'dziwny' brat

08.02.12, 18:34
Miarka sie przebrała, muszę poszukać pomocy dla brata.
Ale od początku: on ma 30lat, jest po maturze, jest totalnie niezaradny życiowo - nie potrafi poszukać sobie pracy, daje się robić na szaro - jest nie asertywny, ot taka dupa;). Kazałam mu iść do pracy do McDonaldzie, tam przyjmują jak leci... Jak skończą mu się pieniądze (zazwyczaj ok.20tego a wypłata jest 10tego) stołuje się u mnie. Ostatnio nastukał 9 mandatów za jazdę metrem bez biletu, czym się nie pochwalił, generalnie schował mandaty i dla niego nie istnieją... Relacje z kobietami - czysty obłęd. Jest przystojny, więc panny na niego leca. On zakochuje sie na zabój, a jak one odchodzą to wpada w depresję, z której nie może wyjść - no i gnębi te dziewczyny-chodzi za nimi, wydzwania, sledzi, wpada na nie niby przypadkiem, a potrafi godzinami kręcić się przed blokiem. Boję się, że kiedyś napyta sobie biedy :( i trafi za kratki. Co zrobić, gdzie szukać pomocy? A może to nie zaburzenie a ja nie mam dystansu?
    • marzeka1 Re: 'dziwny' brat 08.02.12, 19:23
      Każda zwiewa, bo tylko nienormalna chciałaby być z tak nieogarniętym życiowo facetem co z tego, że przystojnym, jak widać czar trwa krótko i szybko pęka.
      I nie, nie jest normalne, aby "coś z tym zrobić" chciała siostra 30-latka, a nie sam 30-latek.
    • cotbus76 Niepokojące jest ta jego nieumiejętnośc 08.02.12, 19:29
      kończenia związków z kobietami. To co robi może być potraktowane jako nękanie czyli stalking a od niedawna to jest już przestępstwo. Wystarczy, że któraś kobieta nie wytrzyma psychicznie i złoży doniesienie i kłopoty gotowe.
      A tak przy okazji on wcale nie jest niezaradny życiowo. Wręcz odwrotnie. Przecież on sobie żyje beztrosko a ty się przejmujesz czy będzie miał co jeść, pocieszasz gdy cierpi a jak podejrzewam gdyby miał problemy prawne szukałabyś dla niego pomocy a on... by sobie spokojnie żył dalej beztrosko.
      Bycie pierdołowatą safandułą to może być bardzo prosty sposób na wygodne, bezstresowe życie na cudzy koszt.
      • natalinkab Re: Niepokojące jest ta jego nieumiejętnośc 08.02.12, 20:56
        Kiedyś napyta sobie biedy... A kiedy coś mu się nie udaje on zawsze widzi jedno rozwiązanie - zawsze ostateczne. Ręce mi opadają...
        • cotbus76 I to jest właśnie jego metoda manipulacji Tobą :( 08.02.12, 21:03
          Taka osoba jak Twój brat nigdy sobie nie zrobi krzywdy, lecz za to świetnie zdaje sobie sprawę, że dla Ciebie taka groźba jest realna a to już klucz do Twojego portfela, lodówki i pudełka z chusteczkami gdy trzeba się wypłakać. Nie mówię, że on to robi świadomie z wyrachowania. On prawdopodobnie bardzo Cię kocha, lecz to egocentryk lub egoista przy tym niedojrzały i rozpuszczony przez Ciebie a wcześniej pewnie przez rodziców jak dziadowski bicz.
          • natalinkab Re: I to jest właśnie jego metoda manipulacji Tob 08.02.12, 21:17
            zapewne masz rację, dobrze czasem spojrzeć z innej perspektywy na sytuację. Czyli to nie zaburzenia psychiczne a zwykła niezaradność życiowa:( Dzięki za odpowiedzi!
            • to.niemozliwe Re: I to jest właśnie jego metoda manipulacji Tob 08.02.12, 21:24
              A on nie jest troche zapozniony? Wczesniak?
              Trudnosci z utrzymaniem pracy, niezdolnosc do planowania wydatkow, chowanie w szuflade mandatow, chyba infantylne podejscie do zwiazkow z kobietami...troche tego sporo jak na 30-latka.
              • natalinkab Re: I to jest właśnie jego metoda manipulacji Tob 08.02.12, 21:31
                urodzony o czasie, ale zawsze byl inny - mial swoj swiat - spiewal i zyl z glowa w chmurach... miał problemy w podstawowce, nawet musial powtorzyc pierwsza klase - bo odstawal od dzieci. Potem poszlo i nawet zdal mature. Ale jego niedojrzalosc mnie przeraza.
                • cotbus76 Ja Cię nie chcę straszyc, ale współpracuję z 08.02.12, 21:37
                  ośrodkiem wsparcia dla osób z zaburzeniami psychicznymi i historia niepowodzeń szkolnych Twojego brata i jego infantylizm połączony z oderwaniem od rzeczywistości jest dziwnie zbieżny z historiami bardzo wielu podopiecznych tego ośrodka. To może być trudne, ale moim zdaniem powinnaś przemyśleć namówienie go na kontakt z lekarzem specjalistą lub chociaż psychologiem. Choć oczywiście może przesadzam i tak jak pisałam wcześniej ma po prostu wyuczoną bezradność życiową.
                • to.niemozliwe Re: I to jest właśnie jego metoda manipulacji Tob 08.02.12, 22:21
                  A jak przyjaznie z facetami? Koledzy?
                  Pomaga cos rodzinie? Troszczy sie?
                  • natalinkab Re: I to jest właśnie jego metoda manipulacji Tob 09.02.12, 00:05
                    Kolegę ma jednego - jeszcze z czasów dzieciństwa - ale to kontakt już bardziej wirtualny i sporadyczny, bo kolega za granicą. W pewnym momencie zerwał wszelkie kontakty z innymi kolegami, których krąg był też nieduży (trzech, czterech). Do rodziców nie ma potrzeby dzwonić, ostatnio kupiłam mu bilet, żeby pojechał do rodziców - i żeby nie było, to kupiłam mu bilet bo chciałam mieć kilka dni "wolnych" od wizyt brata.
                    Przemyślałam pod wpływem Waszych wypowiedzi tą sytuację i jest ona dziwna - aż dziwię się mojemu mężowi, że nigdy się nie sprzeciwił.
                    Chyba ja też powinnam porozmawiać ze specjalistą :/.
                    • cotbus76 To naprawdę dobry pomysł. 09.02.12, 08:02
                      Początkowo z Twoich postów wynikało, że Twój brat to jak pisałam nierzadki przypadek osoby, która z manipulowania rodziną i/lub innymi osobami z otoczenia przy pomocy swojej wyuczonej bezradności życiowej zrobiła sobie sposób na wygodne, bezstresowe życie.
                      Później zaczął się wyłaniać bardziej niepokojący obraz, z którego wynika, że w całej sprawie jest coś więcej. Nie ma co dramatyzować, ale lepiej pogadać z kimś kto fachowym, chłodnym okiem będzie umiał spojrzeć na sytuację i ocenić czy rzeczywiście Twojemu bratu nie jest potrzebna pomoc specjalisty. Trzymam kciuki za Ciebie i brata, bo niezależnie jak się sprawa zakończy każde rozwiązanie będzie na pewno trudne i kosztujące sporo stresu i najprawdopodobniej czasu :)
    • lifeisaparadox Re: 'dziwny' brat 09.02.12, 18:57
      No ale czego chcesz się dowiedzieć? Skoro Twój brat już od początku był inny i nawet w pierwszej klasie został potraktowany jak ósmy pasażer nostromo, to czy można mówić o czymś więcej?
      Skoro intelektualnie jest zdolny żeby zdać maturę, skończyć średnią szkołę, to wydaje się że jest jedynie specyficzny w swoim zachowaniu.

      Stąd awersja choćby do znalezienia pracy i znalezienia się w miejscu w którym znowu poczuje się jak w tej pierwszej klasie podstawówki. Dziwny, niechciany, odrzucony.

      Skoro z czymś można pracować, to z jego postawami w interakcjach społecznych, nad ich poprawą. Tym zajmują się psycholodzy w swoich gabinetach.
      Z kolei też istotne jest uzyskanie osobistego komfortu, zelżenie w potrzebie uzyskania akceptacji, uznania, reputacji w oczach społeczeństwa. To jest najbardziej stresujące dla kogoś z takimi doświadczeniami jak Twój brat, a jeśli wszyscy w koło szukają nic tylko kolejnych szczebli awansu społecznego jako jedynej znanej sobie formy dogodzenia sobie, to dla niego to jest tylko większa trauma a nie żadna pomoc w uzyskaniu komfortu.
      Psycholodzy też zajmują się dokształcaniem w umiejętnościach realizowania swoich potrzeb lub odkręcania nieumiejętności ich uzyskania.
      • hatroha Re: 'dziwny' brat 09.02.12, 19:39
        Proste, wypie...ć jegomościa na pole, niech żyje w kartonie, pod mostem etc.
        • cotbus76 Re: 'dziwny' brat 09.02.12, 19:45
          Dla normalnego człowieka nie pozbawionego empatii zrobienie czegoś tak drastycznego raczej nie wchodzi w grę, dlatego nie ma w takich sprawach prostych rozwiązań.
          Poza tym punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja