Dzieci uczą się tego, czym żyją:

IP: *.b.dial.de.ignite.net 08.06.04, 13:14


Wyrasta dziecko z krytyką, uczy się sądzić

Wyrasta dziecko w nienawiści, uczy się walczyć

Wyrasta dziecko z pogardą, uczy się czuć się winnym

Wyrasta dziecko w tolerancji, uczy się być cierpliwym

Wyrasta dziecko z aprobatą, uczy się pewności

Wyrasta dziecko z pochwałą, uczy się być wdzięcznym

Wyrasta dziecko w prawości, uczy się być sprawiedliwym

Wyrasta dziecko w bezpieczeństwie, uczy się być ufnym

Wyrasta dziecko w akceptacji, uczy się poszanowania samego siebie

Wyrasta dziecko w dobroci i przyjaźni, uczy się kochać świat.

Monika Roth, psych. astrolog

    • komandos57 Re: Dzieci uczą się tego, czym żyją: 08.06.04, 13:18
      Gość portalu: mmax20 napisał(a):
      > Wyrasta dziecko z pochwą, uczy się być wdzięcznym
      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx\
      Raczej jest samica.
      • Gość: baba zona Re: Dzieci uczą się tego, czym żyją: IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.06.04, 13:22
        Komandos, a co Ty tutaj robisz o tej porze? Zmieniles miejsce pobytu, czy
        zaczales wstawac skoro swit? ;)
        • komandos57 Re: Dzieci uczą się tego, czym żyją: 08.06.04, 13:24
          Gość portalu: baba zona napisał(a):

          > Komandos, a co Ty tutaj robisz o tej porze? Zmieniles miejsce pobytu, czy
          > zaczales wstawac skoro swit? ;)
          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
          jestem w pieknej Polsce.A tu pada.I nikt po mnie nie wyszedl na lotnisko.Juz
          placze!P.
          • Gość: baba zona Re: Dzieci uczą się tego, czym żyją: IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.06.04, 15:43
            U mnie nie pada, mozesz mnie odwiedzic.
            A nastepnym razem zaanonsuj sie, to moze Cie powitaja kwiatami... ;)))
    • marta38 Re: Dzieci uczą się tego, czym żyją: 08.06.04, 13:28
      Gość portalu: mmax20 napisał(a):

      >
      >
      > Wyrasta dziecko z krytyką, uczy się sądzić
      >
      > Wyrasta dziecko w nienawiści, uczy się walczyć
      >
      > Wyrasta dziecko z pogardą, uczy się czuć się winnym
      >
      > Wyrasta dziecko w tolerancji, uczy się być cierpliwym
      >
      > Wyrasta dziecko z aprobatą, uczy się pewności
      >
      > Wyrasta dziecko z pochwałą, uczy się być wdzięcznym
      >
      > Wyrasta dziecko w prawości, uczy się być sprawiedliwym
      >
      > Wyrasta dziecko w bezpieczeństwie, uczy się być ufnym
      >
      > Wyrasta dziecko w akceptacji, uczy się poszanowania samego siebie
      >
      > Wyrasta dziecko w dobroci i przyjaźni, uczy się kochać świat.
      >
      > Monika Roth, psych. astrolog
      >


      coż, mogę się pod tym podpisać
      • komandos57 Re: Dzieci uczą się tego, czym żyją: 08.06.04, 13:29
        marta38 napisała:

        > Gość portalu: mmax20 napisał(a):
        >
        > >
        > >
        > > Wyrasta dziecko z krytyką, uczy się sądzić
        > >
        > > Wyrasta dziecko w nienawiści, uczy się walczyć
        > >
        > > Wyrasta dziecko z pogardą, uczy się czuć się winnym
        > >
        > > Wyrasta dziecko w tolerancji, uczy się być cierpliwym
        > >
        > > Wyrasta dziecko z aprobatą, uczy się pewności
        > >
        > > Wyrasta dziecko z pochwałą, uczy się być wdzięcznym
        > >
        > > Wyrasta dziecko w prawości, uczy się być sprawiedliwym
        > >
        > > Wyrasta dziecko w bezpieczeństwie, uczy się być ufnym
        > >
        > > Wyrasta dziecko w akceptacji, uczy się poszanowania samego siebie
        > >
        > > Wyrasta dziecko w dobroci i przyjaźni, uczy się kochać świat.
        > >
        > > Monika Roth, psych. astrolog
        > >
        >
        >
        > coż, mogę się pod tym podpisać
        xxxxxxx
        tez sie pod[pisze pod tym
      • komandos57 Re: Dzieci uczą się tego, czym żyją: 08.06.04, 13:30
        marta38 napisała:

        > Gość portalu: mmax20 napisał(a):
        >
        > >
        > >
        > > Wyrasta dziecko z krytyką, uczy się sądzić
        > >
        > > Wyrasta dziecko w nienawiści, uczy się walczyć
        > >
        > > Wyrasta dziecko z pogardą, uczy się czuć się winnym
        > >
        > > Wyrasta dziecko w tolerancji, uczy się być cierpliwym
        > >
        > > Wyrasta dziecko z aprobatą, uczy się pewności
        > >
        > > Wyrasta dziecko z pochwałą, uczy się być wdzięcznym
        > >
        > > Wyrasta dziecko w prawości, uczy się być sprawiedliwym
        > >
        > > Wyrasta dziecko w bezpieczeństwie, uczy się być ufnym
        > >
        > > Wyrasta dziecko w akceptacji, uczy się poszanowania samego siebie
        > >
        > > Wyrasta dziecko w dobroci i przyjaźni, uczy się kochać świat.
        > >
        > > Monika Roth, psych. astrolog
        > >
        >
        >
        > coż, mogę się pod tym podpisać
        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        jeszcze raz sie pod tymn podpisze. tu zygzaki$#@@^%#&^$%(*%^*(%
    • komandos57 Jeszcze raz sie pod ty niepodpisuje 08.06.04, 13:32
      Gość portalu: mmax20 napisał(a):

      >
      >
      > Wyrasta dziecko z krytyką, uczy się sądzić
      >
      > Wyrasta dziecko w nienawiści, uczy się walczyć
      >
      > Wyrasta dziecko z pogardą, uczy się czuć się winnym
      >
      > Wyrasta dziecko w tolerancji, uczy się być cierpliwym
      >
      > Wyrasta dziecko z aprobatą, uczy się pewności
      >
      > Wyrasta dziecko z pochwałą, uczy się być wdzięcznym
      >
      > Wyrasta dziecko w prawości, uczy się być sprawiedliwym
      >
      > Wyrasta dziecko w bezpieczeństwie, uczy się być ufnym
      >
      > Wyrasta dziecko w akceptacji, uczy się poszanowania samego siebie
      >
      > Wyrasta dziecko w dobroci i przyjaźni, uczy się kochać świat.
      >
      > Monika Roth, psych. astrolog
      >
    • komandos57 podpisuje sie ponownie 08.06.04, 13:36
      Gość portalu: mmax20 napisał(a):

      >
      >
      > Wyrasta dziecko z krytyką, uczy się sądzić
      >
      > Wyrasta dziecko w nienawiści, uczy się walczyć
      >
      > Wyrasta dziecko z pogardą, uczy się czuć się winnym
      >
      > Wyrasta dziecko w tolerancji, uczy się być cierpliwym
      >
      > Wyrasta dziecko z aprobatą, uczy się pewności
      >
      > Wyrasta dziecko z pochwałą, uczy się być wdzięcznym
      >
      > Wyrasta dziecko w prawości, uczy się być sprawiedliwym
      >
      > Wyrasta dziecko w bezpieczeństwie, uczy się być ufnym
      >
      > Wyrasta dziecko w akceptacji, uczy się poszanowania samego siebie
      >
      > Wyrasta dziecko w dobroci i przyjaźni, uczy się kochać świat.
      >
      > Monika Roth, psych. astrolog
      >
    • kekate Re: Dzieci uczą się tego, czym żyją: 08.06.04, 13:52
      Gość portalu: mmax20 napisał(a):

      >
      >
      > Wyrasta dziecko z krytyką, uczy się sądzić
      >
      > Wyrasta dziecko w nienawiści, uczy się walczyć
      >
      > Wyrasta dziecko z pogardą, uczy się czuć się winnym
      >
      > Wyrasta dziecko w tolerancji, uczy się być cierpliwym
      >
      > Wyrasta dziecko z aprobatą, uczy się pewności
      >
      > Wyrasta dziecko z pochwałą, uczy się być wdzięcznym
      >
      > Wyrasta dziecko w prawości, uczy się być sprawiedliwym
      >
      > Wyrasta dziecko w bezpieczeństwie, uczy się być ufnym
      >
      > Wyrasta dziecko w akceptacji, uczy się poszanowania samego siebie
      >
      > Wyrasta dziecko w dobroci i przyjaźni, uczy się kochać świat.
      >
      > Monika Roth, psych. astrolog


      Dodam, że ciężar trzech pierwszych wersy można jeszcze częściowo zmienić o ile
      się spotka partnera który potrafi stosować zasady z pozostałych zdań.:_)
    • iwan_w Rozwinięcie 08.06.04, 14:11

      uczy się sądzić, staje się niesprawiedliwe

      uczy się walczyć, osiąga swe cele

      uczy się czuć się winnym, naprawia wyrządzone krzywdy

      uczy się być cierpliwym, przestaje działać

      uczy się pewności, staje się aroganckie

      uczy się być wdzięcznym, zaczyna się narzucać

      uczy się być sprawiedliwym, traci niektóre przyjaźnie

      uczy się być ufnym, tym silniej się rozczaruje

      uczy się poszanowania samego siebie, staje się oporne na to, co nowe

      uczy się kochać świat, tym ciężej doświadcza odejścia



      iwan_w
      • kekate Re: Rozwinięcie 08.06.04, 14:20
        iwan_w napisał:

        >
        > uczy się sądzić, staje się niesprawiedliwe
        • iwan_w Jakie wnioski? 09.06.04, 12:13
          Takie, że tego rodzaju migawkowe "sentencje" są tyleż efektowne, co fałszywe,
          bo upraszczają, zubożają, generalizują, zamazują i tak dalej zagadnienie.
          • ziemiomorze Re: Jakie wnioski? 09.06.04, 12:32
            iwan_w napisał:

            > Takie, że tego rodzaju migawkowe "sentencje" są tyleż efektowne, co fałszywe,
            > bo upraszczają, zubożają, generalizują, zamazują i tak dalej zagadnienie.

            Jak kazdy model. Wiec - skoro sa takie zle, to czemu sa potrzebne?

            :-)
            z.

            PS Chodzi mi o to, ze tego rodzaju teksty raczej nie powinny byc traktowane
            jako 'prawdy objawione' (bo chyba nic nie powinno), ale jako zaproszenie do
            myslenia.
            • iwan_w Re: Jakie wnioski? 09.06.04, 13:31
              ziemiomorze napisała:

              > Jak kazdy model. Wiec - skoro sa takie zle, to czemu sa potrzebne?
              >
              > :-)
              > z.
              >
              > PS Chodzi mi o to, ze tego rodzaju teksty raczej nie powinny byc traktowane
              > jako 'prawdy objawione' (bo chyba nic nie powinno), ale jako zaproszenie do
              > myslenia.


              Zgoda. Ale wyobrażam sobie, jaki mógł być pierwotny (nie-forumowy;) krąg
              odbiorców postu rozpoczynającego wątek. Nie każdy ma zdolność/ochotę myśleć.
              Oczekuje właśnie gotowych objawień, na tacy.

              Vide: pisma (kobiece), tysiące lichych poradników na rynku księgarskim.
              • ziemiomorze Re: Jakie wnioski? 09.06.04, 15:12
                iwan_w napisał:

                > > Chodzi mi o to, ze tego rodzaju teksty raczej nie powinny byc traktowane
                > > jako 'prawdy objawione' (bo chyba nic nie powinno), ale jako zaproszenie d
                > > o myslenia.
                >
                > Zgoda. Ale wyobrażam sobie, jaki mógł być pierwotny (nie-forumowy;) krąg
                > odbiorców postu rozpoczynającego wątek. Nie każdy ma zdolność/ochotę myśleć.
                > Oczekuje właśnie gotowych objawień, na tacy.
                >
                > Vide: pisma (kobiece), tysiące lichych poradników na rynku księgarskim.

                Na tej zasadzie moznaby sie czepnac kazdego tekstu przeciez?
                Pytanie, czy upubliczniajac to, co nam siedzi w glowie - chocby tutaj -
                przykrawamy tekst do tych 'najnizszych', 'najwyzszych' czy 'sredniakow'? I po
                co? Mysle, ze nie ma sie co obciazac odpowiedzialnoscia za to, jak kto
                zinterpretuje to, co sie pisze; jestem zdania, ze kazde dzielo (w sensie:
                wytwor) zyje zyciem niezaleznym od tworcy i jego intencji - tak po prostu jest.

                Od tego samego dziela jeden zglupieje, a inny zmadrzeje,

                zetta
                • iwan_w Re: Jakie wnioski? 09.06.04, 16:01
                  Jeżeli dobrze zrozumiałem, tekst z pierwszego postu był cytatem?

                  I - zwróć uwagę - pisałem o pierwotnym kręgu odbiorców. Nie o FP. Bo zakładam,
                  że jest to miejsce dla myślących:)

                  Dzieło=każdy wytwór? Nie, nieodpowiednie słowo. Porady na łamach kobiecych,
                  kolorowych pism dziełami? Jak to brzmi?:)

                  Ich "twórcy" nie tyle dostosowują treść swych porad do odbiorcy (poziom,
                  wiadomo, i tak dalej), ale w sposób właśnie nieodpowiedzialny udzielają rad
                  całkowicie bzdurnych, pościąganych z sufitu, zasłyszanych, niesprawdzonych,
                  wyrywkowych, fragmentarycznych i jakich tam jeszcze.

                  Poradzisz redaktorom wspomnianych pism: nie obciążajcie się odpowiedzialnością,
                  nie ponosicie jej za to, co piszecie i publikujecie?

                  O takich prawdach objawionych, podawanych na tacach, myślałem.
                  Nie o przemyśleniach, które można w określony sposób interpretować.



                  To była bardziej uwaga na marginesie, częściowo tylko dotycząca tekstu z
                  pierwszego postu...
                  Żeby nie było nieporozumień...
    • cossa Re: Dzieci uczą się tego, czym żyją: 09.06.04, 15:22
      a bo najogolniej:
      przez pierwsze lata
      przegladamy sie w oczach ludzi tuz obok nas
      (najczesciej rodziny)
      i wydaje sie nam, ze to
      wlasnie jest caly swiat :)

      pozdr.cossa
Pełna wersja