Rozczarowany życiem... brak perspektyw, motywacji.

19.10.11, 19:36
Cześć. Mam 21 lat, nie studiuję niczego, nie mam nigdzie pracy, nic konkretnego nie umiem.

Zacznę od początku, bo jeszcze kilka lat wstecz byłem tryskającym humorem, pozytywnym człowiekiem, pełno znajomych, fajne plany, pewny siebie, nie do złamania. Teraz jestem tylko cieniem młodszego siebie, bo zderzając się z dorosłym prawdziwym życiem nie ogarnąłem sytuacji, a teraz nie mam kompletnie pojęcia co robić dalej...

Jestem jedynakiem, dodam, że trochę rozpieszczonym przez rodziców. Tzn. nie tak pyszałkowato, ale rodzice starali się zawsze dać mi to czego chce, bo wychodzili z założenia, że oni sami nic nie mieli to ja mam zaznać chociaż trochę radości. nie były to nigdy rzeczy z najwyższej snobistycznej półki, ale jednak to co miałem to chciałem. W szkole nigdy się specjalnie nie przykładalem. Byłem typem "jak trzeba to zda dobrze, a tak to ma w dupie" więc leciałem na trójkach i dwójkach. Nigdy nie myślałem o przyszłości. Jakoś to było poza mną... żyłem miłością, jakimiś ideami, i pasją... mature zdałem ok, ale tutaj zaczęły się problemy finansowe rodziców (nie docierało do mnie jakie są poważne). uciekłem na studia do lublina za swoją uwczesną miłościa, tam spędziłem rok i już z samotonośći nie dawałem rady więc wróciłem na pomorze i rozpocząłem te same studia na nowo, tym razem zaocznie. W między czasie łapałem się jakichś prac, ale nigdy nie było to czymś co sam z siebie bym wybrał, a raczej co mi wpadło w ręce. Leniem nie jestem, ale celów też nie miałem. Jednak przez pierwszy okres studiowania wszystkie pieniądze jakie miałem musiałem oddawać rodzicom, ponieważ ich sytuacja tego potrzebowała. Tym sposobem zostałem bez studiów nawet jakichkolwiek.

Jakoś przed wakacjami tego roku złożyłem papiery do policji i teraz jestem oczekującym na testy multiselect, ale czasem przychodzi taki moment, że nie wiem czy to dobry wybór. Pomijając wszelkie aspekty finansowe czy emerytalne, ja nie wime po prostu czy chce być policjantem, chociaż wiem, że da mi to jakąś stabilizację. Ponadto nei powiadziane, że w ogolę do policji się dostanę, a planu B nie mam... Nie wiem co mogę robić, nie kręci mnie praca w wielkich korporacjach i zapieprzanie w trybie jaki znamy wszyscy. Ja zawsze chciałem podróżować, bardziej czuć się szczęśliwy niż zarabiać wielkie pieniądze, ale teraz widze, ze to ściema i nie do końca prawdziwa. Wszystko mnie smuci, ten brak perspektyw, możliwości. Dlaczego tak późno zacząłem o tym myśleć. mam wrażenie, że kompletnie przegrałem życie.
    • knokkelmann1 Re: Rozczarowany życiem... brak perspektyw, motyw 19.10.11, 19:49
      obawiam sie ze z takim nastawieniem odstrzela cie a mulitiselekcie - wiem bo sam przez to przechodziem - ja sie dostalem ale wirz mi policja poza STALA pensja to syf.......pierwszy rok jest moze fajny ale potem zzerac cie bedzie poczucie slabych zarobkow i braku perspektyw. wyciagniesz moze 2, 2.2 tysia ii tyle. robota to syf
      jezeli jestes mlody i nie masz zadnych zobowiazan to pryskaj z polski - jako i ja zrobilem. jedz do anglii, porob fizycznie i dawaj gdzies dalej - mozliwosci jest mnostwo. ja siedze sobie w kanadzie i nie narzekam. zarob troche i zrob sobie jakies tanie studia w australii na przyklad. wbrew pozorom, zycie w naszym kraju z kredytem i brakiem kasy to zadna rewelacj, ba - przegrane zycie po caloasci. tak ja to widze przynajmniej. po prostu przekuj to co uwarzasz za porazke w swoj sukces. w polsce nie ma pieniedzy i nie ma szans na normalne zycie , chyba ze masz sponsoring rodzicow w postaci mieszkania i auta. kolego, ja to sam przerabialem na wlasnej skorze. wiem jaki to jest smak, bo pomimo dobrych studiow i pracy w polizei nie mialem za co naprawic samochodu.....
      popatrz sobie na programy np: international experience canada albo jak masz ponizej 30 lat na work and travel w nowej zelandii. nie pekaj! glowa do gory, bedzie dobrze. takie zycie - raz jest fajnie a raz syf nie do wytrzymania. powtarzam: jak nie masz zobowiazan nie do odkrecenia typu dzizdzius czy kredyt to caly swiat u twych stop. powodzenia
      • knokkelmann1 uważam nie uwarzam (piwa) sorry kawy nie pilem.... 19.10.11, 19:53
        moj blad bije sie w piers...
      • to.niemozliwe Re: Rozczarowany życiem... brak perspektyw, motyw 19.10.11, 19:57
        Popieram. W zyciu faceta jest pare ostrych zakretow. Moze to ten pierwszy. Dasz rade! :-)
        • kklekss Re: Rozczarowany życiem... brak perspektyw, motyw 19.10.11, 20:20
          Co za głupie myślenie, przecież swiat stoi przed tobą otworem.Jesteś młody, zdrowy i na poczatek możesz zostać policjantem .Trzeba w końcu od czegoś zacząć ,emigracja nie jest dla wszystkich. W obcym kraju też trzeba pracować.
    • red_boots Re: Rozczarowany życiem... brak perspektyw, motyw 19.10.11, 21:03
      kolego, czy ty aby nie przesadzasz z tym przegranym życiem? w wieku 21 lat to dopiero się zaczyna działać! w policji możesz spróbować, zobaczyć jak będzie, posiedzieć trochę, czegoś się nauczyć i potem odejść, jeżeli nie będziesz czuł, że to TO. jesteś młody i jeżeli nie masz zobowiązań, możesz próbować różnych rzeczy, aż znajdziesz to, co Ci odpowiada. ja mam 30 na karku, pracę zmieniałam kilka razy i przypuszczam, że zmienię ją jeszcze nie raz, i nie dwa, bo lubię zmiany :), a takie próbowanie: w nowej pracy, nowym środowisku, z nowymi ludźmi, ucząc się nowych rzeczy, zdobywając nowe umiejętności, jest ciekawe i rozwojowe.
      a ty sobie usiądź i na spokojnie przeanalizuj, pomyśl, co lubisz robić, co chciałbyś robić w życiu, może masz jakieś hobby, pasję, którą mógłbyś połączyć z pracą zawodową i zarabianiem pieniędzy? napisałeś, że lubisz podróżować, może coś w tym kierunku?
    • takisobieziomek Re: Rozczarowany życiem... brak perspektyw, motyw 19.10.11, 21:46
      Z miejsca dzieki za te wpisy, nie spodziewałem się takiego odzewu. Od razu czuje się trochę podbudowany.

      Wiecie z tym, że mam 21 lat i przedemną masę możliwości... chciałbym móc przytaknąc, ale wokół mnie wszyscy już mają swoje auta, swoje dziewczyny, jakieś tam studia, jakieś tam mieszkanie na studiach, ustatkowane względnie życie. Nie dalej jak dzisiaj dzwonił kolega i podał termin imprezki, na której chce się oświadczyć. Gdy pytają mnie o plany to zaczynam się motać, bo nie chce mówić o policji, nie studiuje, mieszkam z rodzicami, nie mam żadnej dziewczyny i nie, że jestem brzydki czy jakaś pi.... Po prostu tak mi się to wszystko źle układa, że stojąc w tym miejscu pisze takie posty w internecie bo naprawdę nie mam pojęcia co dalej robić...

      kklekss, a co jeśli zostanę policjantem i po kilku latach przestanie mi się podobać? przecież nie przekwalifikuję się od tak. ludzie w moim wieku będą mieli studia + doświadczenie w branży, a ja będę tylko byłym policjantem... i czy nie jest to przegrana? damn, tak załuje, że nie uczyłem się, że nie miałem planu i nie robiłem czego w kierunku dbania o swoją przyszłość

      knokkelmann1, obawiam się teog co napisałeś o policji, jednak na boku zawsze jakiś sos można kroić, a jednak mam pewność ze w wieku 46 lat nie zostane z niczym... uciekać z polski nie chce. głupie myślenie, ale tutaj jest mój kraj i jak wszyscy uciekną to nie będzie komu go naprawić. chociaż nigdy nie mówie nigdy, być może życie znów mnie wypchnie w jakieś dziwne miejsce i nie będę miał wyboru. jakby nie do końca chodzi mi o same pieniądze, a bardziej o coś co mógłbym robić i mieć z tego radość. tak czy siak dzięki za ciepłe słowa.

      red_boots, pytasz o pasję, no mam pasję to jest jedyna rzecz z której jestem dumny i wiem, że mi się udała, ale i w tym momencie nie mogę się spełniać bo nie mam kasy. jeżdzę sobie motorkami na kole, może ktoś z was jest w temacie i wie o co chodzi. ale motocykle sprzedałem i dałem hajs rodzicom bo też potrzebowali. nie jest to coś z czym mógłbym wiązać przyszłość chociaż próbuję bo od roku prowadzę stronę internetową z tym związaną, i może jakieś pieniądze będą ale na pewno nie takie bym mógł z tego żyć do końca życia. chyba, że otworzył bym firmę typowo motocyklową i działał w tym kierunku, ale ja nie chce firmy. nei chce dożerać się ludźmi, nie chce być rekinem biznesu i patrzeć na dollary. zresztą teraz rynek staje się coraz gorszym miejscem do tworzenia firm. boje się momentu w którym nie dałbym rady i został z gównem jak moi rodzice.

      napisałem o podróżowaniu bo fascynuje mnie to. podobnie jak kosmos czy archeologia. to są rzeczy, które przychodzą mi na myśl. jako archeolog ciężko byłoby mi coś zarobić. żeby wiązać swoją przyszłość z wszechświatem musiałbym teraz poprawiać maturę i uderzać na jakieś astro studia. a podróżowanie to zajawka, bo lubię przygody, uwiebilam oglądać travel channel, ciekawi mnie świat, ciekawią mnie ludzie.

      i co do zmian pracy, nie mam żadnego przydatnego doświadczenia. ciężko jest mi znaleźć pracę w ogóle, a co dopiero bawić się w zmiany.

      ogólnie rzecz ujmując, ja widzę, że użalam się strasznie nad sobą, ale w końcu mogę. wiem też, że wiele osób ma gorzej... ale nawet jeśli nikt tego nie przeczyta to ja chociaż to z siebie wyrzucę. jest milion rzeczy które mógłbym robić, na pewno tysiące które dałyby mi tą satysfakcję i spełnienie którego szukam, ale ja nie wiem która jest dla mnie i nie iwem jak się w tym dorosłym świecie odnaleźć. ale chce już wyjść z tego znaku zapytania bo to mnie zabija, muszę cos zrobić

      jeszcze raz wielkie dzięki za wysłuchanie i słowa otuchy.
      • red_boots Re: Rozczarowany życiem... brak perspektyw, motyw 19.10.11, 23:44
        wokół mnie wszyscy już mają swoje auta, swoje dziewczyny, jakieś tam
        > studia, jakieś tam mieszkanie na studiach, ustatkowane względnie życie.

        nie porównuj się z innymi, bo zawsze znajdziesz coś na własną niekorzyść. nie wszyscy mają równy start, nie każdemu udaje się w wieku 20+ dorobić własnego samochodu/ mieszkania, wielu osobom się to nie udaje, więc daj sobie spokój z porównywaniem się. dziewczyny też jeszcze mieć nie musisz, młody jesteś :) pracę znajdź, bo to podbudowuje jak cholera, od tego zacznij.

        a co jeśli zostanę policjantem i po kilku latach przestanie mi się pod
        > obać? przecież nie przekwalifikuję się od tak. ludzie w moim wieku będą mieli s
        > tudia + doświadczenie w branży, a ja będę tylko byłym policjantem... i czy nie
        > jest to przegrana?

        to, że może przestać Ci się podobać, to jest ryzyko w każdej pracy, a przekwalifikować się zawsze możesz i nie będzie to żadna przegrana.

        obawiam się teog co napisałeś o policji, jednak na boku zawsze ja
        > kiś sos można kroić, a jednak mam pewność ze w wieku 46 lat nie zostane z niczy
        > m.

        jeżeli zależy Ci na pracy stałej, stabilnej i na całe życie (lub na długi okres czasu) spróbuj do tej policji lub na jakieś inne stanowisko do służby cywilnej/ służb mundurowych. coś jeszcze, co na pewno ustawiłoby Cię kasowo na życie, to programowanie (informatyka).

        chyba, że otworzył bym firm
        > ę typowo motocyklową i działał w tym kierunku, ale ja nie chce firmy. nei chce
        > dożerać się ludźmi, nie chce być rekinem biznesu i patrzeć na dollary. zresztą
        > teraz rynek staje się coraz gorszym miejscem do tworzenia firm

        możesz pomyśleć nad tym. praca wynikająca z pasji daje ponoć największe pieniążki :) sklep z motocyklami i art. moto, serwis/ lakierowanie. i nie musisz zaraz stać się wyzyskującym ludzi rekinem biznesu. działałbyś przecież dla dobra ogółu i ludzi z podobną pasją, a że przy okazji zarabiasz? normalna rzecz.

        a podróżowanie to zajawka, bo lu
        > bię przygody, uwiebilam oglądać travel channel, ciekawi mnie świat, ciekawią mn
        > ie ludzie.

        moja znajoma zrobiła kurs pilota wycieczek, zwiedziła kilka krajów europ. i przy okazji trochę zarobiła :) też jakieś rozwiązanie


        > i co do zmian pracy, nie mam żadnego przydatnego doświadczenia. ciężko jest mi
        > znaleźć pracę w ogóle, a co dopiero bawić się w zmiany.

        jeżeli nie możesz znaleźć żadnej pracy, spróbuj załapać się gdzieś na staż/ praktykę. kasy z tego nie będzie, ale zdobędziesz doświadczenie i potem powinno być już łatwiej ze znalezieniem pracy.

        > ogólnie rzecz ujmując, ja widzę, że użalam się strasznie nad sobą, ale w końcu
        > mogę. wiem też, że wiele osób ma gorzej... jest milion rzeczy które mógłbym robić,
        > na pewno tysiące które dałyby mi tą satysfakcję i spełnienie którego szukam, al
        > e ja nie wiem która jest dla mnie i nie iwem jak się w tym dorosłym świecie odn
        > aleźć. ale chce już wyjść z tego znaku zapytania bo to mnie zabija, muszę cos z
        > robić

        użalasz się strasznie :) nie dowiesz się, która z tysiąca rzeczy jest dla Ciebie, dopóki ich nie spróbujesz. chcesz mieć od razu gotową receptę na wszystko. próbuj po kolei każdej z tych rzeczy, będziesz mieć bogate CV :)
      • cynta to moze.... 19.10.11, 23:53
        wypelnij darmowe podanie i wez udzial w losowaniu zielonej karty czyli prawa do stalego pobytu w US? Jak wygrasz to moze sie skusisz i przyjedziesz, wtedy dopiero bedziesz KOMPLETNIE pozbawiony porspektyw, walniesz doopa w grunt hamerykanski i... sie obudzisz, pojdziesz przewracac kotlety do McD a wieczorami na kursy (proponuje komputerowe) do college'u (niedaromwe). Z pierwszej wykwalifikowanej pracy pojedziesz zobaczyc Wielki Kanion....
    • paco_lopez Re: Rozczarowany życiem... brak perspektyw, motyw 19.10.11, 21:59
      a wiesz co. mam ochote ci nawtykać. masz za swoje. jedź do grecji, akurat upada, to sobie razem upadniecie.
      • takisobieziomek Re: Rozczarowany życiem... brak perspektyw, motyw 19.10.11, 22:59
        Ja sobie też.
    • lifeisaparadox Re: Rozczarowany życiem... brak perspektyw, motyw 19.10.11, 22:05
      Rodzice wychowali Cię na królewicza, a tutaj trzeba zostać pastuchem, hm?
      • takisobieziomek Re: Rozczarowany życiem... brak perspektyw, motyw 19.10.11, 23:06
        Nie trafiłaś, bo oczekując na policję pracuje z ojcem w budowlance. najczęściej nie mieszcząć się w normie 8h. Raz żeby mu ulżyć, dwa pomóc. W zamian mam gdzie mieszkać i co jeść... Nie kupiłem nic sobie od początku roku, bo nie dostaje za to pieniędzy.

        Czy tak żyje królewicz?:) wiesz ja się obudziłem i chciałbym chociaż teraz coś zaplanować, a nie być chorągiewką na wietrze. a to jest tak dużo, że chciałbym czerpać z pracy satysfakcję i życie, a nie przeżycie.
        • jacekk13 Robisz wolontariat?i to bez umowy? 20.10.11, 11:15
          pracuje z ojcem w budowlance. najczęściej
          > nie mieszcząć się w normie 8h. Raz żeby mu ulżyć, dwa pomóc. W zamian mam gdzi
          > e mieszkać i co jeść... Nie kupiłem nic sobie od początku roku, bo nie dostaje
          > za to pieniędzy.
          Jak ci się coś stamie to kierownik budowy półdzie siedzieć
          • takisobieziomek Re: Robisz wolontariat?i to bez umowy? 20.10.11, 13:12
            pownienem uściślić, że są to bardziej usługi niż budowlanka. w sumie z budowlanką to jest tyle wspólnego, że czasem przygotowuje beton w betoniarce. wszystko zależy od roboty jaką w danym momencie ma tata. no nie istotne to jest.
        • lifeisaparadox Re: Rozczarowany życiem... brak perspektyw, motyw 20.10.11, 11:58
          Bardziej chodzi o to że od początku nie miałeś nastawienia na to, że żeby żyć trzeba mieć takie a nie inne nastawienie, czyli sumienność, rzetelność itp. To już się wykształciło u Ciebie w szkole - mimo że nie miałeś niepełnosprawności intelektualnej, to tak sobie poprzeczkę ustawiłeś. Teraz trafisz do policji i jaka jest szansa na to, że nie będziesz robił tak samo? Mam wrażenie że ten fakt już Cię zniechęca i stąd takie nastawienie.
          Będziesz pracował z minimalnym zaangażowaniem i dostawał pieniądze starczające na rachunki i jedzenie bez możliwości kupienia sobie czegoś ekstra. No a Twoimi aspiracjami i ambicją jest stawianie czoła osiągnięciom na wyższym poziomie. Jednak tutaj jest paradoks w Twoim myśleniu i nie wiem, być może niepewność, szybkie zniechęcanie się, nieumiejętność radzenia sobie z napięciem, odbieranie krytycznego podejścia jako zagrażające i destabilizujące Twoją pewność w działaniu - mimo że potrzebne do specjalizacji, sprawiają że zaczynasz dewaluować taką opcję. Jak miałbym strzelać to tutaj jest Twój problem przynajmniej w tej sferze. Coś musi być w Tobie takiego, że wycofujesz się przed zaangażowaniem i otwieraniem się na kolejne możliwości i przyjąłeś postać chorągiewki na wietrze. To taki minimalizm który staje się frustracją a nie komfortem, bo szukasz stabilizacji i rozwoju.

          Ja bym Ci radził porozmawiać o tym z psychologiem, a tym bardziej w trakcie pracy w której przeżywał byś tego typu wątpliwości, zniechęcenie. Myślę że to też może rzutować na Twoje sprawy sercowe, na inne sfery.

          W każdym bądź razie życzę udanych prób rozwikłania swojej zagadki istnienia i funkcjonowania. Ja się żegnam nie będzie mnie na forum jakiś czas.
          Pozdrawiam
          • to.niemozliwe Re: Rozczarowany życiem... brak perspektyw, motyw 21.10.11, 02:23
            Niewiele mozemy powiedziec o jego rzetelnosci, czy sumiennosci.
            Na pewno ma w sobie ciekawosc i checi poznawcze. To juz jakis kapital.
    • kolorowelatawce Re: Rozczarowany życiem... brak perspektyw, motyw 20.10.11, 12:17
      Cześć:). Jestes młodytm człowiekiem i całe zycie przed Tobą! świat stoi otworem!:) pamietaj, ze jeszcze wszystko w zyciu moze sie wydarzyc. Mozesz iść na tego policjanta, a w miedzy czasie zajac sie swoją pasja i być moze zajmniesz sie tym wlasnie w przyszlości. Ilu ludzi konczy studia i wybierają potem zupełnie inny zawód, w zupełnie innych kierunkach robią kursy, specjalizacje. Masz czas, odkryjesz jeszcze tę pasję i kto wie, moze jeszcze wrocisz na wymarzone studia. Bo kto powiedział, ze w wieku 20lat mozemy tylko studiowac, a w wieku 30 juz nie mozemy?. Wielu ludzi ma problemy finansowe to na prawde piekne, ze pomogłeś rodzicom i oddałes im swoje oszczedności, tak trzymaj. W zyciu sa rozne zawirowania ale nie mozemy sie poddawac. Jeszcze przyjdą dobre czasy kiedy bedziesz wiedział co chcesz robić i zarobisz jeszcze niezle na tym. I o jakim braku perspekjtyw ty piszesz????ty masz zaledwie 21lat jeszcze wszystko moze sie wydarzyc, jeszcze mozemy za 20lat przeczytac o tobie w Forbsie jako o jednym z 10 najbogatszych Polakow:)). Nie myśl o tym wszystki, pracuj, pomagaj rodzicom, jesli nie dostaniesz pracy w policji jakas dorywcza prace sobie znajdz chociazby w mcdonalds. Ja w wiku 19lat płakałam przed wynikami z matur, bałam sie co ja zrobię jesli sie nie dostane na studia? bałam sie ze świat mi się zawali. Teraz wiem, że to nie jest problem spotykam ludzi w roznym wieku studiujacych. Spotykam ludzi po studiach ktorzy sa bezrobotni. Spotykam po zawodowkach z wlasnymi, dobrze prosperujacymi firmai. Spotykam roznych ludzi. Bedzie dobrze:) trzynmam kciuki
      • takisobieziomek Re: Rozczarowany życiem... brak perspektyw, motyw 20.10.11, 13:24
        Masz rację:)

        Never give up.
    • takisobieziomek Re: Rozczarowany życiem... brak perspektyw, motyw 20.10.11, 13:23
      @lifeisaparadox: Hmm, wydaje mi się, że to nie trafione. Wszędzie gdzie dotychczas pracowałem zaangażowanie było na 101%. Szczerze powiedziawszy zawsze jestem chwalony i zawsze pracodawcy byli zadowoleni z mojej pracy. Podobnie w środwisku mojej pasji też jestem uznawany. W końcu siedzę w tym już 7 lat.

      Dziękuje bardzo wszystkim, którzy znaleźli tę chwilkę by się tutaj wpisać. Naprawdę to dużo dla mnie znaczy i bardzo mnie podbudowało. Rozjaśniliście mi bardzo jaki ze mnie głupek:) Nawet nie spodziewałem się, że takie wyrzucenie z siebie i posłuchanie innych w internetowym forum tyle mi pomoże. Jeszcze raz wielkie dziękI!
      • szczesliwy_pierozek Re: Rozczarowany życiem... brak perspektyw, motyw 20.10.11, 23:54
        Widzę, że już trochę przestałeś się mazać ;-) Gdyby jednak wystąpił ponowny atak mazgajstwa, polecam ten klip, powinno pomóc :D

        www.youtube.com/watch?v=VgVr6xgyaCI&list=PLF2BF850E5239C428&index=1
        • takisobieziomek Re: Rozczarowany życiem... brak perspektyw, motyw 21.10.11, 13:20
          Zapisane. Sprawdzę w chwili smutczku;)
      • red_boots Re: Rozczarowany życiem... brak perspektyw, motyw 21.10.11, 11:39
        jest taka stronka w necie, prowadzi ją facet, który jest coachem, ciekawie pisze, m.in. właśnie o poszukiwaniu swojej pasji, jak na tym zarabiać itp., daje do myślenia, inspiruje :)
        linki:

        michalpasterski.pl/2009/07/jak-zarabiac-na-swojej-pasji/
        michalpasterski.pl/2010/12/zmiana-toru/
        michalpasterski.pl/2011/01/w-poszukiwaniu-pasji-czesc-1/
        powodzenia :)



        • takisobieziomek Re: Rozczarowany życiem... brak perspektyw, motyw 21.10.11, 13:19
          rewelacja, dzięki wielkie! Jesteście naprawdę świetni. Nawet nie wiecie jak chciałbym się odwdzięczyć. Wpadne tu za jakiś czas i napisze co u mnie:)
    • powolniak.easy Re: Rozczarowany życiem... brak perspektyw, motyw 23.11.11, 18:21
      brawo nie jestes sam
      kasa na pierwszym miejscu potem niestety marzenia i dobra zabawa ..
      tak to jest choć nie powinno
    • takisobieziomek Re: Rozczarowany życiem... brak perspektyw, motyw 24.11.11, 22:32
      Hej wszystkim!

      Wychodzę z tego beznadziejnego dołka. Teraz temat mógłby się nazywać cele, motywcja i radość z życia za wszelką cenę!

      Nie dostałem się do policji, ale zanim to nastąpiło zacząłem awaryjnie realizować plan B w razie czego (na początek znalezienie pracy jako alternatywy dla policji). Dzień po otrzymaniu odmownego listu już byłem na rozmowie kwalifikacyjnej i w tej chwili nie jestem bezrobotnym!:) BA. Postanowiłem zdać maturę z matematyki i dalszy plan to rozpoczęcie studiów na polibudzie (informatyka), choć to jeszcze może ulec zmianie. Jednak w chwili gdy to piszę jest mi do tego najbliżej. Jak to będzie to się okaże ;).

      Spotykałem się też od długiego czasu z pewną panią i pyk! W końcu coś ruszyło. Wystarczyło trochę wiary w siebie i kilka odważnych decyzji. W głowie rodzi mi się masa sposobów na kasę, na rozwój siebie, na przyszłość. Jakby taka... totalna odmiana od tego co pisałem wcześniej.

      Jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej! Wierze mocno. No i jeszcze podsumowując - NEVER GIVE UP, bo szkoda życia;)

      Pozdrowienia dla wszystkich!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja