Praca w korporacji

29.01.12, 18:48
Czy zyski z pracy w korporacji warte są stresu i zgody na dyspozycyjność i poświęcenie dużej części swoich sił? Co o tym myślicie?
    • 7zahir Re: Praca w korporacji 29.01.12, 18:55
      Jeżeli taka praca byłaby ciekawa i dawałaby mi satysfakcję,
      to chciałabym ją bez wzlędu na finansowe zyski.
      Wydaje mi sie, że Ty się jej boisz, więc nie zawracaj sobie nią głowy.
      • mona.blue Re: Praca w korporacji 29.01.12, 19:06
        7zahir napisała:

        > Jeżeli taka praca byłaby ciekawa i dawałaby mi satysfakcję,
        > to chciałabym ją bez wzlędu na finansowe zyski.
        > Wydaje mi sie, że Ty się jej boisz, więc nie zawracaj sobie nią głowy.
        >

        Pracowałam kilka lat w dużej medialnej korporacji, potem kilka lat w amerykańskiej korporacji i wiem, z czym się to wiąże. Swego czasu wypaliłam się.
        Teraz mam mieszane uczucia - z jednej strony pociąga mnie możliwość pracy w stowarzyszeniu non-profit, które pomaga osobom niepełnosprawnym - ale to nie moja działka zawodowa, a z drugiej strony praca w zawodzie - chyba też jestem bardziej odporna na stres niż te kilka lat temu.
        • 7zahir Re: Praca w korporacji 29.01.12, 19:09
          Podejmij decyzję w zgodzie z sama sobą.
          Nie ma nic gorszego jak praca, ktorej sie nie lubi.
          • sabinac-0 Re: Praca w korporacji 30.01.12, 14:05
            7zahir napisała:

            > Nie ma nic gorszego jak praca, ktorej sie nie lubi.
            >
            Jest. Brak pieniedzy na zycie.
            • mona.blue Re: Praca w korporacji 30.01.12, 14:23
              sabinac-0 napisała:

              > Jest. Brak pieniedzy na zycie.
              >
              Pieniędzy na podstawowe rzeczy mi nie brakuje, gorzej jest tylko, jak coś sie zepsuje i potrzebna jest od ręki większa suma pieniędzy. No i czasem łapie sie na tym, że patrzę z zazdrością na innych przy kasie w supermarkecie - na jakie rzeczy moga sobie pozwolić.

              Wczoraj czytała Twój Styl i artykuł o rozwiedzionych Polkach. Miałam mieszane uczucia jak czytałam o jednej pani, która zarabia ponad 4 tys., ma 700 zł alimentów i narzeka, że jej brakuje (pisała zresztą o zastrzykach z botoksu czy o szpilkach od znanych projektantów).
              • sabinac-0 Re: Praca w korporacji 30.01.12, 16:56
                mona.blue napisała:

                > Pieniędzy na podstawowe rzeczy mi nie brakuje, gorzej jest tylko, jak coś sie z
                > epsuje i potrzebna jest od ręki większa suma pieniędzy. No i czasem łapie sie n
                > a tym, że patrzę z zazdrością na innych przy kasie w supermarkecie - na jakie r
                > zeczy moga sobie pozwolić.
                >
                Pojecie "godnego zycia" oznacza miedzy innymi posiadanie odpowiednich rezerw na czarna godzine by moc np. w razie naglej awarii pralki lub komputera zwyczajnie pojsc i kupic nowy, bez narazenia sie na ruine i debet.

                No i milo jest czasem pozwolic sobie na lepszy ciuszek, markowy kremik, wyjazd itp.

                > Wczoraj czytała Twój Styl i artykuł o rozwiedzionych Polkach. Miałam mieszane u
                > czucia jak czytałam o jednej pani, która zarabia ponad 4 tys., ma 700 zł alimen
                > tów i narzeka, że jej brakuje (pisała zresztą o zastrzykach z botoksu czy o szp
                > ilkach od znanych projektantów).
                >
                Prawdopodobnie w porownaniu ze standartem zycia jej bylego i tak ma niewiele.
                Przywyklo sie twierdzic, ze mezczyzna potrzebuje majatku i prestizu, kobiecie zas do szczescia powinna wystarczyc izba, dzieci i troche strawy od czasu do czasu.
                Stad te oburzone glosy ze "tyle ma i jej malo, co za harpia" i kazania by brac przyklad z mieszkanek PGR-u co nie uzywaja botoksu, kremow i innych "fanaberii" (nawet mydla), twarze maja jak ziemniaki na wiosne... i zyja. Jakos nikt nie ma pretensji do facetow, ze nie wystarcza im sledz i wola kawior.
    • jedr-ek28 Re: Praca w korporacji 29.01.12, 18:57
      Ja pracuję w korporacji, ale się nie stresuję. Biorąc pod uwagę zyski, bardzo sobie tę pracę chwalę.
      • mona.blue Re: Praca w korporacji 29.01.12, 19:07
        jedr-ek28 napisał:

        > Ja pracuję w korporacji, ale się nie stresuję. Biorąc pod uwagę zyski, bardzo s
        > obie tę pracę chwalę.

        A nie stresują Cię terminy i nacisk na jakość, dyspozycyjność?
        • to.niemozliwe Re: Praca w korporacji 29.01.12, 19:18
          Mona, a jak pracujesz na tzw. "swoim", to nie musisz byc dyspozycyjna? Nie musisz pracowac czasem po godzinach, albo w stresie?
          • katinka6 Re: Praca w korporacji 29.01.12, 19:49
            W TV jest taka bzdurna reklama, w której kobieta stwierdza, że zdecydowała się założyć własną firmę, ponieważ chce mieć więcej czasu dla siebie i bliskich. I tak się zastanawiam, kto jest w stanie w to uwierzyć...

            Praca w korporacji może nauczyć bardzo dużo pod wieloma względami i gdybym miała możliwość wyboru, zdecydowałabym się na nią.
    • caloka Re: Praca w korporacji 29.01.12, 21:10
      mona.blue napisała:

      > Czy zyski z pracy w korporacji warte są stresu i zgody na dyspozycyjność i pośw
      > ięcenie dużej części swoich sił? Co o tym myślicie?

      Nie mam osobistych doświadczeń, ale znam jedną osobę, która miała taką pracę.
      Po pół roku była cieniem człowieka z depresją. Obecnie ma inną pracę, zarobki dużo niższe, ale radosnych 10 kilo więcej:)
      Chociaż zastanawiam się, czy to nie jest też przypadkiem kwestia psychiki: silniejszej bądź słabszej.
      :) Może po prostu to jest tak, że nie każdy się do tego nadaje:)
      Zresztą tak by wynikało, z tego co np. napisał Jędrek:)

    • mona.blue Re: Praca w korporacji 30.01.12, 14:12
      Przesłałam kilka CV w sobotę, dziś dzwonili z jednej firmy pośredniczącej na wstępny wywiad. Trochę mnie to kusi, ale mam jeszcze problem, bo musiałabym zorganizowac opiekę dla niepełnosprawnej córki.
      I nie wiem, czy nie lepiej najpierw skończyć studia podyplomowe, a z drugiej strony dość mam już tego oszczędzania na wszytkim i martwienia sie debetem.
    • cynta Re: Praca w korporacji 31.01.12, 15:43
      Oswieccie mnie! co oznacza to tytulowe sformulowanie? Co to w/g polskich standardow jest "korporacja"? i dlaczego moze byc zle w niej pracowac? Cos mi sie wydaje ze to cos zupelnie odwrotnego niz w calej reszcie swiata, jak debet zreszta... hehe!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja