maks2011
04.11.11, 14:18
Witam,
mam 30 lat, moi rodzice rozwiedli sie gdy mialem ok 4 lat, tak wiec cale moje "swiadome" zycie przezylem bez codziennej obecnosci ojca, oczywiscie ojciec odwiedzal mnie tak jak to na ogol bywa raz w tygodnium czasami sie spoznial a czsami w ogole nie przychodzil, matka twierdzi ze ojciec jest czlowiekiem nieodpowiedzialnym co zreszta sam zaczalem zauwazac jako dorsly juz mezczyzna, ojciec zalozyl nowa rodzine i gdy mialem ok 18-19 lat urodzilo mu sie dwoje dzieci. Od tego momentu sytuacja sie zmienila na tyle ze kontkaty z ojcem staly sie coraz rzadsze. Ojciec nigdy nie zaprosil mnie na "zapoznanie" z nowym rodzenstwem itd. z reszta nigdy nie zapraszal mnie na swietowanie swoich uroczystosci typu urodziny czy imieniy - ja tez nigdy do tego nie dazylem, gdyz czulem wewn. niechec do kontaktow z nowa rodzina ojca.
Teraz gdy sam zalozylem rodzine ojciec po 10 latach sobie o mnie przypomnial i wychodzi z zaproszeniami na rozne rodzinne spotkania (do jego rodziny), na ktore nie mam ochoty. Nagle wytworzyla sie sytuacja w ktorej to ja juz pogodzilem sie z braku tyhc kontaktow i zaakceptowalem rzeczywistosc. Nie wierze w szczere intencje, mysle ze ojciec probuje ukoic swoje poczucie winy albo nie radzi sobie z wychowaniem dwojki nastolatkow. Ale czy powinienem sie tym przejmowac?
Moja relacja z ojcem jest plytka, nie wiemy nic o sobie nawzajem poza ogolne informacje.
Jak dac do zrozumienia ojcu ze nie chce sie utrzymywac glebszej relacji bo po prostu nie mam na to sily i ochoty? Prawda jest taka ze ojciec jest dla mnie kims kto mnie odwiedzal ale nie bral czynnego udzialu w moim wychowaniu, prawde mowiac nie przypominam sobie sytuacji w ktorej moglbym uznac ze ojciec wplynal jakos na moje decyzje (tak jak to robi rodzic ktory zawsze jest obecny). Nie wyobrazam "rodzinnych" spotkan z druga rodzina ojca ani jakichkolwiek relacji z przyrodnim rodzenstwem (z racji duzej roznicy wieku 18lat). Sama mysl o takich spotkaniach powoduje we mnie skrepowanie i duze napiecie.
Czy moje myslenie o tym wszystkim jest wynikiem wychowania w rozbitej rodzinie? Czy ktos z Was ma podobnie? Do ktorego momentu myslec o swoich uczuciach?