Ludzie mnie znają a ja ich nie znam!

24.11.11, 19:17
Pracuję w korporacji. W samym budynku około 1000 pracowników.
Nie znam wielu osob nawet ze swojego piętra, a jednak czesto sie zdarza, ze ludzie zwracają się do mnie po imieniu, wiedzą o mnie sporo, pytają o dziecko (pamietają, że bylam w ciązy dwa lata temu). Czasem jest to fajne, ale czasem zaczynam mieć paranoje - skąd ona/on o tym wiedzą? Dlaczego kojarza? Przeciez w ogóle się nie znamy i nigdy wcześniej nie rozmawialiśmy! Ja tych ludzi ledwo kojarzę z widzenia, nie wiem w jakim dziale pracują, nie znam ich imion. Czasem mam paranoje, że ludzie o mnie plotkują i stąd mnie kojarza. Same plotki sobie mogą opowiadać, ale za chwilę rodzi się kolejna paranoja - CO gadają?

Ostatnio było zebranie działów, reprezentowałam swój. Moja prezentacja się spodobała i zostalam poproszona o wysłanie jej mailem do poszczegolnych osob. Puściałam kartkę z prośbą o wpisanie się na listę bym nikogo nie pominęła. I panika bo ludzie same imiona wpisali! O ile większość osób znam z imienia (choć nie wszystkich), tak z nazwiskmi juz gorzej. Do kogo, mam to kurde wysłac?
    • juliaiga Re: Ludzie mnie znają a ja ich nie znam! 24.11.11, 19:52
      O tym czy myślą o Tobie pozytywnie czy negatywnie będzie świadczyło jak się do Ciebie odnoszą.Jeśli miło,szukają wspólnie z Tobą płaszczyzny,uśmiechają się i pytają z ciekawości(a nie ze złośliwości na przykład) oznacza to że znają i kojarzą Ciebie z czymś pozytywnym.Rada-zaprzyjażnij się z osobą z tego grona,wejdż z nią w relacje głębsze niż dotychczas(Twoje doświadczenie z tymi osobami jest raczej pozytywne więc nie będziesz mieć problemu)i niech ta osoba Ci powie skąd inni Cię znają.
    • lifeisaparadox Re: Ludzie mnie znają a ja ich nie znam! 24.11.11, 20:14
      Mam dość podobnie, często bywam na różnych imprezach masowych i zawsze znajomi z którymi idę przedstawiają mnie swoim znajomym, którzy też miewają kolejnych znajomych. Np. koleżanka kolegi, ale z paczką swoich koleżanek które oczywiście jakoś się zaznajamiają z nami.

      Później dowiaduję się że któraś koleżanka miała pretensje że jej nie powiedziałem cześć w autobusie gdy ją mijałem.
      Znajomy znajomego zaczyna ze mną rozmowę i oznajmia że ostatnio trąbił gdzieś na przejściu i co go tak zignorowałem. Było nawet tak że przedstawiłem się dwa razy tej samej dziewczynie, po czym stwierdziła że była u mnie niedawno.
      Ktoś inny wita mnie w sklepie i zaczyna ożywczą rozmowę... a ja nie mam bladego pojęcia kto to jest. W trakcie rozmowy, gdy się go pytam skąd my się właściwie znamy stwierdza żebym sobie nie robił żartów. Bez szans na przypomnienie sobie kto to był.

      Może to początki alzheimera, albo mam osobowość wieloraką i spędziłem kilka weekendów pod postacią mojej drugiej osobowości?
      • easyblue Re: Ludzie mnie znają a ja ich nie znam! 24.11.11, 21:11
        Raz, mam mała prozopagnozję:), dwa, kompletnie nie przywiązuję wagi do twarzy i ludzi. Czasami zapamiętuję od razu bo ktoś jest charakterystyczny czy zwyczajnie ma w sobie "coś" /kobiety czy mężczyźni/, ale generalnie to ludzie mnie znają, nie ja ich. Nie zapamiętuję kto, z kim i ile ma dzieci, gdzie mieszka, jak ma na imię maż, czy teściowa wredna czy dostał spadek. Po prostu nie interesuje mnie to i nie przywiązuję do tego żadnej wagi. Czasami to błąd, ale na starość to się chyba nie zmienię:) Leniwa jestem:)
      • easyblue Re: Ludzie mnie znają a ja ich nie znam! 24.11.11, 21:13
        Life, to żadny Alzheimer, to prozopagnozja:))
        • lifeisaparadox Re: Ludzie mnie znają a ja ich nie znam! 24.11.11, 22:31
          Coś jest na rzeczy
    • caloka Re: Ludzie mnie znają a ja ich nie znam! 01.12.11, 22:21
      sueellen napisała:

      > Pracuję w korporacji. W samym budynku około 1000 pracowników.
      > Nie znam wielu osob nawet ze swojego piętra, a jednak czesto sie zdarza, ze lud
      > zie zwracają się do mnie po imieniu, wiedzą o mnie sporo, pytają o dziecko (pam
      > ietają, że bylam w ciązy dwa lata temu). Czasem jest to fajne, ale czasem zaczy
      > nam mieć paranoje - skąd ona/on o tym wiedzą? Dlaczego kojarza? Przeciez w ogól
      > e się nie znamy i nigdy wcześniej nie rozmawialiśmy! Ja tych ludzi ledwo kojarz
      > ę z widzenia, nie wiem w jakim dziale pracują, nie znam ich imion. Czasem mam p
      > aranoje, że ludzie o mnie plotkują i stąd mnie kojarza. Same plotki sobie mogą
      > opowiadać, ale za chwilę rodzi się kolejna paranoja - CO gadają?

      Jeśli już na wstępie rozmowy nie bardzo kojarzysz rozmówcę, może po prostu warto to powiedzieć:) Cos na zasadzie..Wiesz, wybacz, ale ja kojarzę w tej firmie tylko 999 osób,Ty jak widać masz to szczęście, że jesteś tą jedyną - wybraną, której nie mogłam zapamiętać:)
      Ciekawe jakby się rozwinęła sytuacja typu: Pan X mówi na temat Pani Y, z prośba żebyś to przekazała Panu Z.

      A odnosnie samego kojarzenia..to może oni godzinami ćwiczą zawiłości relacji pracowniczo/prywatnych w zaciszu domowym?:))Tego nie wiadomo:)Ludzie mają różne hobby:) Szkoda się w tym paranoizować :)
      Ja bym po prostu o to zapytała:) Jak Ty zapamiętujesz tyle informacji o mnie?,bo widzisz, ja jakoś nie mogę opanować tej trudnej sztuki.
      W moim przekonaniu takie mówienie to żaden wstyd, a może się pojawić jak się człowiek poplącze w udawaniu, że wie o co chodzi.
      No chyba, że się posiada zdolności aktorskie...to wtedy można fajnie kombinować:)))
      Chociaż w takich sytuacjach stawiałabym na szczerość. Tak po prostu:)

      > Ostatnio było zebranie działów, reprezentowałam swój. Moja prezentacja się spod
      > obała i zostalam poproszona o wysłanie jej mailem do poszczegolnych osob. Puści
      > ałam kartkę z prośbą o wpisanie się na listę bym nikogo nie pominęła. I panika
      > bo ludzie same imiona wpisali! O ile większość osób znam z imienia (choć nie ws
      > zystkich), tak z nazwiskmi juz gorzej. Do kogo, mam to kurde wysłac?

      Hmm...a adresów mailowych przy tych imionach nie było?To w sumie dziwne trochę:)
      Z tym, że ja nie pracuję w korporacji więc może nie znam tamtejszych zwyczajów:)
      Wg mnie zrób ponownie listę z danymi :)
      A na drugi raz to już rubryczki..imię nazwisko, wiek, adres zamieszkania, stan rodzinny, stan konta..i inne stany :):):)
      • kobza16 Re: Ludzie mnie znają a ja ich nie znam! 05.12.11, 07:05
        ja mam podobnie. w zmianie pracy zawsze najbardziej stresuje mnie ogarnięcie się z pracownikami, imiona, kto co robi, jaki dział itd, no i zeby ich potem rozpoznawac!
        Ja mam generalnie jeszcze tak, że chodzą po miescie i ludzie nie zauważam tzn nie przywiązuję wagi do ludzi mijanych na ulicy-mase kłopotów przez to miałąm i wciąż mam. Nawet sie staram, zwracać uwagę na otoczenie, ale jakoś wciąz chodzę jak robot - skoncentrowana na przeszkodach, na sobie ;) Jaki chodzący egocentryzm.

        O ile jak slysze od znajomych, sasiadów ze gdzieś ich tam zignorowałam, to jakoś przełknę, ale kiedyś minęłam sie na miescie z wlasnym ojcem... o zgrozo-to juz chyba trzeba leczyć? Problem jest pewnie tez taki, ze nienawidze okularów i szieł, a jestem krótkowzroczna!
    • indigo_kid Re: Ludzie mnie znają a ja ich nie znam! 05.12.11, 23:25
      No takie właśnie mam wrażenie, ze my Polacy mamy taki sposób bycia, że to niby nie poznajemy, nie pamiętamy, niech się nam inni kłaniają i zabiegają o naszą uwagę. Po tym wątku zresztą świetnie to widać. Co nagle prozopagnozja to nasza choroba narodowa?

      Ja mam znów inny problem mnie często nie poznają, nie pamiętają. i zawsze ten przesadny grymas twarzy szukania w pamięci kiedy mówię cześć / dzień dobry.
      Ostatnio osoba poznana na weselu koleżanki: siedziałyśmy przy jednym stoliku i pamiętam, ze nas sobie przedstawiono i zamieniłyśmy uprzejmości. Spotykam po kilku dniach i ona twierdzi, ze mnie nigdy wcześniej nie widziała, a jak mówię w jakich okolicznościach się poznałyśmy to powiedziała: "ah ostatnio byłam na tylu weselach wybacz".
    • krytyk2 Re: Ludzie mnie znają a ja ich nie znam! 07.12.11, 08:26
      odwróc sobie sytuację-wyobraź sobie ,ze jesteś w tej firmie od 10 lat.W ciągu tego czasu poznalas stopniowo wszystkich,opatrzylas sie z nimi zmyslowo,nasluchalas się od innych plotek,szczególowych informacji na temat konkretnych osoob.Nawet jak ich nie znalas ,to twoi informatorzy dokladnie ci wytlumaczyli o kogo chodzi.I takie jest status quo.I nagle do firmy przychodzi kolejna osoba.To jest tak jakbys na scianie w pokoju miala obraz od wielu lat i wczoraj ,na przyjeciu urodzinowym, wujek zenek machnal nieopatrznie widelecem i zrobił czerwona plame od sosu pomidorowego akurat na jasnym błekicie środziemnomorskiego nieba.Zauawazyc taka palme to zadna sztuka;).(Za przeproszeniem)
      • moo-n Re: Ludzie mnie znają a ja ich nie znam! 19.12.11, 21:40
        Ja mam inną przypadłość.Nie mam zdolności do zapamiętywania twarzy osób z najbliższego otoczenia, sąsiadów z tej samej ulicy i sąsiednich, z którymi nie rozmawiałam, szczególnie starszych osób i młodszych dużo ode mnie.Ktoś mówi mi dzień dobry, a ja czasem mówię już na wszelki wypadek.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja