nie wiem co zrobic - pomozcie mie prosze

04.06.04, 11:01
Moj 60 letnie ojciec nawyzywal mnie (nie pierwszy raz). On nie jest zly ale
wyzywa.Padly slowa jak : gnoj, smiec, bydle i nawet gorzej. Ma temperament
choleryka.
Dla mnie to jest bardzo mazdzace, bo odrazu sie czuje jak on mnie wyzywa.

Jutro zaprosil na swoje urodziny do restauracji rodzine i moich siostrzencow
malych. Naprawde nie mam ochoty isc po takim zachowaniu, nie wiem co zrobic
Nie chce tez by dzieci pytaly dlaczego nie przyszlam.
    • komandos57 [...] 04.06.04, 11:02
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • zdesp2 Re: nie wiem co zrobic - pomozcie mie prosze 04.06.04, 11:04
        Bardzo prosze pomozcie mi z radami.
    • kwieto Re: nie wiem co zrobic - pomozcie mie prosze 04.06.04, 11:16
      Czemu jego slowa rania?
      • komandos57 Re: nie wiem co zrobic - pomozcie mie prosze 04.06.04, 11:17
        kwieto napisał:

        > Czemu jego slowa rania?
        >
        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        bo nie nosi kamizelki kuloodpornej
    • Gość: magggie Re: nie wiem co zrobic - pomozcie mie prosze IP: *.energis.pl 04.06.04, 12:43
      Nie wiem co zrobiłabymw takiej sytuacji. Jestem dość impulsywna, pewnie więc
      odpowiedziałabym mu jeszcze lepszą wiązką. Może to jest wyjście. Nie możesz
      cały czas kajać się przed ojcem, który Cię poniża. Nie ma do tego prawa. Albo
      więc powiedz mu, że Cię zranił, albo odpowiedz tym samym - w zależności co
      czujesz...
    • Gość: bi Re: nie wiem co zrobic - pomozcie mie prosze IP: *.igik.edu.pl 04.06.04, 13:13
      Ja bym nie poszla napewno!
      Nie dlatego ze "sie obrazilam".
      Ale to by znaczylo, ze po mnie splynelo.
      A nie splynelo.
    • pom Re: nie wiem co zrobic - pomozcie mie prosze 04.06.04, 13:34
      Nie przyszłabym. Nawet na prośbę wyraźną.
      Takie słowa nie powinny były NIGDY paść. Zachowaje się w porządku do samej
      siebie. Dzieciom coś wymyśl. A ojcu, ktory zapyta dlaczego, odpowiedziałabym
      pytaniem? Z gnojem i bydlęciem chcesz siedzieć przy stole?
      To i tak spokojnie. Ja bym odpowiedziała Mu znacznie gorzej, co o nim myślę. A
      zaczęłabym - wstydze się, że muszę znosić to, że taka kreatura mnie powołała na
      świat!!
    • natalie27 Re: nie wiem co zrobic - pomozcie mie prosze 04.06.04, 15:40
      Hej:). Myślę,że Twój ojciec ma wybuchowy charakter i w chwili złości mówi byle
      co, być może w jego rodzinie ojciec też się tak zachowywał, co oczywiście tego
      nie tłumaczy. Ty jesteś mądrzejsza i pamiętaj, że o sile naszej miłości
      świadczy siła wybaczania. Ja wiele rzeczy muszę mojej mamie wybaczać, bo ją
      kocham. A na urodziny przyjdź, Ojca ma się tylko jednego, kiedyś go zabraknie i
      chyba nie chcesz tak pamiętać waszych relacji. Porozmawiaj z nim o tym,że boli
      Cie jak w ten sposób się do Ciebie odnosi.
      • zdesp2 Re: nie wiem co zrobic - pomozcie mie prosze 05.06.04, 00:26
        natalie27 napisała:

        > Hej:). Myślę,że Twój ojciec ma wybuchowy charakter i w chwili złości mówi
        byle

        on ma wybuchowy, ale widocznie tak o mnie mysli jezeli te slowa mowi
        A poza tym jak mozna wybaczyc takie zachowanie ( od dziecka)ktore teraz
        wplynelo na moje niskie poczucie wartosci??
    • malibo Re: nie wiem co zrobic - pomozcie mie prosze 04.06.04, 18:18
      nie wiesz co zrobic...? tia... moze tak maly rachunek sumienia..?

      To przykre cos takiego uslyszec, ale chyba nie powiedzial Ci tego tak zupelnie
      bez powodu.
      W jakich okolicznosciach Ci to powiedzial? Tak ni stad ni zawad zaczal od
      siebie, czy byla to juz tylko jego reakcja?
    • bezszansa Re: nie wiem co zrobic - pomozcie mie prosze 05.06.04, 01:22
      jak ojciec wyzywa corke to jest okropienstwo. Z reguly ojciec traktuje corke
      jak mala ksiezniczke, delikatna istote. Co za cham.
      • malibo Re: nie wiem co zrobic - pomozcie mie prosze 05.06.04, 08:04
        bezszansa napisała:

        > jak ojciec wyzywa corke to jest okropienstwo. Z reguly ojciec traktuje corke
        > jak mala ksiezniczke, delikatna istote. Co za cham.


        chcialaby byc traktowana jak ksiezniczka..., a czy nie byla?

        wyzywac to okropienstwo, a czym jest plucie z za krzaka? rzucanie miesem,
        orgyzkami, i smarowanie go g...?
        to jeszcze cos gorszego niz chamstwo czyz nie? jak stary mial na to zareagowac?
        ile on doznal krzywd od ciebie?
        • malibo Re: nie wiem co zrobic - pomozcie mie prosze 05.06.04, 08:23
          moze zaraz ktos zapyta gdzie ja te krzywdy wyczytalem..wiec juz niepytany
          odpowiadam.
          otoz na tym forum-padolum jest tak wszystko jasne ze nawet stiwi wonder
          widzialby to jak na dloni
          • maniia do malibo 05.06.04, 08:39
            Rzucam na Ciebie przeklenstwo by Ci sie w zyciu same nieszczescia dzialy
            • malibo Re: do malibo 05.06.04, 08:44
              maniia napisała:

              > Rzucam na Ciebie przeklenstwo by Ci sie w zyciu same nieszczescia dzialy

              A ja bede sie za Ciebie modlic.
    • Gość: wujcio Re: nie wiem co zrobic - pomozcie mie prosze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.04, 01:27
      Przypierdol chujowi znienacka w morde, jak padnie na glebe skop skurwysyna
      porzadnie, zeby mu krew poszła z ryja, gwarantuje dużą zmianę w zachowaniu
    • mskaiq Re: nie wiem co zrobic - pomozcie mie prosze 05.06.04, 08:49
      Mysle ze idz, lepiej zapomiec i wybaczyc. Inaczej moze sie to ciagnac i bedzie
      i Jego i Ciebie dreczylo przez dlugi czas. Wybaczenie to wymazuje. Kochasz Go i
      On Ciebie kocha i to jest najwazniejsze. Postaraj sie z Nim porozmawiac ale
      warunek jest jeden musi byc to rozmowa bez emocji ani z jego jak i Twojej
      strony.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • Gość: Magda Re: nie wiem co zrobic - pomozcie mie prosze IP: *.kuzniki.net 05.06.04, 23:27
      Ja na Twoim miejscu bym nie szła. Raz że nie będzie to dla Ciebie miłe
      spotkanie, będziesz źle się czuła. Dwa nie wierze w takie sytuacje że jak sie
      kocha to wybacza i zapomina. Ja też byłam niejeden raz w podobnej sytuacji,
      wybaczałam i było coraz gorzej ... końca nie było, a ja więcej płakałam,
      cierpiałam, męczyłam się. Nie idz i jak możesz odsuń się, nich Twój ojciec
      odczuje, jaką krzywdę Ci wyrządza swoim postępowaniem. Niestety wielu jest
      takich rodziców, którzy uważają że skoro jesteś ich dzieckiem to mają prawo
      mówić i robić co chcą. Dobrze by było, byś przed swoją rodziną na ten temat nie
      milczała, niech wiedzą wszyscy jak sprawa wygląda a Ty na szacunek zasługujesz.
      Pozdrawiam, głowa do góry, będzie dobrze !
Inne wątki na temat:
Pełna wersja