Imaginie, widziałam bogów cień...

02.06.04, 15:14
Jam jest Inczuczuna, duch wodza Apaczów, a przyszedłem z Krainy Wiecznych
Łowów rozmówić się z Tobą Wodzu Imaginie. I stało się kiedym se polował na
bizony, ukazał się słup ognia i zatrzymał się na skale tuż przede mną. I żem
zobaczył i usłyszał wiele, a przez to com zobaczył i usłyszał, drżałem i
trząsłem się niezmiernie. I stało się, żem powrócił do swego wigwamu i rzucił
się na łoże będąc przejęty Duchem i tym com zobaczył. I ujrzałem niebiosa
otwarte i zobaczyłem Mannitou siedzącego na mustangu, otoczonego przez
niezliczony poczet czerwonych Aniołów wyjących i sławiących swego Pana. I
stało się, żem zobaczył Jednego zstępującego, i jego blask zaćmiewał blask
słońca w południe. A miał on dwa penisy wielkie, większe od penisa swojego
gniadego. I zobaczyłem także dwunastu, którzy za nim podążali, i ich blask
zaćmiewał blask gwiazd na niebie. A mieli oni po siedem penisów, wielkich
jak penis bizona. I ten, który był pierwszy, a miał dwa penisy rzekł: biada,
biada ci Ameryko z powodu niegodziwości boga Jahwe. Był on bożkiem
plemiennym, małego i nikczemnego ludu i choć posiadał tylko jednego penisa,
małego jak penis chomika, nie zadowalał się małym. Zbroił swój lud i
prowadził do mordów okrutnych aby rozsławiali imię jego i zdobywali mu
poddanych. Nic by to jednak nie dało i nadal siedziałby w swej zasranej
Jerozolimie gdyby nie dokonał fałszerstwa tysiącleci. Podstępem adoptował
Człowieka Wielkiego, z Ducha Bogów imieniem Jezus i w ten sposób słudzy jego
stali się liczni jak ziarna piasku na pustyni. Ale wzbudził zazdrość brata
swego bliźniaka Allaha, który także posiadał jednego penisa wielkości
łechtaczki, a wyznawcy jego mieścili się w jednym namiocie Beduinów. Ten
natchnął sługę swego, analfabetę Mahometa aby zbrojną ręką odebrał ziemię i
wyznawców, Jahwe i ruszył na podbój świata. Słudzy braci bliźniaków, a
szczególnie Jahwe dotarli do Świętej Ameryki i zamienili kraj ten w piekło
jak Europę i część Azji. Ich niezliczone formacje katolików, rozmaitych
protestantów, Mormonów, świadków Jehowy wybiły milionowe stada bizonów i
innej zwierzyny, a święte prerie zalali betonem i asfaltem. Wybili też dzieci
Wielkiego Ducha Manitou, a niedobitki zamknęli w rezerwatach, gdzie za garść
śmierdzącej kukurydzy kazali wołać Jahwe, Jahwe! Ale dni ich policzone.
Zaprawdę powiadam ci wszystkie formacje bojowe Jahwe wystąpią przeciw sobie,
a wojna zaczęła się już od walki bliźniaków między sobą. Przeto Wodzu
Imaginie, jeżeli chcecie zachować swoje nikczemne życie, nawołujcie do mordów
i tępienia siebie nawzajem, a najlepiej zaatakujcie wielkiego atamana z
Rzymu; wywoła to potężny rozruch i wystąpi brat przeciw bratu swemu i poleje
się krew od krańca świata do krańca. I straci Jahwe swych poddanych, a przez
to i moc i musiał będzie wzbudzić Abrahama i Mojżesza aby obrabiali mu jego
chomikowego penisa, bo nikogo więcej nie będzie do tej świętej posługi. A
przez Prerie Ameryki znów z północy na południe przebiegać będą nie przebrane
stada bizonów. Kto przyłoży do tego rękę swoją zostanie zaoszczędzony i
otrzyma wigwam na Alasce, jak zaoszczędzona została owa kurwa jerychońska,
która zdradziła swoich ojców i braci. Daję ci na to świadectwo trzech i pół
świadka i świadectwo siedmiu i trzy czwarte świadka, wszystkich z dwunastoma
penisami wielkimi jak u tyranozaura; jako było 12 pokoleń Izraela i 12
Apostołów. I zapisz to com ci rzekł na zwojach papirusu toaletowego i
zapieczętuj , a otworzysz w dniu chwały. Howgh!
    • zlewozmywak1 Re: Imaginie, widziałam bogów cień... 02.06.04, 15:25
      Nieprzecietna jestes, ale w która mańkę to nie wiem.
      • Gość: zona zaratrustry Re: Imaginie, widziałam bogów cień... IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 02.06.04, 18:04
        marusia_ogoniok Wielki prorok tych Czasow
        dokonala wnikliwej analizy rezulatow istnienia
        bogow cienia. Anekcja ziemi obiecanej przez synow
        Israela, spychanie palestynczykow na obrzeza i
        orezna odpowiedz tychze jest powodem zjawiska zwanego
        teroryzmem rozpowszechniajacego sie na swiat caly.
        Tako rzecze Zaratrustra.
    • marusia_ogoniok Imaginie ty wicefujaro.... w arcy skrócie. 07.06.04, 13:19
      I. Wolność słowa

      "Lecz chodźmy z coolle! Już księżyc wysoko,
      A golf ubrany latarni przepaską,
      Forumie! Gdzie nikt nie myśli głęboko,
      Gdzie zabroniono nawet myśleć płasko.
      Niech twój rząd stworzy jakie słowo święte
      Na nie myślenie, jak na far-niente!"

      Z wiecznie prześladowanego cenzurą.... nooo kogo qrrrwa..kogo?

      Kto domaga się cenzury, choćby na ewidentne j e g o zdaniem śmieci, jest
      pustym, zarozumiałym dupkiem. Próżnym arogantem, któremu daleko do stricte
      Polaka, daleko do mężczyzny. Może, aczkolwiek nie musi być kosmopolitycznym
      bawidamkiem, który najpierw z niskich pobudek pieniężnych lub innych niskich,
      wywiózł własną dupę za granicę, a teraz odczuwa dogłębną potrzebę prostowania
      ubogich w rozumie, zasiedziałych nad brudną Wisłą "braci". Zjawisko to powtarza
      się nagminnie na wszystkich, możliwych forach, wszak Polonusów ci u nas
      dostatek.

      II. Światopoglądy, religie
      Z jednej strony, tematy zawsze kontrowersyjne, wywołujące burzę, przepychanki,
      często ataki osobiste i "nie cenzuralne" słowa. O ile oczywiście ktoś jest
      zaangażowany, a nie wali wszystko lub korzysta z każdej nadarzającej się okazji
      aby poinformować obecnych o maniu cycków.... jak kvinna. Kto nie jest na to
      przygotowany i wzywa na pomoc admina jest dziwnym chłoptasiem z maksymalnie
      jednym jądrem, który powinien głosić swoje smutki żonie w sypialni /o ile ją
      jeszcze posiada/, a jak się zacznie stawiać - zawołać policję, wszak płaci
      podatki...
      Dlatego jakakolwiek gorętsza dyskusja w tych tematach na forum "z opiekunem”
      jest niemożliwa". Także dlatego, że nie możliwym jest pisząc najdelikatniej
      uniknąć "obrażania" kogoś, a raczej jego tzw. uczuć religijnych. Jeśli ja w
      najsłodszych słowach wystąpię przeciwko mojemu staremu kolesiowi Jahwe/
      Allachowi, natychmiast ciężko "obrażę" Żydków, Mahometan i Chrześcijan.
      Podobnie ty czynisz, wyjeżdżając ze swoją karmą. Że wspomnę tylko o tak
      indywidualnych przypadkach jak nagła śmierć bliskich, kiedy człowiek bardzo
      chce i odczuwa ich pozaziemską obecność i pomoc, a jakaś zamorska wicefujara
      usiłując na siłę uzasadnić swoje nędzne życie, swój szlaban z rodzicami, swoje
      kolejne porzucane żony i dzieci zwala to na mechanizmy karmiczne i statyczne
      dymanie. I do tego wzywa na pomoc cenzorów przeciw oportunistom. Trzeba być
      niezłym ludzkim bydlęciem....
      Za długo piszę. Nie da się, nigdy się nie da! omawiać spraw światopoglądowych
      na forum cenzurowanym, choćby przez najlepszego moderatora. Zawsze wystąpi
      konflikt z regulaminem.

      III. Zainteresowani dyskutanci
      Jak wielokrotnie wspominałam, ok. 95% ludzkości to szara masa bździągwowa,
      kąkol, zainteresowany wyłącznie dymaniem i statusem materialnym czyli tzw.
      własnym "szczęściem". To ludzie chodzący bez majtek, co i rusz wyjmujący na
      wierzch swoje macice by publicznie wyciskać z nich wągry. I zdaje się im, że
      używając w kółko słów członek, pochwa, partner, wspaniały seks, orgazm, zdrada
      przekazują nam wielkie wartości estetyczne i kulturalne.
      Nie ma, nie ma!! żadnych szans aby ktoś, komu dymi z układu moczowo - płciowego
      interesował się czymś ponad parzeniem.
      Poeta powiedziałby tak:

      "Cóż bowiem ważą srogie ludów waśnie,
      Cóż rzeźby krwawe i światów zniszczenie,
      Naprzeciw sercu co popadło właśnie,
      W najsłodszych ogniów lube zachwycenie..."

      Ponieważ jednak nie dla tych uczonych zgniłków od członka, pochwy, partnera,
      wspaniałego seksu, orgazmu i zdrady takie słownictwo, podaje jeden z dziliona
      przykładów.
      Forum miłośników zwierząt. Dziewczę pyta: co zrobić z takim głupim psem? Co
      wyjdę z nim na spacer obsikuje wszystkie drzewa. Strasznie mnie męczy ciągłe
      przystawanie. - do weta i wykastruj, natychmiast ograniczy sikanie - woła
      przepełniona miłością szara masa bździągwowa z "naszą" specjalistką od rypania -
      kanadyjską Venus na czele. - Dziękuję, jeszcze dziś tak zrobię.
      Jakim trzeba być tępakiem, żeby nie zrozumieć, że ta pełna wrażliwości, czuła
      dziewczyna wydała masę kochanych pieniążków na zakup psa, na żywienie, a teraz
      kiedy 50siąt metrów dalej idzie facet,...no szybciej, może zagada, może spyta o
      imię psa, a potem..... potem może zerżnie, wyrucha tak aż łeb będzie
      odskakiwał, ach w końcu.... to właśnie w tym czasie durne bydle szczy na
      drzewo, facet pójdzie i następna okazja stracona bezpowrotnie. Na co ja cię
      choju kupiłam? Czekaj tylko niewdzięczny, a nauczę cię z gorącą pizdą igrać.
      Marsz do weta. Bez jaj nie będziesz tak szczał, nie będziesz korespondował z
      innymi kundlami kiedy mnie nikt rżnąć nie chce. Rozumiecie to bźćdziągwy,
      prawda? Kiedy dziewczę idzie i nagle jak nie zakręci coś w piździsku, jak nie
      miotnie, mało o mur nie rzuci..... zasolidaryzujcie się z nią szybciutko...
      tylko jasne że członkiem, pochwą, partnerem, wspaniałym seksem, orgazmem....
      nie wulgarnym rżnięciem, a może ty Imaginie porozmawiasz z nią o karmie...?
      Starczy bo jeszcze komuś pawia na pochwę i członka puszczę i radosnego seksu
      zazna.... Dospiewajcie sobie, dlaczego z wami rozmawia się per kobyło.

      A na temat naszego wszechmogącego Wodzu to nie masz nic do powiedzenia? Umiesz
      tylko wyjść z siebie, stanąć obok, spojrzeć w punkt, który nadyma się jak bania
      i to samo uczynić z własnym członem, buchającym spermokarmą po czakramach? A
      może siedzisz cicho bo to nie twój wątek? Taaaaki damski bokserek Kmicic ma
      tylko własne...


      • Gość: Imagine Re: Imaginie ty wicefujaro.... w arcy skrócie. IP: *.unl.edu 07.06.04, 15:20
        nudna jestes jak flaki vlada czy komandosa.
        • marusia_ogoniok [...] 07.06.04, 16:02
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: Imagine Re: Imaginie ty wicefujaro.... w arcy skrócie. IP: *.unl.edu 07.06.04, 16:09
            twoj intelekt tonie w twojej glupocie. nic nikomu nie przyszlo z belkotow
            w stylu ferdydurek. walisz glowa w sciane i zastanawiasz sie co cie tak boli.
            szkoda mi ciebie.
            Imagine.
            • marusia_ogoniok Re: Imaginie ty wicefujaro.... w arcy skrócie. 07.06.04, 16:45
              W żadnym razie nie zmienia to sprawy, że czytam tylko nieliczne wątki... a w
              nich tylko kilka wypowiedzi.... w tym zdecydowanie twoje. Czekam na choćby
              jeden wyraz, jedno zdanie, które czasem może pchnąć myślenie na inne tory... i
              mam nadzieję się doczekać.... nie mam jednak zdrowia ani Hospody pomyłuj dla
              bździarzy okołokrocznych....
              A to chyba nie jest ci obce, choć nie masz tu prawdziwych wrogów...a nagminnie
              szukasz fałszywych przyjaciół...ek.
              Człowiek mądry więcej uczy się od swoich wrogów, niż głupiec od przyjaciół.
              Benjamin Franklin
              • Gość: Imagine Re: Imaginie ty wicefujaro.... w arcy skrócie. IP: *.unl.edu 07.06.04, 16:54
                widzisz marusiu, gdybys miala choc troche samozaparcia w kierunku exploracji
                rzeczywistosci, to juz dawno znalazlabys TO CHOC JEDNO ZDANIE, CHOC JEDEN WYRAZ,
                ktory moglby pchnac myslenie na inne tory. nic innego na tym forum nie robie
                tylko wlasnie otwieram zaropiale oczeta wszystkim, zrywam klapki, podsuwam
                nieprawdopodobienstwa, tylko po to, by zaczeto myslec.
                nie szukam przyjaciol ani poklasku dla mojego pisactwa, choc tak to moze
                wygladac, no bo po co ten stary ramol warczy latami o tym samym ...
                lubie widocznie robic to, co robie.
                Imagine.
                • marusia_ogoniok Re: Imaginie ty wicefujaro.... w arcy skrócie. 07.06.04, 17:30
                  Mój światopogląd jest ustabilizowany, spokojny:), tak spokojny, że się w pale
                  nie mieści...hihi, choć zawsze otwarty na poprawki.... Uważam jednak, że w tym
                  kraju, gdzie ogromną robotę wykonuje katolicki imprinting, pozostawiający chcąc
                  nie chcąc ślady na całe życie, na pierwszym miejscu /jeśli w ogóle o tym gadać/
                  należałoby się jakoś do tych spraw ustosunkować. Jakkolwiek nie mam nic
                  przeciwko Kościołowi i uważam, że jest bardzo potrzebny, mam wiele przeciw
                  mojemu staremu kumplowi Jahwe, który m.in. powoduje, że mamy takich
                  pseudoateistów jak Ewa tutejsza, mamy bez liku czubków w zakładach psych z
                  religijnymi natręctwami myślowymi, mamy stare dewotki bojące się zajrzeć do
                  biblii bo wiedzą jaki tam horror, mamy terrorystów, wojny i wszelkie zło.... a
                  pod ręką to mamy takich o: też natchnionych i wiedzących, którym oświecenie
                  pierdolło z nagła w łeb, podobnie jak i tu niektórym:

                  "My bogowie znamy zło i człowiek stał się taki jak my, zna dobro i zło. To
                  obecne zło jest uwarunkowane i nie dopuszczamy do największego zła które mogło
                  by być gdybyśmy nie powstrzymywali go. Szatan czyli buntownik który jest w
                  niebie i codziennie oskarża ludzi przed Bogiem będzie ukarany. Bóg wyznaczył
                  mnie do wyrzucenia szatana z nieba i stanie się to 17 kwietnia w 2008 roku. W
                  tym dniu mam wizytę w niebie u Najwyższego, Dan. 7:13-15 13. I widziałem w
                  widzeniach nocnych: Oto na obłokach niebieskich przyszedł ktoś, podobny do Syna
                  Człowieczego; doszedł do Sędziwego i stawiono go przed nim. 14. I dano mu
                  władzę i chwałę, i królestwo, aby mu służyły wszystkie ludy, narody i języki,
                  Jego władza - władzą wieczną, niezmienną, jego królestwo - niezniszczalne. 15.
                  Ja, Daniel, byłem zaniepokojony w duchu z tego powodu, a to co widziałem,
                  przestraszyło mnie. (BW) Daniel się wystraszył gdy zobaczył moją wizytę w
                  Niebie, potem opisał moją działalność w 12 rozdziale. Daniel mnie zna i szatan
                  też, gdy mu wypowiedziałem wojnę na ziemi 23 września 2001 roku to on się
                  wystraszył i odszedł. Ja jestem spokojny i nie atakuję nikogo jeżeli nie muszę.
                  Chciałem powiedzieć że po wyrzuceniu szatana ja zajmę jego miejsce w niebie ale
                  będę inaczej opiekował się ludźmi i aniołami. Ja Jestem taki jaki Jestem, czyli
                  jak Bóg Wszechmogący. 2 Moj 3:14. To co piszę teraz na internecie to tylko po
                  to by ludzie wiedzieli czego się można po mnie spodziewać po 1 Listopada i
                  wykonam to co piszę w 100 %. Moim celem jest w pierwszej kolejności zniszczyć
                  USA i religię na całym świecie i tak będzie. MENE,MENE,TEKEL. "

                  Anioł szósty

                  Takich czubków jahwo/allachicznych, grasujących w necie i w realu jest bez
                  liku. I to dla mnie wydaje się sprawą bliższą niż koncepcje wschodnich
                  mistrzów - dymaczy.

                  Mój czas bździągwowania uległ wyczerpaniu... przynajmniej do godzin
                  wieczornych.....
      • malvvina Re: Imaginie ty wicefujaro.... w arcy skrócie. 07.06.04, 21:54
        no tys sie na Lautréamont'cie wychowal maruska
Pełna wersja