Chcę się wyleczyć z zazdrości

IP: *.icpnet.pl 02.06.04, 20:36
Jestem bardzo zazdrosna o mojego mężczyznę. Wiem, że ranię go w ten sposób.
Nie chodzi o to, że myślę, że on mnie zdradza czy że to zrobi ale o to, że ma
kilka przyjaciółek, które lubią mu się zwierzać i on często rozmawia z nimi
długo przez telefon. Wiem, że te rozmowy nie mogą mi zaszkodzić, że on kocha
mnie ale nie chce stracić przyjaciół. Rozumiem to. Bardzo chciałabym
traktować te jego rozmowy obojętnie. Ale nie potrafię. Ostatnio mimowolnie
wszczynam awantury, że znów z kimś długo rozmawiał. Jak sobie z tym poradzić?
Nie piszcie mi, że to on powinien przestać rozmawiać bo wtedy miałby mi to za
złe. A ja nie chce go ranić. Taka jego natura. Bardzo chciałabym zobojętnieć.
Jak?
    • seksuolog Leczenie po diagnozie 02.06.04, 22:21
      Gość portalu: ada napisał(a):

      > Jestem bardzo zazdrosna o mojego mężczyznę. Wiem, że ranię go w ten sposób.
      > Nie chodzi o to, że myślę, że on mnie zdradza czy że to zrobi ale o to, że ma
      > kilka przyjaciółek, które lubią mu się zwierzać i on często rozmawia z nimi
      > długo przez telefon. Wiem, że te rozmowy nie mogą mi zaszkodzić, że on kocha
      > mnie ale nie chce stracić przyjaciół. Rozumiem to. Bardzo chciałabym
      > traktować te jego rozmowy obojętnie. Ale nie potrafię.

      Aby sie leczyc trzeba najpierw miec diagnoze co tu sie wlasciwie kreci:

      Czy on informuje cie jaka jest ogolnie tresc tych rozmow?
      Czy znasz te jego przyjaciolki, ile sztuk ich jest?
      Czy z przyjaciolkami laczylo go cos wiecej niz rozmowy?
      Skad je zna, jak dlugo?
      Czy przyjaciolki wiedza ze w jego zyciu jestes ty?
      Czy znasz te osoby, czy moglabys z nimi porozmawiac?
      Jak on tlumaczy koniecznosc rozmow z nimi?

      W zaleznosci od odpowiedzi moze sie okazac ze to ty jestes absolutnie
      w porzadku a on musi jednak to skonczyc.
      • Gość: ADA Re: Leczenie po diagnozie IP: *.icpnet.pl 02.06.04, 23:15
        Odpowiadam na pytania:
        Czy on informuje cie jaka jest ogolnie tresc tych rozmow? RACZEJ TAK(chyba
        głupio by było gdyby zdradzał mi ich tajemnice,)
        Czy znasz te jego przyjaciolki, ile sztuk ich jest? RACZEJ ZNAM, 4 CZY 5
        Czy z przyjaciolkami laczylo go cos wiecej niz rozmowy? NIE
        Skad je zna, jak dlugo? KOLEŻANKI ZE STUDIÓW, CZYLI ZNA JE 5 LAT, TAK JAK I MNIE
        Czy przyjaciolki wiedza ze w jego zyciu jestes ty? TAK
        Czy znasz te osoby, czy moglabys z nimi porozmawiac? Z NIEKTÓRYMI WIDUJĘ SIĘ
        CZASEM, Z INNYMI KIEDYŚ TAM ROZMAWIAŁAM PRZY JAKIEJŚ OKAZJI
        Jak on tlumaczy koniecznosc rozmow z nimi? ZNAJOME ZE STUDIÓW, PRZESZLI RAZEM
        WIELE, ZAWSZE MÓGŁ NA NIE LICZYĆ,ON ZAWSZE SŁUŻYŁ IM RADĄ, WIĘC TAK ZOSTAŁO.

        Jak widzisz, nie powinnam być zazdrosna bo wszystko jest jasne. Ale ja jestem
        zazdrosna o czas jaki im poświęca, choć to znowu nie jest aż tak dużo. Czuje,
        że to ja muszę zmienić swoje podejście do tego. Dlatego to piszę.
        • zlewozmywak1 Re: Leczenie po diagnozie 03.06.04, 09:42
          Wcale nie byłoby głupio. na logike to skoro one wiedza że ty jesteś z nim to
          powinny tez zakładac, ze to co wie on wiesz równiez ty. Czy on jest ich
          spowiednikiem, ze nie moze ci powiedzieć o czym z nimi rozmawia. A może to
          takie pierdu pierdu, ze i opowiadac nie ma o czym?
          • j_ar Re: Leczenie po diagnozie 03.06.04, 09:44
            jezlei by zakladaly, ze to co on wie, wie rozwniez ona, to wtedy instytucja
            zaufania do niego nie mialaby sensu, bo ona nie jest ich zaufana strona....
    • mskaiq Re: Chcę się wyleczyć z zazdrości 03.06.04, 08:46
      Musisz wierzyc Mu, nie ma innego wyjscia. Kiedy uczucie zazdrosci sie pojawi
      staraj sie odpowiadac na nie ze wierzysz. To uczucie nie trwa tak dlugo, mozesz
      je odrzucic. Jesli bedziesz to robila konsekwentnie to te uczucie zacznie
      odchodzic. To odrzucanie zazdrosci wymaga kontroli siebie. W takim
      kontrolowaniu bardzo przydatne sa dlugie spacery czy uprawianie sportu a takze
      dbanie o diete. Duzo owocow i warzyw.
      serdeczne pozdrowienia.
    • Gość: Magda Re: Chcę się wyleczyć z zazdrości IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 03.06.04, 09:31
      Jeśli kochasz go i chcesz z nim być to lepiej przestań, taka sytuacja
      doprowadziła, że po 10 latach odeszłam od męża, po porostu nie wytrzymałam
      psychicznie. Teraz jesteś zazdrosna o rozmowy, potem o prace, rodziców, potem
      zaczniesz sprawdzać mu portfel, kieszenie itp i będzie to narastać aż w końcu
      będzie Cię miał dość. Byłam tą drugą stroną i wiem ile można wytrzymać
      oskarżenia ukochanej osoby - ja wytrzymałam prawie 5 lata i pękło. Znajdź sobie
      zajęcie i przestań go pilnować bo to przynosi odwrotny skutek, a to że rozmawia
      przy Tobie świadczy o tym, że nie masz o co się martwić.



      • Gość: ada Re: Chcę się wyleczyć z zazdrości IP: *.icpnet.pl 03.06.04, 16:18
        No ja właśnie doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że nie mam o co być
        zazdrosna i że muszę coś z sobą zrobić. Dlatego taki temat.
        • cossa Re: Chcę się wyleczyć z zazdrości 03.06.04, 23:41
          moze w tym czasie zajmij sie soba?
          masz wolna chwile, wiesz, ze bedzie zajety przez jakis czas ;)
          warto z takiej dobroc skorzystac ;)

          albo wez sie za cos co pochlania uwage
          ksiazka, film, rysowanie, pieczenie ciasteczek ..
          czy cos tam jeszcze innego :)

          z czasem nawet nie zauwazysz z kim i kiedy i jak dlugo rozmawial ;)

          pozdr.cossa
          • izka_karm Re: Chcę się wyleczyć z zazdrości 04.06.04, 11:30
            Prawda jest taka ze problem tkwi w Tobie a nie w nim i jest ogolnie rzecz
            biorac bardzo prosty.
            Otoz moim zdaniem zazdrosc bierze sie z niskiego poczucia wlasniej wartosci i
            strachu przed utrata czego co dla as wazne! Wiem bo przeszlam przez ten
            problem.
            Wydaje mi sie ze w Twoim przypadku wyglada to tak, ze chcialabys byc jedyna
            osoba ktora daje Twojej drugiej polowce przyjemnosc, ze chcialabys zeby on
            tylko z Toba rozmawial i obawiasz sie ze jego kolezanki w pewnym sensie zajma
            role ktora Ty chcialabys pelnic na zasadzie wylacznosci (czyli role
            przyjaciela, osoby z ktora mozna szczerze porozmawiac, zwierzyc sie, mozna
            smialo powiedziec ze osoby blieskiej Twojemu chlopakowi).
            Z Twoim mezczyzna nie ma co na ten temat rozmawiac, nie mozesz, jak sama
            zauwazylas, pozbawic go kontaktu ze swiatem zewnetrznym, sama chyba tez z
            innymi ludzmi rozmawiasz, prawda?
            Moja rada : uwierz w siebie, w to ze Cie kocha, jezeli jest z Toba to znaczy ze
            jestes dla niego wazna i ze jestes czyms wiecej niz przyjkaciolka .To jedyna
            droga zeby z tej sytuacji wyjsc. Kiedy rozmawia z kolezanka to zajmij sie czym
            innym, pomysl o sobie pozytywnie! Ja tak robie i nie wypytuje mojego faceta z
            kim rozmawial i o czym bo to nie moja sprawa i na odwrot, nie spowiadam mu sie
            z tego o czym rozmawialam z pzryjacielem, chyba ze sama mam na to ochote...
            Kazdy ma prawo do swojej prywatnosci... Powinnas po prostu zignorowac te
            rozmowy, sadze ze wypytywanie twojego chlopaka o tresc lub rozmowce tylko
            poglebia problem, sama robisz sobie krzywde wypytujac i rozmyslajac nas tym...
            Daj mu zyc i uwierz w siebie (i zastanow sie jakbys sie czula w odwrotnej
            sytuacji, gdyby twoj facet wypytywal sie o to co robisz i o czym rozmawiasz ze
            swoimi kolegami... przeciez mozna zwariowac, to normalne ze ludzie ze soba
            rozmawiaja i sie ze soba przyjaznia ale to w zaden sposob nie zagraza Waszemu
            zwiazkowi! uwierz w to)
            trzymam kciuki
            • Gość: ada Re: Chcę się wyleczyć z zazdrości IP: *.icpnet.pl 05.06.04, 19:33
              dzięki
    • malvvina Re: Chcę się wyleczyć z zazdrości 04.06.04, 12:04
      siebie ranisz.
      Jemu po prostu zawracasz glowe.

      > Jestem bardzo zazdrosna o mojego mężczyznę. Wiem, że ranię go w ten sposób.
      • j_ar Re: Chcę się wyleczyć z zazdrości 04.06.04, 12:12
        to jest dobre, naprawde..musze zapamietac ;)
    • kvinna Znaleźć sobie męskich przyjaciół 04.06.04, 12:17
      Przyznaję, że interesowałaby mnie jego reakcja...

      "jemu zawracasz głowę"
      Brzmi mocno antyfeministycznie.
    • Gość: lilia Re: Chcę się wyleczyć z zazdrości IP: *.citynet.pl / 149.156.98.* 05.06.04, 21:01
      Ja tak odepchnęłam od siebie zazdrość o męża .Tłumaczyłam sobie ze mnie kocha i
      dzieci nie dopuszczałam mysli ,ze cokolwiek moze sie stac. zorganizowałam
      rodzinne wyjazdy na narty co sobote,nauczyłam go jezdzic i dzieci.Kupilismy
      rowery wycieczki Było super.Ani w głowie była mi zazdrośc. Rozumiałam jego
      problemy w pracy. Opowiadał o nich sam. Nie byłam zazdrosna!! cieszyłam sie nim
      Odpychałam od siebie natretne myśli. Nagle mąż przestał jeżdzić na narty rowery
      stał sie nerwowy i co. W zeszłym tygodniu odkryłam romans z pania z pracy. A tł
      ukło mnie coś od jakigoś czasu. Ale odpychałam to uczucie.pierwszym sygnałem
      były kwiaty dla niego w Walentynki. Jakoś odpuściłam. Przysiegał ze to głupi
      kawał mu ktoś z pracy zrobił.Ok pomyslałam.Ale tydzień temu wpadli.Jeżeli cos
      ci podpowiada ze jestes zazdrosna to znaczy ze on wysyła jakies emocje które ty
      chłoniesz. Czy nie zawiódł twojego zaufania. Radze badz czujna
      • Gość: ULA Re: Chcę się wyleczyć z zazdrości IP: *.proxy.aol.com 14.06.04, 14:42
        Lilia ja rowniez,gdy dzieje sie cos nie dobrego w moim malzenstwie mam
        przeczucie ,staje sie wtedy bardzo nerwowa mam uczucie,ze cos sie wydarzy tak
        wlasnie bylo chodzilam nerwowa,nie moglam spac widaialam zmiany u mojego meza
        ale on twierdzil,ze to moja wyobraznia ,ze to moje urojenie,i stalo sie
        zlapalam jak zrobil zakupy/zywnosc/w tym zloty lancuszek serduszkiemi malutki
        diamencik koszt tego prezentu 349,dolarow dla mnie nigdy nie kupil drogiego
        prezentu,twierdzac zawsze,ze nie mamy pieniedzy teraz wiem dlaczego nie mamy
        utrzymac dwa domy to nie lada sztuka.Zlapalam go wypieral sie,zaklinal
        twierdzil,ze ten prezent kupil dla mnie to byl maj a ja mam urodziny we
        wrzesniu a on urodzila dziecko w maju nie dochodzilam czy to jego czy nie /nany
        corke/ powiedzialam mu jak twoj bachor odpowiedzial mi ja nie mam i tak sie
        skonczylo.Napisalam do nie ladny list /bez ublizen/zeby go sobie zabrala my /ja
        i corka/ smieci nie chcemy w domu odpowiedziala,ze on nie chce odejsc od nas z
        nia na tym sie skonczylo lecz ja mu juz nic nie wierze i moja corka tez sie do
        niego zmienial stara sie nie odzywac wcale to juz 5 lat spisalysmy go na liste
        alfonsa bo kto raz takie swinstwo zrobi bedzie robil zawsze i to prawda sa
        tygodnie gdzie to samo uczucie wraca do mnie wiec wiem,ze poszedl szukac
        przygody i wowczas widze inaczej wyglada,mowi inaczej sie zachowuje,zdarzylo
        sie pare razy,ze przyszedl ze znakami na szyji moja corka powiedzila spokojnie
        i glosno tata ale ta bitch ciebie pogryzla,kiedy ty u niej byles/kazda noc jest
        w domu/powiedzial co ty mowisz golilem sie zyletka i sie zacielem ona ma 16 lat
        wiec rozumie wszystko.Wyrzucila mu zyletki do golenia i mowi teraz nie bedziesz
        mial klopotu/ma elekteyczna maszynke/.Wiec zonaty mezczyzna nie ma w zasadzie
        zadnego biznesu prowadzic rozmowy i to z domu z kobietami obojetnie czy to
        kolezanka ze studiow czy z podstawowki on jest zonaty i kropka ona potrzebuje
        porady niech dzwoni do Ligi Kobiet bo tak zawsze sie zaczyna tylko balagan w
        malzenstwach i nic wiecej. Kazda zona powinna wiedziec,ze ma dar od Boga ten
        dar to przeczucie jezeli przeczuwasz cos to znacz ze naprawde cos sie dzieje i
        otworz swoje oczy szroko rozmowy telefoniczne utnij natychmiast nawet niech on
        sie pogniewa to bedzie trwac jeden lub dwa dni a tak kto wie co sie
        stanie.Powiedz mu to nie zazdrosc ale ja jestem teraz zona a ty moj maz i nie
        ma kolezanek i kolegow do paplania czasy kawalerskie i panienskie minely prosze
        ciebie skonczyc te rozmowy powiedz mu to spokojnie ALE STANOWCZO,ZE ZADASZ
        SKONCZENIA TYCH ROZMOW.BADZ CZUJNA
    • Gość: ada Re: Chcę się wyleczyć z zazdrości IP: *.icpnet.pl 13.06.04, 16:35
      to znowu wraca. On właśnie cały czas rozmawia. Słyszę to przez ścianę. Nie wiem
      z kim ale się śmieje. A ja tu wariuję. Jak ja mam sobie z tym poradzić!!!!!:(
      • kvinna Walnij mocno w ścianę 14.06.04, 14:47
        On Cię lekceważy...

    • Gość: ada Re: Chcę się wyleczyć z zazdrości IP: *.icpnet.pl 14.06.04, 15:47
      A czy to coś złego, że ktoś ma przyjaciół? Mam pecha, że ci jego najlepsi
      przyjaciele to akurat dziewczyny (bez pary, niestety). Nie mogę przecież
      zamknąć go w klatce i nie pozwalać utrzymywać kontaktów z kimś z kim on przez
      kilka lat spędzał bardzo dużo czasu(wspólne studiowanie). Choć przyznaje, że ja
      jestem niewyobrażalnie zazdrosna o nie. Wiem, że jestem dla niego
      najważniejsza. Jak jesteśmy razem jest niesamowicie miło (chyba, że ja znów
      zaczynam mieć do niego pretensje). Ale jak siedzimy każdy w swoim pokoju i on
      tam z kimś gada to ja wariuję. Nie mogę pogodzić się jednak z tym, że dla
      niego ważne są też inne osoby. Z jednej strony to logiczne, że z nimi może
      porozmawiać choćby na tematy zawodowe poważniej niż ze mną bo ja się na tym nie
      znam. Często rozmawiają o problemach w pracy. Ja też raczej o nich wiem. Ale z
      drugiej strony chciałabym być dla niego tą jedyną, z którą może porozmawiać na
      każdy temat. Jest sporo rzeczy , o których mówi tylko mnie.

      Ktoś z was napisał, że ta moja zazdrość bierze się z niskiego poczucia własnej
      wartości. I to jest prawda ale trudno tak od razu się zmienić.

      Dużo się mówi o lekarzach psychologach. Czy myślicie, że ktoś taki mógłby mi
      pomóc?
      • kvinna Nie 14.06.04, 17:03
        Bo najpierw powiesz "mam problem", a potem "ależ to nie problem".

        :)

    • miriah Re: Chcę się wyleczyć z zazdrości 14.06.04, 19:11
      Mam wrażenie, że to kwestia złapania środka (mniej wiecej rzecz jasna).
      Przegięciem jest trajdolenie z przyjaciółkami przez telefon, facet jest zajęty
      i powinien wziąć pod uwagę uczucia własnej dziewczyny i jej obawy o lojalność.
      Może trzeba porozmawiać o tychże uczuciach z chłopakiem, nie wtedy kiedy on
      właśnie rozmawia, a w Tobie wszystko się gotuje, ale kiedy jest spokojnie,
      powiedzieć nie o jego występkach niecnych, ale o swoich watpilwościach i
      uczuciach, poprosić, aby brał je (te uczucia) pod uwagę decydując się na
      poświęcanie czasu przyjaciółkom.
      Jakoś w ogóle dziwnie mi to brzmi, przyjaciółki, taka ilość, luźne rozmowy, ale
      często i długo, w sumie tez bym sie zaczeła przyglądać, wcale Ci się nie dziwię.
      pozdrawiam
    • ya_bolek Re: Chcę się wyleczyć z zazdrości 14.06.04, 19:17
      Ada, zacznij od trudnej proby odpowiedzenia sobie na pytanie: "Dlaczego yestem
      zazdrosna?". Badz przy tym szczera z sama soba. Przyczyny zazdrosci sa rozne,
      najczesciej jest to zanizona samoocena choc ynajmniej nie twierdze, ze tak yest
      w Twoim przypadku. Powodzenia.


      Gość portalu: ada napisał(a):

      > Jestem bardzo zazdrosna o mojego mężczyznę. Wiem, że ranię go w ten sposób.
      > Nie chodzi o to, że myślę, że on mnie zdradza czy że to zrobi ale o to, że ma
      > kilka przyjaciółek, które lubią mu się zwierzać i on często rozmawia z nimi
      > długo przez telefon. Wiem, że te rozmowy nie mogą mi zaszkodzić, że on kocha
      > mnie ale nie chce stracić przyjaciół. Rozumiem to. Bardzo chciałabym
      > traktować te jego rozmowy obojętnie. Ale nie potrafię. Ostatnio mimowolnie
      > wszczynam awantury, że znów z kimś długo rozmawiał. Jak sobie z tym poradzić?
      > Nie piszcie mi, że to on powinien przestać rozmawiać bo wtedy miałby mi to za
      > złe. A ja nie chce go ranić. Taka jego natura. Bardzo chciałabym zobojętnieć.
      > Jak?
    • komandos57 Re: Chcę się wyleczyć z zazdrości 14.06.04, 19:19
      Gość portalu: ada napisał(a):
      A ja nie chce go ranić.
      XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
      ZROB MU LODA.WPIERWEJ WYCIAGNIJ SZCZEKI BYS MIALA CZUCIE W KLACH.SADZE ZE N IE
      ZRANISZ GO.
      • ya_bolek Re: Chcę się wyleczyć z zazdrości 14.06.04, 22:19
        Komando, laska tu na pewno nie zaszkodzi ale tez i nie dotknie nawet istoty
        problemu. Problem nie w tym ze koles grucha z panienkami przez telefon tylko w
        tym, ze Ada yest tak bolesnie zazdrosna.

        komandos57 napisał:

        > Gość portalu: ada napisał(a):
        > A ja nie chce go ranić.
        > XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
        > ZROB MU LODA.WPIERWEJ WYCIAGNIJ SZCZEKI BYS MIALA CZUCIE W KLACH.SADZE ZE N IE
        > ZRANISZ GO.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja