie tylko):
            > > co to znaczy?
            > > od pewnego czsu pewna znajoma obemuje mnie lekko i
            > > mówi: "mój maż jest wspaniałym facetem i bardzo go kocham"
            > > >dodam tylko że wcale nie interesuje mnie ani ta znajoma ani to czy ona
            > koch
            > > a
            > > meza czy nie...<
            > >
            >
            > a jak obejmuje?

            No własnie, jak??, bo sposób w jaki sie kogos dotyka bardzo wiele mówi - to może byc po
            prostu przyjazny gest, lub.......
            A odnosnie domyslnosci facetów to ja staram sie artykułować swoje potrzeby w miarę jasno -
            wtedy rzeczywiscie problemow nie ma, ale czasami chciałabym jednak aby facet potrafił
            zareagować już na sygnał " fajny film grają w ten weekend w kinie " - co juz uważam za
            sygnał wyraźny ( niestety z obserwacji wynika, że nie skutkuje) a nie dopiero na " chodźmy do
            kina w sobotę, kupię bilety". Myslę, że nie są to wielkie wymagania, niestety w wielu
            przypadkach przekroczyły możliwosci panów.

            • Gość: nimuek Re: facet powinien sie domyslic... IP: *.eko.uj.edu.pl 22.08.01, 14:45
              jak facet się interesuje daną samiczką to się domyśli i kropka, a jak ma ją
              gdzieś to co będzie wysilał swoje zwoje mózgowe z byle powodu. po najmniejszej
              linii oporu...;-)
              • Gość: ula Re: facet powinien sie domyslic... IP: *.3miasto.net 22.08.01, 14:51
                to jest najprostsze wytłumaczenie, ale już nie raz słyszałam ( od faceta), że nieprawdziwe.
                koniec i kropka:-)
    • Gość: ida Re: facet powinien sie domyslic... IP: 193.220.255.* 22.08.01, 15:01
      myślę ze wy lubicie grać w otwarte karty wiedzieć na czym stoicie. a nam
      przyjemność sprawia ta nutka niedomówienia.to taki rodzaj sprawdzenie na ile
      nas znacie i czy naprawde wiecie czygo potrzebujemy. sądze zże znaczenie ma
      tutaj również to że nie chcemy prosić i pokazywać palcem czego oczekujemy.i
      mimo równouprawnienia itp.chyba jednak wiele kobiet lubi kiedy mężczyzna
      wychodzi z inicjatywą.to taki sygnał że nas zauważacie. ale na pocieszenie
      dodam że znam się z mężem 8 lat i on ma podobne problemy. może to już tak musi
      być.wy się nie zmienicie i my też. trzeba chyba próbować się po prostu
      zrozumieć .wy musicie pamiętać że nasze gesty słowa miny to próba
      komunikowania się z wami. a my musimy zrozumieć że nie zawsze te gesty
      zauważycie.
    • Gość: alka Re: facet powinien wiedziec!!!! IP: 10.10.10.* / *.mr.com.pl 22.08.01, 15:13
      Gość portalu: muniek napisał(a):

      > Kobiety z kad u Was bierze sie przykonanie
      > ze połowa ludzkiej populacji posiada(lub powinna posiadać) zdolnosci
      > telepatyczne ukierunkowane w szczegolnosci na potrzeby kobiet.
      > Dlaczego nie mówicie <chce tanczyć> tylko "dobrze grają..."
      > Dlaczego nie dajecie jasnych sygnalow?
      > A moze to ja jestem niedomyślny?

      Po tym jak dalam mojemu/ tak mi sie wydawalo/ mezczyznie jasny sygnal, przestal
      sie ze mna kontaktowac, a wierz mi nie byla to propozycja naglego ozenku.Widac
      zbyt jasna ona byla mimo to!
      Mysle ze wy sami faceci nie bardzo umiecie sie odnalezc i wina obarczacie kobiety
      ktore w przeciwienstwie do was po prostu wiedza czego chca.




      • Gość: muniek do Alki IP: *.*.*.* 23.08.01, 08:37
        Twój facet spanikował by predzej czy póżniej, inny natomist
        docenił by że wie jak uszczeliwieć kobiete -> kobieta zadowolona to skarb.
        • Gość: alka Re: do Munka IP: 10.10.10.* / *.mr.com.pl 23.08.01, 13:04
          Gość portalu: muniek napisał(a):

          > Twój facet spanikował by predzej czy póżniej, inny natomist
          > docenił by że wie jak uszczeliwieć kobiete -> kobieta zadowolona to skarb.
          >
          Troche pokretnie ci to wyszlo,ale moze jako ekspert w temacie uswiadomisz mnie,po
          czym poznac ze facet ma zamiar spanikowac predzej czy pozniej?
          O "moim" facecie tak mowisz jak bys znal go od podszewki/a moze taka jest
          zasada?/, a ja po prostu bylam z nim bardzo szczesliwa a wiec zadowolona i
          wydawalo mi sie ze on takze jest/byl/.O co wiec mu chodzilo...To on byl zdania ze
          dobralismy sie "jak w korcu maku", rozumielismy sie bez slow, razem
          przygotowywalismy posilki w kuchni smiejac sie z czego badz.
          Kiedy wyksztusil wreszcie ze mnie kocha / po 9-ciu m-cach!!!!/ myslalam ze
          zwariuje ze szczescia ...a on wtedy wlasnie spasowal. I wlasciwie to tak do konca
          nie wiem dlaczego,choc zadawalam bardzo konkretne pytania.Przeciez to paranoja .
          alka

          • Gość: muniek Do Alki IP: *.*.*.* 23.08.01, 15:31
            -jasne ze nie znam Twojego faceta,
            natomiast bardzo mozliwe ze Twoje postawienie(jakiejs) sprawy jasno
            ukazało "brak doswiadczenia" faceta.
            Tak sobie mysle mlodzian to był jakis co?
            pozdrawiam.
            M.
            PS
            -to słowo "wyksztusił" coś mi wygląda na to, ze to nie był problem Twojej
            otwartosci.
            i jeszcze jedno tak od faceta:
            9 miesiecy, jeden, inny rok, inny po godzinie - nie ma zasady byle użycia
            syropu. jeszcze raz
            pozdr.
            • Gość: Zona Duzymi literami IP: *.dialinx.net 24.08.01, 05:06
              Do facetow ja zawsze mowilam duzymi literami. Jednemu kiedys powiedzialam, ze
              chcialabym zeby wybral miedzy mna a byla. I tylem go widziala. Jak drugiemu
              poltora roku intysywnego sexu i jego stalej rezydencji w moim mieszkaniu
              powiedzialam: "Ja chce slubu albo von" - to mi sie rozplakal. Ze strachu a nie
              z radosci. I przez siedem nastepnych miesiecy nie mogl sie zdecydowac. Boze
              co ja wtedy przezylam. Myslalam, ze mnie kurwica zatlucze. Az sama sie
              dziwie, ze gdy sie pozniej oswiadczyl to ja go potem jescze chcialam. Ale
              weselisko bylo i zyjemy dlugo i szczesliwie. Czyli oplaca sie mowic duzymi
              literami...w pewnych przypadkach. Przynajmniej czlowiek moze zyskac wtedy
              jasnosc sytuacji. Najczesciej jednak kobiety, ktore mowia czego chca dostaja
              kopa lub zostaja wysmiane.
              Poczytajcie sobie prace kobieca. Na przyklad taki Cosmopolitan zaleca: Przez
              pierwszy rok zwiazku nawet nie wypowiadaj slowa ''malzenstwo''. (Moj
              dopisek: "Nie zdiw sie tylko gdy w wieku lat 30 spisz sama, albo z cudzym
              mezem.") Gdy spedzasz pierwsza z nim noc, udawaj, ze rano masz duzo spraw do
              zalatwienia. Niech nie mysli, ze zyjesz tylko dla niego. I tak dalej i tak
              dalej. W lozku nie mow za duzo, nie dyskutuj ziwazku. Nie mow mu o swoich
              problemach, bo przeciez nie musi wiedziec, ze masz na przyklad anoreksje lub
              mysli sambojcze. Prasa nam kaze udawac zimne i ze stali. Matki w domu mowia,
              zeby nie wybiegac przed orkiestre. To, co Wy sie faceci dziwicie, ze my
              komunikujemy sie z wami okrezna droga i liczymy na Wasza znajomosc
              psychologii.
            • Gość: alka Re: Do Munka i innych facetow cala geba !!!! IP: 10.10.10.* / *.mr.com.pl 24.08.01, 09:20
              Gość portalu: muniek napisał(a):

              >
              > Tak sobie mysle mlodzian to był jakis co?
              > pozdrawiam.
              > M.

              I tu jest pies pogrzebany, bo młodzianem to on był dawno temu!!!
              W kazdym razie kobiecie w tym wieku "spoleczenstwo" stawia juz ogromne wymagania
              - dojrzalosc emocjonalna,odpowiedzialnosc za dom tzn. meza, dzieci i siebie , do
              tego kariera zawodowa w stanie srednio-zaawansowanym i dobrze by byla ona poparta
              adekwatna gratyfikacja !!!!,przedsiebiorczosc i zaradnosc, bo kto wojuje z
              ciemnota w administracji lub z nauczycielka ktora uwziela sie na naszego / !!!/
              syna gdy pan i wladca w pracy?, no i bron boze nie upijac sie za czesto bo nie
              wypada.
              Wiecie ze znam facetow ktorzy wcale nie stresuja sie gdy ich kobieta zarabia
              wiecej niz oni? Po prostu czuja sie zwolnieni z obowiazku walki...
              I wogole, czarna rozpacz ogarnia w takich momentach i chcialoby sie miec
              inteligencje modliszki !/ to madre gadziny /
              Upojny sex , a potem ...zegnaj fruzia!!!
              Pozdrawiam wszystkich prawdziwych mezczyzn /cokolwiek by to mialo znaczyc/ alka
    • Gość: Panna Re: facet powinien sie domyslic... IP: *.bresa.com.pl 24.08.01, 10:27
      ...z tym domyślaniem się... faceci chodzą na łatwiznę.... jak się nie powie
      wprost, to udają, że nie wiedzą.... a są przecież zachowania wręcz
      podręcznikowe, jak od czasu do czasu kwiatek, jakiś drobny upominek... i co, o
      tym też mamy mówić? Owszem, można, ale to już nie to samo - gdzie niespodzianka?

      A w sprawach poważniejszych - ślub? Skoro cały czas istnieje zwyczaj, że to ON
      się oświadcza, to chyba sam wie, kiedy jest gotowy... to oczywiście fikcja:)),
      no, ale...

      Nie podoba mi się, że kobieta suma sumarum za każdym razem musi przybrać pozę
      roszczeniową, bo jeśli nie wydusi, to nie dostanie. Cholera!!!

      "...sypia sama, albo z cudzym mężem..." No właśnie, jak nie wydusi, to tak się
      konczy. Pytanie tylko, czy to takie straszne? Ale to już na inny temat:))))
      • Gość: JOKO Re: facet powinien sie domyslic... IP: 195.205.242.* 24.08.01, 16:02
        >
        > "...sypia sama, albo z cudzym mężem..." No właśnie, jak nie wydusi, to tak się
        > konczy. Pytanie tylko, czy to takie straszne? Ale to już na inny temat:))))

        No właśnie, z tym wyduszaniem. Ja w kontekście decyzji podejmowanych co do bycia
        z kimś na trochę dłużej niż jedną noc.Nie sypaiam z cudzymi mężami, ale
        nie przyświeca mi również idea szarej myszki. Kiedy spodoba mi się mężczyzna i
        porozumiewam się z nim w lot, odieram na tych samych falach i na dodatek coś
        zaiskrzy to wspaniale. Zaczyna się komplikować gdy po pozornie mojej
        ostentacyjnej postawie, taką nieświadomie przybieram, oswajam się.Z nim i myślą,
        ze może to ten właściwy. Wtedy ja zaczynam być bardziej łowcza od łowcy. Czy to
        problem? CZy mężczyźni nie lubią być uwodzeni?
        A co powiecie o sytuacji, z oastatniej chwili gdy moje i jego czułe słowa,
        zamieniły się w gorącą korespondencję, w której nabieraliśmy na siebie ochoty i
        naprawdę "Przyjaźniliśmy się". Ja w końcu uwierzyłam, że on może na prawdę mnie
        pragnąć i czule myśleć. I kiedy odpowiadam mu w tym samym guście, mało tego nie
        koloryzuję. I to dla mnie odkrycie, w końcu czuję coś do mężczyzny. On milczy.W
        ogóle to wiem, że czymś mnie zaskoczy, bo taki ma styl. Ale to strasznie męczące
        czekać na tę od niego wiadomość, gdy jest daleko. Jakoś mi za mało zdawkowych,
        choć gorących słów partnera. Wolę systematyczność. I bycie z nim. Czy tak będzie
        dalej. Gdy go pytam on milczy...., a gdy nie pytam o nic, zjawia się. Czy wolicie
        być kotkiem czy myszką , Panowie odpowiedźcie, i panie co o tym sądzicie?
        joko
        ajax2@wp.pl
        • Gość: maur Re: facet powinien sie domyslic... IP: *.chello.pl 24.08.01, 17:21
          Gość portalu: JOKO napisał(a):
          > Czy wolic
          > ie
          > być kotkiem czy myszką , Panowie odpowiedźcie, i panie co o tym sądzicie?
          > joko
          > ajax2@wp.pl

          Ja wole byc z drugim kotem :)))
          • Gość: JOKO Re: facet powinien sie domyslic...do Maura IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.01, 21:02
            Pozdrawiam go�ci tematu, Ciebie Maurze, . Kot i mysz to przeno�nia. Chodzi mi o koci sposób bycia kobiet. Zwłaszcza o moment, kiedy w zwišzku łowcze podchody partnera napotykajš na mojš akceptację. Wówczas, pragnę tego co koty lubiš najbardziej, czyli ciepła, czuło�ci i chyba zdwojonej męskiej adoracji. Moje ostatnie do�wiadczenia nieco mnie zastanwawiajš i dajš �wiadectwo, iż nie w każdym momencie mężczyna chce i ma ochotę "polować'', adorować. Ale wtedy też nie zawsze lubi być adorowany. I takie życie, kraina wiecznych łowów, w�ród rozmaitych charakterów. Polowanie jednak trwa,,.
            Pozdrawiam JOKO

            > Gość portalu: JOKO napisał(a):
            > > Czy wolic
            > > ie
            > > być kotkiem czy myszką , Panowie odpowiedźcie, i panie co o tym sądzicie?
            > > joko
            > > ajax2@wp.pl
            >
            > Ja wole byc z drugim kotem :)))

            • Gość: Maur Re: facet powinien sie domyslic...do Maura IP: *.chello.pl 24.08.01, 23:12
              Gość portalu: JOKO napisał(a):

              > Pozdrawiam go�ci tematu, Ciebie Maurze, . Kot i mysz to przeno�nia. Chodzi mi
              > o koci sposób bycia kobiet. Zwłaszcza o moment, kiedy w zwišzku łowcze podchody
              > partnera napotykajš na mojš akceptację. Wówczas, pragnę tego co koty lubiš naj
              > bardziej, czyli ciepła, czuło�ci i chyba zdwojonej męskiej adoracji. Moje ostat
              > nie do�wiadczenia nieco mnie zastanwawiajš i dajš �wiadectwo, iż nie w każdym m
              > omencie mężczyna chce i ma ochotę "polować'''', adorować. Ale wtedy też nie zawsz
              > e lubi być adorowany. I takie życie, kraina wiecznych łowów, w�ród rozmaitych c
              > harakterów. Polowanie jednak trwa,,.
              > Pozdrawiam JOKO

              Oh, well :)

              To moze tez wytlumacze, co mialem na mysli, bo bylem dosc enigmatyczny

              Mam taka mala wizje (wiem, wiem, jestem idealista) zwiazku, w ktorym ja i moja
              partnerka jestesmy rowni sobie. Taaak, przypomina mi sie rysunek, ktory
              narysowala moja ex, dwoje ludzi stojacych na wzgorzo, trzymajacych sie z rece i
              patrzacych w dal. Chyba nie musze dodawac co to byli za ludzie :).
              A jesli chodzi o koty? Oboje, po kolei, na raz, czy jakkolwiek inaczej na siebie
              polujemy :))). Dwa koty jednym slowem ;)

              Pozdrawiam

              Maur
              • Gość: joko Re: facet powinien sie domyslic...do Maura IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.01, 23:20
                Dobry wieczór, Maurze,gratuluje zwišzku, umiejętno�ci łowieckich i tego "na raz" zdecydowania. Wyjd�my z wštku le�niczego i zwierzyny?.
                Może jutro, Dobranoc JOKO
                Gość portalu: Maur napisał(a):

                > Gość portalu: JOKO napisał(a):
                >
                > > Pozdrawiam go�ci tematu, Ciebie Maurze, . Kot i mysz to przeno�nia. Chodz
                > i mi
                > > o koci sposób bycia kobiet. Zwłaszcza o moment, kiedy w zwišzku łowcze pod
                > chody
                > > partnera napotykajš na mojš akceptację. Wówczas, pragnę tego co koty lubi
                > š naj
                > > bardziej, czyli ciepła, czuło�ci i chyba zdwojonej męskiej adoracji. Moje
                > ostat
                > > nie do�wiadczenia nieco mnie zastanwawiajš i dajš �wiadectwo, iż nie w każ
                > dym m
                > > omencie mężczyna chce i ma ochotę "polować'''''''', adorować. Ale wtedy też ni
                > e zawsz
                > > e lubi być adorowany. I takie życie, kraina wiecznych łowów, w�ród rozmait
                > ych c
                > > harakterów. Polowanie jednak trwa,,.
                > > Pozdrawiam JOKO
                >
                > Oh, well :)
                >
                > To moze tez wytlumacze, co mialem na mysli, bo bylem dosc enigmatyczny
                >
                > Mam taka mala wizje (wiem, wiem, jestem idealista) zwiazku, w ktorym ja i moja
                > partnerka jestesmy rowni sobie. Taaak, przypomina mi sie rysunek, ktory
                > narysowala moja ex, dwoje ludzi stojacych na wzgorzo, trzymajacych sie z rece i
                >
                > patrzacych w dal. Chyba nie musze dodawac co to byli za ludzie :).
                > A jesli chodzi o koty? Oboje, po kolei, na raz, czy jakkolwiek inaczej na siebi
                > e
                > polujemy :))). Dwa koty jednym slowem ;)
                >
                > Pozdrawiam
                >
                > Maur

                • Gość: maur Re: facet powinien sie domyslic...do JOKO IP: *.chello.pl 24.08.01, 23:39
                  Gość portalu: joko napisał(a):

                  > Dobry wieczór, Maurze,gratuluje zwišzku, umiejętno�ci łowieckich i tego "na ra
                  > z" zdecydowania. Wyjd�my z wštku le�niczego i zwierzyny?.
                  > Może jutro, Dobranoc JOKO
                  ehm, mam pewne klopoty ze zrozumieniem, (polska czcionka, nie dziala???)
                  W kazdym razie
                  see you soon
                  Maur
                  • Gość: muniek Dajcie swoje przykłady ! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.01, 20:01
                    Dajcie przykłady ze swojeogo zycia lub zycia znajomych.
                    -Prosba do pań i do facetów, którzy sa w stanie domyslic sie nie tylko tego
                    że wyjątkowe odgłosy stuków naczyń ze zlewozmywaka sa prosbą o pomoc...
                    na temat prosze , na temat...
                    Autor.
                    • Gość: justyna Kto ma sie domyslac!?? IP: *.sejm.gov.pl 29.08.01, 13:08
                      Twierdzisz, ze to faceci sa tacy biedni, bo to oni maja sie domyslac, bo
                      kobiety wysylaja niejednoznaczne sygnaly i nie mowia wprost czego chca. Ale
                      jest tak, ze nie jestesmy w tym odosobnione, bo co zrobic takim fantem gdy
                      facet nigdy nie powie wprost, ze jest fajny film, czy koncert i ze on by
                      chetnie na niego poszedl, na przyklad z toba. Ile razy mozna slyszec, ze jest
                      fajne cos i ze on idzie na to, a potem jest oczekiwanie na moja reakcje i obraz
                      ulgi, gdy w koncu ja spytam, czy nie ma nic przeciwko, zebym mu towarzyszyla. I
                      to nie jest tak, ze on chce byc sam i temu nic nie proponuje. To jest jakis
                      wielki strach przed tym, ze ja moglabym powiedziec, ze nie pojde gdzies tam.
                      • Gość: efka Re: Kto ma sie domyslac!?? IP: 213.77.25.* 07.09.01, 12:08
                        Powiem tak: kiedyś wielka uwagę przywiązywałam do tego co ktoś może sobie
                        myśleć,cosię tam dzieje w jego/jej głowie i starałam się jakoś do
                        tego "dopasować", ale teraz mam pewną zasadę, szczególnie w kontaktach z
                        facetami. Zawsze mówię to, co myślę i tego samego oczekuję od nich. To jest
                        banalnie proste, ale eliminuje wiele sytuacji, w których marnowałabym swoją
                        energię na "podchody", a jednocześnie tworzę wspaniałe przyjaźnie na zasadzie:
                        albo utrzymujemy znajomość i wiemy o sobie całą prawdę (szczególnie o naszych
                        wadach), albo "do widzenia". Tutaj nie mam skrupułów.Może dlatego właśnie o
                        wiele lepiej rozumiem się z facetami, bo lubię konkrety, a nie głupie
                        pogaduszki, polty, obgadywanie dziewczyn, którym czegoś zazdroszczę itp...
                        Serdecznie pozdrawiam !!!!!!!!!
    • Gość: Kinga Re: facet powinien sie domyslic... IP: *.kuratorium.krakow.pl 06.09.01, 11:31
      A co my mamy poradzić na to, że jak powiemy Wam wprost, czego od Was oczekujemy
      to uciekacie ? Udajemy specjalnie dla Was, żebyście się nie przerazili. Cóż, w
      końcu mężczyźni to słaba płeć ...
      • ironia Re: facet powinien sie domyslic... 13.09.01, 18:38
        Gość portalu: Kinga napisał(a):

        > A co my mamy poradzić na to, że jak powiemy Wam wprost, czego od Was
        oczekujemy
        > to uciekacie ? Udajemy specjalnie dla Was, żebyście się nie przerazili. Cóż, w
        > końcu mężczyźni to słaba płeć ...

        to akurat racja . kobieta musi byc niezla dyplomatka zeby facet nie poczul sie
        zagrozony i nie zwial na wstepie . ale przesadanie z domyslami i
        niedopowiedzeniami zazwyczaj konczy sie tak samo - beznadziejnie.
        • Gość: kwieto Re: facet powinien sie domyslic... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 00:16
          Przesadzacie z tym uciekaniem facetow... na samych malych chlopcow trafiacie czy co?
          Jesli wszystkie macie podejscie typu ktorys post powyzej: "facet jest jak kibel - albo
          zajety albo ma nasrane" to rzeczywiscie nie dziwcie sie, ze faceci wam placza, kiedy
          wyraznie mowicie, czego oczekujecie. No ale co powiecie na to:

          Dziewczyna i ja. Ja skladam jasne propozycje: wyjsc do pubu, kina, po prostu spotkac
          sie... Ona na poczatku przystaje na nie, sama proponuje imprezy, wyjscia, spotkania -
          jest swietnie. Dobrze sie czujemy ze soba, itd. itp. Tyle ze im dluzej ta znajomosc trwa,
          tym Jej zachowanie staje sie dziwniejsze - a to nie ma czasu, a to obiecuje cos, i potem
          "zapomina", innymi slowy - tak jakby chciala dac do zrozumienia, zebym sobie poszedl,
          odczepil sie. Tyle ze kiedy sie juz spotkamy, przytula sie do mnie, caluje, no i jest wogole
          swietnie. No to co? czego wlasciwie chce? na propozycje zaciesnienia zwiazku reaguje
          twierdzac, ze nie, a z drugiej strony zakonczyc tez nie? No to jak odczytac te "subtelne
          sygnaly", jesli sa wzajemnie sprzeczne???

          Acha - na koniec zrobilem eksperyment - przestalem ja namawiac, dzwonic, proponowac
          spotkania, odcialem sie... I jaki efekt? Ona znowu dzwoni, proponuje zebysmy sie
          spotkali, itd, itp.

          No to teraz prosze Panie, aby wypowiedzialy sie, jak nalezy odczytac "sygnaly"
          dziewczyny z mojego opisu?
          • Gość: muniek do kwieto IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 22:58

            O to własnie stary chodzi...
            ze niewiadomo o co . Jest duza szansa za ta Twoja paniena sama nie wie co chce...

            .... ale tak sobie mysle: ->ze tu chodzi o to zebys poszedł na całosć.czyli czadowy seks moze Ciebie i ją
            jedynie uratowac...
            Pewnie ciągniesz kobiete do knajpy a ona pewenie chciłaby abys ją wysłalal do samego nieba..
            Jekies umawianie sie do pub''ów i trzymanie się za raczke moze być. ale jako dodatek...

            ile masz lat 20?
            • Gość: renka czadowy seks IP: *.sympatico.ca 15.09.01, 08:53
              Muniek , napisalam do ciebie powyzej, znajdz ten post. Kobiety lubia gre,
              flirt, cala ta zabawa z rozpalaniem zmyslow, ciuszkami, zapachami. Prosty,
              mlody chlop jak ty musi sie nauczyc tej gry, albo znalezc prosta kobite, ktora
              interesowal bedzie tylko seks. Ale wtedy ty, muniek, nie bedziesz nadazal.Zrobi
              z ciebie wymiety kalosz i porzuci dla lepszego czadowca.
              • Gość: kwieto Re: czadowy seks IP: *.ipartners.pl 16.09.01, 13:35
                Muniek, tu nie o to chodzi. Czadowy seks juz byl, nie bede sie wdawal w szczegoly, w
                kazdym razie JEJ bylo dobrze (mnie zreszta tez). No ale cala akcja "nie wiem czego chce"
                zaczela sie troche pozniej. Ale nie na tyle pozno, zebym mogl sie kwalifikowac jako ten
                ktory "jest za tepy zeby sie domyslic"

                Zreszta... ja tez lubie flirtowac, umawiac sie z dziewczyna, kusic i byc kuszonym, wiec
                jesztem nieco "wyrobiony" w tych subtelnych sygnalach o ktorych mowicie.

                A lat mam wiecej niz 20, za to mniej niz 30

                No dobrze, w kazdym razie nadal czekam na dobre rady dziewczyn, jak opisane przeze
                mnie "sygnaly" mozna zinterpretowac?
              • Gość: muniek renka IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.01, 14:32
                Troszke mysle ze jestem inny niz mój obraz w Twoim umysle.
                Mysle ze nie jestem ani badzo prostu ani skomplikowany .
                nie jestem tez ograniczony co mozna udowidnić.
                Temat który zapocztkowłem zwiął sie przede wszystkim z tad ze kiedys wiele lat wczesniej
                czego sie nie domyliłem i coc sie skonczyło . Nigdy nuikomu tego nie życze i latego ten temat
                ku przestrodze innych...
                Renka!
                Poza tym ze nie zgadzm sie z jeszcze Toba w paru innych sprawach , ale
                myle ze jaestes fajną dziewczyną.
                czymaj sie ciepltko , chetnie pogadam jeszcze
                muniek
                • Gość: renka typy kobiet IP: *.sympatico.ca 18.09.01, 08:09
                  Nie wszystkie kobiety mysla i dzialaja podobnie. Nic nie mozesz powiedziec o
                  dziewczynie, ktora poznales kilka dni temu, za malo czasu, aby przystosowac
                  sie.Co innego, jak zwiazek trwa dluzej.Jezeli widzisz, ze to koteczka, ktora
                  lubi w nieskonczonosc pieszczoty, to piesc ja(nie tylko rekami, duchowo
                  tez).Koteczki lubia byc niezalezne, tzn one decyduja gdzie pojdziecie i kiedy.
                  Ty masz tylko sie dostosowac.Ona decyduje, gdzie i kiedy, ty wyciagasz kase i
                  kupujesz bilety.(lub dobre martini, czy malibu).Wiesz, to staje sie
                  skomplikowane, bo nie wiem, czy ty akurat lubisz koteczki, one wymagaja wiele
                  pracy , zabiegow, zalotow itp gry.Naprade najlepszym dla koteczek jest kot,
                  ktory bezustannie "interesuje sie" koteczka.Koteczki sa kaprysne, czasem
                  potrafia byc niegrzeczne, kot wtedy powinien oddalic sie na bardzo krotki
                  czas.Koteczka sama sie odezwie.Jezeli sie nie odezwie przez 24 godziny, musisz
                  interweniowac.W ten sposob odbywa sie gra.
                  Zreszta , to co widzimy w pracy, w szkole , na ulicy, nijak sie ma do
                  zachowania w sytuacjach inytmnych.Kobieta myszka, moze byc rozkoszna kotka i
                  odwrotnie.Po prostu natura nas tak wyposazyla , dala nam wieksza wyobraznie i
                  intuicje , ktorej brakuje mezczyznom, niestety.Intuicja, przeczucia, nierealne
                  marzenia, wybujala psychoerotycznosc, to sa nasze cechy .I to zamilowanie do
                  gry (milosnej i nie tylko), w kotka i w myszke.I raz jestesmy myszkami , raz
                  kotkami.Czy to teraz jest prostsze?
                  • Gość: kwieto Re: typy kobiet IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 18.09.01, 15:01
                    Nie.... Podziwiam wypowiedz, ale zupelnie nie trafilas, niestety :((

                    Skracajac jest tak - Ona raz wysyla sygnal "mam ochote" innym razem "nie mam
                    ochoty" (niezaleznie czy chodzi o pieszczoty, wyjscie do kina, seks, czy inne)
                    Rozumialbym, gdyby to czy chce, czy nie chce bylo w jakikolwiek sposob zalezne
                    od tego jak ja sie zachowuje (np. jesli ja zaniedbuje pokazuje mi, ze jest
                    urazona).
                    Ale tu mozna by bardziej powiedziec, ze zalezy to tylko i wylacznie od jej
                    widzimisie, albo bo ja wiem? tego czy wiatr wieje z polnocy czy z poludnia...

                    Zreszta - chyba nie ma co nad tym dyskutowac, byla to raczej ilustracja, ze
                    czasem kobieta zachowuje sie w tak niejednoznaczny sposob, ze owe "sygnaly"
                    mimo najszczerszych checi sa nie do odcyfrowania

                    No ale bawmy sie dalej i wymyslajmy kolejne interpretacje - wiec na razie nie
                    powiem jak to sie wszystko skonczylo...
                  • Gość: kwieto Re: typy kobiet IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 18.09.01, 15:07
                    I nie zgadzam sie, ze kobiety maja wieksza intuicje i wyobraznie... jest spora
                    grupa mezczyzn, ktorzy mogliby pod tym wzgledem zadziwic niejedna kobiete :"))
    • Gość: Beata Re: facet powinien sie domyslic... IP: 195.136.36.* 17.09.01, 15:07
      Aj, to nie tak. Tak myślę. Tu chyba chodzi o to, że my się boimy. Wiesz jak to
      jest "chciałabym, a boję się"? To ta nasza skomplikowana natura. Ja po kilku
      latach nadal mam duże opory, aby mówić o tym co mam na myśli. To jest cholernie
      dużż sztuką mówić o swoich pragnieniach i myślach.
      • Gość: kwieto Re: facet powinien sie domyslic... IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 18.09.01, 15:08
        Moze banalizuje, ale - kwestia przyzwyczajenia...
    • Gość: Ewa Re: facet powinien sie domyslic... IP: *.profnet.pl 18.09.01, 16:14
      Ja wychodzę z założenia, że faceci są mało domyślni i niewiele wiedzą o
      pragnieniach kobiet. Staram się mówić o tym co bym chciała .Miło jest jednak
      gdy, jest ktoś kto nas tak dobrze zna i interesuje się nami, że bez mówienia
      wie co chciałybyśmy. To, że kobiety nie mówią o swoich pragnieniach, to też
      kwestia wychowania dziewcząt.Bardziej kładzie się akcent na to, że kobieta
      spełnia zyczenia innych, a swoje potrzeby odkłada na drugi plan.
      • Gość: renka Re: facet powinien sie domyslic... IP: *.sympatico.ca 19.09.01, 04:13
        Dziewczyny sa tez po prostu prozne, chodzi im czesto tylko o adoratora, o
        obecnosc mezczyzny po prostu . Taka gra, majaca na celu trzymanie chlopca
        obok , przy tym nie bardzo sie angazujac emocjonalnie.Ta proznosc manifestuje
        sie bardzo czesto wokol.Ludzie chodza ze soba latami, a tak naprawde chodzi o
        to, ze tak jakos wyszlo, tak wypada, no i nie jest sie samym. Z boku wyglada to
        dobrze, ale w srodku taki zwiazek jest slaby na tyle, ze w kazdej chwili moze
        sie rozpasc, jezeli sie zjawi ten wlasciwy lub ta wlasciwa..
        Ja bym tez zaryzykowala teze, ze kobiety generalnie uwielbiaja wszelkie gry i
        niespodzianki.W koncu to dziewczynki bawia sie w rozne gry na podworku, a
        chlopcy sie bija lub przygladaja z boku,no, ewentualnie laskawie sa dopuszczeni
        do gry : w klasy, w matke, wyliczanki itp gierki.Moze nam tak zostaje to na
        cale zycie? Gry rozwijaja podobno wyobraznie.
    • Gość: agaa Re: facet powinien sie domyslic... IP: 10.10.25.* / *.bnet.pl 21.09.01, 08:26
      myślę że kobiety też rozbestwiły się- od wieków to my byłyśmy tymi które się
      zdobywało. Teraz w czasie równouprawnienia kobiety wciąż chcą być zdobywane i
      nadal bawią się mężczyznami- dla mnie to głupiutkie. Owszem lubię się droczyć
      kokietować- jak każda kobieta, ale jak czegoś chce to sięgam po to- mówię chce,
      i mój mężczyzna się do tego ustosonowuje (tak lub nie). A nie zabawa w kotka i
      myszkę:)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja